| Statystyki |
Osóbki, które wpadły i wypadły:
5741
|
Osóbki, które zostają na dłużej:
996
|
|
Osóbki, które zostały, by przeglądać moje życie:
39
|
|
| O mnie |
 |
| UsieQ |
|
Tarnów |
| Wiem, że chce żyć choć czasem nachodzi mnie wątpliwości... Chcę czerpać radość z każdego dnia. Chce wykożystać każdą szanse... Bo gdy wszystko już się skończy, chcę odżyć na nowo... |
| Ja... To ja... Chyba... Wiecie różne są osoby na świecie... Jestem jedną z nich... Inna, wyjątkowa, jedyna taka... chyba... |
| Zobacz mój profil |
|
Księga gości
Tak, więc jestem dziewczyną, zwykłą, ze swoimi zasadami !!! Nigdy nie mów nigdy !!! ha!! Kocham świat, kolory, niebo, chmury, lekki i mroźny wiatr, deszcz i burzę !!! Więc jestem typową panną z głowąw chmurach, baśniach i fantastyce !! Tyle Wam wystarczy!!! Ba!! Musi ;P
Czym się isteresuję ..??
Światem ... ogólnie rzecz biorąc, ale to chyba jak każdy ;)))
Muzyką
-ostatnio gra mi w słuchawkach :
Carter Burwell
Paramore
Muse
Akon
Taylor Swift
Robert Pattinson
A Change of Pace
Beyonce
The Veronicas
The Maine
Simple Plan
Gabrielle
Hope
Oraz trochę polskiego hip-hopu (przyznaję się bez bicia;)
Pih
Sokol & Pomo (bez "bede brał Cie" nie lubie tej piosenki ale np. "boja sie" jest super;))
Djobel & Dj Celownik
Familia Hp
Kino (zawsze jest częścią mojego serca ;)
Książki ( czym by było życie bez nich ?? ;))
Poezja ( oj kartka przyjmie wszystko ;) O mnie ??
COś o mnie ;DD Ja ... Tak, więc jestem dziewczyną, zwykłą, ze swoimi zasadami !!! Nigdy nie mów nigdy !!! ha!! Kocham świat, kolory, niebo, chmury, lekki i mroźny wiatr, deszcz i burzę !!! Więc jestem typową panną z głowąw chmurach, baśniach i fantastyce !! Tyle Wam wystarczy!!! Ba!! Musi ;P
| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
|
|
|
;)
niedziela, 23 październik 2011, 23:42
|
Gdyby jednak dało się zapomnieć,
przejść do normalności i odpuścić ..
pokazałabym Ci drogę
i gwiazdy stały by otworem przed nami;)
Niestety nie wszystko jest takie jak chcemy.
Kiedyś może coś sobie wyjaśnimy ..
może skończy się ten czas?
Choć ja tego nie chce.
Jakoś się tak składa,
że nie mam ani odrobinny weny.
Nawet pół słowa ..
ale znalazłam na to sposób;)
Kocham ten stan i to miejsce, wiem, powtarzam się;)
Branoc!!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Powoli wracamy ..
poniedziałek, 03 październik 2011, 20:42
|
www.youtube.com/watch
www.youtube.com/watch
'To co najważniejsze ..'
W;***
Minął miesiąc ..
postaram się wrócić ..
choć czas nie jest moim przyjacielem ;p
Nie mamy czasu na nic, a jednak jest na wszystko?
haha!!
Jest wspaniale co już wiecie.
Nie mam nawet ochoty na niezwykłe myśli,
bo chce mi się spać ...
za dużo pracy ?
Przywykne!
Już jest stały net, więc powinnam się pojawiać;)
Nie zapominajcie o mnie.!
Ja o Was pamiętam;)

Latamy!!
Tęsknie na każdym oddechem tam,
a nie jestem w stanie oddać żadnego z oddechów tu!
Niezwykłe ..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nowy początek!
poniedziałek, 12 wrzesień 2011, 14:11
|
www.youtube.com/watch
Wczorajsza burza była wspaniała ..
Wczorajszy Berlin mnie zachwycił!!!
Niebo mieniło się kolorami,
a ja co jakiś czas krzyczałam od grzmotów i błyskawic.
Niezwykły wieczór, dzień, tydzień ..
Miliony wrażeń, które chłone jak gąbka wodę ..
Tu nic nie jest zwykłe.
Wszystko jest moje.
Chcę tego.
Tak oddychać.
Tak żyć.
Tak kochać!!

Sylwucha, Iv, Wela.
3 wspaniałych w nowych czterech ścianach!
Mieszkanie oblane.
;)
Czasem mam problem ze składaniem słów,
z opisywaniem tego co tu ..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
bez kolorów...
środa, 07 wrzesień 2011, 23:03
|
Berlin ...
Charlottenburg.
Niemożliwe, że tu jesteśmy ..
że jest wspaniale.
dziwne uczucie ..
spokój i niezwykłe emocje.
'... Jeśli nie dzielisz włosa na czworo
i nie stawiasz sobie stu pytań dziennie,
jeśli nie masz cienkiej skóry,
jeśli wolisz brzdąkanie zamiast muzyki,
zadowolenie zamiast dzikiej radości,
flirt zamiast zwariowanej miłości,
pieniądze zamiast duszy ...'
właśnie tak tu jest ..
zadajemy sto pytań dziennie,
dzielimy włos na cztery,
wszystko jest dzikie, pierwsze, nasze ..
Dzień 7.
Pierwszy tydzień minął.
Pierwsze kroki nowego życia.
Zdjęcie jak zgram .. ;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Kończymy naszą drogę, czas na nowy tor!!!
środa, 24 sierpień 2011, 12:59
|
www.youtube.com/watch
Tak wiem!
Nie ma mnie ..
Ale doskonale zdajecie sobie sprawę,
że to nie koniec świata?
 
Urodziny Eweli 18 i obok moje 19!
Kocham każdą chwile razem!!
Mam ochotę wrócić ..
dajcie mi jeszcze tydzień.
Ostatni tydzień tego życia!
 
Kraków i knajpuraaaa ..
Już znam swój pierwszy projekt filmowy.
Już go widzę ..
całego!!
Mam temat, miejsce, historie, wszystko!
Skompletuje sprzęt i powstanie pierwsze dzieło pod moim nazwiskiem;)
hahahahaha!!
Naprawdę chce to robić!
Chcę być filmowcem .. chcę zaangażować się w sztukę, w taki właśnie sposób.
Chyba zawsze tego chciałam ..
zobaczymy co będzie, ale zawsze będzie dobrze;)
 
Urodzinki 19 i 18 :D
Zastanawialiście się co po Was zostanie?
Co chcecie przekazać światu ..?
Nie wystarczy mi normalne życie ..
ten świat.
Zbyt dużo w nim rzeczy, które mnie denerwują, których nie znosze.
Jest zbyt okrutny.
Stworzę własne wizje..
To będzie tylko moje!
Wspaniałe!
 
Koniec szkoły i grill dla Eweli!
Zacznynam kolejny rozdział,
który jest początkiem wielkiem przygody..
Zaczyna się tu, w zaścianku świata..
a skończy ..? Gdzieś .. TAM, tam gdzie dotre ;)
Odwaga jest mi chyba potrzebna, a posiadam jej dużo;)
Tak w ogóle nie będę sama!
We dwie podbijemy każdy szczyt!
Niesamowite ..
jak to się zmieniło ..
obróciło ..
jeszcze niedawno byłam sama i przerażona.
Dziś w ogóle nie przypominam tamtej osoby..
jest tak daleka i tak różna!
 
Dawno temu w Maranto .. i Karrraa!
Zastanawiam się czy cztery lata tutaj kończą się .. ?
To miejsce pomogło mi zatrzymać wiele wspomnień, które przemijają.
Pomogło mi poradzić sobie z sobą!!!!
Dziękuję.
Dziękuję sobie, że któregoś dnia założyłam to miejsce,
dziękuję Wam, że choć w częście zostaliście;)

Kocham!!!! M! W! E!
Wszyscy przejdziemy na wyższy poziom ...?
Oby!
 
Wspaniałego dnia!!
P.s. Dużo zdjęć .. bo .. kończy się nasz czas razem .. tu .. ;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Kolejny raz bez oddechu .. ;)
środa, 10 sierpień 2011, 11:14
|
www.youtube.com/watch
Czasem nie wiem jak łapać oddech,
ale radzę sobie - to też potrafi czegoś nauczyć;)
Iść tylko z podniesioną głową ..
tylko razem.
Sama nie wiem co czuję ..
sama nie wiem kim w obecnej chwili jestem ..
'Żyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza
i krzyczych 'chwilo proszę bądź wieczna'!!'
Właśnie ..
nie powstrzymasz mnie;)

Niezapomniane .. ;)

Kocham każdą naszą chwile!
Choć to koniec ich jak na razie, to nadal w Nas wierzę!
;)
P.s. Nie wiem jak oddychać. Nie dziś.. |
|
Komentarzy:
1
|
|
Jestem, bez obaw;)
czwartek, 04 sierpień 2011, 18:01
|
www.youtube.com/watch
Brałam się już pare razy do notki.
Mam przestój, wybaczcie.
Nie pisałam miesiąc?
Kompletnie przypadkiem piszę dziś..
Wiecie, że moja obsesja na punkcie pożegnań wzmaga się, gdy wiem, że nadchodzi koniec..
Teraz tak jest ..
zaczynam się bać mimo radości i pozytywnych emocji ..
Wolność ..
jest trochę przerażająca ..
Do znów.
W końcu mam zamiar wrócić;)
;) |
|
Komentarzy:
0
|
|
Szczęście w czystej i prostej postaci. Zwykłe, pospolite szczęście. Aż wstyd, że nie płaczę z radości!
poniedziałek, 04 lipiec 2011, 12:02
|
www.youtube.com/watch
Jestem mistrzynią mistyfikacji i kłamstwa!
Potrafię utworzyć utopię, fikcję!
Złudzenie, w które wierzą wszyscy!
Kocham tą całą rzeczywistość!
Jestem pogodzona z samą sobą..
Co dziwne od dłuższego czasu nie mam problemów z sobą.
Rozumiem siebie.
Jasne, mam gorsze dni.
Ale w porównaniu z tym stanem, jaki w tej chwili mnie ogarnął ..
te złe dni są niczym.
Marnym puchem!
Cała atmosfera, która rozprzestrzenia się u nas w domu ..
wszystko co dzieje się we mnie..
jestem szczęśliwa.
SZCZĘŚLIWA!
Jeszcze 9 wraca moja Karola, za którą tęsknie całym sercem!
Jeszcze jutro przyjeżdża Ewelina!
A co jest dziwne, przez ostatnie 4 dni przechodziliśmy koszmar,
a i tak wszystko jest ok.
A i tak radość, która nas przepełnia pokonuje wszystko!
WSZYSTKO!
Nie wiem czy coś może pobić ten czas..
nawet nie umiem opowiedzieć i ubrać w słowa mojej radości.

Uwielbiam swoje życie.
Bez powodu.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
Nieopisywalne ..
sobota, 02 lipiec 2011, 00:15
|
Nieopisywalny stan świadomości..
Mocniej czuję, odczuwam, wszystko jest wyraźniejsze, żywsze!
Chcę w tym utonąć!
Zbyt wiele się dzieje.
Słowa nie starczają do opisywania niezwykłej codzienności.
Nic nie jest proste, ale to nic.
Poradzę sobie.
Dziwne uczucie ..
to serce wyrywające się z klatki piersiowej,
jakby wybuchało!

Niekończąca się walka trwa.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Już sama nic nie wiem ..
piątek, 24 czerwiec 2011, 10:18
|
www.youtube.com/watch
Raz pokazała Ci świat, którego nigdy nie widziałeś.
Pewnie nie powinieneś go zobaczyć.
Czasem mówiła słowa, które nie powinny zaistnieć w jej ustach.
Pewnie nie powinna tego robić.
Raz okradła niebo z gwiazd, które nie należały do niej.
Pewnie nie powinno się to stać.
Za każdy razem jej oddech przyśpieszał, a głos się łamał.
Czuła, że właśnie tam powinna stać, być, kochać i czuć!
Była pewna wszystkiego.
Była panią czasu i świata.
...
Któregoś dnia po prostu się nie obudziła.
Przestała istnieć..

No to cześć;)
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Niekończąca się nadzieje jest niezwykłą szansą na wyjście z opresji..
wtorek, 07 czerwiec 2011, 00:50
|
| |
|
Komentarzy:
0
|
|
Niekończąca się nadzieje jest niezwykłą szansą na wyjście z opresji..
wtorek, 07 czerwiec 2011, 00:49
|
Napisałam całą notke, nie dodało się nic. Cholerna nteria i opera!!! Grrrrrr!!!!!!!!!!!!! |
|
Komentarzy:
0
|
|
wtorek, 07 czerwiec 2011, 00:44
|
|
|
Kolejny dział za mną.
piątek, 27 maj 2011, 02:31
|
www.youtube.com/watch
śmiejcie się, ale ja Pat i Welka we wtorek ok. 22 tańczyłyśmy do tego w drodze do samochodu jak głupie ..
a dziś szukałyśmy tego pół dnia! I nie trzęś tu tyłkiem przy takim rytmie!!:D
Mam takie zaległości u Was, że nie wiem od czego zacząć ..
Może od tego, że matury za mną wszystkie z dobrym wynikiem .. prznajmniej tak myślę ..
Impreza 20 maja się odbyła i była niesamowicie dziwna, a bawiłam się wyśmienicie
i co dziwne pierwszy raz od pół roku nie kłóciłam się ze starszym bratem! :D <dumna>
W niedziele odbyły się tarnowskie juwenalia i jestem szczęśliwa, że wybrałam się na nie.
Osobiście jakoś nie słuchałam na co dzień SGM i Kamila Bednarka,
ale to jak mnie kupił tym koncertem .. to jak porwał całą publikę i jak mi się podobało.
Miałam ochotę wycałować i wyprzytulać wszystkich!
Taką energie i same pozytywne fale przysłali chłopaki, że nie mogłam się opanować
i darłam się w niebogłosy!
Jestem szczęśliwa, że byłam tam, słyszałam i bawiłam się z Welką!
Poważnie chłopaki z SGM kupili moje serducho, a mnie rozłożyli na łopatki!
O!
Dalej był poniedziałek, którego chyba nie pamiętam .. ?
hahaha!
Dziś jest czwartek ..
We wtorek byłam w kinie na Piratach i akurat ta część mnie nie porwała.
Mieliśmy dobry skład: Ja, Welka, Meg, Marti i Pata z R.
No.
Welka znów została na noc, dziś pojechała ok. 18, a ja poszłam stanąć w knajpurze;)
Chyba pójdę jednak spać ..
Branoc.
Mam nadzieję nadrobić zaległości tu;)
Spijcie dobrze.

20.05.2011.
Kocham każdy moment, który przeznaczamy na cieszenie się światem, życiem i sobą!
Mar, ja i Welka!
Paluszki, piwo, chipsy, wódka i paluszki?
Zaciesz i radość!
Kocham ten stan!!!
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Czasem tak bywa .. nie walcz z tym ..?
wtorek, 17 maj 2011, 00:35
|
www.youtube.com/watch
Czuję jak ściska mnie serce! Nie mogę znieść tej tęsknoty, która pojawia się w moim wnętrzu przed obawą .. nie mogę znieść tęsknoty!
Jakbym już wybrała i zostawiła wszystko za sobą ..
jakby nie było ich wszystkich, a te silne uczucia zżerały moje serce!
Nie chcę tęsknić ..
chcę ich przy sobie! Wszystkich!
Jestem uzależniona od oddechów z nimi.. od wszystkiego z nimi ..
Boję się, że zniszczę każdą relacje ..
Mam tak, że nie jestem w stanie powiedzieć słowa. Jakby nie wyrażały nawet ułamka tego co chcę powiedzieć i tego co czuję! Rozdziera mnie to.
Bo Kara .. wydaję mi się, że ona rozumie.
Wszystko co z nią jest tak rodzinne i tak prawdziwe, że nie ma prawa się rozwalić. A kiedy ją widzę .. moje serce wydziera się na mnie bym go więcej nie raniła! Bo chcę jej tu! Chcę naszych nocy, dniu i naszych chwil!!! Chcę by było jak kiedyś! Żaden problem nie został nieobgadany! A teraz ..
Nie chcę nawet myśleć jak ją kocham, jak tęsknie i jak sobie z tym nie radzę..
Kolejny raz zauważyłam jakim przywilejem jest życie w tym bagnie.
Jak chroni mnie przed choć jednym spadkiem w dół.
Niedawno przerażało mnie życie .. przyszłość.
Ale ta patologia, ten syf, ten mój idealnie nieidealny i paskudnie piękny świat sprawiły, że poradzę sobie ze wszystkim.
Bo kto jak kto, ale ja musiałabym być prze cipą by nie poradzić sobie z życiem.
Mam takie zaplecze psychiczne, fizyczne, emocjonalne .. masakra.
A tak naprawdę to nie oddałabym choć jednej chwili. Bo moje życie jest pięknym pasem wyzwań.
Uwielbiam swoje życie. Swój świat i przestrzeń, która rozbłyska przy kolejnych przeciwnościach. Moja siła zaskakuje mnie co dnia. Sama już nie wiem kiedy stwierdziłam, że uniosę prawie wszystko.
Tylko ta cholerna tęsknota..
Ona jedyna bezlitośnie łaskocze wnętrze ..
ona jedyna mnie przeraża i chyba przerasta.
Nie lubię tęsknić.
Nie radzę sobie z tęsknotą.

Jak mogę za Wami nie tęsknić .. ?
Nie tylko za Wami ..
***
Nie moge znieść myśli że kłamiesz ..
Branoc.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Wracam na stare śmiecie .. fizycznie i muzycznie;)
niedziela, 15 maj 2011, 23:55
|
www.youtube.com/watch
Nie wiem jak ogarnąć to wszystko..
Niekiedy jestem pewna, że znam rozwiązanie,
a okazuję się, że tylko oddalam się od niego.
Dziękuję za te piękne chwile z wczoraj!!
Jak to ktoś powiedział 'powracasz na stare śmiecie?'
No tak ..
Mówiąc otwarcie nie zamieniłabym na nic wczorajszego wieczoru!
Nie ważne gdzie, jak i kiedy,
ważne, że jesteście.

Sama nie wiem..
Jutro podstawa z języka, a w piątek rozszerzony..
trochę drżą mi nogi;p
Chcę oddychać tak jak wczoraj..
tego mi potrzeba!
Branoc.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Sama gubię się w swoim świecie .. a co dopiero się dzieje, jak Ty tu wkraczasz ...
piątek, 13 maj 2011, 01:31
|
www.youtube.com/watch
Minął jakoś ten czas ..
Chyba nawet zabrali księżyc .. jakby już nie oświetlał nocy. Trochę to tęgie .. skrupulatne? Może zaplanowane było wszystko od samego początku i wiadome, że na samym końcu zostanie właśnie tak. Ja, kartka i pusty pokój. Nawet moje ściany zniknęły.. Niesamowite jaką siłę mają słowa, które wypowiedziane w złym momencie i do złej osoby potrafią wywołać piekło. Niszczą życie, świat, a czasem zdarza się, że zabierają serce .. dobrze, że dusza została!
Sama nie wiem ..
Siedzę tu już ponad godzine i zastanawiam się czy można cokolwiek naprawić..
Oddychać pustką .. zwykłym, nieistniejącym niczym.
W końcu czuję, że wszystko wraca do normy z W.
Jest moim Słońcem!
I w sumie dziwnie jest o 1.20 pisać na poważne tematy .. oczywiście przez sms!
Śmieszne też są! :D Jakby to inaczej!
Dobra, spać.
Branoc.!

No to siema.?!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Powiedz mojemu światu by trochę zwolnił .. powiedz by był spokojniejszy, nie chcę zginąć w tym chaosie, nie dziś..
poniedziałek, 09 maj 2011, 00:24
|
www.youtube.com/watch
Nie jestem pewna czy teraz chcę wiedzieć co się wtedy stało .. czy ta część, którą zapomniałam powinna powrócić. Wiesz .. odpowiadam sobie w myślach na pytania, które wiecznie któreś z nas zadawało .. tak dla Twojej wiadomości to nie do końca znam na nie odpowiedź. Tylko, że nie chcę wywoływać większego zamieszania w mojej głowie. Gdybym dostała szanse na cofnięcie czasu .. tak na prawdę to nie wiem czy bym cokolwiek zmieniała. Dobrze wiemy, że cierpienie nas buduje. Choć denerwuję mnie to, że nie mogę zapomnieć czasem mi to pomaga. Tylko czasem.
Ktoś mi powiedział, że kwestią naszego honoru i dobrego wychowania jest utrzymanie przyzwoitej relacji. Nie wiem czy któreś z nas miało na to 100% wpływ. Gdyby to całkowicie zależało ode mnie ..
Szkoda, że nie do końca wiedziałam kim jesteś. Szkoda, że nie poświęciłam więcej czasu na zadawanie precyzyjnych pytań.. bylibyśmy teraz w innych miejscach - emocjonalnie - to pewne. Ale dobrze wiemy jaka jestem .. do idealności mi daleko, z resztą Tobie też.
Mogłabym już się dowiedzieć kim jestem. W tym jednym życie mogłoby mi odpuścić czy też pomóc. Czasem mam już dość ..
Jutro ustny polski ..
Wielką improwizację w stylu Ewy czas zacząć!
Po tym zostanie już tylko pisemna podstawa i rozszerzony z niemca i tak samo ustny.
20 ostatni egzamin;)

No to dobrej nocy;)
Trzymajcie za mnie jutro kciuki między 16 a 17,
nie wiem o której dokładnie;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zapomnij, że kiedykolwiek budowaliśmy razem rzeczywistość. Powstał nowy świat;)
sobota, 07 maj 2011, 00:16
|
www.youtube.com/watch
Może okaże się, że wcale nie ma nas .. jestem tylko ja i moja głowa? Jak bardzo chciałabym wierzyć, że jednak coś istnieje. Ten cały zamęt powstał przez nagromadzenie złych emocji, wiesz o tym. Jednak nie ma różnicy czy wiesz czy nie .. nam już wszystko jedno. Kolejna gra zakończona? Nie wiem co myśleć o tym co było. Kolekcjonuję tyle myśli .. a nadal zbyt dużo ucieka. Uwielbiam moje zdjęcia .. muszę kupić kolorowe sznureczki i powiesić je by móc krążyć wśród chwil .. tych, które się skończyły i trwają tylko w naszych głowach. Bo nadal jest wiele rzeczy do zrobienia, do poznania, odnalezienia .. Opróżnijmy kufer z doświadczeniem i zacznijmy wszystko jak czyste, świeżę karty, bez stereotypów, przypuszczeń i strachu.
Chcę od nowa budować czas.
Nie można już odwrócić tych chorych decyzji, które często usuwały możliwości. Oddaliły nas od siebie, ale to również wiesz. Kolejny raz uświadamiam sobie gówno jakie mnie otacza. Kompletny syf stanowiący dużą część mojego świata. I mimo tysiąca głosów przeciw, dobrze wiesz, że Cie nie zostawię. Sama będę tu. Chcę tu być. Kocham ten stan świadomości, czas i miejsce.
Nie będę tego tłumaczyć. Tak jest. Zrozum .. nie mamy na to wpływu. Musiało się tak potoczyć. Trwanie nie jest dla nas, bo życie to pasja. Zanurzam się w niej i nie wyjdę do czasu osiągnięcia idealności, do osiągnięcia satysfakcji! Też to czujesz .. gdy przychodzi wieczór i razem patrzymy na ten sam księżyc. Dzieli na przestrzeń, czas .. wszystkie możliwe płaszczyzny, ale czuję, że ze mną jesteś .. jakbyś dmuchał zimnym powietrzem w moją szyję - dreszcze i ten cały stan, wszystko wraca.
Nie kocham? Nie jestem zdolna do wyższych uczuć? Wątpię. Może nie odkryłam Miłości, ale kocham. Na swój sposób. Kolejny raz będziesz czekał na dowód? Nie sprawiam już sytuacji, w których sama jestem ofiarą. Nie proszę i rzadko przepraszam, ale przecież o tym wiesz .. rozmawialiśmy o tej zmianie.
Nie miej pretensji. Nie pasują do Ciebie.
Udawajmy, że chociaż przez chwile było dobrze? Nie mów znów, że nie potrafisz. Sam chciałeś w tym trwać. Ale pamiętaj, czas się dla nas nie zatrzyma.
Pięknie dziękuję za każdy wspólny oddech.
*
Powiem Wam ..
że w każdym momencie miałam zamiar to skończyć ..
uciec.
To było dziwne i pewnie niesprawiedliwe, ale tak było.
Nie chcę kłamać.
Przecież niedawno odzyskałam swoje serce.;)

Moja straszna gęba tu!
I moja sexi nóżka:D
Uwielbiam każdy oddech z Wami!!:**
Branoc!
Ewka zaczęła uczyć się dziś pracy maturalnej,
przed chwilą ogarnęła pierwszy akapit:D
haha!
I to by było na tyle,
wspaniałej nocy!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Słońce w deszczowy dzień .. ;)
poniedziałek, 02 maj 2011, 09:31
|
Witam!
W sumie to jakoś tak coś się zmieniło znów ..
Uświadamiam sobie jak bardzo nienawidze Roberta,
jak bardzo chce wyjechać,
jak bardzo chcę zostać scenografką!
Zostane!
Uświadamiam sobie jak szybko wszystko się na mnie goi..
jak bardzo cierpie psychicznie..
jak godzę się z agresją....
mówię, że nie mogę nic zrobić, a tak na prawdę to ode mnie się zaczyna i jak na razie na mnie się kończy ..
to ja powinnam coś z tym zrobić.. ale boję się co ludzie pomyślą o nim..
Nie chce by go nienawidzili jak ja i by ktoś mu coś zrobił
więc milczę..
Głupota.
Rano byłyśmy z mamitą w szpitalu.
Hmmm...
wyniki chyba adekwatne do przebytych chemii czyli nie ma co skakać z radości..
Ale rezonans wyznaczony, wiemy co i jak ...
i w połowie miesiąca spadnie na nas jak grom wiadomośc o dalszym postępowaniu.
Z pewnością i dobra i zła wiadomość będzie zaskoczeniem ..
jak grom z jasnego nieba;)
Trudno się do czegokolwiek przygotować czy przyzwyczaić.
Ale wyboru nie mamy..
I tak oto minął rok.. ( do roku jeszcze niecałe dwa miesiące, ale dziś tak dzień;)
Rok zmagań z przerażeniem, bólem, rozpaczą, zwątpieniem ..
rok, w który wiele nauczył i pokazał.
Pozwalał cieszyć się z drobiazgów ..
Dobraaaa!
Lecę .. w środę polski podstawa i rozszerzony ..
Uh!
Damy radę:D
A teraz wiele do zrobienia mam ;)

No to impreza trwa, a moja morda do odszczału;/
Miłego dnia;)
|
|
Komentarzy:
1
|
|
I tak to .. kolejny rozdział zamknięty!
sobota, 30 kwiecień 2011, 23:56
|
***
Coraz częściej zdaję sobie sprawę,
że spadam do piekieł.
Wrota mojego dna otwierają się,
a łapczywe oddechy chcą wchłonąć mą duszę ..
co przyniesie ocalenie?
Oddalam się od Ciebie.
Kiedyś miałam Ci pokazać jak to jest
oddychać bez skazy,
nauczyć odróżniać dobro od zła,
nie pozwolić upaść.
W sumie wszystko czego potrzebowałam to Ty
i tylko jedno imię wołałam w nocy.
Mogłam pokazać jaka mogę być..
Chcę mi się śmiać za każdym razem,
gdy patrzę na fotografię w moim małym świecie.
Miejsce, gdzie problemy nabierają innych barw,
a życie kręci się wokół sztuki.
Mojej sztuki.
Nie potrafię otwierać drzwi za mną.
Jakby ich już nie było, nie mam czego szukać.
Szczęście przeminęło i powstało nowe.
Powstało nowe ..
Wiem, że czas nie cofnie się wstecz,
gna do przodu szybciej niż ja.
Raz na jakiś czas wiem, że jeszcze nie wybrałam.
Dam Ci tylko pewność,
że nigdy nie będziesz sam.
Nie oddam zapomnieniu nas.
Wiesz ..
uważam, że nie było żadnej zbrodni,
bo nikt nie umarł.
Żadnego ciała nie zabrakło..
tylko dusza została pogrzebana,
ona jedna.
Kto na to patrzy ..?
nie pozwól zabrać im tego ciepła,
które sprawiło, że Cie odnalazłam ..
niech ono zostanie.
Przypominając mi nas. ;)
Nie będę tego tłumaczyć. Niesamowicie szybko czas zabiera mi wszystkich. Aż strach rano otwierać oczy .. Niesamowicie szybko znika blask .. pojawia się pustka.
Nie będę tego tłumaczyć! Oddech utknął mi w połowie drogi .. i postradałam zmysły .. to było nawet przyjemne, ale przeraziło mnie.
***
W każdym momencie świeci nasze słońce ..
Nie chcę stracić mojego Mistrza!
Mojego Słońca, mojej Lepszej Strony;)
Skończyłam szkołe, dostałam dyplom,
zrobiłam imprezę końcową
i wyśmienicie się bawiłam!
UWIELBIAM MOJE DZIEWCZYNY!!!

Moja pijacka morda tu .. |
|
Komentarzy:
0
|
|
Widzisz .. po wszystkim mimo, że miało być dobrze ..;)
poniedziałek, 25 kwiecień 2011, 00:50
|
www.youtube.com/watch
No w sumie to chcę powiedzieć,
że mi przykro za swoje samolubstwo!
I tak trochę może chcę przeprosić,
ale to już nie jest dla mnie!
Wzmacniając jej życie
uodporniłam się na całą resztę.
Możesz robić co chcesz, a ja i tak już się nie boję.
Zniknęła z mojego życia dziewczynka,
którą byłam.
Pojawia się tylko przy tych, którzy potrafią ją wydobyć.
Tak prawdę mówiąc to nie wiem czego ja się bałam ..
że zrobisz mi krzywdę?
Uwielbiam cierpieć!
Powiedzmy sobie szczerzę,
jestem stworzona do tego by cierpieć.
Dzięki niemu nauczyłam się szczęścia.
No i oczywiście doceniam je.
Lubię ból.
Nie każdy oczywiście.
Nie taki jak w sylwestra.
Gdy nienawiść rozrywała moje wnętrze,
a lewa strona twarzy rozpierdalała cały łeb!
Takiego bólu nie lubię ..
fizyczny i psychiczny ..
wtedy poczułam ile jestem w stanie znieść..
bolało tak bardzo ..
wszystko.
Dotknęło granic moich możliwości.
Następnym razem mnie po prostu zabije..
i zdaję sobie z tego sprawy, chyba.
Automatycznie odskakuje od niego i robie uniki.
Nawet jak przechodzi ..
Ale wracając do sprawy,
przez to, że na nas goi się jak na psach to do moim urodzin już było dobrze.
A na studniówce nie było śladu.
Prócz psychicznego ..
Ale nie o tym miało być..
zrobiło się tak osobiście!
Grrr.;/
Ludzioki!
Zrobiłam pełny, świąteczny obiad!
Najpierw przystawki, później zupa, drugie danie
a na koniec herbata lub kawa i ciasta!
Babcia powiedziała, że jeszcze nie jadła tak dobrego schabu
i jest dumna, że je go u mnie i że ja robiłam!
Takie słowa sprawiły, że 3 dni roboty nie były już ważne;)
A dziadek zjadł 3 kawałki jednego ciasta naraz!
I gdyby nie jego oczy i mina to nie wiedziałabym o tym;p

Wszystko mi się udało znakomicie
i nawet mama siadła z nami do stołu
i zjadła odrobine żurku i schabu i sałaty oczywiście!
Święta jak najbardziej udane!
Zobaczymy jeszcze co będzie jutro ..
Tak prawdę powiedziawszy piszę to już 5 godzin ..
nie .. sześć!
Ale ..

Przeszła mi przeszłość.
Już od pewnego momentu jest inaczej..
Przeszedł mi Paweł, jak wyżej co mi może zrobić?
Zabić? Nie ma jaj, więc nie muszę się bać.
Przeszła mi Sara. Niby chciałam utrzymać kontakt,
ale jej się odwidziało, więc sajonara bejb!
A Łukasz. Łukasz też mi przeszedł.
Wszystko co było się skończyło.
Nie wspominam tego dobrze, prócz Sary.
Nie mam powodów by dobrze pamiętać Ł. czy P.
Zapomniałam o 'starych dobrych czasach' z nimi.
Oczywiście Pani S. zawsze zostanie w moim sercu, ale już na spokojnie.
W końcu dużo razem przeszłyśmy;)
Ostatnio ..
tylko parę razy.
No dobra!
Tylko raz.
W sumie nie wiem czemu.
Tak wyszło?
..
jakoś nie przepadam za takim tłumaczeniem.
Nawet wytłumaczyć się nie dało..
życie?
..
tego też nie lubię.
Dobra.
Strasznie spodobały mi się dwie sytuacje!
1. Dzwoni na skype Daniel.No to odbieram obierając buraki.
A kochany D. 'Ja pierdole! świnie zajebałaś!'
Na to ja 'dlaczego akurat świnkę?!'
myślałam, że padnę później ..;)
2. Uwielbiam chodzić do jednego mojego kolegi, szczególnie gdy debil zapomni, że ma ktoś przyjść, szczególnie jego rodzice..
No to ja jak to ja przychodzę zazwyczaj w takich momentach ..;/
We dwoje staramy się coś ogarnąć.
Ostatnio był z nami Szpak. I K. stwierdza, że nie umie zrobić prania, ja mu pokazałam co gdzie, ile, jak ustawić i poszłam do kuchni robić coś z niczego (nie potrafi robić zakupów i wiecznie ma wszystko czego akurat nie potrzeba!!;p)
Mija godzina lub półtorej, a z łazienki wychodzi Szpak z miską i praniem robi dość dziwną minę i mówi 'stary .. czy to nie jest sweter od Magdy i czy on nie był innego koloru?!'
No tak .. K. pomylił wszystko co tłumaczyłam i wybielił wszystko do takiego stopnia, że aż szok .. ja bym tak nie umiała!
Mina straszna, krzyk straszny, Ewa z nią kupowała sweter, Kamil do sklepu, kupił sobie sweter:D
Prócz tego, że M. znalazła ten stary, bo idiota go nie wyrzucił, a ten zamiast powiedzieć, że kupił podobny to się przyznał. Mina straszna, krzyk straszny, Ewa z nim była w domu, Magda do Ewy, wyżaliła się na matołka ..
Uwielbiam z nimi być i wszystko z nimi robić.;)
No.
Dziś znów cholernie głupi motylki
latały w moim cholernie głupim brzuchu,
a to wszystko szczególnie cholernie bo dla kogoś kogo już nie ma w moim życiu ..
zrządzenie losu ..?
Nie lubię tego.
No ok.
Chciałam jeszcze tyle napisać ..
ale chyba czas spać, nie sądzicie?
Miało być wcześnie i zwięźle,
a jest późno i długo;/
Cała ja!
Przypuszczam, że mi wybaczacie mój ogólny brak odpowiedzi na wszystko.
Tak wychodzi ..
Nie mam ochoty oświadczać, że wyjeżdżam poraz 3setny.
Wiecie o tym, po co tyle pytacie?!

Odpowiedni moment na sen przyjdzie,
a wtedy to co tam będzie tu,
a ja z tym, a on z tamtym,
a my w sumie razem gdzieś tam.
I skończy się porządnie, a zacznie gorzej?
No wszystko jedno bo i tak mnie tu nie będzie.
Wspaniałej nocy;)
|
|
Komentarzy:
1
|
|
I znów tu jestem ..
piątek, 22 kwiecień 2011, 00:04
|
www.youtube.com/watch
Podziwiam siebie za wygraną walkę dziś.
Za opanowanie.
A jednak rozpierdalam cały swój świat,
porządek i spokój!
Grrr;/
Chcę ciszy!
Pijana powietrzem,
rozgrzana przez słońce i wiatr;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Słońce świeci, babajaga masło kleci! :D
wtorek, 19 kwiecień 2011, 14:58
|
Jestem mistrzem w robieniu sałatek, żurku i karkówki!
:D
Mamita jutro rano jedzie do szpitala ..
miejmy nadzieję, że to ostatnia już chemia!
Humory nie są najgorsze.
Z obiema babciami już lepiej,
więc teraz zaczynam się przygotowywać na święta,
bo w te święta mam przyjąć gości na obiad w pierwszy dzień.
Noo ..
już to widzę .. ale bądźmy dobrej myśli.
Nie mogę doczekać się imprezy z okazji końca szkoły!
Muzyka nadająca rytm mojemu sercu ..
oh, przeżycie nie do opisania!
Mam piękne włosy
i dziś mam nawet dobry humor ..
Idę!
Czas nagli jak diabli,
w kieszeni drobne momety,
tara tara!:D
Aaaaa!
Robiliśmy piramide w kuchni wieszając lapme haha!:D

Już jest ciepło:D
Lubię ciepło;pp
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Obudzić się w nocy i zobaczyć ciszę świata przez brudne okno rzeczywistości ..
środa, 13 kwiecień 2011, 23:13
|
Przestrzeń ..
otchłań, której końce są zatarte.
W sumie to ja się w niej gubię ..
podążam za przedmiotami, których nie znam ..
Chyba wyrwę jedną ze stron,
purpurową ramką zaznaczę część mojej historii
i nadal trudno mi będzie zrozumiem jak można być tak samotnym ..
Zabija mnie czerń zapełniająca rzeczywistość,
a oni wciąż powtarzają, że tak powinno być..
To wszystko zabiera mi całą moją energię.
...
Czuję się jakby to było wczoraj,
zawładnęli moim światem,
niespodziewanie, jednorazowo,
trudno uwierzyć, że mogli zdewastować każdą cześć świata ..
Nawet podłogi zmieniły kształty ..
Tak powinno być, życie wciąż ciągnie mnie naprzód,
nie zaciera przeszłości i starych ran,
pozwala rozpoznawać i czuć zmiany w sobie.
Nie boję się chodzi dalej i iść samej,
mimo, iż to odbiera mi całą moją energię ..
Nagle przechodzę na drugą stronę,
czuję niesamowite ciepło.
Odejść tak daleko ..?
Gdzie roztapia się ta tafla lodu ..
Piękne i rzadkie uczucie.
Chcę częściej się tak czuć.
Jestem tak zmęczona ..
tym wszystkim.
Od dziś babcia w szpitalu, jutro operacja ..
mama na antybiotyku i jak tak dalej pójdzie to przełożą jej chemię,
co oznacza, że będzie podczas moich matur ..
Od nowa uczę się kolorów własnej tęczy.
W końcu oddycham powietrzem.
Niby nie trzymam się na nogach,
ale oddycham.
Mało co może zastąpić taką zmiane ..
Chcę Cie takiego jak kiedyś..
i siebie też taką chce!
Zabierz nas do świata,
w którym nie ma reguł
i jesteśmy jedynymi świadkami grzechu ..
Pozwól nam na szczęście ..

Dress ..
nagle Twoje wyobrażenie dnia bez skazy znika ..
i jest Ci wszystko jedno.
;)
Branoc.
Brak sił ..
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Nie wiem gdzie powinnam być ..
czwartek, 07 kwiecień 2011, 20:44
|
www.youtube.com/watch
ta gitaraa .. i jej głos.
Straszliwie mi się podoba.
Gdybym tylko potrafiła uporać się z sobą ..
na końcu drogi pewnie pojawił by się znak.
A tak ..
czekam aż sama zgadnę, gdzie mam być.
Powinnam poruszać się jak po tafli lodu ..
a ja beztrosko oddaję się w ręce samej siebie,
mimo, iż przestałam sobie ufać..
Ci wszyscy ludzie za mną,
myślą, że idę będąc ślepa..
za jakieś 2000 mil zobaczą,
że wiem dokąd zmierzam,
że prowadzi mnie moje szczęście.
Mimo, że chcą zepchnąć mnie w przepaść,
nie dadzą mi rady.
Iść, iść choć czasem brak sił.
Pokażę Ci tęczy blask
i kolorów czar.
Nie zapomnisz dnia ze mną,
obiecuję.
Ale jeśli będziesz stał tam ..
i patrzył jak cierpię ..
w sumie to nic się nie dzieje ..
przecież i tak lubię ten ból.
Gorączka mija,
gdy znów patrzysz na mnie ..
a ja jestem tylko Twoja.
Nie potrafię zebrać się w siłę
i uświadomić sobie jak bardzo się zmieniłam
i ile muszę jeszcze przeżyć ..
nie chcę dopuszczać myśli,
że może jej nie być.
Bo ona będzie.
Musi.

No to siema .. ;>
Wszystko tylko przeze mnie.
Tylko dziś.
Tylko teraz.
Podziękujesz potem;)
Jutro trzeba pójść na herbatę!:D
Z mama lepiej ..
może o niej powiem później ..
Nie chcę teraz..
Miłego wieczoru;)
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Gdybym tylko umiała władać czasem .. wymazałabym okres, w którym Ona cierpi .. tylko tyle potrzeba mi do szczęscia, brak jej cierpienia. Jej radość i uśmiech .. tego pragnę.
niedziela, 03 kwiecień 2011, 14:48
|
www.youtube.com/watch
Jej głos powala mnie na kolana .. uwielbiam tą wersje piosenki.
Mama nadal czuję się fatalnie.
Dziś zjadła pierwszy posiłek od dwóch dni.
Odrobine serka .. ale zawsze coś.
No i otworzyłam jej loda bo tata wczoraj dla niej kupił,
zjadła odrobine i stwierdziła, że lody jednak są niezawodne.
Maro kupił duże opakowanie.
Marek codziennie pyta się mnie czy w czymś mi nie pomóc.
Szczególnie kiedy jestem wściekła.
I zamiast komentować mówi 'Dobrze Ewka, następnym razem będziemy wiedzieć'
A ja wtedy nie mam ochoty krzyczeć, mimo, że wiem, że jestm w tym trochę ironi..
Tak samo wiem, że on następnym razem zrobi tak jak mówiłam.
Tej piosenki co wyżej ..
Znalazłam ją w nocy .. jak nie mogłam spać.
Jej głos .. po prostu mnie powala ..
przechodzą mnie dreszcze.
Uwielbiam sposób w jaki ona śpiewa.
Przeraża mnie natłok moich obowiązków ..
nie mam na nic czasu ..
szczególnie na naukę.
Jak mam się uczyć, kiedy myślę tylko o tym jak mama się czuję ..
i pilnuję wszystkiego.
2 razy dziennie myję naczynia, 3 razy dziennie pranie, które oczywiście muszę powiesić i ściągnąć, gotuję obiad, wychodzę z psami po pare razy, daję im jeść, ogarniam kuchnie i pokój rodziców codziennie, wymieniam ręczniki, pościel - co dwa dni, co godzine robie mamie herbate, której i tak nie pije i jeszcze tyle rzeczy do wymienienia ..
Najgorsze, że jej nic się nie poprawia.
A ja .. nie wiem jak jej pomóc.
Serce mi pęka, kiedy ona się przebudza, lecą jej łzy i mówi, że nie chce więcej chemii!
Żebym nie kazała jej już tam iść.
Że chce spędzić z nami święta, a z kolejnej wraca w Wielki Piątek ..
I jak tu być silnym?
Mówię jej, że przecież nic się nie dzieję.
Że najwyżej będzie spała, a my będziemy przy niej ..
Ale .. nie wyobrażam sobie najbliższych tygodni.
Wszystko jest takie .. paraliżujące ..
Nie wiem już jak mówić.
Po prostu przestałam.
Nie potrafię wtedy nie płakać.
Więc lepiej jest powiedzieć 'wszystko jest ok',
niż mówić jak rozpierdala Ci się cały świat.
Nie rozumiem czemu nie mam już sił ..
Tracę je ..
z dnia na dzień jestem słabsza ..
Szukam ich, ale nie znajduję.
Wszystko się rozsypuje.
Jeszcze ostatnio uderzyła we mnie sprawa z W.
Nie wiem .. odrzuciło mnie to tak bardzo ..
Jest wszystkim co teraz mam ..
ale nie potrafię być otwarta, jeśli ona nie jest.
Coraz częściej przekonuję się, że nie wolno podawać serca na dłoni.
Wszystko boli bardziej.
Dobra.
Mam jeszcze dużo do zrobienie,
a kompetnie nie wiem co na obiad.
Więc idę.
Nie proście o kontakt.
Jak wróci mi to coś, to się odezwę.

Że niby wcale mi się ta luzka nie podwinęła ..
Ale dobrze jest ;)
Piękna pogoda, korzystajcie ze słońca!
Jak jak tylko mogę wychodzę na podwórze! ;)
|
|
Komentarzy:
3
|
|
'Nie ma mocy która by nam tu mogła nadzieję odebrać, To nie znaczy wcale man że nie możemy czasem przegrać By potem wygrać po upadku wstać żyć dalej'
piątek, 01 kwiecień 2011, 00:33
|
www.youtube.com/watch
Choćby nie wiem jak dobry był dzień,
wieczór to koszmar ..
wtedy nie zauważam swojej siły i ciągle płacze ..
Chcę usłyszeć, że wytrzymam te dwa miesiące ..
mimo bólu jaki mnie ogarnia ..
' Nieważne jak jest źle, a to że mamy w sobie nadzieję i myśli te (przeżyjemy bo)
Weźmiemy w ręce życie, zaczniemy budować od podstaw,
A jak się zjebie coś naprawimy to'
Grubson - Naprawimy to
A teraz weź mi powiedz,
że istnieje zaklecie na brak łez ..
przyda mi się.
Mama jutro wraca ..
jadę po nią.
Jest źle.
 
Moja morda na tym drugim! Taka niewyjściowa;p
Pierwsze robione ok 18.30, drugie ok. 13.20.
Widać z resztą to słońce .. które dawało mi po gałach i dzięki któremu siedziałam na polu;d
Branoc.
Zły czas ..
zły wieczór ..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Kolejna kartka z kalendarza ...
czwartek, 31 marzec 2011, 15:04
|
www.youtube.com/watch
Cześć Piękni i Szczęśliwi!
Dawno nie miałam tak niesamowicie pozytywnego humoru ..
Jestem taka szczęśliwa ..
bez powodu, a takie szczęście uwielbiam!
Właśnie czekam aż dojdą ziemniaki,
bo kurczak w moim nowo wymyślonym sosie już gotowy!
Mistrzyni kuchni:D
To po mamusi;pp
Mama do jutra w szpitalu ..
dziś bierzę chemię, już 7.
Jeszcze tylko jakieś 2 miesiące i koniec.
Przynajmniej żyjemy taką nadzieją.
Lepiej żyć z nią niż bez niej ..
niestety coś o tym wiem;)
W ogóle ja dziś bardzo wiosennie :De
Nie liczą tego, że wczoraj jednak rozwaliłam noge;/
W sumie to kostkę ..
ale dziś podwoził mnie Konrad :D Jakoś tak na niego trafiłam ..
a przecież sama mam samochód ;)
Dobra.
Kończę ten obiad i jadę do mamity.
Powiem Wam,
że wczoraj miałam tak straszny dzień ..
tak potwornie płakałam wieczorem ..
byłam wściekła ..
straciłam siły.
Ale przespałam się z tym i już wszystko ok.
I tak będzie.
WIOSNA!
Moja pora roku:D
Teraz jestem w najlepszej kondycji!
Teraz mogę wszystko
i zrobię wszystko!

Nie wiem jakim cudem zrobiłam to zdjęcie ;/
Hahahaha! Ale rozśmiesza mnie strasznie!
A wieczorem wiosenne zdjęcie ..
mam nadzięję!
Mimo, iż moja morda tam jest niewyjściowa ;)
Korzystajcie z pogody!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Czasem dobrze robić zdjęcia ... ;)
niedziela, 27 marzec 2011, 01:13
|
www.youtube.com/watch
Kolejny,
wręcz samobójczy dzień dla R.
Ja bawiłam się dziś wyśmienicie..
wypiłam pyszną herbatke, kawke no i oczywiście piqko;)
Po powrocie do domu trafiłam na środek awantury,
którą wyżej wymieniony zrobił mamie
no i dziś przegiął.
Stwierdził, że się wyprowadza,
a ja dopilnowałam jego postanowienia
i sama zręcznie podałam mu torbe;)
Przeceniła jego możliwości.
Myślałam, żę wróci jutro,
a on wrócił już dziś!!!
Widząc błagający wzrok mamy zgodziłam się na noc w domu,
ale jutro ustalimy reguły
i jeśli nie będzie się ich trzymał,
to wylatuje.
No i idę spać..
ale przedtem dodam zdjęcie mojej mamy;)
Już wcześniej chciałam to zrobić.

Moja maleńka, piękna i wspaniała:**
Niby zdjęcie z września, ale jest;)
Po 2 lub 3 chemii i powiem Wam, że nadal tak dobrze wygląda;)

Nie żebym lubiła to zdjęcieee;pp
Branoc!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
No to witaj wiosno .. ?
piątek, 25 marzec 2011, 13:29
|
www.youtube.com/watch
Czy jest takie miejsce,
gdzie nie liczy się nic prócz tykających serc?
Diabeł mówi dobranoc,
a anioł budzi do życia ..
Typowy teatr lalek.
Chodzisz jak Ci każą,
choć nawet o tym nie wiesz ..
Zastanawiam się,
w którym momencie przestałam być jak ja ..
a zaczęłam jak Ty..
Zginęłam.
***
Moi drodzy.
Macie ostatnie dwa miesiące by powiedzieć mi co chcecie.
By mnie spotkać i pożegnać się.
Moi drodzy ..
oczywiście, że tu będę.
Chcę tu być zawsze.
Nawet, gdy fizycznie będę gdzie indziej.
To jest miejsce ..
gdzie w sumie nic się nie liczy ..
prócz mojego serca i słów,
które właśnie wychodzą spod moich palców..
Tak beztrosko pojawiają się na ekranie ..
Obym nie zapomniała o tym wszystkim,
co miałam tu i co mnie kształtowało.
Nienawidzę się tak zmieniać!

Słodziaki z nas, no nie?:D
Wspaniałego dnia.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
'Pozostaną po nich buty i telefon głuchy .. '
poniedziałek, 21 marzec 2011, 00:56
|
www.youtube.com/watch
Kolejna noc ..
i mimo, że chciałabym trochę popłakać,
by rozładować złe emocje,
nie mogę.
Jestem bezsilna wobec samej siebie.
No i koniec kropka.
Mam ochotę na spacer w ciemną i cichą noc.
Najlepiej za rękę.
Zaufać komuś w nieznanym mieście.
Po prostu iść przed siebie.
Raj dla duszy ..
podobno taki istnieje.
No i oczywiście,
dziękuję, że zepsuły mi się słuchawki!
I nie mogę słuchać muzyki!
Doprawdy niezwykle trafny prezent.

Karrrro:**
Nie wiem co Wam powiedzieć..
żadne słowa nie oddadzą mojego stanu ..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Koniec z nadzieją .. Odpowiedz mi czy chcesz, by moje myśli Twoimi były ..?
niedziela, 20 marzec 2011, 00:47
|
www.youtube.com/watch
Nie poznaję dziesiejszego dnia ..
w ogóle zrobiło się .. dziwnie!
Ale mam dobre wieści!
Obróciłam cały swój pokój do góry dnem,
by znaleźć kabelek od aparatu
i w końcu Wam wgrać trochę zdjęć ..
no i nie znalazłam;/
A dziś .. szukając ładowarki,
znalazłam! W szufladzie z ładowarkami ;/
A propo tel ..
dzwonił do mnie w piątek pare razy numer zastrzeżony ..
i miałam takie dziwne przeczucie, że to P. ..
Więc nie odebrałam;)
Może źle zrobiłam?
No nic ..

Nie każ mi już więcej zabijać swojej duszy!
Proszę!
No kurwa proszę..
mam dość tłumaczenia!
Nie chcę już.
Chcę oddychać!
No i z czasem ulotnić się jak balon z powietrzem ..
wtedy przestać oddychać .. i być aniołem.
Przez chwile...
A teraz skończmy z tym pazernym wzrokiem
i od nowa skupmy się na obecnym świecie..
Nie powtarzaj, że tęsknisz.
I tak wiem, że to nic nie znaczy.

Branoc.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
'To te łzy, które wyparowały w płomieniach uczuć, I tu nie każdy w środku jest twardszy od granitu.'
sobota, 12 marzec 2011, 23:21
|
www.youtube.com/watch
Nie chcecie wiedzieć co tu robie już drugi raz dziś ..
To co ten facet robi z naszą rodziną ..
ja tego nie ogarniam..
I poprawiam sobie humor myślą, że tylko do końca czerwca tu jestem ..
by spaść na ziemię i nie wyobrazić sobie tego, jak ona sama sobie z nimi poradzi ..
Kojarzycie to miejsce ..
gdzie żadna rzecz nie wyprowadza was z równowagi
i każdy oddech jest przepełniony szczęściem ?
Leżała wśród zielonej trawy, prawie niewidoczna dla świata.
Miała ze sobą niebo, słońce i wiatr..
Upajała się śiweżością i ciepłem.
Uwielbiam tamten dzień.
Całe szczęście, że nikt nie jest w stanie mi go zabrać;)
Mama chyba boi się być sama w domu ..
ja tylko poszłam do kibelka, ona sie obudziła bo R. przyszedł
i lata po całym domu, znalazła mnie i mówi
'jak dobrze, że jesteś, że nigdzie nie poszłaś'
No i co ja mam zrobić?
R. niszczy naszą rodzine ..
ja jestem głupia, bo bronię go i staram się wiecznie go uspokoić ..
a on zazwyczaj wtedy robi mi krzywde..
Nie boje się go, boję się o niego ..
co on robi mamie ..
No i na jeszcze jedną rzecz dziś trafiłam ..
znaczy się ktoś mi przesłał link.
I poznałam jedną rzecz .. jaka kiedyś została u mnie,
choć nie była mile widziana;)
Przestałam pisać!
Usilnie składam słowa,
które nie pasują.
Znów mam pustkę ..
czasem ją lubię, bo dużo mnie uczy.
Ale w każdym innym momencie mnie przeraża.
Nie mogę być pusta ..
Idę.
Brak zamiłowania do tego co tu ..
do tego co mnie zabija..
 
Patrzcie jakie są krótkie!
Niby spiełam je 3 wsuwkami i dlatego widać moje prawe uszko;p
Są bardzo krótkie i dzięki temu mogę kombinować z fryzurą jak dziś:D
Bo zdjęcia z dziś;)
Tak wyjątkowo o nim pomyślałam ..
bo moje pomysły mnie przegoniły i pomyślałam,
że jest jedynym facetem, który nie bał się R.
Który chciał coś z nim zrobić .. pomóc mi ..
ale to nie jest ważne.
On już nie chce.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Ogólnie .. ;)
sobota, 12 marzec 2011, 13:27
|
www.youtube.com/watch
Dobrze jest być Promykiem Słońca ..
czyimś Promyczkiem ..
Właśnie przypadkiem trafiłam na wiadomość od ..
Już mnie to niby nie rusza .. może czasem ? ..
Kier umiera.
On nie zdycha, on umiera..
Byłam z nim u weterynarza..
dostał leki ..
zobaczymy.
Mama teraz czuję się nawet dobrze,
ale za pół godziny zastrzyk i już nie będzie tak pięknie ..
Chemie przeszła znośnie,
choć nie obyło się bez niektórych objawów ..
Jeszcze trochę jestem chora ..
gotuję .. sprzątam .. obrywam gdy mama jest zła.
Czasem ..
gdy wszędzie jest ciemno i cicho ..
chodzę po ciemku jakbym widziała wszystko ..
w sumie to w ciemności lepiej widać ..

Ewa gotuję i słucha muzyki :D
Buziaki dzieciaki!
Miejcie lepszy humor od mojego .. ;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Witam kolejny, intensywny dzień! Słuchawki na uszy i w świat! :D
piątek, 04 marzec 2011, 07:12
|
www.youtube.com/watch
Dziś wstałam o 3.30 i od tego czasu nie śpie;)
Musiałam odwieźć mame Karoli na dworzec,
ponieważ pojechała dziś z Kasandrą do Zakopanego
na rechabilitacje..
Więc Kaśka zostaje tam na miesiąc, a jej mama wraca.
Tylko, że musiała wziąć ze sobą torbe, wózek i chodzik,
żeby Kaśka mogła się jakoś poruszać ;)
A więc po dzisiejszym rannym wstaniu dzień zapowiada się ciekawie.
Jestem wyspana,
z pewnością pojadę na basen z Karo,
na wieczór gdzieś wybędziemy,
w międzyczasie pomogę mamicie,
która miała bardzo ciężką noc ..
Nawet się nie obudziła jak wychodziłam..
w sumie się nie dziwię, zasnęła ok 3.
Przez dwa miesiące nie jeździłam samochodem,
a tu dziś rano trzeba było;)
No to prócz tego, że ręce mi zamarzały to wszystko ok;)
Troszeczkę się bałam, bo wiem, że nie wszystko jest w nim naprawione..
Ale jak siadłam i poczułam to coś ..
jeździ się nim genialnie!
Nawet dałam Karo poprowadzić jak wracałyśmy ..
pilnując oczywiście, żeby nie pojechała pod prąd!:D
Jutro Kara wyjeżdża ..
a przyjechała w sobote wieczorem ..
doczekać się nie mogłam, a tu już wyjeżdża ..
Zbyt krótko!
Wiecznie na nią narzekałam .. (jak jeszcze tu była)
tak samo jak ona na mnie.
Ale nie mogłam wyobrazić sobie dnia bez niej..
przecież spędzałyśmy ze sobą calutkie dni!
A teraz ..
Wiecie ..
bałam się odrobinkę po tych moim nieudanych przyjaźniach,
że coś się między nami zmieni ..
że będzie inaczej ...
A te ponad 8 miesięcy nic nie zmieniło!
Dojrzałyśmy, szczególnie ona (bo ja już chwile temu musiałam dojrzeć;)
jesteśmy poważniejsze,
ale nasza relacja jest taka sama.
Czuję się jakby łączyły nas więzi krwi;)
Kocham ten stan kiedy nie potrzebuję niczego do szczęścia,
bo ono mnie otacza!

Dzień ścinania :D
Nie powiesz mi już jak źle jest, bo ja to wiem..
Odzyskałam siłę na kolejny start.
Koniec z czekaniem,
stawiam czoła kolejnemu dniu!
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Wspomnienia znów wróciły ..
poniedziałek, 28 luty 2011, 22:16
|
www.youtube.com/watch
Cześć ..?
Więc tak ..
nie wiem co powiedzieć.
Pierwszy raz nie wiedziałam czy dobrze,
że powiedziałam coś W.
To było straszne ..
Chciałam ograniczyć ją ..
wiem, jest moją Radością.
Ale chciałam ją chronić przede mną, przed tym co się dzieje!
Ale jestem straszną egoistką.
Jak ją zobaczyłam to serce mi stanęło,
dotarło do mnie jak ją skrzywdziłam i chciałam kupić niebo byleby się uśmiechnęła..
A teraz ..
nie potrafię się przy niej nie uśmiechać.
Kocham ją.
Całą sobą ..
A teraz ..
Kara!!
Kochana, jedyna, moja Kara!
Przyjechała i mamy się dobrze.
Przywiozła mi piękne bluzeczki, mamie czapole, chłopakom koszulki;)
Gadamy cały czas.
Nie mogę się nią nacieszyć!!
Kocham! Kocham! Kocham!
Moja wspaniała SIOSTRA!
A teraz zmykam;)

Barmanka!;)
Kocham ten stan, gdy wiem, że mój uśmiech może zdziałać dużo.
Trzymajcie się! |
|
Komentarzy:
0
|
|
Niekoniecznie pozytywne myślenie na dzisiejszy dzień, choć widać różnice .. ;)
piątek, 25 luty 2011, 05:56
|
Witam Was w ten uroczy poranek
i pragnę przekazać,
że dziś dowiemy się prawdy,
która złamie moje kolana,
a kości łydek przewrócą się w złamanie otwarte.
Lecz dobre wieści też są!
W sobotę będzie miał kto składać do kupy moje nogi
i dać mi nowej nadziei.
W sobotę widzę się z Karo!!
Po 8,5 miesiącu rozstania ..
braku towarzystwa, imprez, plotek, rozmów,
wieczornych spacerów, saloonowych porządków,
poprawionowo-humorowych budyniów z sokiem malinowym!
Długich biegowo-spacerowych wycieczek z psiakami moimi!
Jazdy samochodem i krzyków i spradzania poziomu wody w dunajcu!
Brakuje mi każdego skrawka nas, które miałyśmy ..
oddycham tylko tymi słowami 'w sobote przyjeżdża Kara!'
A teraz kończe bo R. drże ryjka;)
Jak zawsze.
P.s. Edytuje później, więc będzie link i zdjęcie,
a teraz kawa, Państwo wybaczą;)
P.s. z dnia 28.02 godzina 22;17.
Zdjęcie;)

Krótkowłosa Iv;)
Buziaki!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Just a dream ..
wtorek, 22 luty 2011, 22:08
|
www.youtube.com/watch
Na poprawę dennego humoru ..

Znów chciałabym być daleko stąd ..
włuczyć się jakąś leśną drogą nie wiadomo dokąd.
Oddychać lasem i świeżością.
Zapomniałam już jak to jest ..
Dziś ..
haha!
Mama, Młody i ja graliśmy w texas pokera:D
Ja z mamitą na lapku,
a Młodziak na stacjonarnym.
Mama się tak wkręciła, że grała chyba 4 godziny ;)
Było wspaniale.
Tak w ogóle prawie przestała się ruszać ..
Zrobiła się szara i smutna ..
jakby znów życie z niej zniknęło.
Nic nie pomaga..
Boli ją wszystko.
Chyba najbardziej stawy ..
one są najgorsze.
W piątek dowiemy się kiedy operacja ..
kiedy kolejne chemie..
Nie chce nawet o tym myśleć ..
Pozbawia mnie to sił, kompletnie i niezaprzeczalnie!
Nie chce mi się po prostu oddychać.
Nie wyobrażam sobie kolejnej operacji..
3 lub 6 chemii .. to za dużo!
Staram się myśleć teraz tylko o sobocie.
O mojej Karo wracającej do mnie!
Tylko na tydzień ..
ale zobaczę ją!
Przytule się!
Znów zawojujemy rynek i knajpure naszą!
Byle do sobotyyy!!!!
Znów bedzie mnie wkurzać!
Tak mi tego brakuje ..
8 i pół miesiąca jej nie ma ..
Jak ten czas zapierdala.
Jeszcze niedawno płakałam w pokoju gadając z nią przez skype,
a ona płakała ze mną i mówiła, że mama jest silna i sobie poradzi..
Czekam na nią.
Nic nie poradzę na to, że nie odzywam się do Weli ..
Kocham ją ponad wszystko, ale ..
nie potrafię już.
Tak po prostu.
Nie potrafię mieć nadziei i uśmiechać się,
a nie mogę być bardziej egoistyczna jak byłam,
więc muszę ją ograniczyć.
Mimo, że dzięki niej jeszcze oddycham
i to ona jest moim obecnym Słońcem ..
Nie potrafię ..
no kurwa!
Im bliżej tego wszystkiego tym moje serce całe drga ..
drę się, że chce przestrzeni co jest nieprawdą!
I tak jakoś wychodzi, że tracę wszystkich.
Chyba nie chcę ich mieć,
zawodzą, a drugiej Sary nie wytrzymam.
I choć wiem, że to tylko moja wymówka,
tak będzie dla niej lepiej.
Bo doskonale wiecie jaka jestem.
Szczególnie, gdy tracę grunt pod nogami ..
a teraz w ogóle go nie ma;)

Obczajta jakie miałam długie włosy ..
Jeśli jutro napiszę, to dodam z teraz długość..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
...
niedziela, 20 luty 2011, 00:46
|
www.youtube.com/watch
Wiecie ..
Gdy ostatnie dni tego wszystkiego mijały,
chciałam wrócić do momentów,
w których każda rzecz nas cieszyła ..
I chciałam być pewna, że życie jest najcenniejsze i przetrwa wszystko ..
Teraz wiem,
że jeśli nie stacę jednego to odbiorą mi drugie.
Czy wierzycie,
że istnieją przedmioty, księgi i istoty,
o których my - istoty żywe- piszemy książki,
nagrywamy filmy, tworzymy seriale?
Że człowiek może poznać tajemnice,
która nigdy nie powinna ujrzeć ludzkiego światła dziennego,
a jeśli tak się stanie to osoba, która wie powinna umrzeć?
I co jeśli jednak nie zginię z niewyjaśnionych dla nas powodów?
Co jeśli po prostu nie szepnie nawet jednego słówka o tym,
bo w końcu jest coś co może być tylko jej?
Tajemnica ..
dziwne, że potrafi dodać mi pewności własnej wartości ..
Ostatnio lubię odczuwać od ludzi wrogie nastawienie ..
posiadanie wrogów jest ciekawe i chyba to polubiłam ..
***
Niech ostatnie dni znikną ..
przestaną istnieć.
Nie chcę już nic pamiętać!
Nie chcę tak żyć ..
Pozbyć się bólu w głębi klatki piersiowej ..
tego odpowiedzialnego za tęsknotę i zdradę.
Pustkę .. która została.
Chcę przestać kochać.
Wszystko i wszystkich.
Nie chcę już krzywdzić.
Mam dość siebie ...
Niech te dni się skończą!!!!!!!!
Nienawidzę pamiętać ..

Fatal .. ale zawsze do niej wracam ..
Jest najważniejsza..
ale to nie zmienia faktów ostatnich dni ..
Przepraszam.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Uciaka przed sobą .. za bardzo boi się prawdy ukrytej w spojrzeniu ..
sobota, 12 luty 2011, 23:47
|
www.youtube.com/watch
Przestraszyłam się ..
rozpłakałam ..
nie wiem czy kiedykolwiek w życiu bałam się tak bardzo.
To przebija nawet strach przy Pawle ..
Odkryłam nową grę,
która zabija zawyżone ego innych ludzi
i od nowa lubię grać ..
Czy zaistnieje w moim życiu ktoś,
dla kogo warto będzie porzucić wszystkie swoje gry?
...
Brak dostępnych zdjęć .. bo z aparatu nie chcą się zgrywać
i muszę je wrzucić na taką stronkę i dopiero dodać;)
--
Iv ;) |
|
Komentarzy:
0
|
|
I po nadziei ..
sobota, 12 luty 2011, 23:32
|
www.youtube.com/watch
9.02.2010.
Z wczoraj ..
nie miałam już sił nic pisać czy mówić czy myśleć,
więc nie dodałam.
Dodaje dziś wczorajszą notkę;)
Oto ona:
***
Chciałam wczoraj coś napisać,
ale nie potrafiłam zebrać odpowiednich słów ..
Dziś przechodzimy dramat.
Mógłby się już skończyć ten 8 luty.
6 lutego minął miesiąc od ostatniej (6) chemii.
Dziś pojechałyśmy przed 7 pozytywnie nastawione do szpitala.
Poczekałyśmy i we dwie odważnym krokiem podążyłyśmy po informacje..
'Tomografia kompterowa jamy brzusznej i miednicy mniejszej przed i po podaniu kontrastu i.v. ...
... Prawostronnie w miednicy mniejszej zmiana miękkotkankowa o wym. 16x14x5 mm, nie można jednoznacznie wykluczyć nacieku pętli jelita krętego - podejrzenie wznowy miejscowej, ...'
...
Nie wiem czy rozumiecie .. ale to oznacza trzecią już operacje, kolejne chemię po niej i kolejne pół roku leczenia ..
To znaczy, że tej jebany rak wrócił po miesiącu!!
Jak jeszcze w samym szpitalu humory nie były najgorsze,
to jak wyszłyśmy ..
Rozpacz czarna w naszym wykonaniu jest ..
przerażająca.
Poważnie, z drżącymi głosami rozmawiałyśmy o tym ..
nie rozpłakałam się, choć chciałam.
Chciałam bić się w pierś i klnąć na boga, że to nie jest fair!
Że już miał być koniec!!!!!
Miały być te jebane, śmiertelne 3 chemie i koniec!!!
Miało już być dobrze!!
ja pierdole ..
Druga cytoredukcja była bardzo niebezpieczna,
a co mamy powiedzieć na trzecią?!
I kolejne chemie ..
Tata się załamał.
Za każdym razem to robi,
jakby tylko on cierpiał.
Nie jest z nią,
kiedy jej wyraz twarzy zmienia się w tej przerażająco smutny,
a do oczu napływają jej łzy
i statkiem sił powstrzymuję się by nie wybuchnąć ..
a ja to widzę.
i za każdym razem jestem bezsilna.
Chciałabym coś z sobą zrobić ..
nauczyć się być silną mimo wszystko..
i mieć tą cholerną nadzieję,
która odeszła ..
staram się ją znaleźć ..
ale nie wychodzi.
***
A teraz pijem nalewkę ..
wiśniową i bananową
i czekam na Wele.
Zaraz będzie ..

I po łyżwach .. na których byłam 1 raz od 10 lat ..
ale o tym w następnej notce;)
--
Iv ;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Mój powrót .. do odskoczni oczyszczającej dusze ...
piątek, 11 luty 2011, 23:39
|
Wiem,
że wiszę Wam i sobie dużo notek..
jutro lub w niedziele wszystko dodam.
Najpierw zrąbała mi się interia,
a potem brak czasu ...
I tak właśnie od 8 zbieram się z najgorszej wiadomości,
jaką mogłam usłyszeć ..
Uwielbiam jego zapach.
gdy niespodziewanie znajdzie się obok mnie ..
a ja kręcę się w kółko szukając jego ust ..
;)
P.s. Jednak gdy się pojawisz choć jeden dzień nabiera pięknych kolorów ..;)
Ostatnie dni z Welą spędziłam ..
było wspaniale,
ale opiszę Wam wszystko później ;)
Branoc.

Kocham mokre włosy i czerwone usta:D
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Ostatnio zbyt wiele razy złapałam się na tym samowolnym uśmiechu ..
poniedziałek, 07 luty 2011, 05:29
|
www.youtube.com/watch
Jakim cudem czasem zapominam swojego imienia?
..
Świat mógłby nieistnieć.
Moglibyśmy trwać w szarej, pustej przestrzeni
bo wiem, że mamy swoje kredki i marzenia.
Kolejny raz okazało się, że nawet maska nie jest doskonała ..
piękna gra o ukrywanie uczuć nie jest już zabawna.
Może nigdy nie miała być ..
Nie wiem czy zdaję sobie sama sprawę ze zmian ..
z mojego życia.
Boję się decyzji, którą podjęłam.
Ale tak!
W końcu podejmuję własne decyzję.
Jedna za drugą ..

***
Wiecie ..
Końcem czerwca znikłam z powierzchni ziemi..
moje ciało huknęło o posadzkę,
a myśli przebijały się srebrnym sztyletem jedna po drugiej ..
Nie umiałam nic.
Nie wypowiadałam słów..
Bałam się .. tak potwornie!
Kolejne dni były jak gwoździe do trumny ..
tyle razy chciałam się poddać ..
tyle razy przestawałam sobie radzić.
Było ze mną tak źle, że pewien czas jechałam na lekach uspokajających ..
Nie spałam ..
nie myśłałam.
Chciałam tylko jej uśmiechu,
którego w pewnym momencie w ogóle nie było ..
Zrobiła się szara i bezbarwna ..
Życie z niej uszło ..
wtedy było najgorzej.
Wtedy nie było dnia bym nie płakała ..
a wszyscy, na których liczyłam odeszli!
W pewnym momencie ona zaczęła żyć ..
bo to przecież nie koniec świata.
Oddycha ..
czasem z trudem, ale żyje dla nas,
WALCZY!
...
To jedna z trudniejszych walk w moim życiu,
nie wiem czy nie najtrudniejsza.
Już parę razy mówiłam o tej drugiej operacji ..
kiedy sama szłam po schodach
mając w głowie najgorsze myśli ..
ten paniczny strach,
który paraliżował moje mięśnie ..
*
Ten cholerny czas nauczył mnie więcej cierpliwości.
Pokazał prawdziwych przyjaciół
i rodzinę.
Jestem jeszcze bardziej odpowiedzialna,
już teraz wiem, że płacz to nie słabość..
*
Oczywiście walka nadal trwa ..
chyba wracam do tego bo we wtorek winiki ..
dowiemy się co dalej ..
czy chemia działa czy zmienić,
jak wyglądają węzły chłonne, wątroba itp.
To wszystko mnie przeraża,
ponieważ najprawdopodobniej dostanie jeszcze 3 chemię ..
właśnie te,
tak strasznie mocne!
...
Jeśli ma dzięki temu przeżyć jeszcze więcej ..
jeśli to ma przedłużyć jej życie
to oczywiście, że się zgadzamy na to.
Ale boję się, że właśnie wtorek mnie zabije.
Załamie.
Co pewne, wyślą nas do krk na konsultacje,
boję się, że wymięknę.
Nie chce znów umierać ..
**
Przez te 7 miesięcy uczyłam się zaufania.
Strasznie trudno jest wierzyć w ludzi..
i choć trudno mi było po tej trójce ..
po Sarzę, Pawle i Łukaszu ..
choć zabrali moje serce ..
przez te 7 ostatnich miesięcy nauczyłam się na nowo..
kochać?
Kochać Przyjaźń.
Jedna z nielicznych osób jaka mnie nie zostawiła,
Ewelina G.
Wela.
To ona pilnowała bym do reszty nie zatraciła się w smutku.
W bólu i tym grobowym nastroju ..
Tak potwornie boję się naszych kłótni ..
żeby nie odeszła .. nie zostawiła mnie..
bo tak zrobiła S.
w najgorszym momencie ..
A Ewela ma to do siebie, że jest ..
czasem schowana, ale jest.
Nie chce jej stracić.
Nie chcę popełnić błędu,
który może wszystko zrujnować!

Jest najlepszym co mogło mnie spotkać od ludzi ..
jest wszystkim co sprawia mi radość.
Jest moim Słońcem ..
Do końca świata nie odpłace się jej za to,
że ani razu mnie nie zostawiła,
choć miała powody.
 
Kocham!
**
Druga noc ..
druga bez snu ..
jakoś tak moje oczy nie chcą się zamykać ..

Będę Was męczyła tymi zdjęciami :D
Miłej pobudki;)
--
Iv ;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nie sprowadzaj mnie jeszcze na ziemię .. lubie błogość .. ;)
niedziela, 06 luty 2011, 05:21
|
www.youtube.com/watch
Z ostaniego tygodnia ..
Wspomnień moc;)
Kocham smak lata ..
kiedy doskonale wiem co powiesz,
wszystko jest soczyste,
a ja oddaje się błogości serca .;)
***
Może jednak zdaję sobie sprawę z tego co czujesz ..
może nie do końca jestem zimną suką jaką opisujesz?
Może po prostu chcę byś mnie nienawidził bo tak łatwiej?
Może się mylisz i nigdy się już o tym nie dowiesz?
..
Dziwne, że uwierzyłeś w to wszystko tak łatwo ..
Jakbym nie zajmowała w Twoim świecie żadnego miejsca ..
była nikim ..
jak mogliśmy spędzić razem tyle czasu?
Tak dobrze się znać nie znając się w ogóle?
..
Czuję, że mnie to przerasta ..
nie radzę sobie z natłokiem myśli,
który mówi, że źle zrobiłam ..
Nie pomyślałeś, że to była kolejna moja gra ..
a przyznaję się do niej tak późno ..
teraz.
Jestem w tym świetna, wiem.
Odkryłam, że tak trudnej wydobyć z siebie uczucia ..
Gram jak najlepszy pokerzysta.
Dziwi Cie to?
Jaki cudem .. skoro wiesz w jakich kręgach się obracam?
Wiesz co trzeba robić by tu przeżyć ..
Nauczyłam się.
Dokładnie wiem co zrobić by nie odkryli co czujesz,
jaka jesteś ..
Jak mogłeś nie zauważyć?
Wiem. Tak wiem, że to moja wina.
Perfekcja wypisana jest na mojej twarzy.
Kiedy gram .. wszystko zmienia barwy ..
przepraszam.
Tak, przepraszam za kłamstwo,
ale nie za moje marzenia, doskonalenie się.
..
Pokutuję co dnia .. widząc jak uśmiechasz się moim uśmiechem.
Tylko ten uśmiech nie jest już mój .. należy do innej.
Nie żałuję, bo to był mój własny wybór.
Dokonałam go..
w końcu sama.
Nie mam tu miejsca do upadku, więc walczę.
Co dnia, z cały sił ..
Nie wiem kiedy pokonam samą siebie ..
wtedy to będzie koniec walki, a początek uczuć.
Znów?
..
Mówiłam, że coś się zmieniło ..
nadal nie wiem co to jest, ale dostrzegam różnice.
Niewiarygodne, że ja .. ta cholernie wrażliwa dziewczyna ..
jestem tak twarda. Jestem silna.
Spokojna .. mam swoich żołnierzy i z nimi nie boję się jutra.
Walczę.

Spytać się i zniszczyć przyjaźń...
czy nie spytać i zniszczyć miłość ?
--
Iv ;) |
|
Komentarzy:
0
|
|
Sztylet zawieszony w powietrzu ...
środa, 02 luty 2011, 23:25
|
www.youtube.com/watch
Nie wiem co jest nie tak,
ale coś jest ..
i to bardzo.
Ze mną coś jest nie tak!
I tylko jednej osobie chcę o tym powiedzieć,
choc sama nie wiem jak układać słowa ..
Nie rozumiem co utworzyłam w tym swoim chorym świecie..
co się stało, że jednak blask znika?
Już przecież było dobrze ..
Jakbym stała obok i patrzyła na ludzi,
których kocham inaczej.
Jakby to już nie byli oni,
a ja nie była sobą ..
Nie mam pojęcia co z tym zrobić ..
z sobą ..
Chyba potrzebuję paru trudnych słów,
które znów mnie zabiją.
Potrzebuję czegoś ..
jakiegos mocnego impulsu ..
jakbym zamarła.
Jakby skończył się jeden świat,
a ja została na szarej kartce papieru
nie mogąc przejść do następnego ..
To jest cholernie trudne.
Przejście na kolejny poziom z obecnego.
Jestem taka pusta ..
bezbarwna.
Aż strach uwierzyć, że to jestem ja..
Nie chcę myśleć ile czasu minęło ..
i czy jeszcze jakiś mi został.
Nie chcę się na to przygotowywać.
Może w tym rzecz?
..
Za daleko jest punkt,
który kiedyś pozwalał mi być sobą ..
Udowadniał, że jest nadzieja i wiara
i mówił, że nie trzeba się bać.
..
Chyba nadszedł koniec ..
za bardzo boję się wypowiedzieć słowa,
które zakończą żywot mojego serca..
w końcu muszę to zrobić..
***
Sztylet zawieszony w powietrzu ..
***

Może nie czas i nie miejsce dla mnie .. ?
P.s. Nie ma mnie w domu .. dlatego bez odezwu do wszystkich;)
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Wspomnień moc .. na dzisiejszą noc;)
wtorek, 25 styczeń 2011, 23:24
|
www.youtube.com/watch
Kojące słońce uderzyło w nią jak bicz .. dotąd koiło. Godzinami potrafiłą gapić się w jego poświatę i wyobrażać sobie jakie jest gorące.
Pierwsze raz ją zraniło. Jej własne słońce .. cios trafił w miejsce, które nie powinno nigdy zostać odkryte.
Ból .. ma już go dość. Wie, że w końcu pęknie. Zawsze to robi.
Teraz szuka pomocy w wietrze. Myśli, że on może pomóc, w końcu to wiatr!
Jest beztroski i potężny. Lubi owijać ją swoim zimnem i przyprawiać o gęsią skórkę..
tylko, że w zamian ma skoczyć w przepaść .. nie wie gdzie ona się kończy,
a przecież musi tu wrócić..
Ostatnio nic nie ma sensu.
Nie dogaduję się z W.
Może dlatego, że znów intensywnie myślę o S. ?
..
byle do ferii.
Byle to ciszy w miejscu, które uwielbiam.
Miejsce z dzieciństwa ..
to tam siedząc na środków łąki wyznaczałam sobie granice własnego ja ..
zachodziło właśnie słońce ..
to był kwiecień dwa lata temu?
Oh .. nie pamiętam dokładnie ..
dawno temu..
Gdzie się podziała ta dziewczyna, którą byłam?
Tak szybko odchodzą ..
wszystkie moje postaci.
Muszę przestać myśleć o S.
W końću to ona mnie zostawiła i zawiodła.
Nie ja.
(skasowałam tu zdanie .. nie chcę by ktoś nowy się tu pojawiał..
szczególnie teraz...)
Mama dziś miała tomografię ..
za tydzień wyniki,
a 8 wizyta ..
oby bez kolejnych chemii.
Nie znione więcej ja,
a tym bardziej ona ..
Wela prostowała moje włosy pare godzin:D A później chyba pojechałyśmy do Krk?:D
Jeszcze z sierpnia i naszych paru dni w miejscu z każdych wakacji mojego dzieciństwa;)
Urodzinowo!!
Kawa, Timon, Ja, Wela, Martina, Agulec i Pumba;) Tylko część nas .. ;)
P.s. Uważaj jak tańczysz ..
|
|
Komentarzy:
2
|
|
To znów się zmieniło .. wpływu nie mam nadal, ale całym sercem oddana jestem. Może w końcu wiatr doda nam skrzydeł ..
wtorek, 25 styczeń 2011, 00:09
|
www.youtube.com/watch
Cześć ..
nie wiem czy wybaczacie mi, że mnie tu nie ma ostatnio ..
że znów mam przestój ..
Układam sobie powoli wszystko w moim łbie,
a na to potrzeba czasu.
I tak jakoś mija mi czas bez zaglądania do Was
i bez odpowiedzi na nasze e-maile.
Po studniówce jest.
Powiem Wam,
że była niesamowicie udana!
Do powtórki i miejmy nadzieję,
że jeszcze taki bal się odbędzie.
Od 10 dni mam 19 lat ..
wiecie o tym?;)
Wróce za jakiś czas.
Zawsze wracam.
Dajcie mi tylko pare dni;)
Haaa!!! Szykowańko:D

Przyjaźni nie kupisz .. ona po prostu jest z Tobą w każdym momencie .. nawet wtedy, gdy jej nie potrzebujesz!

Nie mam pojęcia kto to robił i co ono robi na necie:d
Ale fajnie, że jest;p
Zdjęć jest mega dużo .. a ja jeszcze wiszę z urodzin.
Dodam ... w przyszłości;)
Branoc wszystkim!
Chrońcie co macie najcenniejszego. Rzecz się zużywają, a ludzie nie ..
dlatego warto ich chronić. By ich siła pomagała Wam w walce z choćby samym sobą;)
P.s Nie lekceważ znaków ..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Szaleństwa czas ..!!!
sobota, 22 styczeń 2011, 12:50
|
Kochaniiiii!!!!!!
Dziś studniówka!
Na 14 mam fryzjera!
Później kosmetyczkę,
ale chyba nie pójdę,
bo czasu brak
i wymyśliłam wczoraj makijaż:D
Zrobie sama:D
Haaaaa!!!
Mam już wszystko:D
Szpile, sukienke, podwiązke, pończochy,
biżuterie, kosmetyki, bolerko:D
Ohhh idę!!!
Bo muszę sobie znaleźć bluzkę rozpinaną,
by fryzury nie zepsuć jak już będę ją miała!!
Wspaniałej soboty!
Ja lece!
Bez linku i zdjęcia,
bo mi się śpieszy ..
Są te emocjeeeee :D
Kocham ten stan
i ludzi, z którymi dziś będę!!!
Moje Panie, don't stop!!! :d
Paa;)
|
|
Komentarzy:
2
|
|
I główka pracuje .. ;)
wtorek, 18 styczeń 2011, 23:49
|
www.youtube.com/watch
Sorry, sorry,
but i love that guy!! :D
Cześć ..
ostatnio w ogóle nie mam na nic czasu ..
i dlatego nie bywam tu,
ale to się w końcu zmieni,
zobaczycie;)
Dziękuję za wszystkie życzenia urodzinowe,
to było bardzo miłe.
To wszystko ..
po prostu dziękuję ..
Ostatnio sporo się uczę ..
szczególnie matematyki ..
Prawdopodobieństwo wydawało mi się czarną magią,
a teraz to pikuś:D
Dziś przerobiłam prawie 150 zadań z trygonomertii
i jestem bardzo zadowolona z siebie;)
I oczywiście popatrzyłam sobie na wiersz Różewicza ..
na marginesie bardzo go lubię;)
Idę się kąpać i spać ..
Mega jestem zmęczona i chora!
Paa;p
To było chyba dwa lata temu ..
TNF;)
P.s. Zdjęcia z urodzin jeszcze dodam .. pare ich zrobiliśmy:d
Branoc..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Czasem czas mógłby nie istnieć ..
sobota, 15 styczeń 2011, 23:59
|
www.youtube.com/watch
Kocham!! Miażdży każdą imprezę:D
Powiem Wam tak,
że mimo, iż dziś i wczoraj
trochę płakałam wiedząc,
że on nie pójdzie ze mną na studniówkę..
To przy tym co wyżej,
wczoraj była mega impreza urodzinowa:D
A dziś piwo z Pat i dobry klimacik.
Dziękuję wszystkim za życzenia,
imprezę
i piwo!
Dziękuję megaśnie mojemu młodszemu Bratu!
Który rozwala każdy system
i jest najlepszym dj'em!
Z nim każda impreza jest świetna!!
Było miło, imprezowo i pijacko!
Pobiłam imprezę z tamtego roku,
a przez najbliższe 2 miechy nie będę się obijać,
tylko szalejemy!
W końcu nam się należy!!
Ohh ..
idę się kąpać i spać,
Młodemu lapka daje dziś:D
Branoc wszystkim!
Może w końcu jakąś górnolotną myśl jutro dam;)
Ale to jutro;)

Z Młodym i moim niewyjściowym w tamtym już momencie ryjem:d

Z Kawą, Welą i Cyrglem:D
Branoc!:*
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Szczerość .. coś czego już chyba nie ma .. przestała już istnieć.
wtorek, 11 styczeń 2011, 00:59
|
www.youtube.com/watch
Czasem już sama nie wiem ..
Może to wszystko traci swój blask przeze mnie?
..
staram się tak nie myśleć,
bo jestem szczęśliwa ..
ale czasem ..
***
Zawsze chciałam być ..
w sumie chciałam, żebyś zawsze widział moje serce ..
Chciałabym, żebyś zobaczył jak to jest kąpać się w morzu własnych łez ..
i zastanawiał się kiedy kałuża krwi dopłynie do wody ..
By Twoje serce zadrżało, gdy mnie już tu nie będzie
i zostanie po mnie tylko przeźroczysta szkatuła,
w której zaklęty będzie mój tykający zegar!
Nie rozumiem nadal tego co się stało ..
tego jakim cudem mógł złamać moją podstawę świata ..
pozbawić mnie samej siebie ..
*
To było tak dawno ..
a nadal gdy o tym pomyślę przechodzi mnie zimny dreszcz ..
Straszny okres mojego życia ..
Tyle się zmieniło przez ten rok.
Już ponad rok.
Minęły wszystkie daty..
Co do jednej.
I nic się nie zmieniło ..
nadal jest tak samo ..
jakby nigdy nie istnieli.
Byli trywialni w porównaniu do .. ;)
***
Ah, idę już chyba spać..
Pół dnia starałam się ogarnąć rachunek prawdopodobieństwa i kombinatorykę
i chyba znalazłam swoją słabą stronę w matematyce;)
Nic chyba nie pamiętam, a zapisałam ponad 20 kartek?
Jak ja bazgrole ..:D

Mega zmęczona, mega złe światło, mega czysta skóra bez odrobiny makijażu!
Kocham ten stan .. kolejny, który kocham!
Chcę by już było wiadomo wszystko co do urodzin i studniówki.
Dziś zaniosłam sukienkę do przeróbki ..
i muszę kupić materiał na bolerko:D
Branoc!
Wspaniałych snów;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Tylko tak można znieść mijający czas ...
poniedziałek, 10 styczeń 2011, 16:24
|
Witam!
W tej chwili mogłabym łbem uderzyć o laptopa ..
taka jestem śpiąca ..
zrobię sobie kawe i posiedzę chwilę z rodzicami;)
Spałam w nocy 2.5h ..
a wstałam o 6.30:D
Śmieję się z Młodego,
który stwierdził, że ksiądz będzie bardzo nami zainteresowany:d
Mamitka łysiutka,
tata też no i Młody,
a ja z podbitym okiem,
patologia! hahaha:D
Od wczoraj coś się we mnie zmieniło ..
dostałam jakiejś takiej Iskry,
która mnie obudziła ze stanu w jaki wpadłam ;)
Już jest dobrze,
jest tak strasznie szczęśliwa ..
nie wiem czemu, nie mam specjalnych powodów,
a nawet można stwierdzić, że mam tylko taki złe ..
a jednak.
To jest czyste szczęście, bez zbędnych ubarwień!
Naprawdę uwielbiam ten stan ..
i chcę już taka być!
A teraz ksiądz ..
Będę później,
zapraszam na skype,
przypominam nick:d
Ivea__
Nooo ...
Buziaki dzieciaki:D

Uwielbiam je!!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Biegnąc w kierunku grającej muzyki ..
niedziela, 09 styczeń 2011, 01:51
|
Aaaaaa!!!
Właśnie napisałam wiadomość,
którą muszę wysłać,
ale strasznie się boję ..
Muszę to zrobić ..
a boję się dowiedzieć, że mogę zostać na lodzie ..
Aaaaa!
Moje oko ma się o wiele lepiej:D
Jutro mam plan wstać wcześniej,
wypić kawę i pójść z Dzeżem na spacer,
a potem wrócić do domu,
ogarnąć kuchnie, zrobić coś na obiad,
posiedzieć z mamitą i wziąć się na historie:D
Ambitnie!
Pewnie nie wyjdzie, ale cóż,
chęci mam!!;)
Nie wyobrażasz sobie tego uczucia,
gdzieś tam na dnie serca ..
gdy Twoja skała roztrzaskuje się na malutkie kawałeczki
zderzając się z niepokonanym kłopotem ..
I mimo, że łapiesz ją i zbierasz i trzymasz w ramionach,
ona nie chce już nabierać powietrza w swe nieskazitelne płuca.
Co wtedy?
Gdy każda Twoja próba pomocy pogarsza tylko sprawę?
A odejście ją zabije?
Nie masz co zrobić .. bo wszystko prowadzi do zagłady!
I chcesz tylko krzyknąć;
'Kurrrwaaa!!!'
Powiedzieć, że masz dość i jebnąć sobie kulkę w łeb.
Może jeszcze dodać 'Przepraszam, to dla waszego dobra.'
..
Gdy nadchodzi taki moment,
a ja jestem w środku tego gówna,
tornada, które niszczy najbardziej wytrzymałych,
chcę tylko złapać się Ciebie i powiedzieć,
że moje uczucie tkwi tam na dole serca ..
staram się je upchać, a ono wciąż wychodzi ..
i że chcę byś tylko przy mnie chwilkę postał ..
byś chwycił moją dłoń ..
Ok,
idę spać..
Wiem, że to wszystko nie ma sensu w tej rzeczywistości ..
wiem, że przesadzam z moim sercem ..
ale ono już takie jest.
Bije we mnie zbyt mocno ..
Czasem wydaje mi się, że do mnie nie pasuje ..
ja jestem z innego świata, ono z innego
i dopełniamy się łącząc coś czego nie wolno ..
Dziwne to wszystko.
Dziś składam w Wasze ręce część obecnej mnie ..
czegoś co spotyka mnie na co dzień i nic na to nie poradzę.
Czegoś co czuję i co chcę by było ..
Jestem inna, wiem, zawsze byłam.
Nigdy nie będę podobna do nich wszystkich ..
ale lubię to.
I nie zmienię się. Na to nie ma szans;)
P.s. Robert właśnie wparadował do domu,
obudził mamę, zaczął się ze wszystkimi kłócić
i mama już jest w kuchni ..
a ja cały dzień siedziałam z nią i pilnowałam jej,
by choć na godzinę zamknęła oczy i zasnęła ..
ten facet zawsze musi przyjść i spierdolić nawet dobry dzień!

..
bez komentarza ..
Moje włosy i tak wymiatają:D
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Kocham ten stan braku kontroli nad sercem .. ;)
sobota, 08 styczeń 2011, 02:56
|
www.youtube.com/watch
Dopiero teraz wszyscy się położyli
i co dziwne w pełnym składnie ..;)
Nie wiem czy my zawsze byliśmy tak nienormalni,
czy dopiero teraz tacy się staliśmy?
Tak na prawdę uwielbiam tą naszą inność ..
Uwielbiam ich wszystkich
pomimo naszych rodzinnych sporów ..
Nie chcę się już zmieniać,
mam dośc ograniczeń jakie sama na siebie nakładam!
Nie wiem czy wyjdzie
i czy to dobry ruch,
ale pozwolę sobie na więcej ..
To musi być dobre .. jeśli nie teraz to w dłuższej perspektywie,
ale musi.
Bo to jest to czego chcę.
Struga deszczu przywitała swym zimnym gestem cały świat,
a ja mimo temu nietaktowi otworzyłam szeroko ramiona,
by przywitać ODWILŻ!!
W końcu długo przeze mnie oczekiwana odwilż!
Dzięki niej mam nowe siły by stawić czoła wyzwaniom dnia!
I bliżej do wiosny!
Mojej wiosny,
ulubionej wiosny ...
Mam dobry humor,
choć z mamą dziś źle,
a tata jest ogólnie zły i zmęczony,
Robert wciąż mnie nie szanuje,
a Młody ..
Młody jest dziwny .. niby się dogadujemy, ale spięcia są.
I tak ich kocham.
Myśleliście by kiedyś wrócić do miejsc gdzie popełniliście błędy?
Pewnie tak ..
Ja stwierdzam, że nie chce nic zmieniać w moich decyzjach ..
nie są najlepsze, ale są moje i na nic się uczę ..
Lubię widzieć pojawiające się litery na ekranie ..
sprawiają, że się uśmiecham
i kompletnie nie mam pojęcia czemu tak jest!
Branoc!

Mandarynki :D
Wspaniałej nocy;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Ładne oczy masz, komu je oddasz?:)
piątek, 07 styczeń 2011, 00:33
|
www.youtube.com/watch
Wiecie, że mam mega skrzywioną koncepcje świata?
Wiecie ..
Chyba w tym główny problem ..
nie patrzę na życie jak inni ..
Szok ..
Kolejny raz uderzyłam pięścią o ścianę
i wcale nic się nie stało ..
nic nie runęło ..
A tak na inaczej by dziś było,
śmieszą mnie słowa, która zapisuje ..
myśli do książki?
Raczej sytuacje ..
takie urywki, że gdyby ktoś to czytał
to śmiałby się do rozpuku ..
ja sama się uśmiecham;)
O to chodzi by nie zapomnieć wizji z głowy..
Potrzebne mi są..
kolory, twarze, miejsca i sytuacje.
Noo ..
Odpowiedziałam sobie na pytanie,
które przechadzało się przez cały tydzień po moim łbie.
Byłam pewna, że odpowiedź mi pomoże,
że gdy ją poznam, z zamkniętymi oczami znajdę wyjście ..
nie stało się tak.
Po prostu udzieliłam odpowiedzi,
która wcale nic nie wniosła ..
chyba zbyt dobrze ją znałam.
Dziś bawiłam się sztuką makijażu,
bo ja się przecież tak rzadko maluję,
że gdy zobaczyłam podkład to się przestraszyłam:D
Nie no, tak poważnie to jutro muszę stanąć wieczorem w knajpurze..
Więc muszę ukryć moje oko ..
wygląda o wiele lepiej,
ale jest mega fioletowo-bordowe!
Nie wiedziałam w ogóle czy mogę go dotknąć ..
piec, piecze, ale lepsze to niż milion pytań.
Niby odrobinkę widać,
ale ciut;)
Wytłumaczę się zmęczeniem:D
 
Mega mam oko, no nie?:D
A i tak już ładne ..
Idę spać ..
Chciałabym w końcu mocno stanąć na ziemi,
uwierzyć, że czasem los nawet mnie potrafi obdarzyć czymś pięknym
i że nie warto ukrywać swoich uczuć ..
tak prosto mi się o tym piszę ..
gdybym jeszcze miała odwagę coś powiedzieć ..;)

I tak na poprawe ..
Czasem trzeba tylko wyciągnąć rękę,
a szczęście przyjdzie samo.
Sięgnąć po ułamek gwiazd ..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Odpowiedzi na pytania szukać w kawałkach stłuczonego szkła ..
czwartek, 06 styczeń 2011, 02:40
|
www.youtube.com/watch
Coraz częściej myślę, że się wypaliłam ..
że jakaś część mojego życia wygasła.
Okropnie jest uświadomić sobie,
że Twoja największa radość ostatnich dni znikła,
a Ty nie możesz jej złapać,
co gorsza, nie możesz powtórzyć ..
Serce roztrzaskuje się na miliony kawałeczków
na twardej posadzce..
A Ty widząc kałuże złudzeń,
stwierdzasz, że nie warto nawet sięgnąć po nie dłonią
i odchodzisz mając to w dupie.
Ta chora pustka, która została w miejscu tykającego zegara,
zżera Cie od środka,
kawałek po kawałeczku.
Ale Ty nadal masz to gdzieś,
po co jakkolwiek pokazywać, że żyjesz,
skoro bez Twoich radości życie nie ma sensu?
Dla Ciebie ono musi mieć sens i cel.
A bez tego ...
Sama już nie wiem co się dzieje,
wiem tylko, że nie chce tego stanu.
Chcę w końcu zacząć spokojnie oddychać
i upajać się powietrzem ..
Kochać na zabój,
pragnąć, płakać i śmiać się bez powodu.
Być szczęśliwą własnymi radościami..
Brak mi tego wszystkiego co przemineło ..
tej błogości we własnej świadomości ..

Uwielbiam swoje usta:D
(zdjęcie jeszcze zanim moje powieki 'zrobiły się' fioletowe;))
**
Najbardziej rozśmieszyły mnie jej słowa,
'Wybaczę Ci i nadal będę kochać jeśli nigdy więcej się do niej nie odezwiesz,
nie spotkasz się z nią i nie będziesz o niej myślał!
Inaczej koniec z nami.'
I ja myślałam, że tak o odejdzie
ode mnie, bo czym jestem ja, gdy ma ją?
A tej Głupek powiedział jej, że jemu to pasuje..
hahah! Pasuje mu!
Że woli mieć taką kumpele jak ja,
niż taką zołze za dziewczyne..
To było wyjątkowo miłe i urocze;)
**
Branoc:)
Młody makabrycznie dziś chrapie i ja spać nie mogę;)
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Po słonych łzach przyjdzie czas na uśmiech triumfu ... !!
środa, 05 styczeń 2011, 02:33
|
www.youtube.com/watch
Na 3 sekundy,
bo chcę już spać!!
Dziś zaskoczono mnie dwoma pozytywnymi wizytami:D
Mimo mojego sexownego oka:D
hahah!!
I mam 2 zdjęcia z sylwestra,
nawet na jednym mnie nie ma:D
Ale są chłopaki,
a przynajmniej ich część:p

Ha! Było bosko prócz ostatnich 30 minut
i szkoda, że nie mamy jednego grupowego zdjęcia z wszystkimi;)
Nie ma Schaba, Hoffa, Eweli, mnie, Rafiego, Waldka itp.
***
Szczerzę?
Bo już dawno tak nie było.
Dawno nic tu nie jest szczerego,
w tym cholernym, pozbawionym norm i granic świecie.
Wszystko jest takie ..
przepełnione stęchlizną,
jakby nikt tu nie sprzątał
i wszyscy mieliby wszystko w dupie.
I ja też mam gdzieś ich wszystkich.
Bo to już przesada.
Wiem jak to wszystko działa
i jak teraz będą mnie traktować,
ale mnie to pierdoli.
Nie są warci tego bym ja znów stała się słaba.
Pamiętam taki czas ..
gdy wszystko kręciło się jak na karuzeli.
Ale było pięknie i szczerze.
Każdy był tym za kogo się podawał.
Czasem chciałabym po prostu opuścić to mniejsce
i zamknąć ten dział
i udawać, że jednak nigdy to wszystko się nie wydarzyło.
Trudno jest się codziennie przekonywać, że kiedyś będzie dobrze
i że nie wszystko stracone.
Jakbym mówiła do ściany ...
Wkurza mnie to, że mam swoje zdanie,
którego jak ten osioł będę się trzymać,
a jak ktoś zajdzie mi za skóre to ja już miła nie będę.
Ale tak tu jest, że oni nie słyszą tego co się mówi,
wszystko przekręcają i atakują.
Niech im będzie,
daleko tak nie zajdą,
a wtedy ja im pomagać nie będę.
Oduczam się tego.
***
Humor siadł.
Branoc.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nie zapomne moich Gwiazd .. kształtowały mój obecny świat .. tęsknie ;)
wtorek, 04 styczeń 2011, 00:18
|
www.youtube.com/watch
Pisze .. dopierając starannie słowa.
Bezcennośc chwil uniesienia w zdaniach z mojej głowy ..
chyba nic nie może zastąpić tego piękna.
Ciszy jaka mnie ogarnia w chaosie mych myśli..
Z moim okiem lepiej ..
Powieki wracają do normalności,
opuchlizna schodzi ..
Jak to Młody powiedział,
na nas leczy się jak na psach, szybko.
Wcale nic mi nie jest
i wcale nie jest mi smutno..
Nie boli mnie to, że starszy brat mnie nie szanuje ..
że mama dziś miała jeden z tych złych dni ..
Właśnie,
jutro ostatnia chemia..
Więc od wczoraj chodzi jak w amoku ..
Niestety ja nie mogę się tak pokazać w szpitalu,
więc pojedzie z nią tata.
Dobrze, nie może być sama.
Oby to już był koniec ..
Ludzie zmieniają kolor źrenic urzywając soczewek,
a ja mam patriotyczną gałkę oczną,
biało czerwoną;D
Idę chyba spać ..
Młody już śpi i lekko chrapie.
R. nie ma w domu.
Rodzice leżą ..
Cieszę się ogromnie,
że Ewelina nadal mnie nie zostawia,
mimo sytuacji z Robertem.
Jest wyjątkowa, niesamowita i naturalna ..
A moje serce ..
chyba nadal jest zakochane ..
każę mu przestać,
ale jak zwykle mnie nie słucha.
Chciałabym stanąć przed nim i powiedzieć;
'Jakubie, bardzo Cie lubie.'
Ale .. nie potrafię.
Może gdyby nie był najlepszym kumplem Młodaśnego ..
Mniejsza,
wyrzucam do ze swojego głupego łba!
Och, muszę oko wyleczyć do urodzin!
I studniówki:D:D
hahahaha!!
Nie mogę się doczekać:D
Bańka ciszy, która nagle wybucha ..
i wszystko ma inny kształt,
inną budowę.
A ja sama tracę swój niepokój
i układam świat po swojemu.
Powraca chęć pisania ..:D
Jupiii!!:P

Ostatnio zbyt często wraca mi się do przeszłości ..
i tych zdjęć ;)
Uczenie się matematyki na Barabarbarzu przez dwa mańkuty;)
Tęsknie ..
Aaaaaaa!!!!!
26 luty, sobota godzina 11;30 widzę moją Gwiazdę!!!!
Ka(rrrrrr)o!!:D
Kocham, tęsknie, będę, zbieram siły na tydzień razem!!!!!:)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
'Wiesz, życie było kiedyś piękne, ja wiem, że to chwila, co pęknie na wietrze jak bańka z mydła...'
niedziela, 02 styczeń 2011, 00:33
|
www.youtube.com/watch
'Znasz to uczucie gdy nie wierzy w ciebie nikt?
Musisz uciec ale nie wiesz którędy masz iść,
i gubiąc kluczyk gubisz ich,
nie mów nic zanim runie domek z kart w piach i ostatkiem sił
namaluję rap na kartkach, ty daj mi żyć i pozwól być sobą,
na przekór wszystkim tym którzy nie mogą, idąc obok, widząc pogoń
pchają się do środka jak w ogień zanim skończy się historia
i zgaśnie płomień.'
'Pozwól krzyczeć muzyką, składając palce na ustach
tak by echo nie znikło, rozbiło w szale wszystkie lustra
A po drugiej stronie pustka i oszustwa odbicie
nie pozwala nam ustać, każe nienawidzić życie.'
i
'Może umiem tylko ranić, dławić w sobie smutek
nie mogąc go zabić i za nic stąd uciec
próbując zabić tę próżność bez granic
co cztery ściany zburzę w murze inicjały.'
Oczywiście całe Przebiśniegi ze Skorem i Dance Macabre z Rahimem!!
Odpływam w tych piosenkach ..
Buka po prostu zaczarował mnie i tak już zostanie.
Chcę tym oddychać ..
Strasznie boli oko,
ale cóż...
Pośpie trochę to może przejdzie.
Jutro wrzucę coś swojego.
Dziś degustacja słów, które kupiły sobie moje serducho ..
Branoc;)
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Impreza była mega udana, ale ...
sobota, 01 styczeń 2011, 20:37
|
Pierwszy raz w życiu napierdala mnie coś tak bardzo ..
i jeszcze dochodzi to, że nawet nie potrafi się przyznać.
Wcale nie powiedziałam rodzicom,
on sam się wkopał.
Myślałam, że jakoś wytłumacze,
że się potknęłam i wyrąbałam w ławkę ..
Ale mama i tak się zorientowała.
Tata też ..
A ja nie mam połowy twarzy..
jest spuchnięta i sina ..
i napierdala ..
Prawie nie mam oka!!
Nie boli mnie to, że mnie uderzył.
Boli to, że nie potrafi się przyznać.
Mówi, że wyjebałam się o kant stołu na zapleczu,
a tam stołu nie ma!!!
Po prostu moje lewa część twarzy jest zmasakrowana..
Nie dziwię się, że Młody nie zajmuję strony.
Przyzwyczaiłam się chyba, że wszystko uchodzi temu idiocie płazem.
Boli to, że tylko Młody i Ewela mi pomogli ..
boli to, że się nie spodziewałam ..
po prostu nie przypuszczałam, że w końcu tak mi przypierdoli ..
jeszcze w sylwestra ..
Ale ta dwójka jest moimi Mistrzami.
Ewela wytrzeźwiała w 2 sekundy,
Marek zadbał o lód i everything.
Nie czuję jak lecą mi łzy..
a lecą cały czas..
Z minuty na minute jest gorzej ..
Puchnie coraz bardziej.
Oko ma kolor śliwki..
Może napiszę przed snem,
że impreza była super!
I bawiłam się świetnie..
prócz ostatnich 20 minut ..
Staram się zobaczyć cokolwiek na oko,
ale jest coraz gorzej ..
wku*w!!!
Idę chwile odpocząć ..
spałam niecałe 2 godziny.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
W nowym roku ...
piątek, 31 grudzień 2010, 19:28
|
www.youtube.com/watch
Przyszłam jeszcze tylko po jedną rzecz do domu
i zaczynamy zabawe!!
Ewelka przyjechała:D
Może Kondio też wpadnie!!:D
Bo impreza będzie udana . . ;p
Na minutkę jestem
i życzę Wam
by ten nowy rok był lepszy od poprzedniego.
Wyśmienitej zabawy w nocy
i samych sukcesów w 2011!!!
Buzaki Skarby!!
Zdjęcia jakieś będą po dzisiejszej nocy z moimi Głupkami:D
Szczęścia!!!
P.s. Wrócicie wszyscy grzecznie do domu!!;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Bez muzyki .. Buka i tak w słuchawkach. Staram się nie okaleczać zbytnio serducha ..
piątek, 31 grudzień 2010, 00:05
|
Czekam na łazieneczkę i piszę ;)
Dzisiejszy dzień był okropny,
ale przywykłam.
Pchałam nasz boski samochód,
opiekowałam się Krzysiem,
stałam w knajpurze od 17.
Już nie mam takiego amoku jak wczoraj.
Już jest lepiej ..
Uporałam się z sobą.
Nie dzwonie nigdzie,
nie piszę.
Uspokoiłam się.
Już ..
po.
Nie poruszę nic co mogłoby kogokolwiek zranić,
obiecuje.
Wyobrażacie sobie to uczucie ..
taka .. pełna satysfakcja ..
szczęście,
które w jednym momencie znika i zostawia pustkę ..
Nienawidzę tego!
A jednak .. muszę znosić.
Mega pozytywny dla mnie jest Młody.
Mimo ataków ze strony Roberta w kanjpurze było dobrze;)
Martwi mnie postawa ich ..
Ale skoro jemu to nie przeszkadza
mi także.
Schodzę na 'złą' droge ..
ale co tam!
Raz się żyje!
TYLKO RAZ!!
Już nie stracę nawet pół sekundy.
Jedno tylko wymazuję ze swojej głowy ..
wczorajszy stan..
to jebane szczęście po cholernym pytaniu ..
było tak naturalne,
że na dłuższą mete wydaje się niemożliwe.

Tak cholernie zabolało mnie dziś serce ..
wczoraj też ..
Dlatego mimo płynącej po policzku łzie
po prostu odpuszczę to i będę milczeć.
Nowy rok,
nowe możliwości.
Znajomości i zamykamy wszystko co było.
Chciałam najnormalnie spełnić swoje życzenie imieninowe ..
A wydaje mi się, że spierdoliłam wszystko.
Mam gdzieś.
Branoc.
P.s. Jeszcze idę pod prysznic, laptop dla Młodziaka;)
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Kolejny raz powtarzam sobie, że miałam racje .. jakoś nie potrafię sobie uwierzyć ..
czwartek, 30 grudzień 2010, 01:29
|
www.youtube.com/watch
Obiecałam sobie,
że już nie będę udawać
i w końcu pójdę za sercem ..
Jakoś to nie wyszło ..
Stałam przed nim,
bo jako jedyny z nami nie tańczył.
A tak dobrze się bawiliśmy ..
No i rozmawiałam z nim, namawiałam
i w końcu popatrzyłam w te jego cholerne oczy ..
pamiętam to.
Wtedy stał się inny niz reszta chłopaków.
Nie chodzi o to,
że bóg wie jaka jestem zakochana,
nie!
Jest w nim coś takiego co mnie onieśmiela ..
Co sprawia, że jest inny ..
no i go lubie ..
Do dziś nie chciałam w ogóle o tym myśleć,
ale jak go spytałam to wszystko jakby nabrało sensu ..
wiem, głupie.
Tak było ..
Niestety przez to,
że spytałam nie mogę przestać o tym myśleć,
o nim myśleć?
To bez sensu bo ja go po prostu lubie ..
a to przecież nic nie powinno znaczyć.
Najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie chyba milczenie ..
tak myślę, choć ja w ogóle nie myślę..
Dobra,
idę chyba w kimono..
Na jutro mam zajęcie ..
Muszę na 11 być u Krzyśka..
bo trza się nic zająć ..
Tylko przed 11 muszę podejść jeszcze do kanjpury,
bo mp3 zostawiłam ..
A pewnie przejdę się na piechte ..
Ma ktoś ochotę na spacer?:D
Haa!
Gdybym wpadła na to wcześniej ..
Buziaki Dzieciaki:D
Branoc;)

Ławeczka!
Uwielbiam to zdjęcie:D
Jeszcze raz branoc!!:)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nie ogarniam tego i czasem mam ochotę się poddać .. ale wiem, że wyciągniesz po mnie dłoń, gdy grunt załamie się pod nogami ..
środa, 29 grudzień 2010, 15:24
|
www.youtube.com/watch
Nie chce go nazywać i nadawać mu żadnego znaczenia,
wiem, że to nie ma sensu, a i tak to robie ...
Radość jaka mnie przepełniała, gdy się zgodził ..
Niespodziewałam się tego!
Tego, że się zgodzi, tego, że moje serce zacznie szybko bić,
a uśmiech nie będzie chciał zejść z ust ..
To było tak dziwne ..
nie mam pojęcia czego ja się ta naprawdę bałam ..
ale potworniaście się bałam!
A teraz jestem szczęśliwa ..
i nie przeszkadza mi myśl,
że on może zmienić swoje zdanie ..
Na razie nie przeszkadza.

Kupiłam na studniówkę?
Nie wiem na co, ale kupiłam, ładne?:D
Impreza była megaaa .. o tak:D
Właśnie!
Dzwoniło do mnie wczoraj kilka osób,
bo robią nalot do domku w górach ..
na sylwestra!
I mam zaproszenie.
Ale chyba zostane tu ..
kocham tu zostawać!
Przed 17 znów knajpura..
Stoję póki mogę ..
później będę uczyć się do matury ..;)
I już tyle stać nie będę;p
Dziwnym sposobem po prostu nie mam pojęcia co się dzieje ..
nie chce tego też określać;)
Zdjęcie dziś jest:
Mój nos tu mnie zmiażdżył!! hahahaah!!
Do wieczora, moze wpadnę na chwilkę;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Tylko na moment, bez linku i zdjęcia ;)
wtorek, 28 grudzień 2010, 16:24
|
Dziś trochę impezowo Maluchy:D
Z imprezy 20osobowej robimy 40osobową:D
haha!
Jesteśmy nienormalni!!!
Kocham te chwile ..
gdy rytm rozbraja moje serce
a padający śnieg orzeźwia ciało ..
Zimno-ciepło na żywo ..
Możecie uwierzyć mi na słowo, że wszystko będzie ok.
Zadbam o to!
'..Blade przebiśniegi na wietrze deptane przez zegar..'
|
|
Komentarzy:
3
|
|
'..A potem Ciebie i siebie zaczne na nowo ..'
poniedziałek, 27 grudzień 2010, 17:21
|
www.youtube.com/watch
Wyobrażasz sobie to?
Tylko oni ..
w świecie niewidzialnej bieli ..
mają pędzel i tysiące barw tęczy.
Idą przed siebie dodając do ostatneczego końca podróży
epizody życia ..
Czują, że sami mogą wszystko.
Tam czerwień, gdzie indziej szmaragd ..
Purpura blednie przy jasności słońca ..
Chciałabym zatonąć w rytmie własnego serca ..
ale coraz częściej jestem nieśmiała ..
Ja .. w tańcu duszy jestem nieśmiała.
Miłego wieczoru,
zmykam do knajpury!
;)

Bluza moich braci i impreza trwa!
Hahahaha!
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Zabija mnie tęsknota do tej muzyki .. 'Liście opadły z drzew ..'
poniedziałek, 27 grudzień 2010, 01:00
|
www.youtube.com/watch
Moje serce zostało sprzedane!
Licytacja zakończona..
Samo się zakochało.
Wiruje w zamęcie ciemności ..
w cichym szepcie słów.
Gdy ta muzyka uderza we mnie ..
gdy mój umysł zamienia się w papke..
mój oddech tańczy razem z melodią.
Zakochałam się w tym stanie ..
Mogę oddychać!
Mogę się śmiach!
Chcę tęsknić do następnego spotkania ze słuchawkami ..
z melodią, która rozbudza moją duszę.
Serce ..
tak pięknie puka w rytm muzyki.
Nie chce pamiętać.
Zaczynam żyć.
Wyrzuciłam tamto, zyskałam to ..
Idę spać ..
Kąpie się w pięknie składanych nutach.
Wymiękam i rozpływam się w słowach.
Chcę by ten stan trwał..
Nie kończ się!!

Mega zdjęcie ..
'Na zgliszczach życia i niech kończy się świat .. '
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Szlag by trafił ten cały net.
sobota, 25 grudzień 2010, 01:41
|
www.youtube.com/watch
Jak tam świąta mijają?
czasem tak mam, że gdy wracam do wiadomości z dawna .. to albo znam je na pamięc, albo kompletnie niepamiętam i zazwyczaj jak je czytam to się uśmiecham ..
Bardzo rzadko je czytam, ale jak już się zdarzy ..
Wiecie, że zużywam obecnie tylko 4% mojej poczty? To pewnie dlatego, że niedawno robiłam porządki 'świąteczne' nawet w tym miejscu:D
Pamiętacie dwa światy, w których kiedyś żyłam? Zniknęły i wydaje mi się czasem, że wracają.. Może taki prezent świąteczny?
Moje życie znów zaczyna przypominać rwącą górską rzekę;)
***
Kiedy odeszła od samej siebie świat zgubił swój sens. Wiatr nie miał po co wiać, woda nie miała powodu by uderzać o skały .. Jakby wszystko stanęło w miejscu, ona po środku, krzycząca do własnej duszy by nie odchodziła. Cholernie głupie nogi wciąż bez ruchu, ręka uderzająca o ścianę nic nie osiągała ... bezruch, mimo tysiąca krzyków w jej środku. Ona nadal odchodziła .. Każda próba złapania i zatrzymana swojego ja kończyła się porażką. Otchłań bez dna, w którą miała teraz wpaść wyciągała swoje ostre jak brzytwa szpony by wciągnąć jej wnętrze i dokonać gwałtu na jej prawdziwym duchu .. Chciała tylko swojej duszy . .odzyskać ją. Bez poklasku, miliona uradowanych twarzy, swoją dusze, swoje prawdziwe ja, swoje piękno .. wewnętrzny spokój.
***
No to tak ..
Moje imieniny czyli Wigiliae zniosłam dość burzliwie,
ale to jak co roku.
Uwielbiam święta,
ale nie lubię imienin.
Dziękuję wszystkim pięknym duszą za życzenia;)
Mam nowy aparat;)
Zbieram kase na impreze.
Sylwester przed nami,
urodziny i studniówa.
Jeszcze imprezka kolegi w międzyczasie;)
Czekam by w przyszłym tygodniu przyjechałą Ewela.
No i jutro i pojutrze jeszcze troszkę nas czeka ..
Oby mama wytrzymała;)
Później już tydzień odpoczynku dla niej.
4 stycznia 6 chemia.
Przerażające ..
Już pół roku ..
Jakoś się trzymamy.
Dotrzymaliśmy do świąt,
więc teraz już z górki;)
Buziaki dzieciaki:d
hahaha!
Branoc;)
Cholera z tego, że mam nowe zdjęcia, jak one tu nie chcą się załadować;)
Branoc!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Świątecznie, spokojnie, bezpiecznie .. i kolorowo .. jak zawsze u Nas;p
czwartek, 23 grudzień 2010, 19:43
|
www.youtube.com/watch
Świątecznie?
Niekoniecznie ..
Dość ciężko jest teraz ..
Wydaje mi się,
ze znikła gdzieś ta aura świąt,
która pojawiała się co rok.
Mama w tej chwili odpoczywa.
Byłyśmy w szpitalu na kontroli.
Wyniki dobre.
Ostatnie bóle i wymioty spowodowane przez częste zażywanie Zarzio
(to zastrzyk, który bierze. Po 5 chemii az 5 zastrzyków .. po 4 było 7)
Chemia nr 6 wyznaczona na 4 stycznia, czyli wedle tego jak planowane było.
Nie wiem dokładnie co, ale coś się zmieniło ..
Może to ta choroba?
Jest inaczej ..
Czegoś brakuje ..
Jest inaczej,
ale nadal jesteśmy razem.
To jest najważniejsze.
Jutro ..
Wigilia.
Życzę Wam wszystkim
szczęśliwych i rodzinnych świąt.
Zdrowia i spokoju.
Byśmy w nowym roku byli świeży i rześcy.
Jaka wizyta właśnie u nas była!
Ludzie jednak potrafią zaskakiwać;)
Dobra,
lecę dalej piec placki;)
Trzymajcie się;)
Pracowitego wieczoru czwartkowego;)

Mam sentyment do tego zdjęcia;)
P.s. Jest bardzo po naszemu, choć czasem nachodzą mnie wspomnienia ..
I ta cholerna tęsknota ...
|
|
Komentarzy:
2
|
|
'Ogarnij się i już nie zadawaj tych głupich pytań! Daj Tą swoją zimną dłoń i chodź przed siebie' ;)
poniedziałek, 20 grudzień 2010, 00:12
|
www.youtube.com/watch
Jedno z głupszych pytań!!
'-Gdzie byłaś jak Cie nie było?!
- Nie tu :D'
Najmądrzejsza odpowiedź;p
No więc dzień mega straszny, ale nauczyłam się nawet z takich czerpać pozytywne wibracje ..
Aktualnie siedzę sobie z książką do ang na kolanach i błagalnym wzrokiem patrzę na nią,
myśląc by cokolwiek bez otwierania weszło do mej głupiej głowy ..
ale chyba jak zwykle pójdę na żywioł;)
Ostatnia otworzona książka w tym półroczu ..
Mega pozytywnie zapowiada się jutrzejszy czas po szkole.
Kawa w miejscu dawno nieodwiedzanym z pozytywnym towarzystwem:D
Tego mi trzeba .. trochę powietrza łykanego z uśmiechem ..
No właśnie!
Moi pozytywnie zakręceni:D
Organizujemy z chłopaczyskami sylwestra jak co roku
i tu pytańko do Was,
chętni?
Jeśli tak to proszę się ze mną kontaktować,
bo jeśli znacie chłopaków to z nimi trudno dojść do porozumienia ..
mają własny język:d hahahah!!
A więc sylwek i jeszcze jedna NAJWAŻNIEJSZA sprawa!
Ewa kończy 14 stycznia 19 lat i robi impreze!
Więc kto też chętny dawać znać;)
Dobra muzyka, flow chłopaków, stroboskop oraz trochę starych ballad rokowych i polskich grań ..
Dobre alko i mega pozytywne towarzystwo :D
Wieczorowe stroje mile widziane:D (hahahahahahaahahah!!! żart:P)
Więc dawać znać, 14 styczeń tj piątek ..
I chyba tyle ..
patrzam na zdjęcia i nie mam żadnego ..
a link do piosnki mega, nie?
Ok, od dziś znów odpisuje na wiadomości z poczty;)
Kąpać się:D
Branoc Radości kochane:D

Krótkie włosy chyba jeszcze tu nie były ..
Mina .. jakby mnie bus przejechał :D
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Stand in the rain ..
niedziela, 19 grudzień 2010, 15:38
|
www.youtube.com/watch
Zastanawiałam się dlaczego ciągle życie wystawia mnie na próby .. i dochodzę do wniosku, że chcę się w końcu poddać. Nie mam sił słuchać jaka jestem zła, głupia itp.. Mam dość. Chcę stąd wyjechać, nigdy przedtem nie pragnęłam tego tak jak teraz .. wyobrażasz sobie?
Nie jestem sobą. Przynajmniej nie zawsze .. zbyt często zaciskam pięść i umyka mi prawda między słowami. Ona zostaje we mnie, ale ludzie mają spokój. Nie wiedzą jak to jest nie spać 2 noce spędzając czas na pilnowaniu ukochanej osoby, by przypadkiem się nie zadławiła własnymi wymiocinami. Wydawało mi się, że nas to znów nie spotka .. że Młody i tata wychorowali już wszystko za nas .. rak krtani, fenomen kocha, śruby w nodze i brak ruchów w niej, zapalenie opon mózgowych 6 latka i 41 stopni .. przepuklina dordzeniowa 12mm. To powinno nam wystarczyć .. i jeszcze moja noga pare lat temu.
Chyba nie zadałam pytania 'Dlaczego?'. Ani razu. Nie chce wiedzieć. Nie ma powodu, po prostu musi walczyć o życie ..
Było pare strasznych momentów .. jak powiedzieli, że ma 5% szans na przeżycie 5 lat. Jak okazało się, że są przerzuty między innymi na wątrobę. Gdy powiedzieli, że może nie dożyć świąt ..
Płakałam za każdy razem jak dziecko .. i jak wchodziłam po schodach po 2 operacji i nie wiedziałam co usłyszę i tak bardzo się bałam .. nie potrafiłam odgonić tych wszystkich złych myśli ..
Dziś stałyśmy razem tuląc się w pokoju i to ona mnie przytuliła. Wiecznie robię to ja, a ona jakby tego nie potrzebowała .. dziś znów udowodniła mi, że mam po co walczyć z sobą, po co byś silną i pokonywać każdą tą cholerną przeszkodę, nawet od niej. Jest silna, tak cholernie silna, że czuję się przy niej bezpieczna. Jej uśmiech powoduję moje szczęście.
Wiem, że muszę myśleć o wszystkim, nawet tym złym wyjściu. Że coś może pójść nie tak. Że rak może wygrać .. nie umiem. I choć ona mi to stara się uświadomić, jak nie umiem. Nie wyobrażam sobie pójść spać bez buziaka, wstać bez jej uśmiechu i nie pogadać z nią o wszystkim w ciągu dnia. Jest moim słońcem.
Nie każda droga w moim życiu jest poukładana i chyba już o tym wiecie .. Czasem tonę, moje płuca napełniają się wodą i nie mogę z tym nic już zrobić. Tak czasem jest... Ale zazwyczaj wszystko jest tak jak powinno. Teraz .. nie planuję nic poza pójściem z Nią do szpitala, na kontrole, badania, chemie .. żyjemy od daty do daty. I raczej nie potrafię inaczej, ani ja ani ona .. jesteśmy tak podobne ..
24 grudnia rok temu.. Wtedy .. miałam jeszcze jakąś nadzieję. Posiadałam ją .. gasła przez cały rok i już jej nie ma, nawet jej końcówka nie tli się w moim wnętrzu. W końcu to rok. Całe 365 dni. (wiem, że jeszcze niecały tydzień, ale wiem, że już nic się nie zmieni.)
Tyle czasu i nadal nic .. moje serce nawet nie tyka. Jest martwe, prócz bodźców na moją mamę. ... Nie rozumiem jak mogłam się tak okaleczyć .. doprowadzić do takiego stanu moje wnętrze .. Odbuduję je. Nie na starych zgliszczach. Dam mu nowe, świeże fundamenty. Będzie piękne.
Zdjęcie będzie wieczorem .. nie mogę znaleźć żadnego;)
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Ciekawość prowadzi do zagłady .. przynajmniej mnie;)
sobota, 11 grudzień 2010, 14:02
|
Miałam dodać to wczoraj, ale google chrome stwierdziło, że się ze mną zabawi i nie dodało ...
Więc blog będę odsługiwała operą ;D
W sumie z dziś ok godziny pierwszej w nocy ;)
:
www.youtube.com/watch
Aktualnie nie mam pojęcia co się dzieje...
W tym tygodniu umarłam,
ale juz jest lepiej ;)
Dobre wspomnienia zbieram w swej głowie jak w starej szafie ..
codziennie muszą dopychać ją kolanem;)
Codziennie prócz ostatnich paru dni ..
Zastanawiałam się czy to nie jest obsesja ..
jakby tego nie nazwać coraz bardziej się boję;)
Gdy gaśnie ostatnia świeczka w moim pokoju,
a moje oczy wciąz są pełne łez ..
Wtedy właśnie znika we mnie ten blask ..
pielęgnowałam go tyle lat, a teraz prysnął ..
tak łatwo ..
Zastanawiam się kto jest zdrajcą,
kto jest zabójcą w koronie zabierającym czas.
Nie mogę juz chronić swojego serca ..
Chciałabym zginąć w tej przepaści ..
w błękicie głębi ..
Czasem lepiej jest nie wiedzieć i kompletnie stracić świadomość
niz choćby jeden raz spojrzeć w jego oczy ..
zabijają.
Już nic nie jest w stanie uwolnić mnie i mojej duszy ..
chyba sama skazałam siebie na to ..
mogłam cokolwiek powiedzieć, gdy jeszcze były szanse na odwrót.
Teraz juz tylko będę cierpieć..
ale ja w sumie lubię cierpieć ..
dodaje mi to sił?
Albo tak sobie to tłumacze ..
Pierwszy raz od dawna piszę od razu na blogu,
tu na tej stronie ..
zazwyczaj najpierw jako roboczą w poczcie ..
i poprawiam .. nie pozwalam za duzo dodać;)
Choć najwięcej jest tu, tylko tu.
***
Jeśli kiedyś wypowiedziałam słowa o których nie wiedziałam ..
choć byłaś wszystkim co miałam,
teraz żyjesz gdzieś z boku,
powiedz mi jak mogło się to stać?
Jak mogę być aż tak winna ..
Złamałaś moje serce,
boli mnie wszystko, nawet dusza.
Chciałam zapomnieć ..
Choć czas mija nadal nie wiem jak zgasić ból ..
po prostu nie chce zyć bez Ciebie ..
Nie potrafię bez Ciebie oddychać.
Teraz kiedy stoję tu i wiem juz co jest wazne,
chcę Cie spowrotem mimo, ze to niemożliwe ..
Mówiłam, ze zrobię wszystko by Cie odzyskać
i pewnie by tak było, gdyby nie ta Twoja obojętność ..
Samo uczucie nie wystarczy, wiesz?
Samo moje serce nic nie zdziała ..
Więc nie wiem juz co ode mnie chcesz ..
Kiedy przechodze tam, gdzie byłyśmy szczęśliwe ..
gdzie siedziałyśmy mimo zimna ..
nie potrafię nie uronić łzy, nawet jak nie chce ..
kocham Cie.
Nigdy nie przestałam.
To nic nie zmienia, wiem.
Ale kocham.
Nie zmieniłam się choć to co się dzieje to koszmar ..
ale szukam głośnych szeptów.
Szukam tamtej przyjaźni, która przepełniała moje serce ..
W mojej głowie nadal jesteś moją Przyjaciółką;)
***
A teraz idę spać, tylko Młodemu dam lapka ;)
Plany na sylwestra mam, oczywiście z moją ukochaną Eweliną.
Jest najlepsza i najwspanialsza.
Mimo moich okropności nie zostawia mnie,
spełnia role psychoterapeuty i PRZYJACIÓŁKI.
Jest przyjaciółką,
była ze mną od dawna i została podczas wszystkich koszmarów.
Nie wiem ile jeszcze razy będę ją przepraszać za moją głupotę;)
Z Kierosławem :D
I edytuje to, nie 'branoc' a wspaniałego tego dnia, czyli soboty;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Widzieć jak ten impuls gna ...
piątek, 03 grudzień 2010, 00:57
|
www.youtube.com/watch
W ogóle jestem pare dni do tyłu z opisywaniem samej sobie tego co się dzieje ..
nie znajduję słów i nie nazywam tego.
Za bardzo boli ..
...
To ja jestem muzyką,
a nie ona mną ..
choć może jest mną ..
Znów moje oczy zamilkły na jednym punkcie
i nie wiedziały jak sobie poradzić ze wszystkim co widzą.
Chciały opuścić powieki, lecz one przestały słuchać ..
i tak me oczy były świadkami zbrodni,
której ja nie pamiętam.
Pewnie dlatego, że nie chcę.
Skąd wiem, że jej ktoś dokonał?
Bo gdy wypowiadane jest jego imię,
mój wzrok łapie jakiś punkt i nie puszcza..
ściska, wylewa łzy, ale nie puszcza.
Straszne jak dobrze wiem, że powinnam pamiętać.
I znów pokazać sobie, że serce potrafi roztrzaskać się na posadzce.
Chce po prostu przestać w to wątpić.
W swoje serce .. zawodzi mnie .. a ja nie potrafię już go słuchać.
Każdy ma swoją szanse na odkupienie.
A przynajmniej każdy powinien mieć..
Możliwe, że właśnie tą szanse mu zabrałam
i byłam z tego dumna .. powinnam?
Chcę cofnąć czas, nigdy nie złapać jego ręki i nie patrzeć w oczy.
Nie odpisać na tą cholerną wiadomość, nie rodzić nadziei, nie poruszać wyobraźni.
Nie trwonić łez, nie dawać szans, nie wierzyć ..
Chcę by moja postać nie znalazła się nigdy u jego boku tak jak wtedy ..
nie zaprosić go do siebie, nie śmiać się, nie cieszysz.
Nie pisać wszędzie jego imienia i nie wypowiadać go przez sen ..
Chciałabym kiedykolwiek zapomnieć lub przynajmniej zamienić to w coś dobrego.
I co najgorsze, chciałabym go jeszcze raz spotkać.
Może właśnie tego potrzebowałam?
I nadal potrzebuję ..
Może miałabym odwagę powiedzieć mu wszystko,
bo nie umiem nikomu.
Wiedziałabym, że widzę go ostatni raz, że się tym nie przejmie.
I gdy ostatnie słowo wydobyłoby się z moich ust, odeszłabym.
'I nawet gdybym opuściła Cie w tym momencie
i gdyby to złamało moje serce
i wcale nie byłoby ze mną dobrze,
to i tak się nie poddam,
nie potrafię się poddać w tym uczuciu,
Nie potrafię tak po prostu zamknąć drzwi,
nigdy wcześniej nie czułam czegoś tak prawdziwego
Powiedz mi prawdę nie zważając na konsekwecje,
choćby nie wiem co się działo!
I gdybyśmy nadal były to pewnie moje serce by biło ..'
Odnaleźć blask gwiazd na niebie pełnym chmur ..
Marzenie, które spełnie dla samej siebie.

I ja uwielbiam to zdjęcie ..
rok temu, pierwszy śnieg 2009 ;)
P.s. Ta piosenka co jest w linku ...
Kupiła moje serce ;)
Branoc.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Mroźny powiew rzeczywistości .. ?
wtorek, 30 listopad 2010, 01:49
|
Może jednak to wszystko ma odegrać się inaczej ..
może zgubiłam na dużo,
a teraz nie potrafię się odnaleść .. ?
Mam tylko nadzieję,
że na koniec dnia nie zostane sama,
bez bliskiego tętna dodającego energi.
Ze złamanym sercem ..
Kiedy bliskość jest jednością
i każdy szczegół wyostrza się
i nic nie jest obce,
sama muzyka nadaje kształt,
wtedy właśnie mogę uwierzyć w nas
i cały ten bajzel tworzący się obok.
Sama nie wiedziałam, że tak bardzo boli
gra z samym sobą i zadawanie sobie ran ..
nawet w imię dobra ..
Teraz mogę powiedzieć, że nic nie odgrywa się źle,
czas pokażę,
rozłożę skrzydła i wzlecę nad cały ten zgiełk.
Już nie chce płakać.
Dość łez.
Uśmiech ..
jedyna pozytywna cecha tego człowieka ..
i tak nic tego nie przebije;)
Postaram się poskładać w jedną całość
i wrócić do Was;)
Może w końcu będzie lepiej?
Odwagi.

Szczęśliwa powietrzem;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zachodzące czerwone słońce ..
poniedziałek, 22 listopad 2010, 23:40
|
www.youtube.com/watch
Kolejny raz moje oczy otworzyły się szeroko,
usta zastygły w dziwnych grymasie
i przestałam oddychać ze zdziwienia.
Sama nie wiedziałam co powiedzieć w tamtej chwili
i nie wiem co powiedzieć teraz ..
To było jak powrót w szczęśliwe i bezstroskie dzieciństwo..
w mój czas czarów i bajek.
Może właśnie nadszedł czas by spokojnie zamknąć wszystko
i myśleć w innej przestrzeni .. ?
Dążę do celu, mimo wielu przeszkód i tysiąca przeciw w mojej głowie.
Dziwna melodia gra we mnie i do niej wszystko dopasowuje ;)
Można powiedzieć, że tamten dzień był pierwszym mojego życia,
teraźniejszego życia.
Mama jutro idzie do szpitala,
ja mam mature;)
Mamita chodziła dziś smutna, roztargniona ..
stresuje się, boi.
Ale jestem z nią.
Zawsze i wszędzie.
Chemia .. już czwarta.
Myślimy o Gdańsku lub Gliwicach ..
tylko to jest bardzo daleko .. i moja maturalna klasa ..
ale mama zawsze będzie najważniejsza.
Zobaczymy co przyniesie jutro;)
Branoc;)
Śpijcie dobrze;)

Dobra morda to podstawa ;p
Uwielbiam Was;D
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Przez przymknięte powieki ..
środa, 17 listopad 2010, 15:36
|
www.youtube.com/watch
Może czasem tak po prostu ma być ..
a ja nic na to nie mogę poradzić ..
W przyszłości ..
tylko raz wrócić tam ..
i poczuć to szczęście,
które wypełniało mnie ...
Wiem, że wcześniej jak na mnie.
Rozbroiła mnie ta piosenka ..
Moje łzy kapały jedna po drugiej.
I jest bardzo dobrze.
Nie ma się czym martwić.
Oni sprawiają, że żyję.
Po prostu właśnie odczytałam wiadomość od niej ..
Tak na mnie działa, bo wiem, że mówi jedno, a robi drugie.
Teraz już wiem, że nie jestem ważna
i mimo, że mi to przeszkadza,
godzę się z tym.
Tylko nie chcę by mni tak oszukiwała ..
to boli ..
Czasem nie oddychać ..
pod taflą mroźnej wody .. |
|
Komentarzy:
0
|
|
Czasem zastanawiam się jak bardzo zmyślony jest mój swiat ..
piątek, 12 listopad 2010, 01:07
|
www.youtube.com/watch
W archiwum mam tak z 5 notek,
które miałam dodać ..
Przed chwilą wróciłam z knajpury.
Stałam dziś cały dzień ..
Oh!
Ubóstwiam to!
Kocham!
Jestem zmęczona i śmierdzę papierosami,
ale sprawia mi to przyjemność...
Te wszystkie brzydkie mordy,
które tam poznałam ..
Które wciąż poznaję ..
Dziś 5 chłopaków z Wawy;)
Nie mam sił.
Jutro jadę do Weli na chwile.
Sama! Samochodem! Kocham to!
O 16 mama na imprezkę jakąś,
więc muszę oddać auto.
A wieczorem znów knajpa.
Śpijcie dobrze;)
Czasem chcę uciec stąd
i pokazać sobie,
że potrafię kochać i wybaczać ..
Żyją ze mną we mnie.
www.youtube.com/watch
Kolejny płochy i ulotny promyk nadziei ..
Zjawił się w moich dłoniach niczym liść spadający z drzewa ..
targany przez wiatr ..
Chmury zasłaniają całą jasność nieba,
oczy szukają jakiegoś ciepłego miejsca ..
dłonie trą jedna o drugą by nie zamarznąć.
Zimno .. jest we mnie.
Znikła ciepła poświata nieba ..
mojego nieba.
Chcę przestać!
Nawet brak mi słów do opisania tego ..
Umieram ..
www.youtube.com/watch

Mam sentyment do tych zdjęć ;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Brak czegokolwiek ..
czwartek, 11 listopad 2010, 00:34
|
www.youtube.com/watch
Nie wiedziałam,
że aż tyle straciłam ..
Wolałabym nigdy tego nie doświadczyć..
Utopiłam swoją duszę ..
choć nie dokońca tego chciałam ..
Znów nie radzę sobie z niczym ..
Chcę nadziei!
Czerpać z niej hektolitrami!
Znów źle z Nią ..
Przyszły wyniki hintopatologiczne ..
Już sama nie wiem co będzie ..
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Kolorowe kredki w szary dzień ..
wtorek, 02 listopad 2010, 23:26
|
www.youtube.com/watch
Miałam napisać wczoraj i dziś i chyba jeszcze tam kiedyś,
ale coś mi to nie wychodzi!
Dziś byłam w trasie samochodem i to ja byłam kierowcą (brawa!!:)
Było całkiem przyjemnie ..
Mam lekkiego stresa, bo jutro próbna z matmy ..
Oczywiście ja jak to ja nic a nic nie umiem!
Bo po co uczyć się na matme?
I tak w tym stanie nic nie zakumam ..
Oczywiście ubranie mam tak eleganckie, że padam!
Hahaha!
Buty musiałam pożyczyć od cioci, bo zapomniałam kupić,
a szpilki 12cm mi się nie widzą..
Więc mały obcas, czarne jeansy, koszulka w kratkę .. taka troszkę dłuższa..
Można podcięgnął rękawy, gdy skońcą mi się pomysły jak coś policzyć;D
Krótkie włosy mam, nikomu nie dam :D
Płaszcz i idzieemmm .. bawić się z liczbami ?!
Nie wiem ..
wczoraj miałam napisać i przedwczoraj też,
bo Pawła spotkałam ..
Możecie wyobrazić sobie zgacho i jęk jaki wydałam ?!
Hmm ..
ale niedziela była całkiem całkiem (prócz tego spotkania).
Poniedziałek spontan na maxa ..
ale to już codzienność.
I nie chce mi się więcej pisać!
Oo!
Moje skype działa, tylko wieczorami z Karo gadam ..
i takim jednym Amerykańcem ..
tiaa .. szlifuje angielski? haha :D
Kąpać się!
Branoc wszystkim;)
Powiem Wam,
że ja poważnie lubię ten stan,
kiedy przestaje myśleć,
wszystko jest takie gorące,
piekielne ..
Lepię wtedy kawałek nadziei
i zamieniam ją w pył dla przyjemności ..
Uwierz w siebie.
Nie poddawaj się ..
Nigdy nie mów nigdy,
bądź pewien.
Branoc.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Uśpione serce wydarte ze szponów losu .. zaczynam od nowa;)
niedziela, 31 październik 2010, 01:23
|
Spać paskudy!
Cudnych snów!
Dziś krótko i wcześnie bo dopiero pierwsza;)
Mam dla Was prezent,
ale to w swoim czasie.
I musicie mi w czymś pomóc!:D
Jak mówiłam, spełniam swoje życzenie.
Nie wiem czemu jestem szczęśliwa..
I dobrze mi z tym.
W któryś weekend listopada wybiorę się do Krk,
więc szukam noclegu ..
powiedzmy dwie noce?
Możliwe, że dla dwóch osób,
ale będzie to moja Wariatka,
jak jej rodzice pozwolą;)
Dziwny stan ..
w tej chwili kocham wszystko i wszystkich,
mimo wszystko.
Mogłabym pewnie wszystko wybaczyć ..
Noo ..
ukradkiem kończę ten piękny dzień,
bo dziś muszę trochę dłużej pospać;)
Wiem, że notka kompletnie bezsensowna,
ale chciałam Wam powiedzieć dobranoc.
Będę pisać!
Dla Was i dla siebie.
Dla siebie przede wszystkim.
Mam nadzieję, że nie opuszczę tej strony ..
Dodaje mi ona pewności,
że moje życie nabiera coraz to innych, nowszych barw.
I pozwala zapamiętywać moje przeżycia ..
chwile, które coś zmieniły, nadały czemuś sens.
Dziś dziękuję wszystkim, których spotkałam na swojej drodze.
Chciałabym się jeszcze kiedyś z Wami spotkać.
Z każdym kto stanął przede mną i coś dla mnie zrobił:
gestem, słowem, czynem ..
Tak nie wiem czemu pomyślałam o pierwszym chłopaku,
który nazwał mnie swoją dziewczyną.
I choć to była tylko moja ucieczka od rzeczywistości,
zastępczy starszy brat,
czegoś mnie to nauczyło.
A tą znajomość zakończyłam 1,5 roku temu..
Czas leci ..
Spotkać wszystkich jeszcze raz.
Oo!
Wszystkich pływaków!
Wrócił do świetności basenu i bawić się z wami w głupie zabawy
i ślizgać się na brzegu
i robić salta ze słupków
i skakać z nieistniejącej trampoliny,
na którą nie wolno wchodzić!
Ohh ..
Tak, moim życzeniem na dziś jest spotkać w swoim życiu jeszcze raz osoby,
które wypełniały kiedyś moją rzeczywistość.
Tak o ..
Bo wszyscy mnie kształtowaliście ..
Uświadamiając sobie,
że jednak pod maturze wyjadę z tego mojego pięknego miasta,
nie ważne gdzie - po prostu wyjadę -
chcę mi się płakać ..
Wyobrażacie sobie mnie bez tego co tu mam?
Bez moich kochanych chłopaków i wygłupów z nimi ..
Bez knajpy - mojej ukochanej od 6 lat!
I wierzycie, że miałam tylko powiedzieć dobranoc?;)

Moja mama uwielbia to zdjęcie .. ;)
A więc śpijcie dobrze godzine dłużej!
Branoc!
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Odkrywam kolejne karty w obecnym takcie granym przez życie ...
sobota, 30 październik 2010, 01:34
|
www.youtube.com/watch
Chcesz złapać ostatni oddech głęboko w najdalsze zakamarki pamięci płuc ..
Pokłócić się ze swoim głosem wewnętrzym o własny rytm serca.
Tracąc kolejną sekunde na brak zdecydowania udowadniasz sobie,
że Twój sens odrodził się ze zgliszczy dawnego świata.
Postanawiasz iść najgłębiej jak się da!
Choćby podeszwy miały się zetrzeć i każdy kolejny krok stawiać bosą stopą.
Postanowienia ..
Czasem dają nadzieję, że jednak potrafisz pokonać siebie
i Twoje decyzje są właściwe.
Odkrywają przed Tobą nowe możliwości umysłu i duszy.

Słodziak mój;)
Koniec końców może nie wylądujesz na starych gruzach,
które dawno zostawiłeś za sobą.
Musisz unieść skrawek siebie za bałagan jaki sam tworzysz,
udowodnić, że wartość Twoich grzechów jest mniejsza jak zasług
i kolej wybieranych dróg pokrywa się z Twoją moralnością.
Wtedy będziesz wolnym ptakiem wzlatującym ponad własne problemy i smutki.
Pokażesz sobie, że jesteś bogiem w swoim życiu
i wierzysz w swoje siły bardziej jak w porażki.
Odkup się za grzechy wydostając się z tego gówna,
w które wpadłeś po pachy chcąc okłamać siebie.
Czasem los stawia na naszych drogach drogowskaz..
w postaci człowieka, rzeczy lub myśli ..
Pozwala wybrać pozostawiając ślad.

Nie dałam tu tego zdjęcia przypadkiem;)
Lubię tą grę, w którą z nim gram ..
Uwalnia zmysły i pragnienia,
które czasem giną w moim wnętrzu ..
Spełniam swoje życzenie,
a Wy możecie życzyć mi powodzenia
i spełnić swoje;)

Branoc;)
Odkrywczych snów!
Wróciła moja chęć pisania chyba .. ;)
|
|
Komentarzy:
3
|
|
Koniecznie zapnij pas ..
czwartek, 28 październik 2010, 01:08
|
www.youtube.com/watch
Mistrzyni!
Przypadkowo ukradłam własny blask ..
Schowałam go do starego kufra
i kazałam siedzieć cicho.
Zastanawiam się czy robie dobrze ..
czy to wszystko prowadzi do jakiegoś rozwiązania ..
sama czasem tracę nadzieję ..
Oby to miało sens ..

Z mamą wszystko ok.
Wracamy do stanu stabilnego,
bo jeszcze trzy chemię nas czekają.
Moje ścięte włosy są zabawne;)
Krótkiee :D

Nie wiedzieć czemu pokochała inny organizm ..
wystukujący rytm przeciwny do jej własnego.
Nie mogła poskromić ciekawości ..
I tak właśnie gasną gwiazdy,
zabite przez własne światło.
Martwe od pożądania.
Nie świecą już dla innych ..
straciły coś cennego..
Dusza ..
Dla niej można oddać serce.
Dusza musi być wolna ..
za każde wartości.

Dziwne, że to jest robione w moim pokoju na łóżku;)
Dziękuję, że jesteś.
Miłej nocy wszystkim;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Uśmiech ;)
środa, 27 październik 2010, 00:32
|
www.youtube.com/watch
Młoda zgasiła mnie tym ..
Wy wiecie,
że moja inteligencja miażdży system?!
Haaa ..
Wiecie! xD
Bo ja dziś dowaliłam ostro ..
Mamita jest łysiutka przez chemię,
tata solidarnie z nią ściął się wczoraj wieczorem na łyso.
Młodszy brat na trzy minimetry,
prócz tego, że jakimś cudem zrobił sobie dwa łyse paski
przez pół głowy i rano musiał pojechać na łyso.
I Robert także, ale to dlatego, że lubi..
Co śmieszne Młody lepiej wygląda ;p
No a ja ..
żeby też coś ściąć ..
Pod prysznic wzięłam nożyczki,
bo od dłuższego czasu planowałam ścięcie włosów!
Noo ..
myślałam, że się jednak nie zdecyduje!
I jakie było moje zdziwienie,
gdy pierwsza partia włosów uderzyła o kafelki ..
Ściełam .. dobre 10 cm, jak nie więcej ..
I myślę 'Boże, jakie krótkie, zabije mnie mama!'
No i wyszłam z tego kompetnie nierównego cięcia:D
Patrzę w lusto i
'O kurwa, myślałam, że będą krótsze!
Pewnie nikt nie zauważy'
BO to mają do siebie kręcone włosy ..
Ale myślę, że to jest widoczne:D
Tak .. myślę, że jest;)
Noo .. to chyba tyle .. bo jakoś dziś bez głównej weny twórczej ..
to dobranoc ;)
Postaram się cokolwiek w dzień napisać ..
o chaosie ..
o sobie i mamie ..
Nie mam sił i chęci na nic ;)
Śpijcie dobrze.
Napatoczyła mi się ta sytuacja z włosami
i nawet humor poprawiła na dobranoc;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Weź tylko popatrz na te gwiazdy na niebie ..
piątek, 22 październik 2010, 00:30
|
Tylko na chwilę ..
Nie wyrabiam ..
Przestałam ..
Od paru dni biorę leki uspokajające ..
Po prostu ..
Coś we mnie pęka ..
Łamię się jak pojedyńczy włos ..
Chcę spokojnie złapać oddech ..
Chcę usiąść ..
Pokonać swój lęk.
Chcę przestać być zła i agresywna..
Przestać krzyczeć ..
Chcę przy kim pęknąć ..
A nie mogę ..
Nie mam słów do tej sytuacji ..
Dzisiejszy dzień zabił część mnie.
Potrzebuję Cie.
Jak nigdy!
Chcę się przytulić i powiedzieć,
że wcale nie jest dobrze ..
Że nie chce Cię tracić.
Nie mam już sił ..
Wiem, że nie mogę Ci tego mówić,
więc nie powiem.
Jak bardzo jestem słaba i krucha ..
Nie powiem, że tęsknie.
Że potrzebuję.
Przecież Ci tego nie powiedziałam ..
Jakim byłabym człowiekiem
gdybym powiedziała.
Więc to przemilczę.
Nie otworzę ust.
Szkoda, że nie słuchasz ..
Może nigdy to nie była znana Ci funkcja ..
Omijam myśli w głowie związane z Tobą.
Wiesz czemu?
Bo wczoraj i dziś pisałam do Ciebie sms
i dzwoniłam.
Potrzebuję Cie.
Proszę przyjdź ..
Nie potrafię już cieszyć się dniem ..
Idąc schodami ocieram ostatnią łze,
biorę głęboki oddech
i przyklejam uśmiech ..
Dla niej muszę być inna.
Silna.
Staram się pokonać dzień .. jego takt już nie zgrywa się z moim ..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nie ważne jak wierzymy i czy wierzymy .. jutro połączy nas modlitwa za nią ..
czwartek, 21 październik 2010, 00:59
|
www.youtube.com/watch
Nie ważne jak wierzymy i czy wierzymy.
Jutro o 8 modlimy się.
Piękny ukłon dla nauczycieli ze szkoły mamy.
Msza właśnie od nich.
Ok 9 operacja ..
Więc plany się lekko zmieniają.
Tylko ja jutro będę ją widzieć.
Jesteśmy silne.
Film dla Przyjaciółki nagrany.
Karo najlepszego Najdroższa siostro!
Proszę o siłę i wiarę.
O wytrwałość.
O powodzenie.
Nie widać innego rozwiązania jak to dobre.
Tylko tak może być!
Wszystko będzie ok.
Pozwólcie mi spokojnie oddychać..
potrzebuję być jej siłą..
chcę tego.
Ja i ona ..
Walka trwa ..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
To te łzy, które wyparowały w płomieniach uczuć I tu nie każdy w środku jest twardszy od granitu ...
środa, 20 październik 2010, 01:26
|
www.youtube.com/watch
Nie przypuszczałam,
że teraz też tak będzie.
Ona ma chyba nerwobóle.
Straszne nerwobóle.
Tak jak przed pierwszą operacją.
Siedziałam z nią prawie całe dwa dni.
Najlepszy jest czas jak śpi,
wtedy ją nie boli ..
Przeraża mnie to.

Coś czego granice sięgają daleko za horyzont, a rozum nie pomaga pojąć. Czysty blask oferujący ciepło i spokój w chaosie wojny. Oddychać by pokonać strach - tego można tylko chcieć. Ocalenie przy największej dokonanej porażce. Trudno zaspokoić pragnienie, które odbiera mowę. Powtarzając, że warto zginąć, - by jedynie opuszkiem palca dotknąć rozkoszy - odkryć końce umysłu, fizyczności i psychiki. Jedynie w przewrotnej chwili prosić o łaskę i wahać się, że może jednak to największy błąd młodego życia.
Mimo za i przeciw odkrywać ciągle nowe kolory wschodzącego dnia. Ukrywać rumień nieproszenie zajmujący miejsce na bladym policzku. Rozwierać słodko-miodowe usta ciągnące ku górze jeden z kącików. Trwać tak w rzadkim promieniu radości. Dławiąc się tęsknotą i ocierając posłusznie ramię o błogość serca. Cieszyć się najmniejszą kroplą w oceanie. Porównując siebie do motyla spoglądającego pierwszy raz na błękit nieba, rozkładającego skrzydła na mroźny wiatr - uświadomić sobie szczęście jakie w końcu złapało w swe sidła tak złożonego człowieka. Nie zywbywać się pozytywnych i pięknych obrazów obecnej zadumy uwalniającej siłę do trwania we własnej wizji świata. Pokonywać każdą przeszkodę oddalającą od celu. A wszystko - cała wiara i nadzieja, siła i sens - dzięki jednej specyficznej, niezależnej mowie, która podnosi każdy porzucony cień, pozwala na nowo szukać siebie.
Nic nie jest w stanie pokonać słów płynących od niej, prezentowanych w każdy możliwy sposób. Gest, słowo, dotyk, wzrok .. wszystko by po raz kolejny zdobyć nie zdobytą górę ..cdn.
P.s. To nie jest Miłość. Nie o niej to jest (wyprzedzając niektóre pytania;)
Jutro do szpitala ..
Jedziemy ok 7.
A w czwartek operacja.
Prosiła dziś, żeby tata nie przychodził po niej.
Tylko ja ..
doskonale wiem dlaczego.
Ona potrzebuje obecności.
Spokoju.
Ja usiąde tak jak po pierwszej,
wezmę książkę i poczytam sobie,
trzymając jej rękę.

Czasem tylko chcę się do kogoś przytulić.
Nie chce płakać i mówić jak jest źle.
Chcę pójść na koktail i śmiać się z własnej gafy ..
Chcę przez chwilę poczuć, że się liczę.
Być szcześliwą.
Jutro po szpitalu muszę i chcę! nagrać filmik.
Dla pewnej istoty, która 21 października kończy 19 lat.
Nie mam jej pod ręką jak dawniej ..
Nie mam jak zrobić jej urodzin, ale mam jak nagrać dla niej twarze,
które są tu i były kiedyś z nami.
Więc jutro zapraszam do knajpury wszystkich chcących się załapać na film!
Dobranoc.
Mogę chwilę nie pisać,
choć chcę.
Mam nadzieję, że tym razem przerwy nie będzie;)
Miłej nocy.
'Zgasł blask szmaragdów świat znów zamarł
Przez te brylanty kapiące na ubrania
Jedyne, co zostanie to te łzy na dłoniach
Gdy, ziemia skończy jak Wenus - martwa i wypalona'
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Czasem po prostu głęboki oddech wiąże się z utratą wszystkiego co się posiada ... bez wpływu na własny tok myślenia ..
niedziela, 17 październik 2010, 02:33
|
www.youtube.com/watch
Czasem mi się wydaję, że może jednak łatwo jest zapomnieć ..
tylko nie rozumiem czemu ja tego po prostu nie potrafię zrobić ..
uruchomić siebie na taki krok.
Czasem po prostu nic nie umiem.
Jutro napiszę coś co wczoraj stworzyłam ..
znaczy się z piątku na sobotę.
Siedziałam przy jednym takim stole ..
w słuchawkach grała Fabuła - Odwilż ..
i w zeszycie do matematyki,
na wyrwanej kartce napisałam coś ..
dawno nic nie pisałam..
Może to miejsce tak na mnie działa?
W czwartek operacja ..
Nawet nie mam sił milczeć ..
nie mam sił na nic.
W czwartek operacja.
Wyniki dobre.
Teraz zaczynamy się trochę bać;)
Poraz kolejny mniej więcej w tym samym czasie.
Dobranoc.
Dziś (później) odpiszę, napiszę i może trochę opowiem ..
nie wiem.
Dziś wieczorem skype;)
21 październik Karo ma urodziny!
A ja mam pomysł na prezent.
Tylko muszę się uśmiechnąć do paru osób;)

Wzięło mnie coś na stare zdjęcia ..
On sam sobie zrobił okulary!
Robione jakieś 2 lata temu?
Miłego;)
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Obecność .. to zbyt dużo by to dostać..
poniedziałek, 11 październik 2010, 00:37
|
www.youtube.com/watch
Ten moment,
kiedy wszystko staje w miejscu,
ciężar nie pozwala zrobić kroku ..
a ciemność zasłania słońce..
Wtedy chcesz wypowiedzieć jedno słowo,
by Twe usta zaczęły krwawić,
by serce wybuchło,
a dusza rozerwała oddech.
Jedno wzrot:
'O kurwa'
a reszta świata zamiera w bezdechu..
www.youtube.com/watch
(Kara part 1 - ona mi to pokazała jakiś rok temu
i to mi się z nią kojarzy ..
ona śpiewająca tą piosnke wszędzie!)
Od paru dni w słuchawkach lecą mi 2 piosenki,
których długo nie słuchałam.
Są to ulubione piosnki Karo,
z nią mi się one kojarzą
i gdy idę ulicą, jadę samochodem czy siedzę w miejscu
gdzie bywałyśmy,
widzę dawny czas,
kiedy jeszcze była ze mną tu,
kiedy bawiłyśmy się każdym oddechem.
www.youtube.com/watch
Kara part 2
Coraz bardziej zdaję sobie sprawę
i wyszukuję w mojej głowie połączenia i zależności piosenek do ludzi
i ludzi do piosenek.
Muzyka przypomina mi twarzę, momenty ..
Kojarzy się z daną jednostką osobowości ..
Ogólnie to jest fatalnie,
ale staram się do tego nie przyznawać ..
Weekend zaliczony do tych gorszych ..
psychicznie.
Nie dla mnie,
dla reszty.
Choć przyznam, że boli mnie,
widząc jak ona prawie że płacze,
mówiąc, że któryś jej coś obiecał
i tego nie zrobił.
I wtedy wkracza moja drąca się morda,
która nie oszędzi żadego z mężczyzn w naszym domu.
Nie ma litości,
jeśli ona ma płakać!
I tak właśnie teraz egzekwuję wszystko.
Drę się.
Inaczej oni nie rozumieją..
a ja nie pozwole sobie ja jej płacz czy zły humor ..
Nie teraz.
Teraz ona musi być silna.
Dlatego jak np. ma ochotę na lody 10 minut przed zamknięciem sklepu,
który znajduję się 5 minut ode mnie i dwa skrzyżowania po drodzę w niedziele!
To ja grzecznie jak tornado wybiegam w spodniach od piżamy (pomarańczowych)
i kupuję jej lody;)
A ona ma ze mnie ubaw;)
Bo wczoraj zjadła te, które były w domu ..
to ja biegam.
Oglądałyśmy siatkówkę ..
szkoda mi Kuby..
ale mają srebro, więc jest dobrze;)
Kończę,
idę spłukać maseczkę, którą mam na głowie ..
Robert teraz przesadził.
Przed mamą i pewnie przede mną nieprzespana noc ..
po prostu tego mi brakowało do szczęścia;)
Jeśli oni nie zaczną jej wspierać
to jak sobie we dwie poradzimy?
Ona ich potrzebuje ..
Zbyt ją kocham by pozwolić im to spieprzyć.
Dlatego trochę naciągam prawdę ..
ale tylko czasem .. dla jej dobra.
Dla jej lepszej kondycji psychicznej.

Branoc.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Ten destrukcyjny moment, w którym każda myśl waży grubo ponad tonę ..
sobota, 09 październik 2010, 02:17
|
www.youtube.com/user/CAguileraVEVO#p/u/0/WOKI_tIBWVI
You lost me ..
Przepraszam, za brak odpowiedzi
na wszystkie wiadomości.
Za kompletne rozstrojenie ..
Ten tydzień ..
najchętniej wspadziłabym głowe do piekarnika,
nastawiła na termoobieg,
120 stopni wystarczy, by moja głowa,
w 2 minuty wybuchła ..
W poniedziałek przywiozłam mame ze szpitala ..
złapałyśmy w ogóle gume na parkingu!
Śmiech na sali normalnie!!
Dostała 4 zastrzyki do szpiku kostnego ..
co 24 godziny.
O makabro ..
w życiu nie była w taki stanie ..
nie bolało ją tak.
Nie mogła się ruszać,
chodzić,
łapać..
nie mogła sama odkręcić czy wyciągnąć leków ..
wywracała się.
Cały czas ból i ból..
wykręcało jej nogi i ręce ..
a ja nocami płakałam w pokoju ..
to było takie straszne ..
Ona .. płakała ..
starała się nie odzywać,
bo nie chciała mnie ranić.
Dobrze wie, jak mnie to boli,
że jestem bezradna ..
Nic nie jadła .. ale ja ją znam
i zawsze kupiłam coś, co dała radę zjeść;)
I rosół babci zawsze zje!
I babcia prawie codziennie robiła rosół dla mamy mojej ..
Nie czuje już smaków tak jak kiedyś ..
wszystko jest takie mdłe ..
Tyle cierpliwości się przy niej ucze ..
wprowadzam w jej dni uśmiech ..
wczoraj np. tzn w czwartek,
siedziałam koło niej z laptopem
i zadawałam zagadki,
z których tak potwornie się śmiała ...
kocham ten śmiech!
Pragne go ..
Co chwile obracam w żart jej nastroje.
Conajmniej 20 razy dziennie na mnie krzyczy:D
Ale to nie jej wina i nie w jakiś zły sposób,
po 3 minutach sama się na tym łapie,
że krzyczała, a nie chciała
i nie miała powodu.
Nie przeszkadza mi to.
Jestem silna i wiem, że to jest chemia,
a nie ona.

Krasnoludki ..;p
Na prawdę trudno jest teraz znaleść radość ..
wszystko jest takie .. smutne.
Chyba pokłóciłam się z Welą ..
tego nie chcę.
Ona jedyna nadaje jakąś pozytywną barwe
mojemu życiu. (nie licząc mamy mojej;)
I przy niej czuję, że jednak trochę się licze ..
Jest najbliższa mi teraz i chyba już zostanie..
Brak mi tej siły,
która była ze mną,
gdy miałam ich ..
Życie to jedno wielkie gówno,
z którym gramy w głupią grę
by nie zatopić się po pachy.
Paranoja ..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Kiedy moja serce zamienia się w lód .. nie ma szans na litość.
poniedziałek, 04 październik 2010, 02:46
|
www.youtube.com/watch
Mame zatrzymali w szpitalu ..
może jutro ją puszczą ..
objawy kolejnej chemii ..
badania ..
Mam ochotę płakać,
płakać i jeszcze raz płakać!
Ale nie płacze ..
nawet łza nie spływa po moim policzku ..
nawet jedna!!!
A chciałabym płakać ..
to co się dzieje ..
Chciałabym mieć wsparcie ..
wypłakać się czasem na czyimś ramieniu ..
chciałabym mieć pewność,
że gdy zadzwonie i powiem, że już nie mogę ..
ktoś do mnie przyjdzie ..
Bo ja teraz już nie mogę ..
To takie trudne ..
Jesteśmy sami ..
ja topie się w tej kałuży
i im bardziej chce wyjść,
tym głębiej wpadam!
Zatapiam się ...
i brak mi sił na wyjście ...
Dziś pokazałam chyba,
że stanę murem za Młodym ..
Mimo, że pęka mi serce,
widząc jak wszyscy tracą siły,
jak nasze psychiki pękają
pod naporem tego gówna!
Łamiemy się,
odwracamy od nas samych ..
nie wspieramy ..
omijamy się ..
Krzyczymy, wrzeszczymy!
Milczymy ..
nie potrafimy rozmawiać ..
Są przebłyski ..
ale ..
Nie jestem tak silna,
nie jestem supermanem ..
Nie mam siły z księżyca
i psychiki ze stali ..
nie potrafię przenosić gór.
Nie wznacnia mnie nikt.
Zaczynam się łamać ..
Pękam ..
jak filiżanka,
która w zwolnionym tępie tłucze się na kafelkach w kuchni ..

Irytują mnie wszyscy ludzie,
którzy bezczelnie komentują brak włosów mojej mamy.
Chamsko i prostacko.
I dre się na nich. A oni są zaskoczeni.
Bo raczej chyba się nie reaguje na to.
Na bezczelność.
A kobiety ..
na oddziale chemioterapii całobodowej jest wiele kobiet
i paru mężczyzn.
Moja mama jako jedyna chodzi bez czapek, chusteczek czy perułek.
Dostaje od niektórych uczulecia,
więc ich nie nosimy.
Jako jedna z niewielu traktuje to wszystko bardzo wesoło.
Stara się swoją pozytywną energie przenieść na innych.
A ja jej w tym pomagam.
Po trzeciej chemii.
Objawy już się zaczęły.
Jutro udają się na konsultacje,
do chirurga i jej lekarza prowadzącego.
Nie zrobią tomografii,
bo ślady są bardzo małe.
Znaczy się przerzuty i mogą nie wyjść.
Prawdopodobnie będą decydować dopiero
jak ją otworzą ..
Jelito grube, wątroba i kreska ..
WĄTROBA ...
Ludzie mówią nam otwarcie,
że skoro wątroba,
to możemy się z nią pożegnać ..
nie lekarze!
Ludzie,
idioci, którzy naoglądali się kretyńskich seriali!!!
Że jej nie uratują ..
jak można powiedzieć coś takiego
18-stoletniej dziewczynie,
która prowadzi w tej chwili samochód?!
Jak śmią?!
Mówić takie rzeczy ..
Wystarczająco chyba zdaję sobie sprawę z tego,
że ma 5% szans ..
Ale ona jest w tych 5%!
Ja już w to nie wierzę,
ja to wiem!
WIEM!!!
Bo nie może być inaczej..
Po prostu nie może ..

Nadal nie potrafię sobie niczego w głowie ułożyć ..
Nie rozumiem tylu rzeczy ..
tęsknie!
TĘSKNIE JAK DIABLI!!!!!!!
Chcę do mojej bliskości ..
chcę do kogoś ..
kogoś bliskiego ..
Już chyba nie potrafię nie grać,
nie potrafię nie udawaź twardej,
nie potrafię płakać..
Miałam napisać jeszcze wiele ..
jakoś nie wyszło ..
Zła godzina,
zły dzień,
zły tydzień ..
Bez żadnej mądrej myśli ..
Koniec z tym.

Daj mało poważnym dziewczynom jakikolwiek aparat ..
Jeszcze z wakacji ..
Weekendowe będę miała jak zgram.
Brzydkiem mamy ryje..
www.youtube.com/watch
Uniósł mnie lekki promyk nadziei na jutro.
Choć jedno ze skrzydeł odciął mi los,
wzlatuję ponad taflę rzeczywistości.
Wzrokiem ogarniam całą wyobraźnię duszy.
Powstrzymuję się od kropli łzy,
która potrafi rozbić mur budowany latami.
Magia dnia ratuję część mnie przed upadkiem.
A minione chwilę nadają jakiś sens obecnej rzeczywistości.
Pod wpływem cichego szeptu otulającego drżące ciało,
otwierają się bramy życia jej niepewności.
Uspokajając płytki i szybki oddech,
w popłochu myśli układa odpowiedź.
Pytanie zbiło ją z tropu radości.
Zawrócić nie może,
choć łkające serce prosi o litość.
Próba zakończona klęską zabije jej wnętrze.
Koniec w tym momencie
zamknię drogę do tykającego zegara jej życia.
Wybór ?
Drastyczny lecz decydujący.
Odwrotu nie ma.
Pomoc nie nadejdzie.
Nie pozwoli przelecieć własnemu życie przez palce.
Jak woda kapiąca z niedokręconego kranu...
Będzie czekać na koniec w początku.
Na ostatnią nadzieję w człowieka..
|
|
Komentarzy:
4
|
|
Docenia się po utracie ...
piątek, 01 październik 2010, 02:19
|
www.youtube.com/watch
Jeśli kiedykolwiek popatrzysz w moje oczy tak jak wtedy,
nie będę miała żadnych zahamowań,
nie będę wątpić..
pozwolę Ci poprowadzić tą grę
i cały świat będzie należał do nas!

Może powinnam odkurzyć moje serce?
Odnaleść dawno zaszyty zeszyt ..
przypomnieć sobie swoją radość,
rozpalić blask gwiazd ..
Może powinnam ..
tyle powinnam..
Zapominam.
Mimo wielu obietnic,
zapominam.
Chciałabym wrócić do tej chwili,
gdy moja odwaga i głupota
zdominowały rozsądek,
gdy wyprowadziłam go 'na słówko' ..
wtedy powinnam zaryzykować..
ale wycofałam się.
Przypomniałam sobie,
że mi nie wolno.
Nie wolno przekraczać tej granicy ..

Jakie to zdjęcie jest wyjątkowe ..
Kara, Justa i ja ..
www.youtube.com/watch
Już nic nie będzie jak było.
Ciężki weekend.
Trzecią chemie czas zacząć ..
oby ktoś przy mnie był ..
I ostatnie zdjęcie ..

Jakieś 10 miesięcy temu.
Z mistrzem drugiego planu
i dawnym sercem ..
Tęsknie za tym.
Za każdą chwilą z dzisiejszych zdjęć ..
Branoc.
Docenia się po utracie ..
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Pod naporem porażek ludzie pękają jak szyby ...
czwartek, 30 wrzesień 2010, 01:14
|
Dziś będzie dużo linków ;) i zdjęć.
www.youtube.com/watch
Tylko nie sugerować się nazwą!
Posłuchajcie, ukradłam z playlisty chłopaków;]

Tyle wspaniałych myśli przebiegło przez moją głowę ..
w czasie, kiedy nie miałam jak ich zapisać..
Biegały niczym sarny ..
piękne, kształtne, pewne siebie ...
...

Dzikość serca odebrała jej rozum.
Uciszyć szept wyobraźni zagłuszający bezwolne bicie życia!
Koniec.
Chciała unosić się w mglistej poświecie przyjemności..
Zatańczyć z pożądaniem!
Koniec ...
ostatnie słowo jakie chciała wczoraj usłyszeć.
Koniec ...
Jutro mama idzie do szpitala.
Chemia.
Trzecia chemia.
Jej boimy się chyba najbardziej.
Strach czasem mnie paraliżuje ..
Przed tym co jest
i tym co może być ..
Przestaje oddychać,
ruszać się ...
W jednej chwili jestem martwa.
Śmierć zagląda w me szeroko otwarte oczy ..
łza spływa po moim policzku.
Zapada cisza ..
i wtedy właśnie chce usłyszeć jeden,
z dwóch głosów,
które kiedyś mnie uspakajały ..
www.youtube.com/watch
Jeden z dwóch.
Wymagam zbyt wiele,
chce zbyt wiele.
Liczyłam, że może jednak ..
przynajmniej Sara ..
bo on nie wie.
I dobrze!
Niech nie wie.
Po co ma wiedzieć?
Choć czasem chciałabym zadzwonić do niego
i nagrać się na poczte,
bo przecież zmienił numer, jestem pewna!
Powiedziałabym mu,
że chciałabym usłyszeć jego głos,
zebrać się w sobie od nowa ..
uspokoić się.
Że brakuje mi rozmów z nim ..
że zmieniłam się
i nie poznaje siebie ..
Albo nic.
Choć pewnie bym to powiedziała.
Mając świadomość,
że i tak tego nie odsłucha..
że i tak nie słyszy już mnie,
melodii jaką gra moje serce i umysł.
Nie widzi bajki
jaką układam każdego dnia.
I nie jest jedną z postaci w niej.
Mógłby być każdym!
A jest nikim.

mamtalent.plejada.pl/108,17266,7,4_odcinek_mam_talent_-_czesc_druga,4,wideo_detal.html <~~ piękne!;)
Ciekawe czy moje oczy są takie
jak mówi M.
...
Ciekawe ...
jeśli tak, znaczy,
że coś jeszcze ze mnie zostało..
Muszę być silna.
Jestem najsilniejsza z Was wszystkich.
Silniejsza od Was razem i od każdego z osobna.
Muszę mieć w sobie wiarę.
Po 3 chemii mama zostaje w szpitalu.
Muszą porobić badania,
przygotować wszystko na operacje ..
Jeszcze trzecia chemia,
operacja,
i trzy kolejne chemie..
Bądźmy silni.
Miejmy wiarę.
Wybrałam temat maturalny ...
wahałam się bardzo długo.
Ale chyba już mam ..
Deklaracja jest.
Maturalna klasa rozpoczęta na dobre.
Rozpędzam się teraz ..;)

Trzymajcie kciuki za mamite.
Potrzebuje dużo pozytywnej energii.
Ale da sobie radę.
W końcu jest moją mamą!;]
Pod naporem porażek ludzie pękają jak szyby ..
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Tym razem moje serce nie wybaczy ..
poniedziałek, 27 wrzesień 2010, 00:40
|
www.youtube.com/watch
Coraz częściej nie wiem co zrobić,
by ocalić swój mały świat ..
by zostawić lufcik w zasznurowanych ustach ..
Po prostu zginął razem z nimi ..
a mi trudno zebrać się w całość ..
Może jednak nie warto mi się bać?
Może on się tylko bawi ..
tak długo ..
Boję się,
po prostu się boję.
Nie potrafię już przestać ..
I nie przywykłam.
Nigdy nie przyzwyczaję się do jego wzroku.
Chcę spokojnie zasnąć ..
a nie mam na to szans ...
Uspokój mnie cichy stróżu mojej duszy!
Pozwól choć raz dotknąć chmur ..
mimo, że wcale nie jesteś aniołem.

Usprawiedliwić znikające promienie słońca ..
przestający spokojnie bić zegar życia
i zamknięte usta, które nie potrafią już wypowiadać słów ..
P.s. Paweł wrócił .. serce drży ..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Wspomnień moc ..
piątek, 24 wrzesień 2010, 01:10
|
Odpowiednio dobrane proporcje.
Przeprowadziłam dziś rozmowę z Karo.
W końcu.
Brakowało mi tego.
Jej uśmiechu i tej jej głupkowatości ..
Uwielbiam ją!
Napełnia mnie spokojem i radością!
Tak rzadko z nią rozmawiam ...
21 października ma urodziny,
19 urodziny.
Karoo ....
od 9 czerwca jej nie ma ..
prawie4 miesiące..
ale ten czas pędzi.
Wyjechała zanim moja mama zaczęłą chorować.
Pamiętam jak jej powiedziałam,
przez skype.
Płakałyśmy obie ..
ryczałyśmy!
Wspominałyśmy..
chciała wracać ..
nie pozwoliłam jej ..
Moja Karo.
Jest moją siostrą,
mimo, iż nie jesteśmy z jednej krwi!
A ja jestem głupia!
Jutro krk.
Postanowiłam, że trzeba myć włosy co dwa dni.
Więc staram się kąpać co dwa dni,
nie codziennie jak to robiłam jeszcze tydzień temu;p
Noo ..
tylko, że nikt mi nie powiedział,
że skończył się szampon, odżywka i mój żel pod prysznic!
Więc umyłam głowę żelem dla facetów
i to chyba jeden z głupszych moich pomysłów ..;p
no ale nic.
Zobaczymy jak będę jutro wyglądać ..
Pewnie okropnie!
Dziękuję.
Dziękuję,
że jednak to czytacie.
Jednak jesteście.
Piszecie do mnie.
Często nie odpisuję,
wiem.
Chciałabym,
ale nie mam sił, czasu ..
czasem chęci..
Przepraszam.
Dziękuję,
że trzymacie za mnie kciuki.
Zmieniliście się.
Już nie zagląda tu moja 'stara sfora'..
jesteście nowi.
Od jakiegoś roku jest połowa Was,
reszta przychodzi od niedawna ..
A może dawna lecz nie wiedziałam?
Nie ma to Sary, Karoli czy Eweli.
Nie ma już Pawła, nie było Łukasza.
Mało kto z ludzi codziennych tu jest.
Ale jest Damcyk,
który czasem wyciąga mnie na spacer.
Karmel,
której dziękuję za pamięć,
mimo, że trudno nam o sobie pamiętać!
To już tyle lat ...
Jest Kamil, Magda, Wera, Rafi, Nula,
Kamila, Aura, Daniel, Stokrota, Alicja
i reszta, których dziś nie wymienię.
Jesteście i tworzycie mój tutejszy świat ..
Dzięki, za zdjęcia na e-maila.
Za słowa otuchy, pochwały i krytykę.
Za każdą chwilę spędzoną w moim świecie.
Za wracanie do dawnych notek.
Pokazujecie, że nie wpadacie 'tak o, dla zabawy'.
Czuję, że ktoś mnie czasem słucha..
dlatego nie założę hasła, choć niektórzy o nie proszą ..
bardziej chcecie je jak ja.
Ja chcę trochę wolności, przynajmniej tu.
I tak nie piszę wszystkiego i rzadko.
Założyłam jakiś zeszyt ..
zobaczymy.
Dziś nowa muzyka, dodam do ulubionych na moim youtube.:D
Z Gimijagodą coś wykombinujemy :D
Jego propozycja;p
Znalazłam coś ..
nikomu nie powiem co, o! ;]
S. ...
złamała mi serce.
Muszę jej pomóc ...
Sekty ..
niebezpieczne?
kuszące?
Ale mnie się nie słucha, jak mówię, że nie!
Wymyślę coś,
jest w końcu częścią mnie!
Albo była ...
Branoc!
Jutro krk z W. i M. i resztą ferajny;p:D

Od lewej z zasłoniętą twarzą siostra mojej mamy Wanda, jej adoptowane dzieci Aga i Darek, następnie ja w czerwonym, moja mamita z zasłoniętą twarzą, Mareczek mój brat i z przodu - Robertos też mój brat :D
Nie wiem dlaczego kobitki mają zasłonięte twarze .. takie dostałam od cioci .. może zeskanuje jakieś z twarzami :D
Bo kobitki są urocze, piękne i powabne:D
Uwielbiam zdjęcia z dawien dawna .. mam jedno jak moje pyśki są pełne lodów i cała jestem od nich brudna, ale wstydliwe zdjęcie;p
Branoc! |
|
Komentarzy:
0
|
|
Pozytywnie!
poniedziałek, 20 wrzesień 2010, 00:17
|
Pali się świeczka zapachowa: Śliwkowa.
W niebieskim naczyńku na świeczki takie małe;)
Od najmłodszych lat zawsze rodzice zapełniali nam czas.
Choć czasem nie było kasy.
Ale my też nie byliśmy wymagający.
Wystarczyła nam jakaś kłoda,
jezioro z glonami,
las z grzybami,
podwórko z kurami,
łąka do biegania,
namiot,
patelnia,
woda ze studni,
stodoła z sianem,
pole z zielonym groszkiem...
Piękne miałam dzieciństwo z braćmi.
Ale dziś chciałam napisać o lesie i grzybach ...
bo dziś byliśmy w lesie
i w pewnym momencie czułam się jak dziecko ..
Potrafiliśmy biegać wokół każdego drzewa
i zaglądnąć w każdą dziure.
A jak nie znajdowaliśmy grzybów ..
właśnie!
Narzekaliśmy, że bolą nogi,
nie chce się nam itp.
No i była mama.
Wołała 'coś mi tu grzybem pachnie!'
A my na zbite pysiaki biegliśmy do niej
i szukaliśmy.
Byliśmy pewni, że ona czuła te grzyby!
hahahaha!
Kochałam to.
Nadal kocham.
I dziś starałam się tak zrobić z Krzysiem,
bo ciocia w pracy to ja z młodym.
Był las, grzyby i znudzony Krzyś.
Więc ja 'Krzyś .. tu strasznie pachnie grzybem.
Nie mogę go znaleść, może dasz rade?
Chodź szybko!
Ymmm jak pięknie, szukaj!'
I przyleciał.
Tylko, że ..
to nie jest to samo.
Popatrzył, nawet się nie schylił,
stwierdził, że pająk tu jest i poszedł.
...
Hmm ...
Nie cieszy się tym czym my się cieszyliśmy.
Woli komputer i zabawki..
A ciocia go tłumaczy!
haha!!
Dziś dużo wspominałam...
Pamiętam tyle dziwnych i pięknych rzeczy!
Jak Robert kopnął drabine i zostaliśmy na piętrze stodoły
i nie było jak zejść bo to tylko takie okienko było ..
No i czekaliśmy u góry na darosłych:D
Jak bawiłam się patelnią z pszczołami
i jedna użądliła mnie w mały palec:D
I jak zjeżdżaliśmy na tyłkach z Robertem po błocie!
Z takiej strasznej góry!
hahahahaha!
Jak uczyliśmy się pływać,
spaliśmy pod namiotami,
a ja raz w samochodzie!
I przyczepa!
I skakaliśmy do jakiegoś jeziora na 'super babcie!':D
Uwielbiam te wspomnienia ..
jest ich masa,
zawsze w trójkę,
umorusani błotem ...
Tęknie za Sarą.
Czasem mi się zdarza.
Mam zielone paznokcie:D
Pięknie zielone!;)
Noo ..
To pa.
Jutro może uda mi się wywód jakiś strzelić!
Hła!
W miarę humor dziś;)
Pozytywnie!

Mit Gumijagoda:D
Kiedy to było?:p
Będą zdjęcia!
Ławeczke chce dodać!
Ale tu nie chce wejść!
Branoc!
P.s. Link u góry ostatni raz;) Dziś będzie inaczej;)
Czasem tylko chce powiedzieć swoim ustą,
że muszą milczeć,
lecz one i tak mnie nie posłuchają ..
nie po tym co się stało ...
więc nie mów mi więcej,
że wszystko będzie dobrze!!
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Radość ...
niedziela, 19 wrzesień 2010, 02:07
|
Dziś ..
przyjechał Łukasz.
Łukasz D.
Link do niego!
www.youtube.com/watch
Tak, to ten chłopak z teledysku
raper.
Jak wiadomo trochę popili z chłopakami,
więc Evita robiła za kierowce jego samochodem.;)
Właśnie:D
No a teraz śpi u nas..
Oczywiście musiał do mnie przyjść,
położyć się i patrzyliśmy na pewną stronke!
haha:D
A patrzajcie na godzine!
Więc w sumie reasumując,
on przyjechał wczoraj.
I no właśnie!
Powinnam siebie nienawidzieć!
Powinnam się wstydzić,
współczuć tym ludziom
i nie brać w tym udziału!
Ale ..
pojawia się to dziwne uczucie we mnie..
To, które mnie do nich ciągnie ..
I już sama nie wiem czego chce
i kim jestem ..
Tracę coś,
lecz zyskuję więcej ...
Pewien facet,
który kiedyś pojawił się w moim życiu
i także miał na imię łukasz,
chciał mnie od nich odciągnąć.
Od całego gówna,
którym mianował ten drugi świat...
I wtedy, gdy on zniknął,
ten świat sprawiał,
że się uśmiechałam.
Pomagał mi znaleść tą iskre w życiu,
która nadaje mu barwy
i sens...
No i ta dzisiejsza ardenalina ..
To szybkie bicie serca ..
Mój szybki oddech ..
Oddech strachu i podniecenia.
Dawno nie było to wywołane w sposób naturalny ..
A tu cała natura ...
I za grosz współczucia.
Jestem ..
nienawidzę.
Może w końcu ustabilizuje coś w moim życiu ..
Tylko nie wiem czy chce ..
Ja się naprawdę dobrze bawie!
Czasem nawet zdarza mi się być szczęśliwą...
To jest straszne,
wiem.
Nie potrafię zdecydować.
W końcu pierwszy raz tyle milcze..
pierwszy raz nie dziele się przeżyciami ..
czasem tego brak.
Dużo siedzę z mamitą,
ona tego potrzebuje,
z resztą ja też ..
A teraz spać!
Jutro rano wstajemy ..
Odzyskałam dziś którąś siłe witalną;)

Tak na wieczór ..
nie wiem po co;p
'Szukaj laski, która ma i daje uśmiech na mordzie,
a nie jakieś inne farmazony.
Jak masz uśmiech, znaczy, że ją kochasz'
Pan D. tłumaczy mojemu braciakowi starszemu;)
P.s. ...
Dziwnie jest odkryć taką radość ..
Tak prostą i codzienną ..
Szczęśliwa.
Radosna.
Chwilowo;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Odzwierciedlać swój kształt na zimnym wietrze..
piątek, 17 wrzesień 2010, 02:40
|
www.youtube.com/watch
Czas ..
on nie leczy ran,
lecz uczy je wykorzystać.
Jak posypać solą by czuć,
że się żyje.
Jedyny kontrolowany ból ..
Nie chciała być królową jego życia
i nie potrzebowała poklasku w jego oczach.
Nie chciała by mówił jej,
jaka jest wyjątkowa.
Nie potrzebowała bukietów róż,
drogich prezentów
czy zaproszeń do luksusowych kawiarni.
Czasem po prostu chciała siąść z nim
na ławce przy stadionie żużolwym
i zjeść po kanapce,
które zrobił wcześniej.
Potrzebowała by idąc złapał ją za rękę.
By niekiedy pocałował w policzek.
Chciała z nim leżeć na mokrej od rosy trawie..
najnormalnie być z nim szczęśliwą.
W swój dziwaczny sposób.
Łapać chmury na wędkę.
Pomagać żyrafą jeść liście z drzew.
Pokonać skalnego potwora.
Kłócić się z kudłatym niedźwiedziem..
Budować wieżę strachu z klocków lego.
Układać podarte kiedyś zdjęcia.
Obrzucać się błotem.
Czasem wskoczyć w ubraniu do lodowatej wody.
Zgubić się w lesie.
Spać pod namiotem w środku buszu,
a później na rynku w mieście!
Oddychać.
Śnić.
Marzyć.
Być
i Żyć.
Tyle z nim chciała ..
może jeszcze troszkę więcej?
Nie potrzebowała jego słów,
a ust.
Nie potrzebowała jego dotyku,
a dłoni.
Nie chciała się z nim kłócić,
a godzić.
Chciała być szczęśliwa ich małym szczęściem,
pokazującym nowe barwy dnia.
Fruwałaby wśród leśnych stworzeń,
głosząc własny rytm serca.
Tańczyłaby w wietrzny wieczór
do momentu pierwszej kropli,
a później wzięłaby go za rękę i poszła na spacer,
w tą piękną burze ..
Opłynełaby pół świata
by uśmiechąć się do bliskości serca..
Odkryłaby nieznane
i zaprosiła gnoma na obiad.
Zakradłaby się do ciszy
i nakrzyczała na wrzask słońca.
Szczęście ..
takie imię nosi moje.
W tych słowach się kryje ..
Brak mi tego,
co utonęło podczas powodzi,
a później spłonęło w pożarze.
Moje serce to wulkan..
to zaklęta wyspa.
Raz powódź,
raz pożar..
Wyspa .. zaginiona wyspa.
Tęsknie na prawdziwą nią.
Za serduchem ..
Nie mam już czego wymyślać..

Strasznie lubię to zdjęcie ..
Nie wiem czemu,
jest przednie.
Jeszcze jeden link :D
U góry Łukasz, Djobeł, słuchać!
W teledysku ukazana nasza knajpura;)
A na dole coś co dziś słuchałam ...
www.youtube.com/watch
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Odchodząc od zmysłów poznaję siebie ...
środa, 15 wrzesień 2010, 00:43
|
Naturalnie nienaturalne pojęcie obiło mnie dziś swymi szpiczastymi końcami ..
Nie wiedzieć czemu bawiło mnie to bardzo.
Ostatni raz śmiałam się tak .. dawno, gdy jeszcze miałam z czego ;]
Czasem, może Cie zaboleć moja pełnowartościowość.
To, że sobie radzę, mimo iż mi nie pozwalasz ..
Nie wiem co ja sobie myślałam,
może wcale nie myślałam!
To źle!
Muszę myśleć,
szczególnie w grze o moje życie ..
To po prostu trudne ..
kiedyś miałam tle osób,
które słuchały i były ..
może ich nie doceniałam?
I znikły ..
Z taką łatwością ..
Ale teraz ..
przestała istnieć jakakolwiek zasada.
Po prostu samotność ..
po prostu pustka.
Poniekąd prawdziwy świat powstał we mnie ..
tylko jeszcze nie mogę go odnaleźć..
Będzie tak jak ma być.
Już nie walcze z nim
i nikim innym.
Przestaje walczeć w tej wojnie.
Będzie następna,
moja, niepokonanej w swoim królestwie.
Nie wiem już jak mam zamknąć oczy bez strachu ..
chyba nie widzę już piękna ...
Odejdź,
zostaw,
daj spokój ..
i nic.
Nadal jest.
Mój koszmar.
Jedyna osoba,
która powinna zniknąć.
Znów Fabuła w suchawkach,
radzę sobie.
Nie mam wyjścia.
j
Ale to zdjęcie jest okropne ...
A ile już ma ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
No to patrz!!
sobota, 04 wrzesień 2010, 01:22
|
www.youtube.com/watch
Była przerażona.
Przestała oddychać.
Miała zginąć na zawsze,
tylko zapomniał jednego.
Nie wolno powiedzieć jej
'nie zrobisz tego!'
No to patrz!
Odwróciła się
z zaciśniętą pięścią.
I już nie powie jej nikt,
że jest słaba.
Te trzy słowa ..
'no to patrz'
...
Ostatnie ..
szaro na szarym napisane ..
bez odpowiedzi.
Bez zapytania.
Po prostu.
Bez skazy.
Zakochana jest na nowo w dwóch piosenkach .. (góra, dół) ...
Siła ..
o zbyt dużo,
a jednak o nią proszę ..
Potrzebuję jej..
www.youtube.com/watch
Hła ...
zabije siebie za to zdjęcie!
Ale oni lubią je za te cycki;)
Branoc.
P.s. Jakoś trzeba żyć, prawda?
Mimo braku osób inspirujących dzień ...
I już nie mów mi więcej,
że wszystko będzie dobrze!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Czasem warto podnieść kącik ust ...
środa, 25 sierpień 2010, 17:42
|
Miałam parę ładnych rzeczy, ale jakoś szlag je trafił..
Zdarza się?
Pewnie tak.
Utknęłam .. odchodzi ode mnie moja dusza, a ja nie potrafię jej zatrzymać.
Nic już nie będzie tak jak było i dobrze, bo mam tego dość!
Cieszę się, że czas mija i wszystko się zmienia,
w końcu nadejdzie mój czas.
Teraz przebywam z chłopakami..
potrafią jak nikt inny grając w bilarda rozśmieszyć mnie do łez.
Codziennie zamykam kanajpe.
Nie rozróżniam pozytywnych uczuć .. wszystkie odpycham.
Trudno przyzwyczaić się do samotności,
choć jest mi ona potrzebna.

Dumna z siebie jestem, potrafię.
Czasem potrafię.
___________________________________________________________________________-
Pękło mi serce.
Teraz już nic nie jest ważniejsze.
Ostatnia łza zderzyła się z kałużą krwi.
I już nie mów mi więcej,
że wszystko będzie dobrze! |
|
Komentarzy:
3
|
|
Wiara czyni cuda ..
sobota, 21 sierpień 2010, 02:26
|
www.youtube.com/watch
Nie chciałam uderzać o tą pieprzoną ściane!
Oddycham tylko dla niej.
Nienawidzę!
Za wszystko.
Zemszczę się!
Tylko czasem w zaciszu swojego serca otworzyć się na dawny blask oczu i świata ...
Przypomnieć sobie smak życia i trwać w chwili piękna.
A później podnieść oczy..
i już nie chcesz podnieść się z kolan.

1
0.08.2010
Jedne z najlepszych 3 dni w moim życiu .. z Welą! (odpoczęłam męcząc się ;D)
Jedyne czego pragniesz to zapomnieć, że żyjesz ...
P.s. U góry na linku jest mój Brat. Łukasz. Już kiedyś podawałam piosenka, teraz ona wraz z teledyskiem. MISTRZOSTWO!
Od serca ;)
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Nie poddać się.
niedziela, 08 sierpień 2010, 00:16
|
www.youtube.com/watch
Witam.
Zawieszam na chwile moje pisanie.
Przynajmniej tak sądzie.
Od 18 przez conajmniej pół roku będziemy walczyć.
Z całych sił.
Teraz ją wzmacniamy.
Jest silna.
Ja też muszę być ..
Od 18 zaczyna się drugi poziom.
Chemia.
Najgorsza, ma nawotwora G3.
Po 3 seriach kolejna operacja lub radioterapia.
Następnie kolejne 3 serie chemii.
Czuje się dobrze, chodzi, sprząta, myśłi, czyta, głośno mówi, śmieje się .. Uśmiecha!
Jest pełna życia,
ma po co dalej żyć!
Jeszcze tyle przed nią!
A ja ..
jak zawsze.
Muszę być silna.
Dziś odczuwam wyjątkowy brak wszystkiego.
Tęsknię..
łamie mi się serce,
kiedy musi być silne.
Tak poza tym Karo zobaczę dopiero w styczniu ..
Po 8 miesiącach .. to jest osiem miesięcy!
Szlag!
Dla zainteresowanych!
Przez najbliższy tydzień mogę być widziana w okolicach:
Krakowa lub w nim, Woli Zabierzowskiej, Niepołomicach i tamtych okolicach ;]
Z nią będzie dobrze!
Ze mną .. zobaczy się.
Nie poradzę nic na to,
że samotność i pustka mnie zabija wtedy gdy muszę być silna..
Potrzebuję Cie!
Z całych sił Cie wołam,
a Ty nie słyszysz ..
Przestałaś?
Umieram ..
Nasza telepatia nie działa,
moje serce nie działa,
wszystko się rozpadło ..
na kawałki ..
za bardzo Cie kocham ..
i jeszcze ten cholerny on ..
Przynajmniej raz poczuć,
że jest ktoś dla kogo byłam ważna ..
NIEMOŻLIWE!!!!
a podobno takie rzeczy nie istnieją, jednak!

To piękne zdjęcie robiłam jakieś dobre pół roku temu, jeśli nie nawet rok ..
Nie powiem, co wtedy się dziło!
With Wela!
Branoc! |
|
Komentarzy:
1
|
|
Brak mi słów ..
wtorek, 27 lipiec 2010, 19:41
|
Brak mi słów ...
Ona umiera ..
Umiera ...
A ja nie mogę nic zrobić ...
|
|
Komentarzy:
5
|
|
Wolny oddech łapać w piersi ...
niedziela, 25 lipiec 2010, 23:59
|
Kiedyś...
gdy byłam młodsza ..
pewna kobieta, powiedziała mi,
że będę silna i sama ...
Przypomniałam sobie, że schowałam kiedyś taką kartkę ..
Pisaną w pełni szczęścia,
by wyciągnąć ją, gdy będzie źle ..
'I wiesz .. dla tego co mam w tej chwili warto cierpieć w przyszłości .. poradzisz sobie bo jesteś mną. Przypomnij sobie chwile wyczekiwania na niego, radość ze spotkania z nią, ciepło i ciszę w chaosie Twojej głowy. Dałaś mi tyle szczęścia, samej sobie .. '
Dalej dam sobie spokój .. może kiedyś ją tu wkleje ..
Dziś poczułam jak bardzo mi Ich brakuję .. nie wiem czemu ..
uderzyło mnie to.
Tak bardzo chciałabym ..
te dwie osoby ..
Tak bardzo za nią tęsknie ..
za Sarą!
TO przechodzi moje własne pojęcie .. bo tego już nie ma ..
ale ja tego nie potrafię zaakceptować ..
nawet gdy przychodzi tyle ludzi i tyle nowych twarzy
i Przyjaźń, stara;p
Nie pogodzę się z tym, że jej już nie ma przy mnie ..
jest moją duszą ...
zawsze nią była..
i co teraz? .. bez niej wszystko znika .. cały mój świat ..
I on.
On to tylko prześwit jakiś. Nie ma go,
a jednak mi go dziś brakowało.
Miałam taki moment jak ostatnio opisywałam..
NiktWazny ma chyba racje ..
jestem stanem przejściowym dla wszystkich ..
stanem przejściowym.
Niezwykłym, bo niezwykłym,
ale stanem przejściowym.
Na chwile, jeden moment ..
jak to możliwe?
Ćwikła upitoliła sobie pół palca na maszynce do mięsa .. biedna ma. Z nią rozmawiam .. przez skype.
Tak w ogóle zaproszę Was.
Tych, którzy chcą zapraszam w gadzinach wieczornych skype: 'ivea__' .. no i pogadamy, np. z Karmelem? ;] Myśle czasem o Tobie;]
Wczoraj wieczorem ja, Wela i Marek z 5 kolegami pojechaliśmy na impreze mojej koleżanki.
No i kompletnie zbiła mnie z tropu ta stodoła .. bo impreza właśnie w niej była, a ja obcas 12 cm .. Z Welą krótkie rękawki, sukienki itp...
Przebrałam klapki:d bo ja samochodem się wożę, kierowca;p
Było świetnie, muzyka taka jak lubimy, pen zepsuty, chłopaki zrobieni, nie wszyscy bo T. kierowca tak jak ja;p
Wszystko udane.
Do powtórki (ale może nie w stodole;])
A teraz idę posłuchać piosnek i spać, jutro rano jeżdżę za drzwiami do ubikacji w knajpie ..
Jeszcze tydzień i powinien być koniec.
Kupiłam kolejną sukienkę.
Kupiłam ładne świeczniki takie . ładne.
i leżę teraz .. idę się kąpać..
I need you .. more than you'll ever know ...

Branoc ..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Okrutna rzeczywistość...
sobota, 24 lipiec 2010, 00:32
|
www.youtube.com/watch
Zastanawiałam się czy sens ma cokolwiek ..
czy muszę rano otworzyć oczy?
Co by było, gdybym jednak ich nie otworzyła?
Czy świat by się załamał?
Niebo by spadło?
Nie.
Wszystko żyłoby tak jak wczoraj,
tylko beze mnie.
Nikt by nawet nie zauważył, że nie widzę..
Powtarzała sobie, że nadzieja jest w niej,
a ona sama jest wiarą tak starannie pielęgnowaną ...
Dlaczego jej szkic ołówkiem nie wychodzi ?
Ma go w ręce i nic ..
I tak szczerzę,
to przestaje mnie obchodzić to czy patrzę przez moje żrenice na ten zgorszony świat.
Cisza!
Cisza ...
Otoczyć się nią,
przy wrzasku promieni słońca
w ciepły letni poranek ...
Branoc ...

Nie wiem jak mogę to tu dać!
2 lata temu .. w Saloonie na kanapie przy stole bilardowym ..
lato ..
z Ćwikłą ..
Wyglądałyśmy jak dwa Pączki z krzywymi twarzami ..
ale dobrze jest mieć takie zdjęcie ...
Po dzisiejszym 2 godzinnym romansowaniu przez skype ;p
Przypomniałam jej jak wygląda mój dom i rodzinka ..
tęskni za nami.
Tak jak ja za nią ...
Karo ..
tęsknie.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Dzielmy się doznaniami ...
czwartek, 22 lipiec 2010, 00:06
|
www.youtube.com/watch
Nie pamiętam kto ..
Ale ktoś o to prosił,
bo usunęłam ...
Nie czujecie tak samo.
Każdy inaczej.
A ja zawsze będę inna od Was...
Zawsze.
Dobrze wiemy, że i tak tego nie przeczyta,
więc macie.
Czerpcie natchnienie z mojego rozpadu na cząsteczki ...
(pięknie to ujęłam.)
A tak poza tym
trzymajcie się.
Dzięki.
'Bo widzisz ...
Dziwnym sposobem byłeś jedyną osobą, której byłam w stanie powiedzieć wszystko ...
Wszystko.
Potrafiłam przełamać własne bariery.
Potrafiłam wszystko.
I wiem, że wtedy byłam słaba ...
Rosła we mnie siła,
jakby wiedziała, że mnie zostawisz..
I wcale nie jestem zła ..
Nie jestem zła,
że zostałam sama na pół roku.
Że sama musiałam walczyć z Pawłem,
który jeszcze nie dał mi spokoju ..
a moje serce drży, gdy go widzi ... boi się.
Że obiecałeś .. i skłamałeś ..
Że nie było Cie gdy vyłam sama,
bo Sara odeszła ..
Bo widzisz .. we mnie nie ma złości ..
A przynajmniej nie było jej we mnie.
Długi czas nie mogłam sobie poradzić,
że zniknęła osoba której ufałam ...
pozwoliłam jej dotrzeć głęboko we mnie ..
powierzając jej zaufanie, że mnie nie skrzywdzi ..
I widzisz,
tu pojawia się problem.
Problem,
którego już nigdy nie rozwiąże.
Nie wiesz co zrobiłeś.
Nie obchodzi Cie to,
tak jak mnie.
Nie może mnie to już obchodzić.
Zabroniłam sobie tego.
Dużo sobie zabroniłam ...
Czasem ..
szczególnie, gdy Paweł przypomina mi, że istnieje,
że się nie zawaha i że mnie kocha ..
tą cholerną chorą miłością,
gdy myślę, że Sary nie ma, a on jest ..
i że jestem w tym gównie sama ..
i nawet nie mam jak otworzyć gęby ..
wtedy mi Cie brakuję.
I czasem chce zadzwonić
i przypominam sobie,
że nie mam Twojego numeru.
Choć znając Cie trochę pewnie i tak go zmieniłeś.
Wtedy myślę, że chciałabym Ci coś powiedzieć ..
że potrzebuję Cie na te kilka minut.
Potem uświadomić sobie,
że nie jesteś wart tego bym do Ciebie zadzwoniła.
Ale przez te kilka sekund mieć świadomość,
że jest ktoś dla kogo kiedykolwiek byłam ważna ..
ktoś komu mogę wszystko powiedzieć ...
myśleć, że jestem małą zbłąkaną dziewczynką,
którą wprowadzisz na dobrą drogę...
...
...
...
...
Czasem tak jest
i nie potrafię nic na to poradzić ...
I wtedy chciałabym byś dodał mi mocy ...
I wiesz co?
Doskonale zdaję sobie sprawy, że tak już nie będzie.
Bo to tylko moja chora głowa ..
Nienawidzę tej gry.
Bo to tylko moje chore uczucia i emocje!
Moje!
moje ...
Żałuję.
Żałuję, że dałam się nabrać ...
tego żałuję całym sercem ..
dawnym sercem ..
Iv.'
No i teraz nie wiem ...
Nie wiem nic ...
Myślałam ..
tyle myślałam ..
Miałam napisać dziś co innego,
ale pewna osoba wysłała mi wiadomość na poczte.
Nie wiem po co Ci to znać ..
znaj.
Mi już wszystko jedno.
tak na poprawę mojego nastroju ..
www.youtube.com/watch
Dobrego czwartku.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Przyjaźń to nić szczęścia, którą pielęgnuje każdy nasz oddech.... podobno ... ?
poniedziałek, 19 lipiec 2010, 23:40
|
Trudno jest żyć tu gdzie się żyje.
Czasem chciałabym mieć nadprzyrodzoną siłę
i mścić się na tych, którzy zabijają blask moich bliskich.
Na tych, którzy ich krzywdą.
Mama ma się coraz lepiej .. profilaktycznie będzie chemioterapia.
Dzisiejszy dzień .. przerósł mnie ..
kompletnie i niezaprzeczalnie.
O Boże!
Nie wiedziałam, że jestem tak silna ...
że tylko potrafię znieść.
jeszcze trochę .. jeszcze może 3 miesiące?
Poradzę sobie..
Podobno prawdziwych przyjaciół poznaję się w biedzie ..
No to poznałam.
Tyle ich ... szczególnie Ci na których liczyłam.
Całym sercem chciałam ich przy sobie ..
bo byłam słaba ..
psychicznie czasem wymiękam.
Nie mogę znieść presji i obowiązków,
bólu i tęsknoty,
dłoni, które się na mnie opierają.
Bo ja .. nie mogę nawet wypowiedzić słowa ..
Ewelina.
Tylko ona zainteresowała się czymkolwiek.
I przyjechała.
Ze swojego zadupia.
Nie musiała,
a była.
Tylko, że ... problemem jest to,
że ...
Potrzebuję ...
Może tak.
Uderzyła mnie tafla porażki i problemów,
które nawarstwiły się i załamały moją podstawe.
Wtedy chciałam powiedzieć wszystko tym,
którym ufałam,
którym mogłam powiedzieć wszystko ...
a oni ..
jak bańki mydlane .. najpierw pod wpływem podmuchu rosną i rosną
by w końcu prysnąć ... tylko po to rosną...
i oni są jak te bańki.
Ulotne, płoche ... chwilowo ..
choć wierzyłam, że wcale tak nie jest ..
Teraz wiem, co wiara robi z człowiekiem ..
co robi mój mózg ze mną ...
Nie wiem ..
ja już po prostu nie wiem.
Zadzwoniła do mnie Sara w sobote ...
I nic. Powiedziałam jej,
że uważam, iż to nie jest to .. zapytałam co o tym myśłi.
Myśli, że zmieniło się tylko to, że się nie spotykamy.
Nie spotykamy, nie dzwonimy, nie rozmawiamy.
Doprawdy nic się nie zmieniło.
Doprawdy zawsze jej nic nie mówiłam.
Doprawdy mam dośc.
Nie iwem czemu ..
ale chyba jestem na to zbyt tępa.
Zbyt tępa.
Rozmawiałam z Mateuszem. Stwierdził, że nauczyłam się kłamać w oczy i wcale tak nie myśle. Że potrzebuję go tylko sama o tym nie wiem. Że odrzucam go, bo sama byłam odrzucona i nie wiem dlaczego. I dlatego bez powodu odrzucam jego. Ale ja myślę, że jest inaczej. Po prostu go nie kocham, a to jest wystarczający powód by z nim nie być. Nie mówię o tym, by w ogóle przestać się spotykać bo to nienormalne. Bliskich i wyjątkowych osób się nie zostawia .. przynajmniej ja ich nie zostawie ...
Znalazłam se temat! No musiałam! Ale mam wytłumaczenie! Po prostu nigdy nie byłam bliska i wyjątkowa .. co jest śmieszne, już nie płacze.
Sara kiedyś obiecała mi, że spalimy razem jego szalik... nie zrobiłyśmy tego .. wtedy gdy ostatni raz go widziałam jej ze mną już wtedy nie było ... nawet nie wiedziała. Od ponad pół roku nikt nic o mnie nie wie ... boże .. dziwnie jest być sam na sam ze swoimi myślali i koszmarami i uczuciami i emocjami i wszystkim innym ..
Teraz chciałabym z kimś normalnie siąść i pogadać. Normalnie. Opowiedzieć historie, którą plote przez całe życie i śmiać się bez powodu.
Chciałabym by ktoś po mnie przyjechał i ukradł mnie na 5 godzin. Muszę psychicznie od tego odpocząć .. w normalnych okolocznościach wzięłabym samochód, Sare nawet bez zgody jej rodziców i pojechała 100 lub 300 kilometrów stąd na jakieś zadupie i spędziła tam pół dnia w trawie czytając poezje, żrąc lody i mocząc się w jakiejś lodowatej wodzie. Przez pół dnia .. tylko to są jakieś chore nienormalne okoliczności i nie mam takiej możliwości i nie mam jej!
Damn it!!
Szlag!
Fuck!!
...
...
...
...
Moje kropki kiedyś wyrażały tyle .. z każdego słowa można było wyczytać morze ... a teraz ?
Właśnie .. teraz...
Leci do mnie sukienka. Ha! Sukienka! Do mnie! Ha! ;pp Nie noo .. sukienki i spódnice to podstawa tego lata dla mnie. Dziś byłam w spodniach, a tak to sukienkiii ;p i spódnice, jak wczoraj. xD
W knajpie stoi już zaplecze i są prawie kible ... decyzja o koncesji przyznana ... a to moja zasługa, bo ja załatwiałam papierkii ...
Nie wiem .. trace blask .. chce odpocząć .. wspoczyć w ubraniu do zimnej wody przy kimś komu ufam .. tylko czy są jeszcze gdzieś takie osoby ..?
Oczywiście sama sobie już na to odpowiedziałam,
branoc!!
Nigdy nie Wasza,
Iv!!!

Genialna bluzeczka z H&M ...
Snoopy ;p
'Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem ... ' ;]
Teraz już BRANOC!
|
|
Komentarzy:
3
|
|
Czasem nie oddychać ...
piątek, 16 lipiec 2010, 01:01
|
Zastanawiałam się ...
trudno jest liczyć na człowieka ...
gdy stoisz przyparty do ściany
i marzysz by w końcu przestać oddychać
i zapomnieć, że cokolwiek istnieje.
Dziwnym sposobem Twoja dusza jest naga
i ślepa.
Obija się o osiedlowe mury
i umiera.
A Ty tylko stoisz,
przyparty do tej zimnej ściany
i nie możesz zamknąć oczu, choć chcesz...
Musisz oddychać
bo to Twój zasrany obowiązek.
A chcesz by wszystko było takie ...
kolorowe .. jak dawniej.
Żywe i Twoje ...
a nie .. innych.
Znów zimna ściana zderzyła się z moimi plecami ...
albo plecy z nią?
Nie potrafię już wypowiadać słów.
Zatrzymują się w gardle i nie wylatują,
mimo, że otwieram usta ...
Otwartymi szeroko oczyma zlustrowałam gniew,
jaki dodawał mi odwagi
i przekonał, że nie tylko ja czasem jestem słaba.
Ta nienawiść w oczach ...
parząca żądza posiadania ...
a Ty nawet na pół sekundy nie czujesz tego samego,
jesteś obojętny.
Jestem już zmęczona ...
I mam dość udawania,
że wszystko jest ok,
ale i tak będę to robić.
Sara .. Sara wie. Ale ma to ..
Sara .. ta nieszczęsna 'Przyjaźń' ...
nie wiem już .. brakuje mi tego ..
tego, co nigdy nie powróci ..
czy tak właśnie umiera żywa część człowieka?
To ona pomogła mi siebie poznać ... otworzyła szerzej świat, który teraz przestał istnieć ..
Trudno mi bez niej ... pustka pozostanie .. nie będzie już kogoś takiego.
Dałam jeść piesom (jak mówi W., mówi też do mnie Evita;p)
Idę coś poczytać ...
Jutro chyba mogę się wyspać .. Do mamy trochę później ..
Mamy!
Mama już chodzi .. pomalutku, ale korytarz szpitalny przejdzie.
Dreny jeszcze ma.
W szpitalu będzie jeszcze tydzień, tak przypuszczam.
Bez chemii się nie obejdzie .. jednak.

Mamy śliczne świecące twarze ...
Ale lubie to zdjęcie ..
Ostatnio robie mało zdjęć ..
może jutro zrobie?
P.s. Ćwikła mnie dziś z szokowała. Dostałam takiego szoku, że mówić nie mogłam ..
co się z tym światem dzieje ...
Miejmy nadzieję, że Paweł już nie wróci ...
(choć ja w to nie wierze ...)
Postaram się przestać oddychać .. choć na pięć minut..
może znajdę wtedy jakąś siłę ...
magię ...
a może iskrę?
Tak dawno nie miałam iskry ...
Branoc.
Sukienki są świetne na wszystkie okazje!!!!!:D
|
|
Komentarzy:
5
|
|
Poczuć to dziwne ciepło .. gdy wszystko było wspólne, nic nie było obce ...
wtorek, 13 lipiec 2010, 22:51
|
www.youtube.com/watch
Tak szczerze?
Wybaczcie,
ale nie mam zamiaru pisać.
Nie wiem .. nie potrafię. Coś ze mnie uciekło.
Jestem silna jak nigdy.
Jestem sama.
Mądra i rozważna.
Odpowiedzialna ..
Ha! Właśnie .. w tej chwili Kier (jeden z moich wielgachnych psiaków) pcha się pod biurko .. burzaaa .. w końcu.
Odpowiedzialność .. tyle jej tu.
Jestem zmęczona i bardzo dobrze.
Pisałam o guzie mojej mamy. Okazało się, że ma raka. Ona. Moja Skała.
Już po operacji. Była wczoraj. Płakałam ...
Bałam się ..
Nikogo przy mnie nie było, a ja byłam przy tacie.
Tyle mam do powiedzenia w sprawie ważnych i potrzebnych przyjaciół i ludzi.
Przyszedł Dżez. Ta burza ..
Sprawy papierkowe związane z remontem firmy taty załatwiłam. Tyle tego było .. teraz mogę tylko czekać ..
Moją mame odwiedza sporo osób .. Ewelina ode mnie. Chłopaki prawie wszystkie .. dziś był J. Przynoszą kwiaty ..
Ona czuję się .. właśnie. Czuję się, czuję, że ją cieli.
Jestem .. inna. Inna od innej mnie .. nie wiem czy mogę być jeszcze bardziej inna ...
Chcę ... chcę ... by Ona wróciła do domu. By była zdrowa. By już było dobrze ...
Chce by już ją nie bolało. By była zdrowa, z nami w domu.
A ja?
Ja .. to .. to ktoś, kto patrzy na mnie z oddali. To dziewczyna, która mnie zostawiła.
w końcu zrobiła sobie na złość.
Nie wiem co jest dobre dla mnie. Wiem co dla Nich.
O Nich teraz muszę dbać.
Są .. są coraz bliżej .. a nie powinni.
Ale muszę o Nich dbać.
Przykro mi,
że jest inaczej.
Każdy człowiek się zmienia.
Kiedyś musiałam wyjść ze swojego świata,
szkoda, że w taki sposób.
Jutro na obiad racuchy lub kluchy na parze z gulaszem. I chyba stawiam na to drugie .. taką zajawke chyba bedę miała.
Chłopaki (jest ich 6) muszą coś zjeść. Jak codziennie.
Wiecie ...
nie przypuszczałam, że wyjdę z takiego gówna. Jestem silna.
I można mówić co się chce ..
bo nikt z Was nie widział mojej zapłakanej twarzy,
gdy widziałam Ją po operacji ..
zmęczoną, chorą .. taką szarą.
Nikt nie pomógł mi, gdy codzień walczyłam z sobą wiedząc,
że muszę być silna.
Że ja nie mogę się poddać.
Nigdy.
Tego mogę być pewna.
Nigdy się nie poddam.
Muszę sobie uświadomić, że ludzie się zmieniają i odchodzą ..
przestało to boleć. Tracę swój blask,
choć niektórzy mówią,
że nigdy nie był tak silny ..
Może coś w tym jest ...
Teraz dam psom jeść, pójdę się wykąpać, może zobaczyć na pole tą piękną burze, która w końcu przyszła.
Następnie pójdę spać .. choć pewnie zamiast tego będę czytać książkę.
A o 6.45 jedziemy do szpitala.
Także tego ...

ymm ...
Bo impreza była podobno udana?
Niestety zdjęcie z moimi chłopakami nie mam.
Kawa ma z nimi;p
Adieu!
P.s. Karo piszę i dzwoni. Pyta i płacze ... Ćwikła. Co mogę dodać?;]
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Przyjaźń ... czasem zapominam jak ona smakuję ...
środa, 30 czerwiec 2010, 22:25
|
Szczęście ...
Ma tyle odmian .. jest niezauważalne na codzień. Zgubiłam iskrę radości i myślałam, że szczęście nie jest dla mnie .. że jestem sama .. a tu ..
Oczywiście, że jestem sama, ale w tej samotności są przebłyski...
Potrzebuję teraz wsparcia. Takiego jak nigdy .. wszystko się wali .. Po pierwsze dotacja przyjdzie na dniach, zaczynamy remont baru .. po 2 u mojej mamy wykryto guza .. w brzuchu. Dziś .. mój tata się załamał.. Czuję, ze Robert też, w końcu zrobił jajecznice .. a to często związane jest z jego 'trudnym stanem' ... i nie wiem! Udaję, że się trzymam, a co chwila, gdy nikt mnie nie widzi łzy same mi lecą ..
i już .. Nie wiem! Cholera jasna! Nie wiem ! Czego mam się złapać do cholery?! Czego?!?! To jest zbyt trudne ...
Jutro jedziemy do lekarza .. boję się! Boję się tego jak cholera .. bo powiedzą nam co dalej .. i co to jest dokładnie ..
Ten guz jest wielki .. podniósł jej wszystkie narządy do góry .. jest nad jajnikami .. Jak mam udawać, że wszystko jest w porządku?! Muszę!!! Muszę, bo wiem, że inaczej tata sobie nie poradzi .. a mama potrzebuję swojej skały, która jestem ja! Muszę wziąć się w garść ...
Muszę przestać płakać .. przestać się bać .. przecież .. Ale ja .. drugi raz .. już było to z tatą .. to było straszne .. to z Markiem też .. nie chce by teraz mama .. muszę być silna! Muszę. ...
...
Tylko, że .. zawsze miałam kogoś komu mogłam powiedzieć i przytulić się .. a teraz nie ma Karoo .. tak na prawdę ona była jak tylko zadzwoniłam ...
Kto przyleciał, jak siedziałam na ławce i było zimno i późno i płakałam i nie mogłam się ruszyć? Karo .. moja Karo.
Nie wiem ... dziś chyba pogodziłam się z sobą. Chyba przeszedł mi łukasz. Przecież to jest zwykły facet, który nie jest nic wart. Tak. Zwykły! Zwykły szukający wrażeń facet. Daleko mu do mężczyzny. I teraz zauważam jego zwykłość .. oduczę się wszystkiego czego się nauczyłam. Tak, oduczę. Bo potrzebuję siły dla mojej rodziny. Muszę ją utrzymać, być ich skałą. A przecież potrafię ...
Raczej nie poradzę sobie z Sarą .. do niej chciałam napisać, gdy dziś się dowiedziałam o mamie... Ale nie chce słyszeć jej tłumaczeń, że każdy ma źle. Bo ja nie mam źle. Ja się po prostu boję i potrzebuję pogadać, przytulić się i wypłakać .. tyle. Potrzebuję chwili uwagii by później znów prysnąć bez śladu w swój świat. Teraz to już wiem. Wiem co zgubiłam po drodzę ..
Po prostu potrzebuję wsparcia .. jak nigdy .. bo to moja Skała, moja Moc jest chora .. i boję się o Nią!
Mój świat wcale nie jest kruchy jak mi się wydawało ... Jest silny.. Nawet Paweł nie zdołał go pokonać. I ja też nie jestem krucha, wrażliwa, owszem. Ale nie krucha! Jest twarda i mocna jak skała!!! I taka zostane ...
Just gonna stand there
And watch me burn
But that's alright
Because I like
The way it hurts
Taak ...

Tiaaa ... ładnie wyglądałyśmy?
Ja jednak uwielbiam zdjęcia ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Brak mi wszystkiego ...
niedziela, 27 czerwiec 2010, 22:13
|
No i miało dziś być na wesoło .. a przynajmniej o dobrym czasei, który przyszedł ..
Tylko, że ..
Karo właśnie napisała, że najprawdopodobniej zostaje w Anglii na rok...
Czyli wróci jak ja będę szła na studia ..
I co .. i co to ma być?
Szok .. wiem, że była taka opcja .. ale raczej nie brała jej pod uwagę ...
a ja nie będę już jej tu miała ...
Nie będziemy chodzić ulicą i tańczyć i śpiewać, a ludzie nie będą patrzeć jak na nienormalne ...
Nie będziemy jeździć nad wodę i topić się na materacach!
Nie będziemy robić wieczornych obchodów miasta..
Nie będziemy chodzić na kawę, wino czy ciastko .. ani na herbatę.
Ani na imprezy do Carpe, Przepraszam czy z chłopakami na jakieś balety ..
Nie będziemy grać w karty, spacerować z psami ..
Nie będzie budzić mnie rano i objadać mojej lodówki..
Nie będziemy chodzić na zakupy i jeździć zobaczyć poziom wody w Dunajcu ...
Nie będziemy siedzieć na grillu i objadać się kiełbaskami (czasem na surowo!! hahahahahahaha:D:D)
Nie będziemy dokuczać panu K.!
Ani kłócić się we dwie z Robertem!
Nie będziemy robić głupich zdjęć i nie będzie krzyczeć jeżdżać ze mną samochodem i nie będziemy w nich śpiewać!
Nie będziemy spędzać razem czasu ..
milczeć i płakać i śmiać się!!!
Nie spędzimy razem sylwestra, jej urodzin i świąt .. a później moich urodzin ...
Karoo .. czasem tak bardzo jej nie lubie i mnie denerwuję! Nie rozumie mnie często .. kłócimy się i fuczymy na siebie .. nie słucha mnie nawet jak mam racje! Jest irytująca, często samolubna, okropnie wkurzająca!!! Ale jest moja. I kocha mnie. Pamięta o mnie.. I nigdy nie przypuszczałam, że będzie mi jej tak brakować. Przyzwyczaiłam się, że jest do tego stopnia, że jest, że czuję pustkę wokół siebie ... Kocham ją. Tak bardzo .. w końcu nawet mój tata nazywa ją moją siostrą ;]
Płacze .. ja płacze. Przecież .. FUCK!!! A te budynie z sokiem, które jadłyśmy!!! Brakuje mi jej ... i kto by pomyslał, że tak będzie. W końcu ponad 2 lata spotykałyśmy się dzień w dzień .. Moja Ćwikła!
Miałam mówić o śnie, który śniłam. Na jego pierwszym planie był Łukasz, a ja tak bardzo chciałam się obudzić, bo to było zbyt realne .. za bardzo bolało ...
I nawet Łukasz przeszedł na drugi plan bo nie jest nic wart. I nie zmieni tego nikt, że chce faceta, który nie jest nic wart, bo jest kłamcą.
Nie .. Ona zawsze mnie zabije. Do końca. Cholerna Sara. Co z tego, że wiem kim dla niej teraz jestem .. ona i tak musi mi znów wbić sztylet w serce ... zabije mnie i ni epozwoli żyć .. bo co jej po moim życiu ...
I widzisz .. kolejny powód, by po prostu przestać oddychać ..
P.s. I całe 3 dni radości posżły w dupe. Impreza z moimi chłopakami. I wczoraj i przedwczoraj .. I jeden z nich mówiący mi 'Ewita' ... wszytko co pomogło mi złapać oddech .. cały piekny czas położyła na łopatki Ona. Ta, której już nie ma ...

Więc mamy tak .. hmmm .. żeby nie było.
Usta to ja mam tu ładniutkie ...
Nie wiem co mnie na zdjęcia ostatni czasy napadło ...
Tyle.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Wspomnienia .. ?
środa, 23 czerwiec 2010, 22:30
|
I znów coś mnie dopadło ...
Jestem taka szcześliwa w swoim nieszczęściu ...
Czuję, że jestem tu obca
i już nie umiem się uśmiechać ..
Wiem natomiast,
że jeśli będziesz płakał - otrę Twe łzy,
będziesz się śmiał - ja będę z Tobą ..
Wiem, że gdy będziesz mnie potrzebował - przybiegnę.
Tylko jednego nie mogę Ci obiecać ..
A Ty nie możesz tego zrozumieć ..
nie mogę Cie kochać ..
To boli ..
Powinnam, wiem, ale nie potrafię ...
Mimo moich i Twoich łez ..
obietnic i przysięg ...
Czasem po prostu trzeba odejść ...
Ja muszę to zrobic po raz kolejny ...
Przepraszam.
Trudno mi zrozumieć dlaczego ja tak ranie ludzi,
a oni tak mocno ranią mnie ..
Każda relacja wiążę się z czymś takim ...
Te pół roku ..
Ten okres, w którym straciłam
Miłość
Przyjaźń
i Kumpla ...
Pół roku,
które sprawiło, że musiałam się zmienić ...
A teraz ..
Teraz potrafię już tylko ranić.
Nie oduczę się,
tak po prostu jest.
Jedyna osoba jaka zobaczyła jak cierpie patrząc w jeden punkt .. zazwyczaj wtedy coś we mnie umiera ... Tak było, gdy Paweł przycisnął mnie do ściany ... jak Łukasz szedł ze mną za rękę w dół Krakowskiej ... czy Sara, która popatrzyła na mnie w ten jej sposób ..
Tylko on złapał ten moment, w którym cierpię. Nie wtedy, gdy płaczę .. wtedy już jest po .. wtedy wypłakuję swój ból .. wypuszczam go z siebie. On - ten cholerny Mateusz! I co ja mam z nim zrobić? On widzi blask moich oczu i chcę go zatrzymać. On lubi, gdy drży mój głos .. lubi, gdy się śmieję .. Poznaję mnie, a ja tego nie chcę. Nie chcę by mnie znał!!! Nie może mnie znać ...
Najtrudniej jest pogodzić się z tym, że on jest dla mnie. Przyszeł by mi pomóc.Tylko, że wtedy już mnie nie było .. już byłam tym czymś czym jestem teraz .. spóźnił się. Gdyby pojawił się w październiku! We wrześniu! Boże .. byłoby inaczej. Gdyby jednak był przynajmniej w styczniu .. ale nie. Jest teraz, a teraz mnie nie ma i nie chcę być dla niego, przez niego i z nim. Nie potrafię.
Pani Ćwikła powiedziała mi (drugiej Ćwikle;p) tak " Dwie Ćwikły się dobrały i se razem pogadały'! Ha!
A dziś:
K - Cwikłejszyn!;p
E - Jak tam Buraku ? (powiedziała Ćwikła do Ćwikły;d)
Mimo, że jest tak daleko jako jedyna o mnie pamięta .. że istnieję .. dla wszystkich innych byłam jakimś głupim epizodem. Dla niej nie .. mimo, ze mogłaby zapomnieć. Czasem .. nie rozumiem tego. Przecież my powinnyśmy się rozejść już dawno. Bardzo dawno.
A jednak .. moja zawodząca wiecznie 'siostra', która jest mi obca,a zarazem tak bliska .. wciąż jest. Tylko, że przez najbliższy czas nie będziemy mogły nigdzie razem pójść .. chyba, że mi zafunduje bilet do Anglii;pp hahahahahaha!!!
Smutno mi .. muszę pożegnać się z Mateuszem, a on nie chce tego zrozumieć... Teraz tak bardzo chaiałabym .. zrozumieć. Dlaczego Ł pisał te wszystkie rzeczy, a później zostawił mnie jak .. nieznaczącą idiotkę. Skoro tak strasznie mówił, że coś dla niego znacze .. to czemu tak właśnie zrobił? I wcale nie mówię tego jako zakochana, głupia nastolatka .. po prostu chcę zrozumieć inne wytłumaczenie prócz tego, że się zabawił i grał sobie w jakąś chorą gre ...
Wspominam naszą historię z K. .. wakacje i nasze grille z chłopakami. Wypady nad wodę i spacery .. Wypady na rowery .. granie w bilarda i pokera! To było .. wspaniałe. I mamy tyle piosenek, które nam to przypominają ..
Tyle. Dziś na dobre do mojego łba z niewiadomych powodów wrócił Łukasz. Muszę to zrozumieć .. a i tak nie mam na to szans. Bo on .. on, ten 'mój', a ja 'jego', .. to prysło, gdy .. nie wiem. Przez pierwszy okres byłam pewna, że to właśnie to. Że po Tomku przyszedł czas na moją chwilę. Na człowieka, który jest wart wszystkiego i to wszystko chciałam mu dać. Chciałam podbić z nim każdą górę i skoczyć w każdą przepaść .. i upewniłam się w tym, gdy już spędziłam z nim ten dzień .. ten pierwszy. I później było dobrze, przecież nic nie powiedział. I ja byłam pewna.. taak, ta pewność szybko prysła. I już nic nie miało sensu ...
A teraz, idę spać.
Branoc wszystkim,
Iv.

To tak na zakończenie dziś ... Bo impreza była udana;p
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Nigdy nie powinno go być ...
niedziela, 20 czerwiec 2010, 22:15
|
Jest idealnie. Jestem szczęśliwa. Świetnie się bawię, szaleję..
A jednak mam dość i chce już wyjechać.
Uświadamiam sobie to całe kłamstwo. I chce być daleko ..
Już nigdy nie chcę pamiętać, że on był.
Nie powinien się pojawić w moim życiu.
Nigdy.
Przenigdy nie powinno go być.
A Mateusz ... nie ma go już. Nie będzie. Nie chce by był, bo to nie jest to.
Błędem było wciągnięcie się w taką paranoje.
To, że dałam sobie nadzieję.
Że pokochałam ...
Dziś wrócił Łukasz do mojego cholernego łba.
Nie wiem czemu ...
Po prostu jest. Tylko i wyłącznie w mojej głowie.
Nie miał odwagi by mi to wszystko powiedzieć ..
a znam swoją głowę, wystarczająco dużo sobie dopowiedziała ...
Najgorsze, że ja nadal tego nie rozumiem ..
jestem zbyt tępa?
Wyjeżdżam. Wszystko traci sens,
gdy odnajduję radość ...
Dlatego muszę jakoś ...
Za dwa tygodnie spędzam 3 dni w Krk.
Spotkam się z ludźmi, których już nie zobaczę.
Sprawdziłam transport, ceny biletów...
zakończyłam prawie wszystko tu.
Jestem gotowa.
By zostawić to wszystko.
I tak już nie mam serca ...
nie wiem gdziejest.
Znów uciekło ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Anioły ciemności ..
sobota, 12 czerwiec 2010, 13:46
|
____________________________________________________________________________
Umarłam. Zawalił się kawałek, który kocham tak bardzo ...
Zabije.
Każdego, który miał coś z tym wspólnego. Każdego.
Jak mogłiśmy go nie dopilnować?! Mi może się coś stać! Robertowi też! Ale on ... Jemu nie może!
Zabije!
Nie mam sił ... przecież to jest mój młodszy brat .. ta sama krew! Zabije.
Co najgorsze, nie jestem silna. Muszę z kimś pogadać. Taki cios ... Umarłam. Nie mam już nadziei.
Lepiej, żeby każdy, kto choć moment miał z tym coś wspólnego trzymał się ode mnie i R. z daleka, bo zabijemy. Tego nie odpuszczę.
Znów nie mam serca ..
_________________________________________________________________________
Ginąc poprzysięgam zemstę. Bo w końcu moje serce ma siłę by odpłacić się za te pół roku.
Zabije.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Obecnie przemierzam świat z wiatrem, by nauczyć się szukać spokoju ...
piątek, 04 czerwiec 2010, 14:52
|
Dlaczego wrócił Paweł? Znów ...
Radzę sobie .. w potworny sposób, ale radzę.
Przestałam sobie ufać ...
Słowa są zbyt wielką bronią w rękach głupich ludzi.
Widząc koniec chcesz zawrócić.
Zaczynając od początku, chcesz już być na końcu.
Gdzie w tym jakiś sens ??
Widzisz, zmieniłam się widząc mokrą plamę na moim zeszycie.
Rozmazała atrament, zamazując to co chciałam zapamiętać.
Chcę się z nim spotkać .. a potem ..
Nauczyłam się cierpieć i znosić ból.
Nie płakać ...
Dziękuję Wam, że pozwoliliście mi zabić siebie.
TO pomaga mi przetrwać.
Zamknęłam wszystko to co mogło mi przeszkodzić.
A dla S... Stracenie tej Przyjaźni to mój grzech ciężki,
za który pójdę do piekła.
Przepraszam Cie, za wszystko!
Obyś mi kiedyś wybaczyła ..
Nie chciałam zrobić tego ..
nie chciałam by to wszystko się wydarzyło ..
Ale nie było wyjścia.
Proszę byś mi kiedyś wybaczyła ...
Wiem, że sprawiłam, że obie jesteśmy same.
Poradzisz sobie, bo ja w Ciebie wierzę.
Wierzę jak w nikogo innego.
Nigdy nie przestaniesz być moim życiem ...
Może za ileś lat los pozwoli by nasze szczęście wróciło ...
Dziękuję Ci za każdą naszą chwile ..
Przepraszam, że zniszczyłam naszą Przyjaźń ...
Dobrze, że i tak tego nie przeczytasz, ani Ty, ani nikt z osób, o których tu jest dużo.
Choć może kiedyś Ci pozwole, gdy nadejdzie ten moment ...
Wcale nie pękło mi serce, gdy to zrobiłam ..
Wcale się nie załamałam..
Wcale nie jesteś jedyną osobą, którą kocham
i której nie mogłam stracić,
a straciłam ...
Nie wiem jak sobie teraz poradzę, ale poradzę.
Zobaczysz ..
Radzę sobie... mimo, że Karo wyjeżdża i zostane sama, całkowicie.
Ale ja też wyjeżdżam, jeszcze niecały miesiąc.
Muszę odwiedzić Kraków. ludzi, którzy kiedyś byli ważni ..
Przygotujcie się, że możecie mnie już nie spotkać.
Nigdy.
Tak będzie lepiej...
Dla was.
Jestem niebezpieczna dla siebie .. tworzę chore relacje,
których nie sposób opisać.
Tyle ... zaraz wyjeżdzam.
Jeśli on usłyszałby choćby słowo, gdyby był taki jak myślałam, pozwoliłby mi się pożegnać na mój sposób, nie jego.
Ale daj głupim ludziom słowa .. mogą zabić.
Bywajcie.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Mój świat układa się na nowo .. w tej chwili panuje tu chaos ... ;]
środa, 02 czerwiec 2010, 22:29
|
A co jeśli tak na prawdę nie jestem nic warta ? Co wtedy? Wszystko straci sens?
Czy którykolwiek z moich pomysłów ma sens? Czemu ja nie mogę być z czegoś wybitna?
Co z tego, że piszę? Coś, bo nie można tego nazwać poezją czy prozą. Teraz to się nie liczy ..
Tracę głowę przez te nerwy .. co będzie?
Czy spełni się to o czym marzę?
Mam szanse?
Potrzebuję natchnienia .. kogoś przy mnie ..
Karo wyjeżdża .. i co teraz? Nie mam już nikogo.. S, K, Ł, P, M ... nie ma nikogo ..
Pada .. cały dzień pada .. czego potrzebuję by znów błyszczeć?
Chcę wiedzieć co zrobić by znów spokojnie oddychać
i oddać się mojej pasji!
Chcę tworzyć ..
W trzech dziedzinach .. po prostu tworzyć ...
Tak, nie mam recepty na jutro ...
Poczekam.
Znów pójdę na spacer, przejadę się samochodem
i mocząc kostki w mroźnej wodzie wpadnę na genialny pomysł!
Chcę znów tworzyć!!!
Teraz idę .. gdzie? Czy ktokolwiek to wie? Nawet ja nie wiem ...
Przestałam wierzyć w ludzi i już nie mam nadziei.
Zmieniłam się, niewyobrażalnie...
Tylu osób mi brak ..
Przywykłam?
Nigdy nie zapomnę...
Dobrej nocy.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Oddejde w cisze, by nadać jej dźwięk mojego serca ...
niedziela, 30 maj 2010, 22:10
|
Nie wiem ...
Powiedzmy, że w końcu coś osiągnęła. Tylko, że to jej nie wystarcza ...
Stanęła, kątem oka przyuważyła kogoś. Znała go. Wyciągnęła kartkę i długopis ...
Biegnę za wiatrem, wzdłuż brzegu .. zimna woda oblewa mi kostki. Łapię promyk, który kiedyś był mój. Nie wiem czy szukać sensu, który kiedyś był tak ważny. Teraz chcę żyć. Wyjść ze skorupy, która oblężyła kawałek mnie. Stąpam po cienkim lodzie, choć wiem, że to niebezpieczne. Kusi mnie ten blask .. widzę go w ciemności. Wciąż jest tak daleki, a moje serce go pragnie...
Przeoczyłam ten kawałek, w którym trzymałam strach. Coraz mnie go we mnie. Idę sama .. Przed siebie .. czasem spadam na dno. Nauczyłam się dobrze skakać, więc doskakuję na ułamki sekund do chmur i jestem w swoim niebie, w którym jest wszystko co kocham. Zapominam, że każdy upadek na ziemię, boli coraz bardziej ... Lubię czuć, że jestem kimś dla siebie. Tak bardzo lubię tamtą dziewczynkę, która kiedyś we mnie była ...
Nie rozumiem czemu karam się, odbierając sobie to co kocham i na czym mi zależy .. Przestałam pisać. Potrzebuję natchnienia. Mocnego, szybkiego doznania, o którym będę śnić.
POTRZEBUJĘ NATCHNIENIA!!!!
Poszukuję go .. od dawna. Kto pomoże znaleźć?
Tym razem zaczaruję pokój pełen ciszy, by grała w rytmie mojego serca ...
Jazda samochodem jest barrrrdzo odprężająca. Mogę to robić o każdej porze ... to mi pomaga nie myśleć...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Otwarte szeroko oczy .. i już wiesz, że nie masz szans oderwać się. Teraz przypomnisz sobie smak moich ust! I skończy się nasze szaleństwo ...
wtorek, 18 maj 2010, 22:37
|
Ha! Witam! Po spacerze z psiakiem mym (jednym z nich!), w ten deszczowy wieczór (zimnyyyy)
Dziś podobno ładnie wyglądałam. Płaszcz ciemny granat, leginsy czarne błyszczące, brązowa bluzka taka jak sukienkaa .. baleriny, torebka, bransoletki, kolczyki .. oczywiście gumka do włosów na ręce;p
Duuuużo dziś zrobiłam .. Planuję wizytę pod Krakowem w Woli Zabierzowskiej koło Niepołomic ? No i przy okazji wstąpić do Krk .. muszę się pożegnać .. czas zbyt szybko leci, nie mam czasu! Za mało go jest!
No to teraz musiałam naprawić dvd;p i naprawiłam! Ha!
Miałam napisać coś mądrego, ale mi to nie wychodzi ... co chwilkę stąd odchodzę. Cóż, komputer nie jest moją pasją, znalazłam takową .. Ha! I kto mnie pokona ? Teraz już nikt. Nie sprzedam swojego serca za żadne pieniądze!
Uciekłam .. tak, kiedyś uciekłam. Przerażona, biegłam przed siebie. Chciałam .. wpaść w czarną plamę bez końca .. to pewnie byłoby lepsze od tego co przeżyłam. Teraz już jestem. Stąpam odważnie po ziemi. Jestem sama. Inna, dawna ? Nie do końca ... Możesz nie wierzyć, ale nie ma rzeczy niemożliwych, mimo, że cel może być nieuchwytny.
Wciąż uwięziona w schematach własnego myślenia - byłam.
Biegnę dalej, na przód sama, radosna - teraz.
Wyciągnęłam pomocną dłoń jemu .. i teraz .. utknęłam .. nie wiem co zrobić z własną głową. Szukam w sobie siły na tą próbę .. muszę je znaleźć. Lepiej nie wchodź mi w drogę, utworzysz kolizję ze szkodą dla Ciebie, wiesz? Zmieniłam się .. zostanę już taka. Przestane pisać do Ciebie .. mimo, że tak bardzo chciałabym byś to przeczytał. Nauczyłam się nie patrzeć tam, gdzie jesteś Ty. Choć dobrze wiem, że nie zapominam ...
Spotkałam Pawła, pewnie dlatego od razu do łba wbił mi się Ł. Oni się łączą. TO ten sam okres w moim życiu. Brak mojego serca ... wyleczyłam je, znaczy się .. zamieniłam na inne. Tamto schowałam. Co dziwne, teraz jestem szczęśliwa, a przynajmniej tak mi się wydaję. I tak się zemszczę. Nie mam wyjścia. Jak już mówiłam, ktoś musi przeżyć, a ktoś zginać.
Karty rozdane, gramy dalej ...
Uważaj, jeden błąd będzie kosztował Twoją duszę!
P.s. Na dziś tyle .. wiem, wiem. Obiecałam coś, słowa dotrzymam. Napiszę, może wszystko... dajcie mi chwilę, szukam natchnienia .. i wcale nie tęsknie. Staram się żyć inaczej ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Odcienie szarości zaatakowały kolory lata ...
poniedziałek, 17 maj 2010, 21:58
|
Tu nie piszę się dla poklasku... tu można być sobą .. tu można powiedzieć wszystko!
Dziś .. za mną ciężki tydzień. Krzyś w szpitalu, plany poszły się strzelać, on jest ważniejszy. W szpitalu już od chwili. Babcia miała imieniny i urodziny w weekend. Na dość złego ma tą rozwaloną nogę .. jakoś się trzymam. Jeszcze tylko 2 tygodnie, niecałe! I jadę!!!!
I mnie tu nie będzie! I będę wolna, słuchając głośno swojej muzyki, śpiewając będę jechać samochodem, będę prowadzić nasze volvo! Tego pragnę, wyjechać stąd!
Przed tym jeszcze tydzień z Krzysiem. Delegacja cioci.
Pojęłam ostatnio o co chodzi w grze, która jest prowadzona pomiędzy mną, a nim .. Tym nim, który teraz stara się namieszać w mojej głowie. Nie będę z nim grać tak, jak on chce. Po swojemu! Jak zawsze!
Coraz lepiej ze mną, braćmi, mamą i tatą, coraz lepiej ze mną! Układa się wszystko!
Dziś wydałam strasznie dużo pieniędzy! Strasznie dużo! Musiałam .. chciałam! Mam prezent dla mamy na dzień matki, kupiłam coś M.! Ha!
W piątek powraca mój plan 'urodziny!'
Co jeśli okażę się, że wszystko w co wierzę jest kłamstwem? A każdy kto jest przy mnie znów odejdzie ? Co jeśli prawdy nie ma, czy poradzę sobie z tym? Z plamą, czarną plamą pozostawioną na środku przeźroczystego stołu ...
Chcę odejść .. daleko. Chcę, ale nie mogę. Nie odejdę. Wiesz? Czasem po prostu nie wiem jak mam dalej utrzymywać uśmiech na mej twarzy .. nie wiem jak łapać oddech nie przyduszając się .. Jak wierzyć, gdy wiara załamuję swoje skrzydła i spada w przepaść? Gdy runęła na sam dół ... co mam zrobić z własną perspektywą serca? Dobrze wiem, że nie mam wyjścia ..
Ale jeśli jest gdzieś takie, które mogę wybrać... Jeśli jest wyjście przeciwne do tego, do którego zmierzam, chcę je zobaczyć. Chcę w nie wejść ... A później .. później będzie już tylko stan bezwładności umysłu, chwila, nasza chwila. Nasz monet, bez oddechu, samo bicie serca .. bezruch myśli i ciepło ciał ...
Gra toczy się dalej, as pik bije damę!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Prawda w końcu wychodzi na jak ...
piątek, 14 maj 2010, 14:56
|
To uczucie ... Gdy łapiesz szybciej powietrze, brakuje Ci śliny, świecą się oczy .. Błyszczysz. Świecisz. Dajesz ciepło i nadzieję.
Jesteś chodzącą bombą emocji, która jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
Co robię .. nie wiem. Prócz tego, że siedzę. Szukam natchnienia... Wymyślę coś wieczorem ...
Dziejszy dzień jest piękny!!! Chcę wrzeszczeć z radości!!!
Złapcie mnie za ręce bo latam w powietrzu! hahaha:D Chcę ich więcej i więcej i więcej! Będzie dobrze! Wiem już czemu, będzie! Jestem szcześliwa! Wraca! Wszystko WRACA!!!!
Kocham! Kocham to wszystko .. wszystko. Fruwam z porannym mroźnym wietrzykiem i nie chce przestać! Tak już będzie .. cieszę się.
Zaraz wychodzę, wrócę wieczorem, a jutro .. jutro wyciągnę Karo na miasto:D Będziemy balować! A W poniedziałek na sklepy;p Kupić coś, ha!
Zawołał ją. Czekała, aż stanie jej serce, przestanie oddychać i umrze. Bała się tego tak bardzo. Po ułamku sekundy okazało się, że jej serce jest już wolne.. Samotne i wolne, otwarte i świeże. Już mu nic nie grozi!
P.s. Jestem gotowa zabić. Zabić by on przeżył i by mu nic nie było .. boję się o niego, znów jest źle ... z nim źle .. zadbam o to, by włos mu z głowy nie spadł. A na Ł się zemszczę. Ktoś musi ocaleć, a inny musi zginąć.
Karty rozdane, zaczynamy grę.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Urodzona z dobra, umrze w nienawiści...
wtorek, 11 maj 2010, 10:46
|
Tytuł adekwatny do mojego wnętrza w tej chwili. Tyle.
A gdybym tak zgubiła jakiś swój pierwiastek ? Mam w sobie miłość .. lecz on nie znajdzie nic.
Dawno mnie tu nie było .. od piątku, urwanie głowy mam!! I będzie jeszcze większe.
Obecnie wyczytuję dobre motywy z książek. I z wierszy. Czytam i czytam .. końca tego nie widzę ;]
Noga mnie swędzi! Miazga;p
Uczę się i nic nie potrafię.. nie wiem co się ze mną dzieje. Wybranek Umysłu ostatnio zarąbał mi telefon .. i było krucho z kontaktem. Ale oddał mi. Nie wiem co z nim zrobić .. nie wiem czy dobrze, że teraz nie mam dla niego czasu .. jak mu powiedzieć, że wyjeżdżam ? Jak mu powiedzieć, że to nie jest to ? Robie to samo co spotkało mnie, o nie! Nie zrobię tego! Potrafię inaczej, nie jestem taka! Poradzę sobie. Nie zachowam się tak. On ... on po prostu musi zrozumieć .. zrozumie. Wytłumaczę mu, tak!
Teraz .. codziennie jest TNF. No i czasu brak .. co do ludzie nie będę jak na razie komentować, wiadomo, że jestem złośliwa i ironiczna, ale 4 osoby są spoko, jak w tamtym roku;]
Dziś oglądamy 3 filmy. Jutro 4 ... będzie bolał mnie tyłek! haaaa;p
Dla wszystkich zainteresowanych bilety na seanse są jeszcze dostępne, więc możecie przyjść i obejrzeć filmy, a później spotkać się np. z reżyserem i aktorem ;]
Nie mam żadnej weny. Za to SumaStyli ma i to ostrą. Co do płyty De Integro oczywiście, bo płyta genialna. No i jak dla mnie Boy i jego 'A kiedy przyjdzie...' i 'Uwiedziona' i jeszcze parę .. i 'Kwiaty zła' Baudelaire'a ... pięknie mi się ostatnio czyta wiersze, z akcentem i dobrą fonetyką.
A teraz idę, nie mam czasu. Postaram się coś napisać. Dziś .. to może jutro jakoś coś tu dodam .. zobaczę.
P.s. W Monachium są dwie osoby, do których jadę. Już, zaraz będę jechać .. siet. Zbyt szybko leci czas .. zbyt wolno płyną dni .. Ja chcę tu zostać i poukładać sobie wszystko. A może tam sobie poukładam ? Coraz bardziej się boje. Jest dobrze;] |
|
Komentarzy:
0
|
|
Uderzasz o kant ławki .. teraz już wiesz, dlaczego to nie miało sensu .. Czemu chcesz panować nad własnym bólem ...
piątek, 07 maj 2010, 11:50
|
Witam! Dziś .. dziś wstałam o godzinie 5. Jest dobrze, właśnie piszę sobie to, zaraz wychodzę.
Wczoraj kupiłam trzy książki, 'Król Edyp' Sofoklesa, złote myśli - władza i druga ludzie. No i oczywiście wypożyczyłam 'Słówka' Boy'a i 'Kwiaty zła' Baudelaire'a. Co do tych kupionych to jeszcze muszę kupić 7. Al eto w międzyczasie ;]
Hmm ..
.. dawno nie pojawiło się żadne pytanie tu ... wczoraj Rafi zadał pewne .. A więc chyba należałoby odpowiedzieć ..
Pamiętam ją. Nie lubiłam tej dziewczyny. Pamiętam ten spacer .. i swoje zdziwienie jak o to zapytałeś. po odpowiedzi, stwierdziłam, że tak bym zrobiła .. tylko nie wiedziałam wtedy, że moje serce potrafi tak kochać .. że ja nie zapominam .. Dziękuję, że mi o tym przypomniałeś.. Może jednak jest jeszcze szansa, że uda mi się z tego otrząsnąć ?
Jestem .. jestem uwięziona gdzieś daleko w sobie .. zagrzebałam się, by już się nie słuchać .. Pozwoliłam sobie zrobić wakacje, swojej duszy .. mojej osobowości .. mi samej. Pozwoliłam sobie odejść .. mimo, że cały czas jestem obok .. jakbym patrzyła zza tafli grubej i zimnej szyby i nie mogła nic zrobić .. krzyczę, lecz nikt nie słyszy .. rozdrapuję rany do krwi, chcąc się ich pozbyć, lecz mi to nie wychodzi ..
Nadal jestem sobą, gdy wstaje dzień, a ja z kubkiem herbaty wychodzę na podwórko z psami i coś piszę ... wtedy pozwalam sobie wrócić na krótką chwilę .. Gdy jadę i widzę niebo i zbieram wszystkie myśli z głowy .. Wtedy jestem tu, z sobą. Ukazuję ten kawałek siebie, który zabłądził ..
Teraz uciekam. Muszę iść .. Na koniec wkleję teks Wybranka Umysłu .. Trzeba pamiętać, że napisał to jakiś czas temu.. dziękuję mu, że jest. Przepraszam, że jest ze mną. Nie powinien być .. przez to co robię .. sprzeciwiam się sobie samej.. Czy kiedykolwiek bym tak postąpiła ? Wmawiam sobie, że wcale go nie wykorzystuję i nie okłamuję .. I wcale nie jest mi z tym łatwiej. Prawda boli, nie mnie, już nie. Boli innych. Nie chce by cierpiał, lecz lepiej teraz niż później. Później nie poradzi sobie z tym bólem, jaki włada sercem ... który atakuję co chwile, nie pozwala zapomnieć.. i czujesz się jakbyś co pięc sekund nabijała się na tępy pal .. i spadała na niego znów i znów i znów .. i tak bez przerwy.
Nie chce nabijać go na ten pal ..
"Zachowywała się tak naturalnie. Jakbyśmy się znali całe życie. Kochali miliony razy. Spali ze sobą, chodzili wszędzie, mieszkali razem.
Wstrzymywałem oddech, gdy dotykała mojej skóry. Łapałem jej zapach gdy przechodziła obok lub gdy stawałem za nią. Potrzebowałem jej. Do szczęścia ? Spełnienia? Chciałem wiecznie patrzeć w jej piwne oczy. Jasno-piwne, wręcz bursztynowe szczególnie gdy jest szczęśliwa lub podniecona.
Dziś, tak dziś to ja przyszedłem do niej. Zrobiła mi obiad. Białe, zgrabne półmiski, ogórki na jednym z końców. Ziemniaki i do wyboru kurczak lub indyk. Usiadłem na przeciw ściany tyłem do zlewu. Podała mi i sama siadła naprzeciw. Usiadła na nodze, drugą podniosła i oparła na krześle. Była taka .. wyjątkowa i naturalna. A z drugiej strony istniała w innym świecie, jeszcze niedostępnym dla mnie i tak dalekim. Mogłem ją tylko obserwować. Bawiła się swoim spojrzeniem. Zachowywała jakby była w transie. Wywijała widelcem, rozdzielała jedzenie, wszędzie patrzyła. I cały czas się ruszała nie spuszczając nóg. Była tak piękna .. Ścieła włosy, widać jej szyję. Ma krótkie fioletowe spodenki i białą bluzkę. Chodzi na bosaka mając fioletowy lakier na paznokciach. Siedząc przy tym stoje upuściła widelec chcąc złapać kawałek kwiatka. Podniosła go, popatrzyła na mnie, wytarła o bluzkę i rękę mówiąc 'dziś myłam podłogę, najwyżej umrę;P' i z szerokim uśmiechem nabiła ogórka. Uwielbiam ten jej uśmiech. Na koniec jedzenia wytarła usta dłonią i zaczęła się śmiach. To było słodkie. Jest taka wyrafinowana, a tu zachowuję się tak .. wyjątkowo obleśnie co wcale nie jest obleśne! Dziwne.
Wstała, jakby mnie tam nie było. Cały czas się tak zachowywała. Wyciągnęła kubki, zrobiła herbate wcale nie pytając czy chce. Czekając na wodę, podeszła do lustra. Przejrzała się, poprawiła spodenki, oblizała usta, wróciła zalać herbaty. Postawiła je na stole i po raz pierwszy powiedziała coś naprawdę do mnie 'smakowało?'. Nie mogłem się powstrzymać.. w końcu to ona ma najbardziej apetyczne usta na świecie!
Na koniec skończyła na moim kolanach opowiadając mi kolejną historię, której tak lubię słuchać. Nikt mi jej nie odbierzę. Nikt nie ma szans. I współczuję każdemu kto wypuścił ją z rąk. Jest moim największym skarbem.'"
Dziękuję, przepraszam, właśnie znikam ...
Do zobaczenia..
P.s. Ok 14. muszę kogoś odebrać .. o 18 mam spotkanie .. muszę wyjść ... (podobno ładnie dziś wyglądam :D) <dadaje ją już 3 raz. Ostatni!>
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Pytasz w co wierze ? W te litery na papierze .. TO wszystko co mam i czego mi nie odbierzesz.
czwartek, 06 maj 2010, 12:41
|
Zastanawiam się czy jestem tu dlatego bo muszę czy dlatego bo chcę... Stawiam na muszę chcieć. Sama się zmuszam, jakoś zacząć trzeba, no nie ?
Zastanawiałam się .. czy to co robię teraz ma sens ? Potrafię siedzieć nie u siebie .. ale .. Właśnie. Nie lubię tego 'ale'. Trudno jest mi się określić. Nie potrafię tego. Znam już prawie każdy kąt u niego, a on nie zna mnie .. i chyba już nie pozna. Naprawdę coraz lepiej mi się gra. Robię się perfekcjonistką w tym. Maski wiszą na suficie, a ja po przebudzeniu - robiąc wyliczankę - wybieram. Co się ze mną stało ?! Gdzie się podziałam ..
Muzyka dodaje mi odwagi. Daje mi siłę do wszystkiego. Cały czas okłamuję wszystkich. Jednak ja też potrafię kłamać, tylko nie w żywe oczy! ;]
Wczoraj napisał do mnie Łukasz. (nie ten!!!) Pogadaliśmy, przesłał mi swój nowy tekst, powiem Wam, że piosenka będzie gites:D Zastanawiam się kiedy do niego wpaść, w końcu muszę pojechać do tego Krakowa. Spotkać się z nim, z Paulą, z Albertem;p mimo, że on tu czasem do nas przyjeżdża. Z pływakami i jeszcze paroma osobami. Wszystko muszę zrobić teraz! Już. Później nie będzie czasu ...
Układam sobie wszystko by było ok. By spokojnie pojechać. Śmieszy mnie to, że już jestem zaproszona na co najmniej 3 imprezy pewne w wakacje. No i po nich we wrześniu na 2. Cóż .. chyba mnie nie będzie ..
Zastanawiam się, gdzie jest moja wena .. gdzie jest mój świat, moje demony, facet bez głowy, kobieta i chłopczyk z kotem. Gdzie są czarne kruki! Nie pasuję do tego wieku. Powinni mnie spalić na stosie, może już spalili ?!
No i ostatnia rzecz nad którą teraz myślę .. Co z Przyjaźnią .. uciekam najdalej w głąb siebie byleby tylko tego nie poruszyć .. zabrała mi część mnie i już jej nie odzyskam. Ale rozpadło się wszystko przez nas obie. Przeze mnie .. Może gdybym nie zamknęła się po tym zdarzeniu z grudnia .. Gdybym komuś powiedziała, gdybym się nie bała .. gdybym nie zaprosiła jej na sylwestra tylko spędziła go z resztą. Gdyby było inaczej, byłybyśmy.
Teraz już nie ma sensu gdybać. Po prostu tracę wszystko co jest dla mnie cenne, jedno mogę wyciągnąć z tej lekcji - nie wolno mi mieć cennych osób.
A teraz wyjdę. Myślę, czy nie wkleić tu czegoś co napisał Wybranek Mojego Umysły. Coś na temat naszego ostatniego obiadu. I tak po moim zawieszeniu tej strony prawie nikt nie wie, że ona znów funkcjonuje! Ha! Wybranek też nie wiem, że ona w ogóle istnieje. To dobrze. Nie ma sensu by 'inni' patrzyli na to. Rozumiem tam 'Stowarzyszenie wiecznie nienormalnych', Karmela, Damcyka i paru innych. A reszta .. Reszta to posmak dawnych chwil, które już nie wrócą.
Zmieniłam się! Ha! Nienawidzę nowej siebie, uwielbiając ją! Cholerna ja.
Mam krótkie kręcone włosy! (może jak kręcone nie robią wrażenia, bo mam takie zawsze, to krótkie!!;) Co znaczy, że jestem złośliwą bestią. Ironia i obojętność ode mnie kipią. Ha! Wyśmienicie..
A teraz wychodzę. Musimy coś załatwić. Wieczorem mam spotkanie, jutro muszę wstać o 5 rano .. Napiszę coś później.
Zastanawiałam się po kolejnym pytaniu z pewnej strony, co bym zrobiła gdyby Przyjaźń lub Ł. jednak to czytali.
Po pierwsze, to jest niemożliwe, więc pytanie można zmyć. Po 2, gdyby jednak .. to nic. Co mogę zrobić ? Nadal siedziałabym tu i pisała coś .. mimo, iż piszę coraz mniej .. Jeśli ktoś pamięta, Ł. na 1000% tu nigdy nie było i nie będzie. Przyjaźń nigdy nie lubiła tego miejsca, zapomniała. Ona nigdy nie lubiła tego co ja pisałam. Nie wiem czemu, zawsze mnie krytykowała i ze mnie drwiła.. Raz. Raz była wzruszona. Pamiętam ten raz. A reszta ...
Co do Ł. .. jakoś wzbudza we mnie agresje dziś. Choć ostatnio mnie rozmiękczyło. To się bardzo rzadko zdarza, więc spokojnie. Jego już nie ma, więc przestańcie o niego w ogóle pytać. Nie wiem co robi, kim jest (nigdy tego nie wiedziałam, dla niego to była kolejna zabawa ..) i gdzie jest. Od razu odpowiem na kolejne pytanie (zebyście mi już dali spokój) tak, zależy mi na nim bardzo i gdyby mi ktoś dał szanse, nawet gdyby to się miało tak skończyć ( i bym o tym wiedziała) spróbowałabym znów... jestem głupia. Zawsze byłam. Ale już dość. Po prostu o to nie pytajcie.
Chce sprawić bym jednak zaakceptowała Wybranka Umysłu. Nie potrafię. Po prostu to skończe, jak wszystko.
Na końcu mojej tęczy stoi ktoś, kto pozwoli mi odejść stąd... Pozwoli uwolnić się od tego co tu. Spadnie na mnie lawina tamtych lat i już nie będzie nic .. Wierzę w to co tu. W każde swoje słowo, nawet gdy mi trudno. Chcę w to wierzyć, bo jeśli to jest kłamstwem, co prawdą ? Prawda, moja prawda nie boli. Ona wbija sztylety w moje serce, a ono już przywykło .. zbyt długo bym nadal czuła to zimne ostrze .. może czasem, ale to już nie na dziś.
Podobno świat bez uczuć jest martwy ... Muszę do siebie wrócić, znaleźć dawną siebie.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Dokąd się wybierasz ? - Donikąd. Po prostu chciałam chwilkę posłuchać serca ...
wtorek, 04 maj 2010, 22:29
|
Trzasnęły drewniane drzwi .. Słychać było jedynie szum wiatru. Nieistniejący głos odbił się echem od białej ściany. Wcale nikt nie krzyczał chcąc wzbudzić w sobie ciut pokory. Wcale nic nie budziło poczucia lęku. I na koniec wcale nikt nie płakał patrząc jak ktoś rozrywał jego serce.
Kolorowa piłka odbijała się od kafelków. Wzrok utkwił na jednym zdaniu, które utrzymywało się przed oczami. Płocha iskra schowała się w lodowatym uścisku. Bała się, że przy tej osobie zgaśnie. I tak siedziała. Sama, smutna, przeglądając stare filmy z głowy. Utworzyła własny film, który był jej przeszłością.
Kiedyś wstanie i złapie iskrę, włoży serce do kieszeni i znajdzie szczęście .. jak na razie widzi to zdanie ...
'Brakuje mi teraz Ciebie, tutaj, gdy leżę sobie w łóżku i trudno mi nie myśleć...
Twój,
...'
Ja .. dokończe to co na początku, lecz nie teraz. Teraz idę spać. Dostałam weny, która szybko uleciała .. jak wszystko. Co z tego, że teraz kogoś poznałam i nikt go nie potrafi pokonać i nikt nie potrafi być lepszy od niego, skoro straciłam serce ? Jestem z nim z rozumu. Niczego innego. A to jest wstrętne, okrutne i .. po części puste. Potrzebuję uciec. TAK! Chcę uciec. Tak na pół roku. Z kimś kto mi nie pomoże. Po prostu nie weźmie stąd. A później sama ucieknę. W końcu to ja się zmieniłam i .. jestem ...
Nie chce już. Muszę przestać.
Wczorajszy dzień powinien mi pokazać co jest ważne, a on wcale mi nie pomógł.
Potrzebuję mojej nieistniejącej Przyjaźni. Po prostu nie dam rady. Jeśli tak będzie do końca maja nadal, wybieram. I po wszystkim. I to wcale nie dlatego, że teraz płacze. To nie ma znaczenia. Liczy się to, że ..
NIE WIEM! Idę się kąpać. Jutro wstaję o 5.
Mam krótkie włosy ;]
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Odkąd odkryłam na nowo własny blask, idzie mi coraz lepiej, moja gra...
piątek, 30 kwiecień 2010, 12:50
|
Odwilż przybyła do mego serducha ...
Ha!!!
Mówiłam!
I co teraz zrobisz Ty ?!
Tak, stęskniłam się ludzie za naszymi wieczornymi rozmowami przez skype lub konferencją na gadu .. Troszkę się stęskniłam.
Ile się wydarzyło. Potrzebowałam odpocząć od tego co tu, od komputera i wielu aspektów mego życia.
Jak wiadomo straciłam Przyjaźń .. straciłam tyle .. mojego wnętrza, serca i moich ludzi .. tyle siebie samej. Starałam się pozbierać mimo ciągłych uderzeń, sama nie wierzyłam w to, więc się rozpadłam na dobre. Przeżyłam coś .. budującego i łamiącego wszelkie zasady świadomości. Odważyłam się.
W sprawie mojego serca .. Jest na nie mała szansa .. ha! Czy ktokolwiek by pomyślał, że to, że jestem wielką ciapą przyda mi się ? Gaduła, ciapa.. Ambitna i złośliwa smarkula! Ha! Bo widzicie .. spotkałam dawnego kolegę. Jednego z dawnych facetów, z których spędzałam całe dnie. I on .. w sumie to ja na niego wpadłam xD z wielką gracją ..;p kawa musiała być, bo ubrudziłam mu koszulę i swoją koszulkę przy okazji też. Tak to jest jak goni Cie jakiś Idiota i chce oblać wodą!! ( a Ty masz coś w ręce...) Opłaciło mi się to. (oczywiście wodą dostałam!)
Teraz .. no właśnie. Chyba muszę wszystko skończyć. Bo ja po prostu nie potrafię.. teraz już nie. Chyba poważnie oddałam już swoje serce ..
I znów przestane tu bywać. Nie potrafię nie odcinając się dalej funkcjonować. Jestem silna, ale nie otwieram już swojego serca. Jest zamknięte i na zawsze już tak będzie.
A liczyłam na to tak bardzo ..
Spacerujemy sobie często, do Parku naszego pięknego chadzamy i patrzymy na łydki przystojnych Panów :D
Tyle ile ja teraz mam rzeczy na głowie. Zaraz wychodzę. A za 2 tygodnie Nagroda Filmowa. Trzeba się przygotować, no i czasu mi to sporo pochłonie. Muszę się ustawić tak by móc pojechać pod Kraków .. Samochodem! O, ha!!! Dawno tam nie byłam, przeszłabym się wałem Wisły .. muszę kogoś z sobą wziąć .. hmm .. i nie poinformuję o tym nikogo, gdzieżby znowu!
Organizuję porządną imprezę u siebie na podwórzu, bo teraz jest całkiem całkiem! Ktoś chce przyjść ? Aaa!! No i pod koniec maja wyjeżdżam pod Kielce .. też będę jechać samochodem ;p
Muszę przetrwać do połowy czerwca i jadę do Niemiec. I tyle mnie widzieli!! Więc w sumie teraz są ostatnie szanse na spotkanie się ze mną. Dziwne .. wcale nie czuję tego, że sobie nie radzę. Jest odwrotnie. Mam tyle świeżości w sobie, tyle ciepła, energii .. zaczynam dobry okres w swoim życiu.
A zemsta jest jednak słodka ;]
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Mało mi twojego wzroku, który obserwował każdy mój ruch ...
czwartek, 15 kwiecień 2010, 18:06
|
Czasem po prostu tak jest, że świat nie stoi po naszej stronie ...
Ale my jesteśmy jedną stroną, prawda ?
Nie ważne po której są inni.
Stała.
Spokój emanował od jej twarzy nie wyrażającej żadnego uczucia.
Jedyny ruch zdawało się zauważyć w dłoniach.
Skubała skórki paznokci,
kręciła młynki kciukami,
rysowała koła na wewnętrznej stronie dłoni.
Czekała.
Minuty zdawały się być wiecznością.
Patrzyła w ciemność.
Czuła z nią jedność,
a jednak dażyła ją respektem,
bała się.
Coś wypadło komuś z rąk.
Wstrzymała oddech.
Wyobrażała sobie olbrzymią postać wyłaniającą się z mroku.
Rozwarte wargi zaczęły drgać.
Przygryzła je by niepokój nie zawładnął jej ciałem.
Głucha i bezbronna patrzyła w dal.
Jest.
W oszklonej szkatule odbijającej każdy najmniejszy promyk słońca.
Rozświetlając jej dzień.
Dodając odwagi i utrzymując równowagę ciała i umysłu.
Uśmiech zagościł na jej twarzy.
Oddał je.
Jej jedyne szczęście.
Mając serce może od początku budować swój malutki i ważny świat.
Teraz już może zacząć oddychać
i wyciągnąć własne kredki pokazując im drogę do tęczy.
Nie zdaję sobie sprawy, że on jest takim palantem.
Nie wierzę, że dałam się nabrać.
Tak poza tym, Paweł wraca. Jeden to za mało, prawda?
Wracam do matmy!!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
To tylko epizod, który kiedyś minie. Ważne byś o nim wiedziała...
wtorek, 13 kwiecień 2010, 20:23
|
Tak myślałam bo ktoś zapytał, czy Ł. się tu pokazuję i czy dostał tą stronę. Dostał kiedyś. Ale założę się, że nigdy tu nie był i nie będzie. W sumie to pewnie dobrze, za dużo tu o nim. Czasem nie nazywam go imieniem tylko piszę. Więc spokojnie, nie ma go tu. I nie będzie. I nie było, ha! Założę się! Kto ile daję ? Wiecie gdzie pisać;p Tak w ogóle to ja już przestałam wierzyć w tego człowieka. Moje zdanie o nim jest inne jak na początku. Okropne. Ale dobrze. Niech będzie, tego chciał, tak będzie miał. To on chciał się spotkać, a później milczał. Nadal milczy. Kłamca. Ha! Świetnie, że właśnie mi się humor psuje. Nie zepsuję się.
A tak w ogóle przechodziłam ostatnio koło jednej knajpki i pomyślałam, że wzięłabym go tam na obiad. Albo kawę. Ale nie. Tchórz to tchórz i tyle. Jak to Moja Przyjaciółka mówi 'Miernota i palant', a na codzień buc. haha! Kocham! No. Mam go dość. Muszę wyrzucić ze swojej głowy Łukasza. Łukasza K. który siedzi w mojej głowie od paru miesięcy i mówi jedno, a robi drugie. Może jak sama sobie go nazwę będzie łatwiej ? Udaję, że jest dobrze. Tyle.
Prezydenta chcą pochować na Wawelu ... nie skomentuję, właśnie dyskutujemy z ciocią i mamą o tym. Cóż. W Krakowie protestuję już ok. 400 osób. Ciekawe ...
A teraz moja notka ;p
Ha!!! Dziękuję, dziękuję!!! Staram się być silna, jestem silna.
Moja przyjaźń się rozpadła.
Moje serce jest daleko.
Mój umysł nie pracuję,
ale żyję i jestem szczęśliwa.
Uczę się go nienawidzić, mimo iż nie potrafię.
Wracam do jako-takich stosunków z Moją Przyjaciółką.
Dzięki za wiadomości, spoko. Żyję.
Mam się dobrze.
Przebywam z chłopakami;p i mi z tym bardzo dobrze:D
Tak. Jest ich paru.
Pojawiło się parę facetów, ale już ich nie ma.
Mam defekt - brak serca.
A teraz coś mojego. Napisałam jakiś czas temu, gdy płakałam i myślałam i doszło do mnie, że straciłam S. Że nie mam serca, a w jego miejscu jest pusta dziura.
Wiedziała jaki kolor ma niebo,
jak pachnie róża,
jak wysokie są drzewa.
Odkąd dowiedziała się,
że zabrał jej serce
przestała oddychać.
Nie wiedziała już
jak wygląda świat.
W milczeniu książek szukała sensu własnego życia. Starała się odkryć na nowo swoją duszę. Błądziła w zakurzonych regałach innego świata. Wszystko co robiła było puste i mechaniczne. Żadnej ekspresji i blasku. Skończył się jej czas.
Udawała, że jest zajęta i nie ma czasu. Nie chciała dzielić się swoim cierpieniem. Ukradkiem, w tajemnicy przed sobą szukała jego. Nikt nie wiedział, że walczy ze swoją naturą. Chciała przestać chodzić. Zapamiętać i zatrzymać przed oczami jeden widok. Piękny i wyciszający.
Przestała wierzyć. Żyła resztką nadziei. Nadziei na zakończenie swego cierpienia. Miała dość kłamstw i swojej wiary w ludzi. Zaufania i uczuć jakimi ich dażyła. Nie byli i nadal nie są tego warci.
Umierając zdała sobie sprawę jak bardzo chce żyć. Wyobraziła sobie jak cofa czas i nigdy nie poznaje jego. Jak jest szczęśliwa żyjąc bez miłości. W końcu spotyka kogoś wyjątkowego, wartego każdego jej oddechu. Żyję z poczuciem spełnienia i radości.
Co potrafi zrobić wyobraźnia, gdy dusza umiera wydając ostatnie tchnienie ... Niespotykana nicość opanowuję niesamowitą niegdyś istote.
Oddaję dużo swojego czasu na pewną rzecz. Muszę ją skończyć bardzo szybko.
Tak w ogóle sprzątam swój pokój. Staram się coś z niego stworzyć.
Tęsknię...
Za Nim.
Za Nią.
Za późno już, wiem.
I znów co z tego, że czuję ? To się nie liczy.
Znów mnie nie będzie ... może pojawię się w czwartek .. zależy.
Wiem, że gdy będzie koniec żałoby narodowej idę na kobranocke. Teraz koncert jest odwołany.
Później zrobię grilla z chłopakami. A później zaproszę dziewczyny.
W końcu robi się ciepło!
Widzenia!
P.s. Czy ktoś wie jak pozbyć się faceta, który nęka od pół roku i nie daję spokoju?! WAŻNE!!!
Groźba nie działa, prośba tym bardziej ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
wróciła ?
sobota, 27 marzec 2010, 01:02
|
Zniszczyłyśmy przyjaźń. Nie mam słów. Nie mam nadziei. Już tylko ta zemsta i zginę. I reszta mnie nie obchodzi.
Wiem, nie było mnie. Nie stęskniłam się. Nie uroniłam łzy. Możecie pisać, nie odpiszę. Jakikolwiek sens przepadł. Wcale nie liczyłam na całe życie radości. Nie. Ja wiedziałam, że to się skończy. Jak wszystko.
Wiem, obawialiście się, że znikłam. Jak na razie mi to nie grozi. Jestem pozbawioną serca, głupią nastolatką, która pragnie zemsty. I .. nie potrafię przestać. Przestać kochać .. choć muszę. Nie. Teraz obiecuję sobie. Koniec. Koniec na zawsze koniec! Teraz i tu. JUŻ!!!
A teraz sprawdzam czy moje serce wytrzyma drugi raz tą samą gre. Jak na razie nie pękło. Zyskało tylko parę zarysowań.
Widzisz ...
Złapałam ostatni głęboki oddech i pobiegłam. Nadal biegne. Do przodu, wciąz sama, pod górkę.
Spadłam już pare razy, stoczyłam się na dół by zaraz wskoczyć na górę
.
Trudno jest mając jeden oddech i jedno bicie serca biec wciąż naprzód. Chcę by ktoś był przy mnie.
Mieć swój osobisty drugi puls ...
Nie zabierzesz mi już nic. Choć zabrałeś wszystko.
Przestać oddychać ...
W rytm muzyki rzucić się w przepaść bez końca i wciąż lecieć do rytmu.
Bieg naprzód.
Spacer po lesie .. spokojny i miarowy oddech.
Z Tobą ...
Teraz już bez Ciebie ...
Nienawidzę, wiesz ?!
Zbyt mocno by wybaczyć i zrezygnować.
Wszystko załagodzi zemsta.
Nie zrezygnuję.
Nie poddam się.
Dobranoc. Reszta jutro. Dziś nie mam sił. Dobija mnie rozpad najważniejszych więzi mojego życia.
I nadal spotykam Pawła. To boli. Nie poddam się póki zemsta się nie dokona.
A Paweł mi obojętnieje jak wszystko inne. Niech nawet nachodzi mnie w tej cholernej klatce. Zaczyna mnie to nudzić. |
|
Komentarzy:
0
|
|
Uciekł mi ostatni statek do szczęścia. Teraz przyszedł czas na nowy rozdział ... Niech nas poprowadzi tęcza ...
piątek, 05 marzec 2010, 13:36
|
|
Nie wiem w którym momencie przestałam czuć.
Wtedy, gdy straciłam blask ?
Gdy spadło na mnie wiadro popiołu ?
Nadal nim oddycham.
Wtedy, gdy oddałam siebie i odtrącił mnie każdy ?
Gdy zostałam sama ?
Gdy potrzebowałam pomocy ?
Gdy rozsypała się moja psychika ?
Gdy roztrzaskałam swoje serce ?
Nie wiem tego. Teraz rozumiem o co niektórym chodziło. Jestem krucha. Zbyt wrażliwa. Kiedyś, dokładnie 12 lub 13 listopada Sara troskliwie powiedziała ' I Ty mówisz, że nie jesteś wrażliwa ? Oh Ewo ... '
Dlaczego ja nie radzę sobie z kłamstwem ? Sama nie umiem kłamać! Lub jestem mistrzynią kłamstwa! Tak mnie ktoś nazwał. Albo poważnie to wszystko przeżyłam, mam wielki talent, znam siebie i dlatego potrafię opisać każde uczucie słowami, albo jestem mistrzynią kłamstwa.
Zbyt wiele niedomówień. Jedna wielka ściema. Ja tak nie potrafię. Postanowiłam. Nie otwierać się. Już nie. Udaję silną, choć silna nie jestem. Udaję, że wszystko jest ok. Tylko ona wie, co we mnie tkwi. Jak pękam, choć staram się odbudować mój mur ochronny. Wie, jak łamie mi się głos. Słyszy i potrafi słuchać. A ja udawać nie umiem. Nigdy nie umiałam. Szczególnie do niej. Okłamać ją ? To jak okłamywać siebie. Siebie łatwiej. Ją trudno. Dlatego tego nie robię. Jest jak moje odbicie lustrzane. Jedna dusza, rozdzielona kiedyś, odnalazła swoją część. Kocham ją.
Niestety zniknął mój świat. Uciekł, rozpłynął się. Nie mam nikogo z mojego świata! Za to zabije. To była część mnie. Moja ulubiona. Tam uciekałam, gdy było mi źle. Gdy się bałam. Gdy było mi smutno, gdy byłam szczęśliwa. Zawsze tam wracałam. To było moje. Tylko moje. Uchyliłam rąbek jej. A oni zgładzili moje królestwo! Zabije.
A teraz ? A teraz szykuję się. Uzbrajam, planuję. Muszę wzmocnić bariery uczuć. Zamknęłam je. Prawie wszystkie. Tylko te bezpieczne mogą oddychać, reszta bije w niezniszczalną bramę. Zapakuję wszystko na statek i każe odpłynąć. Tylko musi, któryś przypłynąć ...
Chciałam chwycić Twoją dłoń, razem pochłonął by nas ocean, poszlibyśmy drogą tęczy .. Pod prąd, drogą krętą ... ale razem. Drogą ku szczęściu. Nie czekając, wychodząc na przeciw wszystkiemu. Nie bać się, po prostu żyć. Tyle ...
Teraz umrę. Rozdzieram niebo. Niemym krzykiem rozrywam swoje gardło. Oddaję swój ból, odbija się od tafli niebios i wraca z podwójną siłą, upadam na kolana. łza spływa po moim policzku, przysięgam zemstę. Wstaję, ukradkiem patrzę w bok, widzę Twą twarz. Uderzam pięścią w ścianę. Ziemia drży... Złamała się podstawa wiary w człowieka. Rozpada się świat. Ironiczny uśmiech w kąciku ust. Powraca błysk bursztynowych obiektów. Sypie się niebo, pada deszcz, rozkładam ręce, karmię się chwilą zwycięstwa nad sobą. Zaraz znów będę stać sama, nie będzie Twej przerażonej twarzy, kawałków świata, tornada rozpętanego przez mój jeden niemy krzyk ..
Jednak ziemia drży .. może kiedy ja tego chce. Jeszcze chwila i znów będę patrzeć w niebo, karmiąc się Twoim cierpieniem. Znów będę stała z nią, silne, nieubłagane. Może i zemsta nie jest dobrym pomysłem, ale tylko tak będziemy kwita. Tylko tak będę spokojna, że jednak dostałeś za swoje. Zabiłeś mnie. Okłamałeś, zabawiłeś się. Ok, do pewnego momentu można, teraz ? Zemsta jest wybawieniem płaczącej duszy.
Znów piszę!!! Znów! Znów!!! Piszę ...
Playlista :
SumaStyli - Kiedy przyjdzie po mnie
SumaStyli - Skazani na samotność
SumaStyli - Wyznawcy
SumaStyli - De Integro
SumaStyli - Roller Coaster
Fabuła - Odwilż
Fabuła - O czym myślisz
Fabuła - Proforma
Fabuła - Szykuj się
Fabuła - Made In Tu
Fabuła - Dzieło Sztuki
Gdyby mógł cofnąć czas - Nadającego rytm, pokazującego, że nawet jak jest trudno, jak opuścili Cie wszyscy, da się wygrzewać. Dziękuję.
WWO - Uważaj jak tańczysz
Młodziak - Własnym torem
Pih - Wersy nocą
Pih - Przyjaciele
Pih - Echo
Pih - Zawsze muszę coś spierdolić
Pih - Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz
Pih - Nigdy jak niewolnik, zawsze jak król
Pih - Zbrodnie z namiętności
Pezet - Spadam
Pezet - Nie jestem dawno
Pezet - Ukryty w mieście krzyk
Pezet - Refleksje
O.S.T.R. - abc
O.S.T.R. - Po drodze do nieba
Eldo - Połamany ludzik
Eldo- Granice
Eldo - Więcej
Eldo - Twarze
Eldo - Odpowiedzialność
Miuosh - Meksyk
Tyle. A teraz zacznijmy nowy rozdział. ;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Utonę w mojej pustce. Będę silna ...
środa, 03 marzec 2010, 14:01
|
Co się stało ??
Robert wyjeżdża w tej chwili na stałe do Lbl. Świetnie, o tym po prostu marzyłam. By zostać tu sama z tym kretynem P. Choć mam chłopaków, to jednak nie R. Nadszedł moment, o którym marzyłam i mam to sobie za złe. Pojechał i nie wróci. Na stałe. Daleko. Będzie przyjeżdżał co jakieś 3 tygodnie. Odchodzą mężczyźni mojego życia. Jeden wyjechał. Drugi..
Drugiego zaczynam nienawidzić. Pomoże mi się to zemścić. Tak. Poradzę sobie. Wcale go nie kocham, wcale i w ogóle. Przemienię to w nienawiść. Udaje mi się, powoli, ale udaje. Zemsta. Jej pragnę. Zobaczy co to jest potraktować mnie jak szmatę. Jak kolejną zabawkę, nie patrząc na to co czuję. Skoro chce się bawić, proszę bardzo. Zabawimy się. Tak, że jego serce wybuchnie! Będzie prosić o łaskę, a ja nie będę jej miała. Będzie jęczał i skomlał, a ja będę się cieszyć. Ona mi pomoże. Pomoże mi nie pęknąć gdy będę chciała rzucić się mu na szyję. Pomoże mi przetrwać obecne noce, w które znów myślę i śnię tylko o nim. Nienawidzę każdego dnia, w których pojawia się choć cień jego. A za co będę się najbardziej mścić ?! Za to, że znów coś powiedział, a to była ściema! Tak. Zabije go, ale od środka. Niech cierpi. Będzie cierpiał. Zadbam o to. Za to, że ja znów uwierzyłam bo mi pozwolił. Bo powiedział, że wytłumaczy. Ale to znów była zajebista ściema, która rozwaliła moją budowlę. Mój azyl przed nim. Za to zginie. Że znów skłamał.
S. ma racje. W wielu sprawach i najbardziej do niego. Ona jest moim największym problemem. Czemu ? Bo to jest druga osoba, której stracić nie mogę. Pierwszą jest R. Drugą ona. Ona mi pomoże. Boję się, że jednak kiedyś lub jutro ją stracę. To jest mój koszmar. Choć zostawia mnie w najbardziej niekorzystnych momentach, choć podobno nie wolno mi się od niej uzależniać, to właśnie ona jest moim światem, siłą i nadzieją. Ona jest. Mimo tylu problemów. Mimo mojego wrednego i fałszywego charakteru. Zmieniłam się, wiem. Trudno mi wrócić. Obiecuję, że dla Ciebie to zrobię. Nie zniknę, wrócę. Bo całym moim głupim sercem kocham Ciebie. Bo to Ty pomagasz mi przetrwać koszmar z P. To Ciebie obchodzi co on zrobił i jak ja się czuję. A ja się poprawię. Zacznę doceniać wszystko co robisz. Przestanę być taka jak teraz.
Pozwól mi tylko dokonać tej ostatniej zemsty. Później niech dzieje się co chce. Po Twojemu. Zrobię wszystko dla Ciebie. Ostatnia wspólna zemsta. Będziesz szalała z radości! Będziesz! Wiesz na kim chcę się zemścić i cieszysz się! Wiem o tym. Kocham Cie. Tak jak to powiedziałaś 'Myślę -Ewa- od razu przychodzi -Kocham ją!- ;)' Mam tak samo! Myślę -Sara!- przychodzi druga myśl - kocham ją! -;] Nie przestanę. Czy ktokolwiek wie jak to jest bać się, że znikniesz ?! Czy wiesz jak to jest, płakać na Twoją myśl ? Wiesz, bo robisz to samo na moją. Jesteś osobą, dla której zrobię wszystko. Mimo, że nie znam Cię całego życia, mimo, że często zawodzisz, nie zamieniłabym Cię na nikogo. Ty jesteś wszystkim, on nikim. Tak zostanie. Teraz nie musisz się bać, że on mnie zabierze. Nigdy nie miał takiego zamiaru. Chciał tylko się zabawić. Więc pokażemy mu zabawę ?! Taaak! Pobawimy się tak jak kiedyś planowałyśmy! Istniało to w naszych jaźniach, było jak niespełnione marzenie. Teraz je spełnimy.
Przez tydzień zaliczyłam wiele. Dziś już mieszkam u siebie. Jeszcze muszę wziąć parę rzeczy. Mimo tego cholernego bólu, uczę się. Zapamiętam to uczucie, gdy siedziałam na ławce, było mi zimno, płakałam i byłam sama. Zapamiętam moment, kiedy ciemność zawładnęło ulicą, uścisk nie pozwalał się ruszyć, a moje oczy przestały błyszczeć, przestałam oddychać. Zapamiętam nadzieję, która prysła, ból klatki piersiowej. Zapamiętam jak mnie skrzywdzili. Zapamiętam, że zabrali mi mnie. Po kawałku. Zapamiętam moment, w którym moje serce roztrzaskało się na miliony kawałków na marmurowej posadzce, sklejone zapaliło całe moje wnętrze i spaliło duszę. Będę żywić się każdym momentem mojego cierpienia, na które nie zasłużyłam. Dzięki temu, zemszczę się. Mój zły pierwiastek obudził się. Żywi się moim gniewem.
Nienawidzę. W końcu.
P.s. Dziękuję, że pokazałeś mi, że tak naprawdę to Ty jesteś miernotą. Nie zasługujesz na nic. I to samo nic będziesz miał ;]
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Wracam ? Przynajmniej się staram ...
wtorek, 02 marzec 2010, 15:26
|
O kurwa! Znów pękłam! I jest super źle! Sypie mi się organizm i w końcu musiałam wylądować w łóżku! Siet! Nie ma tak!!
Kocham!!! Kocham radość jaka emanuję od nich, którą mnie zarażają! Troszczą się i chyba kochają mnie .. Już nie będę wystawiać ich na próby. Są ważną częścią mojego serca .. tak. Serca, którego tak nie lubię!
Odkąd biegałam po sali gimnastycznej jako 3latka pragnąca zabawy
różniłam się od innych dzieci i pragnęłam innych wartości.
Przez całą szkołę podstawową nie miałam żadnych przyjaciółek,
a jedynie kumpli do wszystkiego.
W gimnazjum nikt mnie nie rozumiałam,
a ja nie chciałam się zmieniać, nadal miałam samych kumpli.
Nadszedł czas liceum.
To tu zasmakowałam słodko-gorzkiego smaku przyjaźni kobiet.
To tu nauczyłam się ufać tej samej płci.
To tu otworzyłam swoje serce i cieszę się.
Mimo tego, że każda jest inna i inaczej patrzy na świat,
jesteśmy razem i za to Wam dziękuję.
Mimo, że czasem chcę Was rozszarpać!
Złoszczę się i krzyczę,
uśmiecham i płaczę.
Wiem, że mogę na Was liczyć.
Odkładam jeden rozdział życia na półkę.
Trudno, skończył się.
Muszę zacząć od nowa.
Pomoże mi wiosna
i Przyjaźń.
Może powrócę ?
Ta z kwietnia ?
Cóż, zobaczę co przyniesie jutro.
Pamiętaj Ewo, nie jesteś sama. Nigdy nie będziesz, mimo, że wszystko mówi inaczej.
P.s. Ujrzyj jej oczy, a odkryjesz szczęście, które przegapiłeś.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Koniecznie naucz się kłamać ...
poniedziałek, 01 marzec 2010, 00:44
|
Wiesz ... chciałabym spedzić reszte mojego życia zdala od tego miasta.
Chciałabym być tam z Tobą.
Chciałabym tyle ...
Wiesz dlaczego nie dostajemy naszych marzeń ?
Odcinają nam skrzydła.
Odcinają je ... tak łatwo.
Tylko czemu ?
Rozważałam to dzisiejszej nocy w chwilach, gdy bylam na tyle przytomna,
iż mogłam mysleć.
Może boją się, że odlecimy ?
Boją się, że przez to zginiemy ?
Można zginąć za własne skrzydła.
Z nimi i z Tobą, tak mogę zginąć.
Może boją się, że odkryjemy prawdę ?
Przecież tak starannie ją skrywają.
Czy oni myślą, że my nie wiemyy ?!!
Przecież wiemy wszystko!
Wszystko, a to i tak za mało ...
Z dawna. Teraz nic nie potrafię. Jutro znów w rozjeździe. Chcę w końcu odpocząć.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Odkąd serce stanęło,umysł pracuje...
sobota, 27 luty 2010, 01:28
|
Narodziłam się ze skrzydłami, by później mogli mi je odebrać ...
Początkowy lot był piękny i nieskazitelny, beztroski ... Granica zanikła, a wolna postać ze skrzydłami popadła w obłęd. Latając raz górą, raz dołem szukała miejsca. Pojawienie się innych przesądziło sprawę. Lecąc ku górze, słysząc słowa nadziei, ktoś odciął jedno z wiecznych skrzydeł. Ostatni żałosny uśmich i grymas twarzy, obronny odwrót nastąpił za późno, drugie skrzydło znikło w oddali świata. Słysząc śmiech gwiazd, spada na sam dół, przerażający lot zakończony klęską. Ostatni ciszy wdech i cisza.
Podniosłam się z dna bez nich. Podążam sama przed siebie nie szukając innych, zawodzą. Ostatnia myśl przed upadkiem ? 'To jest zbyt piekne' i stało się. Wieczna postać spadła, a w tym miejscu utworzyła się zasłona z gwiazd.
Czyż Życie nie jest dla wygranych ? Dla wiecznie żyjących ? Nie poddających się ? Czyż to nie najpiękniejszy dar od Boga ? Jedyne co watro wiedzieć: kiedyś zginę, żyję tak jak ja chce, nie jak inni mi kazali.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Przeciwieństwa się przyciągają ... jaka to bujda!
czwartek, 25 luty 2010, 00:53
|
Odciągnąć ją od niego ...
Oderwać jej myśli od jego głowy,
jej oczy od jego postaci ...
Jej zmysły oszalały poraz kolejny. Okłamała samą siebie. Chciała zawładnąć swym światem, bez skutecznie.
Obudzić się bez poczucia, że jest się nikim ...
Z pewnością, że on kocha.
Z poczuciem ...
Zamknęła oczy. Oddała się opętaniu. Fali złudnego kłamstwa. Oddech zabrał jej on.
Nie potrafię .. chce mi się płakać. Mogę ?
'- Czy pozwolisz mi umrzeć jeśli otworzę przed Tobą wrota mojej duszy i będziesz mogła topić się w jej niedoskonałości po wszeczasy ?
- Nie ma szans.
- No to szkoda ...'
Kocham! Bądź ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zmęczenie bierze górę ...
poniedziałek, 22 luty 2010, 22:20
|
Dziękuję, że jesteście mimo iż ja jestem straszna ... Choć nie znam Was zbyt dobrze czuję się wspaniale. Sprawiacie, że mogę się uśmiechać i robię to ...
Dzisiejszy dzień jest udany. Streszczę go może kiedyś tam .. w każdym bądź razie, wieczór i pół dnia spędziłam z chłopakami! Bawiąc się farbą i pracując ;pp choć dzień potworny.
Teraz idę spać. Konam. Ostatnio za dużo od siebie wymagam, wczoraj 11 godzin w pracy, dziś 17 na nogach. Spałam .. chyba 3 godziny. Jestem padnięta, a jutro znów pracowity dzień. Na domiar złego chyba jestem lekko chora .. trza wziąć jakieś osłonówki.
Jutro obiecuję sobie, że napiszę tu !! Obiecuję Ewo!
A teraz spać ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Uwalniam lekki promyk słońca na nowe jutro ...
piątek, 19 luty 2010, 22:43
|
Odkładam pożegnanie z nią.
Bo nie chcę jej tracić.
Bo kocham.
Odkładam ostatnią nadzieję.
Bo chcę ją mieć zawsze.
Bo potrzebuję ...
Nie wiem co znów jest. Nic nie wróci do normalności. Potrzebuję i mam blokadę. Nawet do niej ..
Napisał znów P. Cholerny pajac! Kolejny. Nie potrafię sobie z nim poradzić, a Robert pojechał do Lublina... kurwa. Strzelę sobie kulkę w łeb. Nie jestem podobna do siebie.
Straciłam pewność. Jedną straciłam, drugą zyskałam. Nadal jestem nikim .. i właśnie mnie to zabolało. Dawno nie bolało. Już nie będę kochać. Nie mogę. A dziś znów się mściłam. Ha!
I tak .. idąc ulicą stwierdziłam, że to nie ma sensu. Co ?! No to!! Tak przy okazji jedyną osobą jaka sprawia, że lecą mi łzy jest Sara. Mimo, że ostatnio znów zawodzi. Teraz chyba ja muszę przy niej być bardziej. Tylko jak pokonać blokadę ?
Zaczął się nowy plan zwalczenia P. do końca i boleśnie. Muszę bo oszaleje. Kurwa. Już oszalałam. Martina dziś znów zauważyła jak reaguję na dotyk. Chce mi się płakać a nie mogę!!!! Nie potrafię ...
Wracając do P. wie, gdzie szukać mojego słabego punktu. Najważniejsze nie dać się zastraszyć. Muszę być silna i odważna. Psychika mi siada. Jutro krk ? Może. W środe niemki! I będę miała trochę spokoju .. i w piątek krk ?! Taaaak!
Muszę odpocząć.. choć troszkę psychicznie ...
'Nie ma Cię, gdy moje życie spada w dół i...
Nie ma Cię, gdy wszystko łamie się na pół i...
Nie ma Cię i nie wiem już, gdzie jesteś,
Ale dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękło by Ci serce!
Nie ma Cię, gdy moje życia spada w dół i...
Nie ma Cię, gdy wszystko łamie się na pół
Ale kocham Cię, kocham wciąż Cię kocham kurwa i nie znam już innych słów!
To jest zbyt trudne.'
'A kiedy moja miłość zgaśnie,
Gdy naprawdę będę chciał iść sam,
Gdy bez Ciebie będzie łatwiej.
Gdy bez Ciebie będę mógł być tam, gdzie mieliśmy iść razem zawsze.
Gdy przestaniesz tak naprawdę znaczyć już cokolwiek dla mnie,
Gdy przestanę myśleć o czym myślisz i gdzie idziesz,
Gdy to stanie się nieodwracalne,
Gdy stąd wyjdziesz,
Gdy nie będę już tak bardzo chciał Cie widzieć,
Gdy nie będę chciał Cię słuchać,
Gdy nie będę z Tobą milczeć,
Gdy nie będziesz czuła do mnie tego, już tak mocno,
Gdy pomyślisz, że chcesz iść gdzieś, nie chcesz zostać
Jeśli mimo wątpliwości to nie będzie proste, nie będzie intuicyjne, coś innego będzie dobre,
Jeśli będę musiał się odwrócić i
To co czuję, zniszczyć, nie móc o tym mówić,
Jeśli będę musiał poczuć tak, musisz zrozumieć, to
Będzie koniec nas,
Koniec.
Dziś, tak to czuję'
Jestem paskudną złośliwą nastolatką! I nie mam zamiaru tego zmieniać! Dobrze mi z tym!
Choć tak bardzo chcę by on był wytwarzam w sobie barierę ochronną, która pozwala być bezczelną. Muszę. Inaczej znów wróci mój stan kompletnej psychicznej rezygnacji.
I już mu nic nie powiem. Nic! Trzymaj sie tego.
Branoc ...
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Odkąd pamiętam jesteś tu, mimo, że Cie nie ma ...
czwartek, 18 luty 2010, 15:20
|
Witam! Od wczoraj wiele się zmieniło. Tzn. mam bardzo dobry humor. Coś pękło, jak co jakiś czas ;p Dobry kolega dzwonił, a ja siedziałam na spotkaniu odnośnie wymiany niemieckiej. Taaaak! Tydzień z dziewczynami na różnych wycieczkach będziemy gadać po niemiecku xD Dziś muszę poświęcić tak ze dwie godzinki na Dobrego Kolegę i tak z 1,5 na kampanie, jakąkolwiek ;d Jutro debata, jutro nie ma Weli, jutro będę popisywać się swoim wyszukanym słownictwem po szkole, gdy będę uczestniczyć w copiątkowym poprawianiu humoru pod hasłem 'przyjdź i napij się z nami!' hahahaahahah xD W sobotę wstaję rano, idę ogarnąć knajpę! Więc z samego rana! Później malować pokój zapewne ;pp haaa! :d Znów mam bosko kręcone włosy czyli naturalność jest idealna ;p
Moje uszy zafascynowane są Fabułą!!! Taaaaaak! Kar mnie karm bitem dającym siłę na złapanie oddechu!
Jakoś mi się tak ewidentnie wiosennie zrobiło ;p Bluzeczka na ramiączkach pod grubym swetrem w szkole, a teraz sama bluzeczka :d Biała, a pod spodem czarny stanik hahahahahah!! Przynajmniej ramiączka od stanika przeźroczyste ..
Przypomniało mi się, że podobno Ł. napisał. Nie wiem czy ten Ł. czy nie ten, ale któryś na pewno. Zostałam poinformowana. Zaraz lecę po mamę i na zebranie idziemy! Oo! Zebranie! Ważne! Zaczął się szał studniówkowy ;p jeszcze tegoroczny się nie skończył, a już się nowy zaczyna! nananaan! Ale mam dobry humorek ;p Proszę to wykorzystać! Chyba udało mi się czegoś dokonać.
Rodzice oglądają 'Wino truskawkowe', które oglądałam rok temu na festiwalu ... A ja siedzę. Myślę, o czym ? O Sarze ... myślę co się dzieje .. bo nie mam pojęcia! Nie mam .. straciłam całą rachubę! Jest jedyną osobą, którą znam i do której nie potrafię się .. nie wiem! Znam ją zbyt dobrze, a z drugiej strony nie wiem co się dzieje .. znów się coś dzieje ?! Tęsknię za dawnym czasem .. naszym czasem ? Jestem dojrzalszą, wredną, złośliwą, pewną siebie idiotką, która ma jakieś chore myśli nie mające sensu! Dzwonił Maciek .. uhum. Ale mam sieczkę w głowie! Kompletnie nieogarniętą!!!
I nie mam jak napisać czegoś z klasą! Bo nie mogę się skupić!
Każdy nawet najgorszy dzień z Wami
pozwala mi być lepszą.
Dziękuję za każdy uśmiech i czystą radość,
którą dajecie mi co dnia.
Mimochodem uciekam stąd
pomimo tysiąca próśb...
Odkąd nie wypowiadam słów,
moja dusza krzyczy w przestworza.
P.s. Ujrzyj swe odbicie w zamglonym świecie marzeń ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Odpowiedz na pytanie zadane nocą .. gdy światło księżyca opowiada historię szarych ulic świata ...
środa, 17 luty 2010, 20:23
|
Chciałabym poświęcić wszystko by być szczęśliwą choć chwilę. By raz nie żałować.
Chodzę. Przestaję się bać P. stwierdzam, że jak znów mi coś zrobi to trudno. Zaczynam obojętnieć na wszystko. Przecież dla Ł. jestem nikim, dla P. zabaweczką, dla Sary ..
boli mnie głowa!
Dziś chwilę miałam dobry humor! Pan dobry kolega ;p chciał wrzucić mnie do zaspy i dał mi rękawiczki xD Haaa! Od całusa, którego mu dałam boli mnie nos haha! UWIELBIAM ICH!! Podszedł do mnie i z poważną miną powiedział
- Ewo, chodź na zaplecze, jest bardzo ważna sprawa.
- Ale co się stało ?
- Chodź to sprawa nie cierpiąca zwłoki, nabroiłaś.
- Ja ?! O co Ci chodzi ?!
- No chodź!
I powiedział,
- Słuchaj .. pomożesz mi w zadaniu z niemieckiego ? A tamtego doczytać nie mogę;p
hahahahahahahahaah!! ;p No przecież myślałam, że padnę tam na ziemię!
No i później rzecz z zaspą, ale mu się nie udało!
Oo! Niepokonana jestem prócz moich dwóch gleb!
Spadłam przez to na 2 miejsce;p
Dziś mam proste włosy! ścięłam je tydzień temu;p Ogólnie w poniedziałek egzamin .. hmm .. Rodzice Marek i Kasia są na meczu w Rzeszowie. We środę przyjeżdżają niemki! W kolejny piątek będę w Krakowie :d Kto mnie znajdzie ?! xD Muszę wymalować pokój, podczas pobytu niemek będę mieszkać u cioci, przecież muszę jej użyczyć pokój bez 2 facetów co latają w samych majtkach po domu ;p Ona jest młodsza ode mnie. Dlatego kto na weekend piszę się na pomoc w malowaniu ? :D Taaak! Pobawmy się farbą! Lista na zapisy zostanie wywieszona jutro o godzinie 14.40 na mojej szanownej klatce;p Zapraszam! hahahahahahaha!! Nie no tak bardziej poważnie, poważnie potrzebuję kogoś kto ma ochotę spędzić ze mną dłuższą chwilę i przy okazji pomaluje ze mną pokój ;] Choć i tak mam parę propozycji szukam ciekawszej ;p hahaha!! <Nie zabijaj mnie, chce jeszcze pożyć chwilkę! ;>
Tak okrężnie u mnie lepiej. Zacinam się i obojętnieje. Szwankuje mi organizm i stwierdziłam z moim prywatnym Doktorem, że potrzeba mi chwili przerwy od wszystkiego, tylko, że takowej mieć nie będę. Mam czas zajęty do czwartku za dwa tygodnie i coraz trudniej kogoś gdzieś wepchnąć ... co jest dobre, bo przynajmniej nie myślę o tchórzu.
Sara wymyśliła bardzo trafną teorię. Pare trafnych. Jedna mnie przeraziła. Stwierdziła, że P. mógł nastraszyć Ł. ale to jest gówno prawda. Po 1 P. chyba nie jest aż tak inteligentny by na to wpaść, po 2 ł. podobno miał swoje zdanie, po 3 to Ł. podobno straszył P. i nie tykał mnie póki Ł. pisał. Po 4 gdzieś wyżej napisane. Po 5 po całkowitym potraktowaniu mnie jak nieużyteczną popierdułkę przez Ł. P. przeszedł do akcji 'zastraszanie z wykorzystaniem'. Choć ten 'po 5' nie łączy się z hasłem ogólnym miał miejsce jako rzecz burząca mnie od środka kompletnie i zapoczątkował czas ogólniej 'budowanej obojętności', która sprawnie przeradza się w coś .. przerażającego.
Ogólnym niechciejstwem kończę dzisiejszą wizytę w tym miejscu rzucając hasło główne ' Odnajdź drogę do świata bajek.' i kolejne ' Mógłbyś nie robić za frajera, który wyżej ma dupę jak głowę ?!' - to jest akurat jednego z kolegów, który wypowiedział się na temat jednego z panów. Panów nie panów, a chyba miernot, które jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności znaleźli się w moim życiu i zdążyli je wywrócić i mieć na to wyjebane. Bez odwagi, jakiejkolwiek godności. Kurwa... a ja nadal do jednego .. muszę przestać! Uhh .. rap! Odnajdź, zgiń, oddaj życie za jednego z nich. I miałam nie zanurzyć się w tym gównie, a to właśnie robię i mi to .. centralnie mnie to nie obchodzi. Robi się coś i ja już tym nie kieruję bo mi się najnormalniej w świecie nie chce. Tak w ogóle dla kogo ?! By znów usłyszeć 'Ty jebana suko! Jak mogłaś ?! Kurwa! A ja chciałem dać Ci wszystko! Teraz mnie popamiętasz!' Ten tekst wyrył się w mojej głowie i nie wychodzi. Przedostatni telefon od tego padalca. I boję się znów. Przypomniało mi się wszystko, tylko, że jakoś inaczej. Nie lecą mi łzy.
Powiem szczerzę w całym swoim dziwnym świecie zabrakło mi .. siebie. Zabrakło nadziei i siły by dotrwać do końca. Jednak psychika ludzka jest dziwna. Nie przypuszczałam, że Paweł może swoim czynem zabić coś we mnie i nie myślałam, że wszyscy mnie zostawią. Jeszcze ani razu nie nazwałam tak na prawdę 'czynu' Pawła i już nie mam zamiaru. Po prostu mam od teraz jakąś wadę. Nabytą paskudną wadę, której nie chce mieć. Jakiś czas temu Martina dotknęła mojej nogi by zobaczyć leginsy, a ja się zadarłam i odsunęłam. Makabra ...
Co najgorsze chciałabym żeby jednak nie było tak do końca, by jeden z panów do mnie jeszcze napisał. Nie przypuszczałam, że poważnie jestem nikim. Jak to czasem mówi Sara to on jest nikim i bucem. Ja dopowiadam swoje ciekawe spostrzeżenia ;p co wcale nie jest śmieszne .. bo on mnie potraktował strasznie. A R. nie powiedziałam nic więcej. Nawet ten cholerny Ł. wie więcej. Jedną wiadomością sprzed chyba 2 miesięcy, w rozpaczy i potrzebie napisałam coś, duże coś jak na mnie po tym 'czynie', a Robertowi nie potrafię ... Ł. wiedział pierwszy i nic nie zrobił. Po jakiś 2 tygodniach własnej katorgi powiedziałam S., ale nic dokładnie. Chyba pierwsza rzecz w moim życiu, z którą jestem sama, bo nikt nie wie. Znów wraca ... muszę to komuś powiedzieć, a nie mam komu .. Bo Sara to jednak olała .. ładnie mówiąc. Ale nie wracajmy do tego co zrobiła.
Dzwoniła Mamcia. Zaraz idę do Marosa i Roberta. Siedzą tam wszyscy, więc i ja pójdę. Ale to zaraz. Muszę ochłonąć. Przecież nie mogę tam pęknąć!!!
Branoc, dziś wypłynęło ze mnie trochę jak nigdy. Oraz dziś bez żadnej myśli .. nie mam na nie sił. Muszę uporać się z sobą.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Oddając własne myśli sobie samej .. już dobrze, łzy nie spływają po policzkach ...
sobota, 13 luty 2010, 23:17
|
Taaak! Naprawiła mi się interia! Teraz będę już codziennie.
Ukradkiem ... po cichu .. wkradła się.
Taak ... dziwnie i do końca.
Wciąż i wciąż.
Choć sama nie wierzę,
czasem nie chcę bo się boję.
A ona ...
Opisać ją ? Jest .. Nadzieją, Wiarą, Buntem, Sercem, Lekką Poranną Bryzą, Sypkim i Mroźnym Śniegiem, Skrzypnięciem spod buta w trakcie zimowego spaceru. Jest moim Słońcem, Wiatrem i Wodą, Ogniem, który pali się we mnie. Łotrem, Złodziejką, Potworną Pesymistką, którą kocham. Jest moim Szczęściem. Moim jedynym odbiciem lustrzanym, ona ukradła mi serce i duszę. Tylko jej chcę je oddać na zawsze.
Zastanawiałam się kiedyś czy kochać to nie jest zbyt wiele .. Czy mogę ją kochać ? Czy to nie jest chore ? Czy nie odejdzie, nie kłamie ? Czy to normalne ? Czy mam do tego prawo ? Czy mnie nie oszuka ... Odpowiedzi udzieliła mi dawno temu. I nadal, dzień po dniu ją podtrzymuje. Chciałam odejść, byłam tego bliska .. to przez strach. Nie mogłam wytrzymać bólu, strachu i przerażenia. Paraliżu, gdy on dawał znak lub gdy spotykałam go na ulicy .. Byłam słaba, nadal jestem. Ona uważa, że mam siłę. No tak, ona nią jest. Nikt inny nie pokazał mi, że jestem czegoś warta. Nikomu na mnie nie zależy, nikt nie chciał mnie poznać, każdym odszedł .. daleko. A co ja zrobiłam ?! Chciałam się od niej odciąć, to był pomysł jednego z nich ... i to było głupie. Jak każda chwila i myśl o nim. Jak wszystko z nim związane. Jak ja mogłam się nabrać ?! Jestem głupia, tak bardzo głupia, że czasem jest mi siebie żal. Nabrałam się na jego słowa, dostałam wieczność, która tak bardzo zadowala moje serce. Która codziennie wbija w nie nowy kawałek smutku. Muszę odebrać moje serce. Muszę je zdobyć. Oddam je na zawsze jej. Czemu ?! Bo każda obietnica, słowo, chwila, myśl .. to bezsens. Wszystko z nimi związane to strata czasu. Co z tego, że ja wciąż czekam na niego ? Na jedną wiadomość .. że nie jestem nikim. Zdaje sobie sprawę jak czują się ludzie, którzy są traktowani właśnie takk zawsze. Ja mam ją.
Potrzebowałam paru dni ciszy i samotności .. dlatego milczałam. Potrzebowałam też uśmiechu i wsparcia Gwiazd. Tak, teraz już będę nazywać je Gwiazdami. Są nimi i zawsze będą.
Dobra, nie mam ochoty już pisać. Oglądam film. Mogę sobie czekać przy telefonie, on i tak ma mnie w dupie. To tak szczerze i otwarcie. Branoc.
P.s. Zawsze będę przy Tobie. Mimo wszystko. Mimo każdej przeszkody i bez żadnej przeszkody.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Dokąd sięga mój wzrok ?!
poniedziałek, 08 luty 2010, 23:37
|
Pobaw się skrawkiem mojej rozerwanej duszy ...
Jak to jest, że brak ludziom odwagi ?
Nawet tej najprostszej ..
Tobie też jej zabrakło.
Boję się ... ten strach jest przerażający .. tamuję moje ruchy .. zacina mnie i nie pozwala myśleć.
Blask gwiazd ...
Co jeśli potrzebuję Ciebie ?
Co jeśli nie napiszesz, a ja zginę ?
Co jeśli potrzebuję rozmowy z Tobą by złapać oddech ?
Pokonuję mnie mój strach ..
Nie wiem ... już nie cieszę się niczym.
Zastanawiam się kiedy uderzy ...
kiedy mnie zabije i kiedy umrę.
Kiedy ostatni raz zobaczę gwiazdy ...
On .. on chce mnie dla siebie,
a ja nie jestem dla niego.
Nie chce być dla niego.
Jestem sama dla siebie i dla niej.
Ale to nic nie zmienia...
moje uczucia nic nie zmieniają!! Nic .. są tak niepotrzebne. Tak .. nie wiem!! Wkładam w nie tyle a to nic nie zmienia!!! Co z tego, ze kocham ?! Nic.
Odłożyła srebrne pióro obok pomarańczowej książki.
Poprawia niesforne włosy opadające na czoło.
Oddala od siebie myśli.
Ociera ostatnią łzę rozpaczy.
Kobietą jest dość specyficzną.
Kocha, nienawidzi i .. ufa.
Władcza, uległa i płocha.
Skrzywdzona i mściwa.
Słodka .. a jednak cierpka.
Oddała serce i duszę.
Krąży wokół starych murów czarnego domu wspomnień.
Kpi, ze śmierci.
Śmieję się, do życia.
Odkłada pożegnanie z sobą.
A jednak .. dała radę...
Uciekłam .. boję się Pawła. idę spać.. płakać mi się chce ... Dlaczego wszystko zawsze kończy się tak samo ?!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Mimo wszystko .. jak ja nie lubię tego zwrotu ...
czwartek, 04 luty 2010, 22:08
|
Nie ma sił do walki. Już nie. Przeraził ją stukot białej ziemi. Zamarznięta sadzawka dawnej siebie ... dziwne. Kiedykolwiek by nie pomyślała, miała nadzieję. Miała kogoś. Teraz ? Silny podmuch mrocznego wiatru tuli ją każdego wieczoru. Spływająca łza utknęła na środku zimnego policzka tworząc kawałek historii. Włosy rozwiała melodia dawnych chwil. Trwa. Teraz już tylko trwa ... Przerażenie budzi ją, zasypia ze strachem, nachodzi ją paraliżujący ból ... poddała się... stara się zamknąć dawną siebie w zlepionej szklanej szkatułce. Przecież nie potrzebuję kwitnącej, pięknej, jasnej i żywej istoty, którą tak bardzo kocha. Poradzi sobie sama. Bez swojej drugiej strony.
Nikt nie powie, że jestem daleka od świata bajek.
Że każdy mój szept nie wzbudza dreszczy.
Usta nie wypowiadają niezbędnych słów do szczęścia
oraz ich miękkość i kształt nie przyciąga.
Nikt mi nie powie, że wciąż muszę udawać.
Choć i tak to robię,
bo już nie ma wyjścia z alei wysokich i groźnych drzew.
Wciąż powtarzam błędy swe,
z myślą, że jeszcze spotkasz mnie
i nauczysz brać życie pełnymi garściami ...
Skończyło się ...
Coś na dziś ? Fabuła -odwilż, Fabuła - O czym myślisz. Tyle na dziś ? Tyle .. wsłuchać się w tekst i zasnąć ... Żyję tym bitem .. tym tekstem. Pomaga, jedyny ...
Widziałeś mój uśmiech ?! Tak ? Kiedy ?! No właśnie .. wydawało Ci się, że widzisz .. nie mogę. Idę. pa.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zabrał moje serce ... co teraz mam zrobić ? // Odbuduję moje niebo, potrzebuję moim Gwiazd!!!!
czwartek, 28 styczeń 2010, 16:02
|
Koniec.
Poza tym tchórz, miernota, palant.
Poza tamtym, miłego.
I koniec przekazu. Coś dodać ?!
Otrząsnęła się... dobiła ją kula wymierzona prosto w serce. Uderzyła dziś. W szczególnie okrutny sposób, nie prosto w twarz, z zaskoczenia, w sumie po części z tyłu ... nigdy prosto w twarz... Nie płacze, co dziwne nawet jedna łza nie popłynęła po jej policzku. Po prostu zamknęła się w sobie. I wcale nie piszę o sobie. O niej. Może dlatego, że dziś umarła do końca ? Zginęła ... Czasem mi jej szkoda, dobrze się z nią żyło, miała tyle pomysłów, energii, chęci. Tyle potrafiła zrobić i miała tak wielkie plany ... Nie mogłam jej pomóc, nie pozwoliła mi. Chciała zginąć, oddając swoją ostatnią decyzje tej dwójce ... wybrali. Nauczyła mnie wiele. Nie wolno ufać i wierzyć, to zabija. Nie wolno oddawać serca, choć ja go i tak nie mam, zabrała je ze sobą. Wiara nie czyni cudów, przeciwnie, sprawia, że tracisz wszystko. Nadzieja ... tak, ona dba o swoje dzieci, o nią szczególnie, nadzieja także mściła się na niej codziennie. A ona ... ? Wieczorami pisała do Swojej Powierniczki Szczęścia, wtedy, gdy znów kuło ją serce. Myślała, że to jej pomoże. Że wcale nie będzie tak źle, bo ma ją .. nic jej nie pomogło pewnie dlatego, że sama nie miała dla siebie litości.
W życiu tak na prawdę nie pomyślałam, że tak się zmieni. Że potrafi to zrobić. Nikt w to nie wierzył, w końcu nie wytrzymała, dokonała tego, co dla innych było niemożliwe w jej wykonaniu. 'Czasem szaleństwo trudno jest zatrzymać ...' Czasem wszystko trudno jest powstrzymać, pustkę także. Nie miała być okropną, złośliwą, mściwą, wredną i kompletnie inną dziewczyną ... Miała być inna ...
Czemu niektórych rzeczy nie da się powstrzymać ? Gdy zapędzisz się w coś tak bardzo .. nie ma odwrotu. Choć topisz się, zachłyśniesz tym wszystkim, wpadasz coraz głębiej, szukasz pomocnej dłoni, a jej nigdzie nie ma. Może za bardzo liczyła na niego ? Jego już po prostu nie ma ... nigdy go nie powinno być. Oddała mu serce ... no i masz! Poleciała jej łza ... oddała je, choć dobrze wie, że nie miała prawa. Pokazał jej, że nie jest nic warta. Ale dobrze, dostała za swoje, nie wolno łapać marzeń i szukać... nie warto. Pragnąć czegoś tak mocno, że aż brakuje tchu. Nie ukrywać emocji, mówić prawdę .. nie warto. Nic już nie warto. Słowa są pustymi kłębkami napawającymi ohydą. Mają na celu zgładzić ostatni oddech. Są wiecznością ... każde jedno.
Kochać ... to za dużo. Kocham Sarę. Zawsze będę kochać Sarę. Jest moim uśmiechem ... który gdzieś zgubiłam ... Przy niej mogę wszystko. Mogę być sobą i jestem sobą. I mogę powiedzieć i zrobić wszystko. Rozśmieszają mnie jej wieczne potknięcia, które rozładowują napiętą atmosferę. Uwielbiam jak rozumiemy się bez słów, strzelamy jakieś głupoty i prowadzimy zacne dialogi. Nigdy nie przypuszczałam, że znajdę takiego kogoś. Bo jest Kimś, Ktosiem ... moim Ktosiem, który jest .. choć go nie ma. Jest moim mężem, a ja jej żona. Tworzymy czasem trójkąt z Welą ;pp hahahahaah!! (to jest oczywiście szczera prawda! Gdzieżbym ja kłamała! ;p) Czasem mam wrażenie, że znam ją za dobrze. Wiem co chce powiedzieć, do czego bije, co czuję, co chce. Podświadomie piszemy do siebie w tych samych momentach. Mówimy coś, a okazuję się, że druga chciała powiedzieć to samo. Dziękuję, dziękuję Adze, że Cie znała i że miałyśmy razem wf. Dziękuję sobie, że nie chciałam zrobić tego przewrotu!! Dzięki temu znamy się już rok .. Dzięki temu nie jestem sama, choć jestem... hmm .. dziwne. Niby jestem, a nie jestem ?
Cóż, dziękuję Saro, że jesteś. Choć mam Cie dość i mnie wkurzasz jak ja Ciebie. Choć nasze humory powinny być zabójcze! Jesteśmy mimo rozpadu wszystkiego wkoło. Mimo tego, że sobie nie radzimy.
W tym miejscu jak już wzięło mnie na dziękowanie, dziękuję Ewelinie. Bo mimo tego, że jestem okropna wytrzymuję moje straszne humory i umie mi później dogryźć;p. Czasem chcę sobie strzelić kulkę w łeb. Wiem, jestem okropna, złośliwa, wredna i zimna. Typowa suka. Wiem. Egoistyczna idiotka. Ale wiem, że Was dwie mam. Nawet jak Was nie mam to jesteście. Macie wieczne miejsce w moim sercu. Tęsknie za wami, choć Wam tego nie mówię. Choć jestem obojętna ostatnio ... Jakoś grać trzeba, a ta maska jest wygodna.
Ustaliłam z sobą kto jest, a kogo nie ma. Żałuję, że czuję. Tak, czasem żałuję. Że nie potrafię rozróżnić palanta i normalnego faceta. Że jestem naiwna. Żałuję, ale się zmieniam. Spokojnie... Będę inna.
Tak w ogóle siedzę u cioci .. z Łatkiem. Nie wiem ile tu posiedzę .. muszę pomyśleć. Strasznie źle się czuję ... jutro na 12 jazdy. W sobote na 15, niedziela na 9 i wtorek na 9. Będzie 28 godzin, jeszcze jedne jazdy i zapiszę się na egzamin ... można trzymać kciuki ;pp Będziemy miały prawko!!!! Wiesz ? ;] Mamcia będzie nam samochód pożyczać, więc odwiezienie Weli na jej zadupie to nie będzie problem ;pp
Pa, wedle mojego przekazu otworzyłam się dość ... uhh ... idę, złamał mi dziś serce. Nienawidzę go.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zaszyj me usta! Niech przestaną krzyczeć Twoje imię!!
poniedziałek, 25 styczeń 2010, 19:35
|
Palcem po wodzie piszę znów,
chcąc chwile odpocząć od własnych myśli,
uciekam w pustkę we mnie.
Coraz bardziej rozprzestrzenia się pustka... Zajmuję prawie wszystko we mnie ...
Jestem przerażona. Chce do niego !!! Prosze ... chce do niego!!
Ruszył się. Patrz! Ruszył … skupił jej wzrok na sobie! PATRZ! Poruszył się… zakamarek ciemności, cień przejrzysty, rozsądny cierń zagłady. Przemieszcza się, a za nim jej wzrok. Szybują po suficie, biegają po ścianach, stąpają po podłodze. Ona goni jego, on szuka jej. Tworzą błędne koło z jego przewagą. Bawi się nią. Krążą w dalekim świecie przyjaźni. Okrutnej, złej, przerażającej i co najgorsze płochej przyjaźni. Choć wie, że ją zabije, bo do tego dąży, bawi się z nim. Chwila radości i uniesienia. Widzisz ?! Widzisz ją ?? Jest tam! U góry! Oddaje się skrzydłom uczucia do samej siebie. Na chwile zapomina o bólu smutku. Zapomina, że upadek z wysokości zabije jej dusze i ciało. Teraz to nieważne.
Dlaczego on nigdy nawet nie zechciał tak się z nią pobawić ?! Dlaczego nawet przez chwilę nie chciał jej ?! Bo ona wciąż chce go. Wciąż w nocy powtarza jego imię i udaję, że sama tego nie słyszy. Głos w jej głowę powtarza, że każdy ruch w tą stronę jest błędem! A ona zagłusza własne wołanie!! Chce by on był! Dlaczego nie spełnił żadnej obietnicy ?! Jasna cholera!!!
Co dziś zrobiłam ?! No co ?! Byłam okrutna. Obojętna i … władcza. Chcę być czasem kruchaa .. w rękach kogoś silnego chcę być podmuchem wiatru!!! Nie umiem płakać… Dziś nie umiem. Dziś … napisałam do niego 16 stycznia o godzinie 00.18 <bodajże … plus minus 10 minut.> napisałam, a on nic. To świadczy o wszystkim. A i tak chce by się odezwał … Paweł milczy. Z Robertem źle. Z Sarą … Z moją kochaną Sarą … ciężko jest. Cokolwiek nie zrobimy jest źle … wciąż i wciąż… już sama nie wiem co stworzyć … co pokonać i co zrobić!!! Chcę do Łukasza!! Boże… jego nie ma!! Nie ma go!!! Chce do Sary .. mojej najdroższej powierniczki szczęścia… gdzie błądzi nasze szczęście ?! Gdzie jesteśmy ?! Chcę do naszego świata Sara! Chcę wrócić do nas! Chcę być z Tobą mimo wszystko! Niech będzie jak było!!!Nie wyobrażasz sobie jak Cie kocham … nie wyobrażasz …
P.s. On do dziś nie napisał ... Koniecznie trzymam się zdala od cudów technologii!!! |
|
Komentarzy:
0
|
|
Przyjaźni nie można liczyć na kartce papieru lub oceniać przez ilość przeżyć... To jest w nas lub tego nie ma. Kiedykolwiek pomyślę o nich, wiem, że są moimi przyjaciółkami. To się wie, choć czasem jest źle. I nie mamy prawa tego oceniać, nie da się.
niedziela, 24 styczeń 2010, 23:06
|
Mimo ciszy i pustki
przyległam do serca...
Nie puszczę
bo kocham ...
Choć krzyczy wszystko we mnie,
dla niej wezmę kolejny oddech ...
Odkryłeś kiedyś ciepło ?
Takie gdy na dworze -22 stopnie,
skóra zaczyna piec,
a Tobie jest ciepło ?
Ogrzewa Cie uczucie
i unosi nad ten zimny cień dnia dzisiejszego.
Lubiłeś zimę ?
Taką gdy każda górka zasypana śniegiem
to tylko radość,
wywrotka to gromki śmiech,
a oddech przyśpieszony
od wyczynań na zimnej pokrywie świata?
Odkryłam, że choć szara poświata otchłani spoczywa nad moją głową i przykrywa cały świat, jedno ciepło mojego ciała nie spadło. Wspomnienie i myśl o niej...
Nie wiem co to jest i jak to wytłumaczyć. Nie wiem do końca kim Ona jest dla mnie ... Kimś Ważnym, to pewne. Lecz .. wszystko z hukiem rozbiło się o twardą posadzkę rzeczywistości, gdy kolejny raz On zachwiał moim światem, złapał za rękę, chciał wytłumaczyć. Ja go nie kochałam, nadal nie kocham. On uwielbia przychodzić w nocy na moją klatkę ... Już nienawidzę jego oczu i wzroku... miesiąc temu zniszczył mnie, gdy potrzebowałam pomocy. Był moim przyjacielem, przynajmniej tak myślałam... Nie potrafię określić uczuć jakimi go darzę. Co mam powiedzieć ? Nienawidzę ? Brzydzę się ? A może, że mi jego brakuje ? Tak, brakuję. Mojego dawnego przyjaciela, a nie człowieka jakim się stał ... Okropnie jest widzieć pustkę, która tworzy się na miejscu mocnego doznania, które trwało pare lat ... Trudno jest pogodzić się z tyloma utratami na raz.
Dziwne, że kiedy na miejscu prawie wszystkich moich uczuć stopniowo tworzą się pustki, otwarte martwe przestrzenie, jej miejsce świeci, bije i daje nadzieję. Żyję. Mój jej skrawek mnie (wiem, że fatalnie brzmi ... ) żyje. Daje mi nadzieję i wiarę. Choć nadzieja dobrze dba o swoje dzieci, a wiarę odebrał mi ... ... no właśnie, odebrał mi kolejny .. nie nazwę go. Miesiąc ciszy .. napisałam dziś (znów!!) szczerą, bardzo szczerą wiadomość do niej. Wie wszystko. Wie jak zrujnowałam siebie za sprawą ich. Wie, że już prawie mnie nie ma. Zakładam kolejne maski i staram się zapomnieć resztki siebie .. Czemu ? Bo będąc zimną i wredną suką (jaką udaje mi się być) nikt mnie nie skrzywdzi. Nie zrani i już nie będę musiała podejmować drastycznych decyzji zabicia ostatnich oddechów własnej duszy.
Cholerna intelektualistka! Pani psycholog i wieczna empatyczna idiotka! - w sumie dobry opis mnie ... podobnie stwierdziłam parę dni temu, kiedy to znów z lekkością odkrywałam uczucia Przyjaciółki. Obawy i żale ... zbyt dobra w tym jestem czasem. Nie wiem czy to, że znam ją tak dobrze nie jest złe...
Na dziś dość .. już się wybiłam typowo-ekstremalnie ... Uciekam do rzeczywistości słanej drutem kolczastym. Czekam na jakiś znak od ... no właśnie, na próżno. Jazdy idą mi coraz lepiej... Uwielbiam jeździć samochodem ... TO mnie odpręża. Szczególnie dociskanie i obserwowanie jak wskazóweczka idzie do góry xD hahaha :D
'Liptoniasta zabawa choć wymiatasz na tym dens florze jak rasowa foczka xD' .. cokolwiek znaczy (choć każdy - nawet ja - wie co) facet dostał w morde (prawie butem hahaha!!). Hoff nie pamięta połowy mej osiemnastki ;PP Ochlejos wieczny nasz Diabełek, poprawia humory nam- Aniołką;P Kynio nie przepisał zadania!! Dostanie kare ;P hahaha! Karo trochę spięta chodzi, z Sarą się rzadko widuję, w tym roku 5 razy. Paweł ... uhmm ... widziałam go w tym roku, co zniszczyło jakiekolwiek resztki mnie ... o reszcie się nie wypowiem. Bo resztą do opisania dziś jest on ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Oczywiście interia nadal mi nie działa. Mam już to swoje 18 lat .. choć wcale nie chce ich mieć. Z wiadomych dla mnie samej stron jak zwykle cisza.
poniedziałek, 18 styczeń 2010, 21:29
|
Odpowiedzialność za rozbitą zasłonę tajemniczości zrzuca na siebie.
Kolec nadziei wbity w serce poszerza krwistą ranę przeznaczenia.
Ostatni kęs namiętności spoczął na dnie niebiesko-białego kuferka.
Żałosny uśmiech uwodzi blade twarze szarych okolic klatki uroku.
A na spodnie uniesienia gości zgorzkniały mędrzec.
Przypomina lekki zapach słonej zagłady.
Najpiękniejsze ?
Błysk w oku i onieśmielenie, gdy cała sala śpiewa jej imię, a ona pali buraka na twarzy i pragnie by chwila trwała wiecznie. Szerzej nie potrafi się uśmiechnąć, a sama chce. Mimowolnie głośny chichot wyrywa się z jej gardła. Czuję się jak ktoś wyjątkowy. Tylko dlatego, że te wszystkie twarze pomagają jej. Pierwszy raz od dwóch miesięcy czuję się wspaniale. Choć to tylko śpiew, jeden wielki fałsz, brązowe stoły, kieliszek w ręce, multum uśmiechu i radości. Choć to brzoskwiniowe ściany, lekko zaciemnione pomieszczenie, zimne płytki i balety na parkiecie. Choć obcas zmęczył jej nogi, skarpetki czarne od tańców, głowa boli od muzyki, a oczy świecą się iskrą szczęścia. Istnie nieprawdopodobne, jeszcze 2 lub 3 godziny temu płakała. Najlepsza Przyjaciółka nie przyszła ??? kryzys, płacz, załamanie i smutek .. Przestaje pojmować czemu za każdym razem jej nie ma i komentuję??? uhm ??? była pewna, że wieczór się nie uda. Że wszyscy będą sztywno siedzieć przy stole i po godzinie pójdą do domu, a ona zostanie sama. Zaskoczona i przepełniona radością pije swoje pierwsze zdrowie. Jest dużo osób, co najważniejsze są jej rodzice. Kochający tata, pomagający jak tylko może i chcący by ona na zawsze została jego małą córeczką. Opiekuńcza mama, Przyjaciółka, koleżanka, mama i kumpela, znająca troski, smutki, radości i żale. Pomagająca przy każdej rzeczy i pilnująca by solenizantka nie zagubiła się w codzienności. Dwaj bracia, dający świadomość, że jest jednak dla nich ważna. I reszta. Reszta innych, ważnych osób. Szybki oddech uspokaja pijąc brzoskwiniowy napój i robiąc przerwę w tańcach wywijańcach. Jest spokojna. Serce bije jej śmiało, uśmiech nie schodzi z czerwoniutkich ust, oczy iskrzą się blaskiem gwiazd, a radość przepełnia pierś. Nie wygląda olśniewająco, nie ma imprezy za bóg wie ile pieniędzy, nie planowała zabawy i jedzenia. Po prostu chciała z nimi spędzić czas. Przyznała się, że to jej najlepsze urodziny. Pełne beztroski, śmiechu i odprężenia. Szybkie i radosne rytmy. I piękne prezenty. Od serca .. album .. nigdy nie przypuszczała, że będzie miała prawdziwe przyjaciółki. Nie śniła, by było ich tyle. By się martwiły i doceniały. Obecnie przesuwa ręką po brązowo-czerwonym albumie, w którym została zawarta część ich historii. To dopiero niecałe dwa lata, a tyle pozytywnej energii. Młode, pomysłowe, inteligentne, błyskotliwe, szczere i otwarte. Tworzą swoją własną rzeczywistość, do której wpuszczają ukradkiem promienie słońca, gdy ciemna chmura przysłania ich własny blask. Każda inna. Są tak różne, a jednak rozumieją się. Może dlatego, że pobudzają w sobie pozytywne emocje i pełno energii ? Plany mają ambitne. Jak na Razie na najbliższe 2 tygodnie, ferie. Chcą odwiedzić swoją ulubioną nauczycielkę, z która zdarza się chodzić na kawę do Maranto. Pójść na Marcinkę nacieszyć się ostatkami śniegu, pojechać do Krakowa na kawę, ulokować się na noc u jednej z nich i poprawić sobie humor wspólnym towarzystwem. Kolejna rzecz, to nocowanie u kolejnej popijając słodki likier. Udać się na łyżwy! W końcu jest zima :P
Plany ambitne. One wytrwałe i szczere. Kocham wszystkie razem i każdą z osobna. Dzięki nim mam siłę by przetrwać dzień. Dodają mi energii, której potrzebuję by funkcjonować. Dziękuję. Teraz wiem, że warto wyjść z otchłani strachu ...
Wciąż cisza woła mnie, Ciebie brak, bo wszystko zawsze było kłamstwem ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
No właśnie .. Nadal Młody nie naprawił opery ... i nadal nie będę pisać, bo zły ruter dostałam :D I nie założą jak na razie;p Ni ewiem!! Postaram się coś skombinować, nie martwić się! 18 była extra!!
niedziela, 17 styczeń 2010, 17:32
|
| |
|
Komentarzy:
0
|
|
Napiszę! Napiszę bo nadal mi t ainteria nie działa ;/ Nie martwić się, dziś idę i napiszę! Właśnie przeglądam najlepszy prezent na świecie... P.s. Kocham! Każde nasze tchnienie.
piątek, 15 styczeń 2010, 17:49
|
| |
|
Komentarzy:
0
|
|
iej ;] Ogólnie dzień można zaliczyć do w miarę udanych, bywajcie ;] P.s. hahahaha!! Świetnie. a dziś miałam mocny przekaz. i jeszcze temat nie może być długii ;/
środa, 13 styczeń 2010, 22:39
|
| |
|
Komentarzy:
0
|
|
No i tyle z pisania notki bo interia nawala ;/ ... zobaczy się jutrooo ... w każdym bądź razie o 5 rano kończę 18 lat ... ;] Pezet -spadam ... tak się teraz czuję... ta piosenka wyraża dziś mnie ... Po kolejnych jazdach jestem. Podobno idzie mi coraz lepi
środa, 13 styczeń 2010, 22:32
|
| |
|
Komentarzy:
0
|
|
cdn;]
środa, 13 styczeń 2010, 18:25
|
Krótko bo na 19 mam jazdy ;] Idzie mi bardzo dobrze. Napiszę ok 22 o ile mi się uda...
Jutro mam urodziny ... hmm .. w sobotę posiedzę z paroma osobami przy stole hahah!:D i delikatnie będziemy świętować... Czyli muszę wykonać swoją obietnice. W końcu minęło tyle czasu .. a tu cisza. Koniecznie muszę się upominać! Będzie źle. Ale uda mi się..
Myśl napiszę później .. teraz idę na jazdy ;p hahah :d I zrobiłam zadanie Dobremu Koledze!!! Brawo Ewo ;] |
|
Komentarzy:
0
|
|
Codzienność...
poniedziałek, 11 styczeń 2010, 23:30
|
Zaraz tu nie będzi enic. Znaczy się na domowym komupterze. Młody robi formata. Każde zdjęcie, każda rozmowa, urywek nagrany gdzieś, archiwum gadu i kazdy plik pójdzie do kosza. Taaaak!! Nie będzie nic!!! Każda strona, wszystko co było zniknie! A przynajmniej jutro będzie bezprzewodowy i mój laptop zacznie funkcjonować;p
Tylko tu .. a we mnie będzie. I boli .. cóż. Nauczyłam się nie ufać. W ogóle nie ufać.
Przed chwilą czytałam jakąś starą rozmowe z nim. Nie będzie już żadnej. Nigdy. Bo on nie napisze. Ja też się staram. Już 18 dni ? Jest dobrze. Taaak .. wcale nie ;( uhh .. Moja bezradność mnie przeraża i przerasta.
Po pierwszej jeździe dziś;p Było genialnie xD Jutro druga:d ?Yeaaah;p Rzecz, która cieszy. I byłam w pracy, to jak zwykle.
Miłej nocy. Jutro postaram się wymyślić jakąś myśl dla siebie ... ;] |
|
Komentarzy:
0
|
|
Pierwsza zguba ... druga próba ? haha! Bywaj Ewo.
poniedziałek, 11 styczeń 2010, 11:08
|
Za godzine mam pierwsze jazdy ;p Lekki stresik .. cykorek haha!! I znów o Nim myślę.. znów miałam zły sen i mało spałam...
Mam dość tego! Tego wszystkiego!!! Ale co tam. Będzie dobrze, prawda ? Od czwartku będzie dobrze. Zmienię wszystko nie mówiąc nic o tym.
Eldo ... Chłopak umie przekazać wszystko. Uwielbiam jego teksty i bity. Mają głębie ... Dają do myślenia. Dziękuję Ci, że piszesz i nagrywasz. Często to zastępuję ludzi i unosi do góry, pomaga pokonać góry ...
'W czterech ścianach mętności o kartki oparty
między poezją a światem trwam
aby walczyć trwam czując ciągle bicie dwóch serc
radosny gdy słońce ukryty kiedy deszcz
schowany w dłoni wrażliwy na powietrze
tam gdzie mój azyl własne chmury kreślę
ideologia niczym złote liście jesienią takie jakie są tak się nigdy nie zmienią
buduję azyl tworzący sztuki mej wymiar
gdzie złoty pamiętnik tam kryształowa skrzynia
tam przepis na szczęście
recepta na wieczność być zapamiętanym tworząc nieśmiertelność
więc wnioskuje jedno jakże dla mnie istotne
ta jedna myśl o która się gorąco modle
ideały i wartości dla mnie tak ważne niech znajdą azyl i trwają aż zgasnę'
'Moja wolność drzemie spokojnie w kartkach
A jestem sobą słysząc bit na słuchawkach
Ze sobą walka
Bo presja i Ambicja każą biec
Nie umiem stać i się namyślać
Mam pomysły, jestem odpowiedzialny za nie
A najwyższa forma inteligencji jest działanie
Eviva larte!
Nawet jeśli jestem sam
I nikt nie rozumie o czym gadam ... kropka
Nie musze spełniać oczekiwań które masz wobec mnie
Z pokora chce oczekiwać, nawet gdy nie boli mniej
Ryza za ryzą, myśl za myślą, po przyszłość z dumą
Bo to co mam to dla mnie wszystko .'
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Odcieli mi skrzydła .. marzeń i życia ...
niedziela, 10 styczeń 2010, 23:43
|
Uniósł mnie lekki promyk nadziei na jutro.
Choć jedno ze skrzydeł odciął mi los,
wzlatuję ponad taflę rzeczywistości.
Wzrokiem ogarniam całą wyobraźnię duszy.
Powstrzymuję się od kropli łzy,
która potrafi rozbić mur budowany latami.
Magia dnia ratuję część mnie przed upadkiem.
A minione chwilę nadają jakiś sens obecnej rzeczywistości.
Pod wpływem cichego szeptu otulającego drżące ciało,
otwierają się bramy życia jej niepewności.
Uspokajając płytki i szybki oddech,
w popłochu myśli układa odpowiedź.
Pytanie zbiło ją z tropu radości.
Zawrócić nie może,
choć łkające serce prosi o litość.
Próba zakończona klęską zabije jej wnętrze.
Koniec w tym momencie
zamknię drogę do tykającego zegara jej życia.
Wybór ?
Drastyczny lecz decydujący.
Odwrotu nie ma.
Pomoc nie nadejdzie.
Nie pozwoli przelecieć własnemu życie przez palce.
Jak woda kapiąca z niedokręconego kranu...
Będzie czekać na koniec w początku.
Na ostatnią nadzieję w człowieka..
Upadła na kolana przez panem i błagała o litość. By nie strącał jej do otchłani. Przecież dobrze wie, że umrze w ciemnościach. Płaci za odrobinę świeżego powietrza. Uciekając zgubiła podmuch wiatru dodający otuchy. Okłamała siebie, że wcale się nie boi. I ... obecnie zgineła. Opuścili ją wszyscy bogaci w doznania dla niej. Te, które uwielbiała. Ostania osoba ukradła jej oddech, całe powietrze. Teraz się dusi. Tylko nie mów jej znów, że ma normalnie żyć! Choć co ja mówię i tak jej tego nie powiesz! Nie ma Cie.. Nie powtarzaj, że siła jest w niej. Że musi żyć sama i cieszyć się, że jest sobą. Już nie potrafi ...
Chciała przynajmniej chwilę cieszyć się tym co było ... a dziś .. znów snił jej się koszmar ... znów jest źle. Znów ktoś się odezwał, ten zły ktoś. I znów inny ktoś ją zaczepia. Tylko czemu brakuje jej osób? Tych dodających sił ? Ukochanych ? Jedynych ? Jej ... ? Gdzie one są ?! Znów płacze .. znów wyłącza cholernego skypa bo jej resztki serca krwawią. Gra obojętną. Coraz bardziej to boli, ale jest dobrze. A przynajmniej musi być. Kupiła sobie rękawiczki, ładne. Dużo pracuje .. bardzo dużo. Odprowadzała dziś Ochleja, spotkała Dobrego Kolege. Znów ktoś ją zaczepiał. I nie spotkała się z Nadzieją. Z ostanią jej iskrą. Ich czas minął. Nadzieja udowodniła to sms wczoraj ... minął. Tak łatwo się poddać, prawda ? Uhh .. umarła. A tak bardzo chciała żyć.. lecz nie ma sił i sensu. Za 4 dni sprawi wszystkim niespodziankę.
Zegar tyka ... ostatnie godziny oczekiwania, nadziei .. łez. Za 4 dni zmieni wszystko. Serce przestanie krwawić i bić. Będzie tam pustka. Wielka dziura. Nie zastanawia się nad tym. Decyzja po prostu zapadła i nikomu nic do tego, choć bardzo by chciała by ktoś to ujrzał .. by ją zatrzymał. Przecież po to dała sobie czas .. sobie i im ? Cholerna egoistka. Nienawidzę Cie.
Dziś .. dziś niedziela. Nienawidzę niedziel ? hahah! los. Cholera jasna! Gdzie Ty jesteś ?! no ... gdzie jesteś Zielona Kutko ... ? Tylko Ty mi zostałaś.. a przynajmniej tak myślałam do wczoraj ... oswajam się z myslą, że i Ciebie trace .. a może już straciłam ?! O Boże ...
Jak mam nie zginąc nie mając Ciebie ... ? Nie mając nikogo .. nawet nie wiesz co się dzieje .. jakim cudem ? Jakim cudem możesz nie wiedzieć co się dzieje?! Straciłam wszystko co było tak cenne .. nawet własną głowe i wyobraźnie .. oni ją napędzają ? Nawet nie mam do kogo mówić. A chcę!! Teraz chcę tak bardzo ... to mnie przerasta. Dlatego pracuję. Właśnie dlatego...
Ubzdurałam sobie, że jednak ludzie mi pomoga. Że jednak nie będę sama i nie będę nienawidzić. Że uczucia dadzą mi siłę. A tak na prawdę ciągną mnie na dół. Jak zawsze ...
Odebrałeś mi kolejny dzień nadziei... dlaczego znów o Tobie myślę ? Nienawidzę tego! |
|
Komentarzy:
0
|
|
Ulotny dzień, udany dzień, upagniona zagłada i upadek w dół...
niedziela, 10 styczeń 2010, 00:12
|
Umieściłam serce na dobrej półce.
Podpartę o księge doświadczeń
czeka na jakiś blask w ciemności.
Mimo iż drży pod wpływem każdej myśli,
trzyma się.
Będziemy tak twrać.
Ono u góry,
ja na dale uważając by nie spadło..
Szklane drzwi do pokoju moich marzeń
dźwięczą pod lekkim uderzeniem wiatru.
Ukryłam swoje pragnienia w szarej kartce papieru.
Bezbarwna osłona pilnuję nagich potrzeb.
Znikająca mgła poranka odsłania obrazy snu.
A noc ...
Noc utrzymuje przy życiu koszmar i marzenie.
W nocy wszystko jest realne,
a moja dusza ginie w nierzeczywistej ramce mojego świata.
Drugiego świata.
Tyle ...
więcej w tej chwili nie potrzeba ...
Wróciłam z pracy, zdałam dziś wewnętrzny, w poniedziałek jazdy. Jestem zmęczona, napiszę jutro, choć od 15 stoję ... za barem. Odprowadzona zostałam pod dom (strasznieeeee daleko mam :d ) i mam dość. Pokłóciłam się z M. (S. ?). Porządnie, nie wiem czy cos wróci do normy bo jutro znów się nie spotkamy. Teraz idę się kąpać, bo śmierdzę .. papierosami. Choć nie pale .. ? Dziś proponowali mi zajarać, ale podziękowałam. Mówią (mówi ?), że nie odpuszczone mi to zostanie na urodzinach i zaczynam się zastanawiać... Co mam do stracenia, a czego nie mam ? No właśnie. Przecież teraz już na niczym mi nie zależy .. i nikomu na mnie.
Chyba będę chora .. coś ostatnio mi organizm szwankuję. Muszę w mój grafik jutro wpleść basen. Hmm .. dobranoc ? (pewnie i tak nie zasnę...) a teraz prysznic.
Gdyby Wasze światło zgasło, nadzieja prysła, skała przepadła, a świat runął w dół .. jaka byłaby pierwsza myśl ? Ja miałam pare ...
Jutro napiszę coś z przekazem dla siebie samej.
Dziś chyba przestałam czuć .. a moja nadzieja w postaci człowieka odeszła ... czy cokolwiek wróci i pozwoli oddychać ? |
|
Komentarzy:
0
|
|
Odrodzę się z płochego urywka kartki z wakacji ...
piątek, 08 styczeń 2010, 21:31
|
A no witam Szanowni, Kochani Złodzieje Życia, pragnę dziś zagarnąć w swoje progi życiowe wasze Zacne Dusze, które uradują na pół sekundy moje serce.
Miałam dziś nie napisać. Jutro mam egzamin .. boję się trochę .. obym zdała. Uczę się coś;p Ogólnie to jest w miarę... Tak sobie rozkminiłam, że jestem głupia. Głupio głupia i się cieszę z tego. Mam prawo popełniać błędy. I szukam ludzi mądrzejszych ode mnie lub mojego poziomu. Skoro ja jestem głupia, to istnieją głupsi ? A istnieją. I jest ich coraz więcej.
Miałam wysłać e-maila. Zbierałam się do tego spory kawałek czasu .. zrezygnowałam. Skasowałam robocze w tel. do niego. Na poczcie mam chyba 4 długie wiadomosci. Nie wyślę. Po co ? Skoro każde słowo traci sens.
Nie mam ostatnio weny. Nic nie piszę tylko strzelam bardzo mądrymi gadkami! Mam dosć połowy osób. Dziś odbyło się nasze zacne spotkanie. Było miło i przyjemnie. Śmiechy, rozmowy, zdjęcia ... dawno tak nie było ;] Choć ostatnio dość często chodzimy na kawę... Pogadać ... dobrze.
Zmieniłam dzień imprezy urodzinowej. Lepiej będzie w sobotę. Tak w ogóle w piątek są studniówki ;pp hahah! Zimno mi .. nadal boję się tych cieni ...
Uwolnij wiatr z kotła,
ciepło z lodowca,
chmurę z drzew
i księżyc z południa.
Pokaż mi ostatnią godzine otchłani,
kliknięcie w rzeczywistości mroku,
odwet w blasku słońca
i pogłos niedomkniętych drzwi sekretu.
Echo ..
odbiło się od ścian i powróciło do mnie.
Miło nam się rozmawia.
Lubię je.
Tak dużo o mnie wie ...
Stwierdziłeś, że chcesz mnie w swojej rzeczywistości i tęsknisz gdy mnie nie ma ..
Tylko dlaczego zapomniałeś wspomnieć, że kłamiesz ... ? |
|
Komentarzy:
0
|
|
Magia dnia i pożądanie nocy ...
czwartek, 07 styczeń 2010, 19:50
|
Być gdzieś, gdzie ostatnia jasna spirala nadziei kończy dzień by w pożądaniu nocy unosić się w blasku gwiazd. Iść tam, gdzie wieczna magia wspiera mgłę radości. W każdym momencie błahego życia cieszyć się z drobnostek. Podziwiając tlącą się świeczkę, nie żałować chwili.
Popijając z białego kubka ciepłą herbatę uśmiechać się do siebie.
Na końcu własnej drogi obrócić się raz i ukrywając ironiczne zagłębienie w kąciku ust podziwiać przeszłość. Kształtując siebie na nowo, nie zapomnieć dawnego ciepła dnia. Byłego okrutnego grzmotu uginającego kolana.
Wszystko ustabilizowało wewnętrzną powłoke mnie.
Dziś coś strzeliło!! Uśmiecham się, strzeliło ...
Sprawę z tego zdałam sobie wracając z ostatnich już (niestety) wykładów. W sobotę wewnętrzny i mam jazdy z instruktorem, którym chcę. Coś bardzo głośno trzasnęło, na mojej twarzy zagościł uśmiech i już. No właśnie już ?! Czekałam na ten moment. Zbierałam siły na taką właśnie walkę. Choć to dziwnę... zbierałam je tracąc co chwilę ...
Dobrze idzie mi w szkole, pracy i na wykładach ... rozsypałam się i nie złoże, ale jest lepiej. Przyzwyczaiłam się. Nie zaskoczy mnie nic. Uśmiecham się. Potrzebuję odrobiny do szczęścia i znajduję ją codziennie. Parę osób znów zaczęło wracać do znajomości ze mną. Bez zaskoczenie, prócz jednego przypadku. A reszta mnie nie zaskoczy, kto by mógł ? haha!! Wracam do matematyki. Jeszcze chwila w domu i do knajpy pomóc trochę. Rodzice muszą odpocząć ;] A ja sobie tam poczytam, co tu będę robić ? Kolejny wieczór uczyć się ? Spacerować pare godzin ?
Choć jest lepiej .. wychodzę do ludzi .. itp. .. Dziś .. tak, to nie minie. Dziś przestraszyłam się cienia. Chodzę z suchawkami .. boję się kroków za sobą. To, że już nie płacze, nie znaczy, że tego nie było. Ale na swój sposób jestem silna. Wciąż tu jestem, prawda ?
Uciekłam .. tak. Uciekłam bojąc się prawdy ... nie odszukasz już mnie .. a ja zabiję siebie ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Ostatki gnębiące dusze ...
środa, 06 styczeń 2010, 18:43
|
Młody próbował sam podłączyć ruter. Wyszło mu w połowie. Bo to jest dziwne .. ale uda mu się jutro, za bardzo się dziś na to wkurzył. Ja w ogóle tego nie ogarniam ... Tak, co ja mogę ogrnąć ?
13 dni ... Powodzenia. Już 13 dni minęło. A 8 do 'wielkiego wydarzenia'. Z pewnością zmieni moje życie. Za 8 dni ... będzie tornado. Centralne, dobitne i nieubłagane. Bez nikogo.
Znów chce mi się płakać ...
Zaciska powieki najmocniej jak potrafi.
Łzy cichutko wypływają z kącika oka.
Pozostawiła kocioł z wrzącą wodą
i lodowisko bez łyżew.
Komplikacje we własnym wnętrzu ..
trudna sprawa.
Uniknęła ponownego wtargnięcia
w przestworza jej wyobraźni.
Skłoniła się ku pustki.
Ulotniła ostatnią nadzeję dnia,
by powrócić znów.
Lecz co dziwne już nie tu ...
Odgarnęła niesforny loczek,
który opadł na mokry policzek.
Prawą ręką poprawiła okulary.
Ukłoniła się widowni
i zniknęła.
Na zawsze,
do wieczności ?
Do nikąd.
Dziwne ...
A podobno to ona miała trwać
w prostocie barw i uśmiechu gwiazd...
W lekko uchylonym oknie
wyłapywać promyki słońca.
Skończyła ...
Nie potrafię pojąć co się dzieje. Nie będę już tłumaczyć, nie mam sił. Dziękuję. Wszystkim, którzy pozwolili mi zabić siebie. Dziękuję... Ból kształtuję charakter. A ja .. sprawiam sobie go sama. Nie potrafię zapomnieć ... bo nie rozumiem. Jestem głupia. Moja głupota skończy się za 8 dni... Dziękuję Pawłowi, który tak doskonale pokazał mi kim jest naprawdę. Wytłumaczył, że za każdym razem jesteście tacy sami, tylko w innych obliczach. Reszty nie wypowiem ... na resztę nie mam sił. Ty sam Pawle jesteś takim obciążeniem dla mojej głowy, że znów sie tamuję. Nigdy chyba już tego z siebie nie wyrzuce ...
Co mnie irytuję, tak na koniec dziś... Irytuję połowa tych nadętych, głupich facetów, którzy myślą, że mogą wszystko. Bo taki głupek, nie rozumie słowa 'nie dzięki'... Dowala się jak rzep do tyłka i tyle, lub ma w dupie wszystko. Są 3 typy facetów .. no dobra, 4. Więcej nie ma. Każdy ma cześć z tego poprzedniego i żadnej nie jest taki ... mniejsza. Wkurzacie mnie. Teraz jest ok na pokaz, to trzeba spróbować? Uh ... Czy kiedykolwiek trafię na jakieś szczęście ? Wyciągnę je akurat ze swojej kieszeni ? Czy kiedykolwiek ktoś potraktuję mnie prawdziwie w porządku ?!
No właśnie. 8 dni. Dałam sobie, jemu i jej 8 dni. Nic się nie zmieni przez nie, prawda ? Ale nie mogę mieć później pretensji do siebie, choć nie wiem czy można mieć większe jak ja mam.
Nienawidzę całej nadzei jaką daje mi świat ...
Nie ma już nikogo. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego ja zawsze gdy jest źle jestem sama ... nie radzę sobie już ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Oddając część siebie zapomnieniu ...
wtorek, 05 styczeń 2010, 21:07
|
Pociągnał mnie za rękaw bluzy ...
Wciagnął mnie w serie nic nie wnoszących doznań.
Dałam ponieść się chwili ...
Odkryłam, że pachnie rześkością powietrza.
Jego dotyk działał na mnie jak magnes
w ułamku sekundy byłam przy nim...
Potrafiłam unosić się w pomruku takiej radości
przez cały dzień...
Chcąc wciąż więcej i więcej ...
Mogłam trwać tak,
nawet tysiące lat.
Byleby był dla mnie, ze mną, przy mnie ...
Szybowałam wśród promieni słońca,
w nadziei na wieczność chwili ...
Nie przewidziałam jedynie upadku.
Zapomniałam, że z wysokości boli bardziej ...
I upadłam ...
Teraz zbieram kawałki siebie i składam w całość...
Nasza wieczność trwała ułamek sekundy...
choć miała być iskrą zespalającą dwa światy.
Zakochałam się w ..
no właśnie, w czym ?!
Układam nowe rozdziały życia .. Uczę się wierzyć i wybaczać... i staram się zrozumieć, że nie wszyscy robią ze swoich słów wieczność... Trudno jest udowodnić sobie coś takiego i przekonać się. Szczególnie, gdy własna złożoność jest zbudowana na tym, że tak właśnie nie jest. Gdy okazuję się, że to jest kłamstwo, jak wytłumaczyć sobie cokolwiek ? Samą nadzieję i wiarę ? A coś jakiego jak .. Miłość ? Zaufanie i prawdę ? Wątpie w prawdę.Nie ma czegoś takiego jak prawda. Wieczna, prawdziwa i szczera .. nie ma. Wszystko opiera się na kłamstwie. Czasem każdy krok .. i chyba tylko z kłamstwem da się żyć .. Bo prawda ... ugina kolana i przytłacza .. przygniata do ziemi i nikt nie jest w stanie Ci pomóc bo nie chce. Bo pomoc polega na kolejnej pustej obietnicy i kłamstwie ... Lepiej zniknąć ...
Kupiłam sobie .. niebo. Nowe... troszkę stłuczone z jednej strony. Ale moje. Prywatne, wieczne, prawdziwe i moje. Muszę poprzyczepiać moje Gwazdy. Księżyc, noc dzień ... słońce ... Każdy promyk nadziei i blask wiary.
Oschłość dodaje mi sił, nie pozwala pokazać co we mnie jest i co boli. Zaciskam szczęki i pięści i pnę się tam gdzie dojść miałam. Znów zaczynam iść pod swoją Górę Życia. Czy ktokolwiek stanie koło mnie ?
Zaczynają lecieć mi łzy ... utrata ... nie mogę stracić ... Ciebie ... aa tracę ... możliwe, że celowo sama do tego prowadzę... nie potrafię nic z tym zrobić. Czuję się jak dodatek do gry.. przyzwyczajenie i wycofuję się... Będzie dobrze .. tylko ... tylko mnie kochaj ? (jak z taniego filmu ... ) tylko wróć.. Nie ma Cie. Wiem. Choć codziennie chcemy udowodnić sobie wzajemnie, że jest inaczej. Ciebie już tu nie ma .. bo gdzie jesteś teraz ?! No właśnie .. tam, nie tu. Już tu nie wrócić, prawda ? Boli ... Od 13 listopada nauczyłam się wiele. Wiele o sobie i innych. Wiele o tym jak uczucia i emocje potrafią wszystko zepsuć i jak boli .. różny ból ... przeróżny. Że czas nic nie leczy. I nie pomaga. Że jedna bariera rozwala wszystko. I nie da się powrócić do czasu przeszłego .. i wszystko trafia szlag. Mnie też .. i już nie chcesz walczyć bo nie masz z kim. Bo czasem nie da się walczyć .. szczególnie gdy szczęście innych jest wazniejsze jak Twoje. Szczególnie, gdy oddajesz serce dla kogoś. Wtedy nie ważne, ze sobie z tym nie poradzisz... ze szczęściem się nie dyskutuję.
Mówiłam, że za późno ? Za późno ... nie będzie tak jak było ... odległość dzieli ... mimo, że wynosi ona 5 minut. Odległość ducha... Nienawidzę siebie, że do tego doprowadziłam. Że pozwoliłam nam zrobić coś takiego ... bo to zabiło mnie .. chyba nie powiem sama sobie, że to nie prawda bo okłamię siebie. Nie chce kłamać, choć teraz to jest ważne. By nie wrócić do tamtej chwili ... ciemności i reszty. Wystarczy mi to co jest. To, że znów jestem sama .. i będę. Własne serce sprawia ból.
Mam hasło. Wymyśliłam. Zastanowie się kiedy będę gotowa nazwać wszystkich prawdziwymi imionami i wyrazić co czuję. Co się stało .. i resztę. Dam sobie chwilę .. jeszcze chwilę...
Każde słowo to kłamstwo! A ja i tak dam nabrać się na każde ... z każdego zrobiłeś wieczność...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Odprawiłam żar tlący się we mnie z kwitkiem ... Teraz pokażę Ci, że moja moc żyję w niej.
poniedziałek, 04 styczeń 2010, 22:13
|
Strach .. poteguję w nas siłę i przerażenie. Zależy w jakim stopniu, sile i na kogo jest skierowany. Kiedy matka broni swojego dziecka mimo strachu robi wszystko. Dadaje jej on siły i determinacji. Natomiast kiedy panicznie boimy się ognia i nagle znajdujemy się w samym środku pożaru zazwyczaj strach hamuję nasze ruchu ... dziwnie działa na ludzi... dlaczego dziś o tym wspominam ? Ponieważ boję się. Wielu rzeczy, a dziś przestraszyłam się w sprawie utraty. Utraty człowieka. Kiedy myślę trzeźwo, krzyczę na siebie za głupoty jakie robię i mówię. Czasem trudno opanować emocje i uczucia ... strach, zazdrość, smutek ... Widzę przecież, że jest właśnie tak, jest źle. Ale co mi to daję ? Watpie by coś dobrego. Wzbudza tylko poczucie lęku, że znów ktoś mnie zostawi. Czy możliwe jest by odszedł ktoś jeszcze ?!
Trochę lepiej u mnie z ciemnością ... i ze spacerami wieczornymi .. choć nadal się oglądam i często przyśpieszam krok. Nie wiem czy wyjechał. Nie chcę wiedzieć. Napisał ... i pisze czasem .. czy kiedykolwiek coś się zmieni na dobre ? Postanowiłam. Jeszcze.. 10 dni, tak ? Mam dość wszelkich bezsensownych postanowień, więc to ostatnie. I tak nie ma różnicy czy ono istnieje. Bo kogo to obchodzi ? Ah, tu leży pies pochowany! I masz ...
Cokolwiek zrobię,
gdziekolwiek pójdę ...
kimkolwiek będę,
cokolwiek powiem ...
dobrze wiesz jak jest.
Widzę odbicie Twoje w każdej kropli wody,
a dzięki kropli żyję...
Czuję obecność Twom przy kazdym kroku,
a wykonuję je co chwilę...
Jeśli kiedykolwiek Cie zostawię,
nie martw się.
To nie będę ja.
Obiecałam CI niebo i słońce i dzień i noc.
Obiecam więcej jeśli chcesz.
W każdym mrugnięciu gwiazd kryję się nasz blask.
Od początku do końca roku krążymy w zaciszu nas,
w odcieniu nocy, odbiciu dnia.
Nadal wątpisz ?
ja wierzę w nas...
tylko w nas.
Od teraz do każdej chwili smutku i zła.
Do podmuchu radości i wzlotów nieba bram.
Od zawsze do końca.
Dni ?
Świata.
Nas.
Radości dnia.
Nie poddam się nawet jeśli dno jest mi pisane.
Będę dbać bo Ty podniesiesz mnie.
Trzymam się Ciebie, a Ty mnie.
Zabierz mnie do naszej wyobraźni znów.
Gubiąc barwy dnia,
kojace nocy blak i cień,
zasklepimy ran cierń.
Mimo życia skaz,
życia pogłębimy czar.
Niech ta chwila trwa...
Bo w niej tysiące naszych uczuć jest.
Pomimo łez i bólu głębi.
Pokonam każdą przeszkodę na naszej drodzę..
Kocham Cię.
Już teraz wiesz ?
A Ty ... uczę się nie widzieć Cie. Uczę się zapomnieć dzień, w którym pozwoliłam przekroczyć Ci linie mojej bramy. Zabiłeś we mnie czar ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
i znów w toni dnia codziennego ... wieczorem coś z weną, teraz ? Teraz o mojej poprawie psychicznej ? ;]
poniedziałek, 04 styczeń 2010, 18:49
|
Witam, mamy 4 styczeń 2010 roku. Za 10 dni będzie koszmar. Dziś ? Dziś kupiłam prezent dla Oo!! Właśnie napisała;] Tak, kupiłam. Piękne, drewiane lusterko. Nooo .. do tanich nie należało jak na lusterko i moje oszczędności, ale czego się nie robi dla takich ludzi. Dzis za jakieś 30 minut pójdę na spacer, podejdę pod nią i wręcze to ... Bo .. nie wiem. Patrzyłyśmy na nie w listopadnie .. jak było jeszcze dobrze. Jak byłyśmy .. inne ? No i w końcu zdobyłam wystarczajacą ilość pieniedzy. Jeszcze tylko 3 prezenty i z głowy. Chociaż to nie jest dla mnie odbębnianie. Uwielbiam to robić, choć nie mam pomysłu na pozostałe .. na ktoś jakiś ?
Bo to jest tak .. hmm .. Nie. Wiem ..
Dziękuję, że nie ma Cię często, gdy najbardziej tego potrzebuję. Wiem, głupie. To jest to, że zawsze wracasz by napełnić mnie nadzieją. Uderzasz mnie nią i znów się uśmiecham. Działa to tak .. jakby w 3 sekundy napompować materac ..
Kocham Cie. Nienormalnie. Nigdy nie będę kochać normalnie.. Może teraz powinnam to zakończyć ? Może nie powinnam wracać ? Może nie zasługujemy na drugą szanse, ani Ty, ani ja ? Może powinnam być potwornie zła, smutna i rozgoryczona. Wyrzucać Ci wszystko na każdym kroku i obwiniać o wszystko. Może powinnam ? Ale tak nie jest i nie będzie. Nie potrafię być zła na Ciebie dłużej nak 30 minut .. I tak, nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. Ktoś mi mówił, że nie wolno mi się od Ciebie uzależniać, że nie jesteś wszystkim i ... no właśnie. Odejdziesz ? Powiedz mi, czemu wciąż poznajemy dalsze zakątki siebie wzajemnie ? Czemu wciąż mówimy 'przepraszam' mimo, ze nie trzeba ? Czemu nadal jedna walczy o drugą ? I czemu .. wciąż boimy się, że odejdziemy ? Że przestaniemy kochać ? Nie przeżyłam w życiu czegoś bardziej fascynującego jak to co nas łączy. Nikt nie był tak ważny i oddałabym wszystko za nas. Wszystko. Wszystko co posiadam i co jest dla mnie cenne. Nie będę już wątpić, przynajmniej się postaram. Wczoraj udowodniłaś, że jesteś warta każdej świeczki. Każdego oddechu i bólu.
Mimo, że obietnice to coś ważnego i powinny zostać spełniane, nie liczą się. Prawie nikogo nie obchodzą. Co tam .. dać obietnice 17-stoletniej dziewczynie wierzącej w ludzi i świat ? To przecież nic. Nic ważnego. Można przejść jak ... uhh ... mniejsza. Nie mam ochoty.
Dziś mnie zamurowało. Na widok Młodego .. ubierał się i wiązał pod szyją szalik .. a ja ... zaniemówiłam. W pierwszym momencie stałam i gapiłam się ... przerażona. Po czym pobiegłam do pokoju, otworzyłam szafkę .. jest. Nadal jest. Tam gdzie był. Trzeba z nim coś zrobić. Muszę zamówić 'pomoc specjalną' ;]
W sobotę mam egzamin. Później planujemy pojechać do Krakowa. Znaczy ja planuję :d a dziewczyny się dostosują ;p Panna W z pewnością;p M. też;p a Panna moja .. moja M. .. zależy od rodziców. Mam nadzieję, że pozwolą. Pojedziemy na naszą kawe i na rynek by trochę pobyć razem;] W przyszły piątek robię imprezę ... a teraz na spacer. Jeśli jeszcze tu bedę to napiszę coś .. z weną ;pp
Tak wiem, zapytanie gdzie hasło padło ;p Będzie. Musżę wymyśleć takie by W. nie zgadła;p |
|
Komentarzy:
0
|
|
Szlag!!! Muszę zacisnąć zęby mocniej!
niedziela, 03 styczeń 2010, 17:28
|
Chciałam opisać pare ładnych przeżyć ... Parę.. takich nie wiem .. ładnych bo spokojnych i ... samotnych ? hmm .. ostatnio. Jedyne cieszące mnie momenty ? Kiedy poszłam z moim psem na spacer, a po chwili zaczął padać śnieg ... to było piękne ... Słyszeć tylko swoje skrzypnięcia śniegu pod butami .. trochę smutne, ale piękne. ZImno mi teraz ... siedzę w bluze opadającej poniżej ramienia .. i tak też wychodzę na pole pomimo śniegu.. Śnieg! Cieszy moje oczy!
Dziś jest niedziela. Chciałabym się wykrzyczeć. Wypłakać i wrócić. Oszukuję siebie. Wmawiam sobie, że wcale nie mam serca.. że nic mnie nie boli i że nie kocham. Wmawiam sobie tyle ... Wmawiam sobie, że nie przeraża mnie pustk ai samotność. Że nie boję się P. Że nic się nie stało i można o wszystkim zapomnieć. że nie muszę z nikim rozmawiać. Tylko czemu mnie rwie ? Do rozmowy .. czemu tak bardzo boli mnie to milczenie ? Jego milczenie... Cholera ... nie zdaję sobie sprawy, ile ja cierpie przez to, że on milczy. Przez to, że napisał, że porozmawiamy. w sumie to rozumując teraz po mojemu, cierpię przez siebie. Bo jestem głupia i wierzę. BO jestem naiwną, głupią nastolatką. SKończy się to. Już się kończy ...
Dziś ... prawie dostałam zawału na ulicy ... oczywiście jeden z kolegów mnie wystraszył, wijająć mi palce w boki ... no przecież oczywiste, że sucham muzyki! Tak w ogóle widziałam go jakieś 15 minut wcześniej, musiał za mną biec ?;p Matałek.Ci ludzie ... dalecy, a jednak trochę bliscy, którzy nie wiedzą co we mnie siedzi ... z nimi mi teraz najlepiej. Tak jak wczoraj. Praca ... siedziałam sobie .. i byłam spokojna. Póki nie dostałam sms. Zacznę chyba zostawiać telefon w domu jak kiedyś ... Oo. Napisał Tomek, nie ten .. mój, dawny. Inny Tomek.
Zmieniam hasło, bo chcę mówić każdemu po imieniu. Każdego nazwać w swój sposób. Póki będę pisać chcę mieć przynajmniej jako takie wrażenie, że niektórzy nie będą czytać. Choć chciałabym, żeby ktoś i drugi ktoś dowiedział się jak jest. Ale nie. Będę już milczeć. Choć właśnie włączam okienko w gadu i chcę napisać. Wyłączyłam. Nie napiszę. Bo nie. Choć on teraz jest. Wiem. Źle zrobiłam mówiąc jej o tym. jej. Bo teraz znów jest gorzej jak było, a jej nie ma. Nie ma jej od miesiąca .. ponad miesiąca ... <wzięła do ręki telefon ... napisać ? cokowliek ?> Już odłożyłam. Chciałabym, by on napisał, zadzwonił ? Nie wiem jak bym się zachowała, ale mam wrażenie, że jemu bym powiedziała wszystko. Po kolei. Choć teraz ? CO mi teraz jest ?
Mam ok. 30 roboczych do niego. Do niej żadnej. Do niej ... nie wiem. Chcę napisać, że jej potrzebuję, a tego nie robię. Czemu ? Bo mam wrażenie, że przeszkadzam jej w jej szczęściu. Dziwne ... muszę skasować jego numery. Wszystko co z nim związane, prawda ? Uhh .. nie wiem czemu znów to wszystko mam.
Paweł ... czy Ty Pawle zdajesz sobie sprawę co zrobiłeś ? Wątpie. Twój mózg wyrzuca rzeczy krzywdzące innych. Zapominasz o tym. Wiesz .. ja nie zapomniałam i raczej tego nie zrobię. Nie potrafię. Straciłam siebie dzięki Tobie, mam nadzieję, że to Cie uszcześliwia. Nie ma kto mi pomóc, a jak wiesz pomocy potrzebuję. Tylko kogo to obchodzi ? To jest moje życie, prawda ? Dla innych nie ważne. Nauczyłam się paru rzeczy przez ten miesiąc, ponad miesiac ... muszę zacząć z sobą wzpółpracować. Nie mam z kim, muszę z sobą. Makabra...
Straciła nadzieję,
pomocną dłoń
i ważnych ludzi.
Jej wspaniałe gwiazdy ...
Po kolei wyrywa sobie kawałki serca.
Choć umarła, ono wciąż bije ...
Przypomina jej każdy skrawek cierpienia ...
NO KURWA!! Czy jedna dłoń to tak dużo ?! Potrzebuję Was ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Realnia obecności samej siebie ? // z dnia dzisiejszego.. bardziej otwarcie ...
niedziela, 03 styczeń 2010, 15:19
|
No to pięknie. Nie mam ochoty pisać drugi raz. Kolejny powód by się zamknać w sobie. Zmierzam do tego. Już od chwli. jest coraz bardziej pogłębione!
Nie mam ochoty pisać tego drugi raz!!! Skasowało się! Pięknie! Kurwa!! Zakładam hasło. mam gdzieś co was to obchodzi jak ostatnio. jestem zła. Chętnych proszę o napisanie. Reszt amnie nieobchodzi. Jutro rano będzie hasło.
Napisałam wszystko co mi dziś na moim nieistniejącym sercu leżało, ale nie ma tego.
Paweł odwal się!!! A Koledzę odpiszę później .. bo ta odp. poszła w kosmos ...
DO później. |
|
Komentarzy:
1
|
|
niedziela, 03 styczeń 2010, 15:16
|
|
|
W codzienności nowego roku zaglądam do drzwi pomyślności zapominając, że dane mi pożądać zapomnienia ....
sobota, 02 styczeń 2010, 17:09
|
Tak tak!
UWAGA!
Strzelam myślą!
Ała!
Postrzeliłam sama siebie ...
Dziwne to było!
Ukradłam wisiorek!
Okazało się, że z własnej szafki ...
Rozdzieliłam cukierki dla wszystkich,
wzięłam z każdej miski po jednymi dałam sobie! :D
Okazało się, że miska była tylko jedna ...
Dziwne ...
Krzyknęłam na kogoś!
Bo ręką chciał otworzyć moje pudełko!
Tylko, że pokój był pusty,
a ręka moja ...
Karmiłam własne myśli nadzieją..
Okazało się,
że był to drut kolczasty!
Jak mogłam nie zauważyć... ?
Nie chcę ciągle ciągnać własnych uczuć za sobą. Nie chcę klepać się po plecach mówiąc 'Dobrze, jeszcze raz.' gdy zamykając oczy wbijam sobie sztylet w serce, a ono mnie nawet nie boli ... nie drgnie. Nie chcę chodzić za własnym cieniem i załapać się za rękę, gdy zbliżam ją do ognia chcąc poczuć ciepło .. jakiekolwiek ciepło. Nie chcę powstrzymywać się od płaczu, ocierać łez o bluze braci, którą zazwyczaj zakładam jak mi źle. Nie chcę cicho szeptać w ciemności 'jutro będzie lepiej .. a teraz przestań płakać, zaśnij, jestem tu ..' gdy łza za łzą kapie z moich oczu myśłąc o nim ... jednym i drugim .. drugim i jednym ... Nie chcę powtarzać sobie jużi prosić siebie już i powstrzymywać każdy krok ... Nie chcę kochać już i czuć i potrzebować i płakać też nie chcę! I nie chcę istnieć.. mówić do ciemności jakby mnie znała, a ja powierzała jej najskrytsze sekrety ... chcę kogoś. Kogoś .. czy to za dużo jak na marzenie ? Na potrzebę ?
Hmm ... kończę robić obiad ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Utrata siebie ...
piątek, 01 styczeń 2010, 22:50
|
Czy zaczynam wszystko układać ?
Nie.
Ubierać cokolwiek w słowa ?
Tak.
W oddali słyszy ciężkie kroki jej zagłady. Brązowe buty skrzypią na nikłej warstwie śniegu. Rozpalone do szaleństwa oczy szukają jej spojrzenia. Chcą cieszyć się swoją przewagą i siłą ... okrutną dominacją. Cichy oddech co jakiś czas zatrzymuję się w jej piersi. Łzy mimowolnie spływają po bladych policzkach. Zatrzymuję się na chwilę czas ... moment, który trwa w nieskończoność by znaleść jakieś wyjście. Nagły powrót do rzeczywistości spowodowany bolesnym uderzeniem o ściane. I teraz mogła coś zrobić.. mogła uciec lub wołać ... cokolwiek. Nie była w stanie. Czuła się jak posąg. Każdy skrawek jej ciała zatrzymał się. Nie potrafiła ruszyć się z miejsca ... a teraz, pisząc to .. czuję ucisk w klatce piersiowej. Jakby kurczyło się w niej coś w zawrotnym tempie... Jakby ktoś zamknął ją w pudełku bez powietrza ... jakby oddychała popiołem. Wtedy .. przestała myśleć. Wszystko wołało o pomoc, o jakiś nikły ślad nadziei... I chciała być z Kimś ... Łzy kapały, rozgrzewały zimne policzki, dawały uciechę postaci stojącej przed nią. Pamięta ciemność ... patrzyła w głąb jej jakby mogło tam być coś jeszcze. Jakby na końcu był jasny tunel, który rozświetliłby ulice cienia. Ciepło drugiego ciała, ucisk, ogromna dłoń łapiąca nadgarstek...
Później zamęt... nagła zmiana ... i stała i otępiała bez ruchu została pokierowana w inną strone ... i zrozumiała ... biegła.. Po prostu, przed siebie. Jak najdalej stąd. Nie pamięta którędy. byleby tego już nigdy nie było. Prosiła by to był tylko zły sen. Jeden z licznych koszmarów. Było zimno .. padał śnieg. Chciała zgasnąć. Wpaść pod ziemię i już nigdy się nie wydostać. Wcisnać się w najdalszy zakatek ciemności, zamknać oczy i uszy i przestać oddychać! Zasnąć tak i nie obudzić się...
I jak wytłumaczyć sobie, że trzeba podazyć dalej i nie bać się ? Że nie zawsze jest tak jak było, a kiedyś nawet było wspaniale ?
Nie potrafię wytłumaczyć sobie niczego. I jak mam przejść dalej ? Potrzebuję wytłumaczenia!! Strasznie, na już! W tej chwili! Zaczęłam nowy rok ... i jest makabrycznie. Każda z barier pękła.. KAŻDA! wszystkie zapory, bramki i ściany... jestem krwawiącą, rozdrapaną raną. Nie chcę nią być! Miałam zapomnieć! A on cały czas jest we mnie .. czuję go .. jakby był tuż obok. Jakby zaglądał przez okno! i jeden i drugi ... i jeden i drugi ... Głowa mi pęka! Jak mogłam wrócić do tamete wieczoru ?! Zrobić sobie coś takiego w nowy rok ... Jakbym jeszcze raz uderzała o tą ściane .. jakby jeszcze raz traciła oddech w taki sposób. Znów patrzę w ciemność.. zastanawiam się czy to moja przyjaciółka czy wróg ... i nic mi nie pomogło w obronie! Lata praktyki przemocy z R! Wewnętrza siła! Marzenia! Pozycja! NIC! i nie było nikogo .. przez cały miesiąc nie było nikogo .. i chyba nadal nie ma... i teraz łzy płyną mi ciurkiem ... chcę by On jej nigdy nie umarł! a On mój nigdy się nie pojawił! Teraz byłoby dobrze! Nikt nie zrobiłby mi ... krzywdy ? nie byłoby nic prócz nas. Mnie i jej. A teraz nas nie ma .. gdzie jesteśmy ? Zniknęłyśmy ?! Umarłyśmy ?! Same się rozdzieliłyśmy ?
Nienawidzę całej nadziei jaką daje mi świat...
Jak mogliście zabrać mi mój blask ... ?!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Unikając wzroku czytającego mi w myślach ...
piątek, 01 styczeń 2010, 16:50
|
Przeżyłam pierwszą prawdziwą awanturę z Zieloną Kurtką... W sylwestra ... chyba jej powiedziałam. Łzy płynąły mi ciurkiem ... stałam tyłem do chłopaków i mówiłam, powoli, spokojnie, bez zbędnych szczegółów... by widziała ... Pierwsza osoba, która wie .. Ewelinie nie powiedziałam ... ale ona musi wiedzieć. Następna szansa by to wyrzucić będzie w ferie. Spróbowałam ... ale to jest straszne.. Rozdarłam to, co zbudowałam przez te tygodnie ... uszczelniałam to by nie wyskoczyło i jedną chwilą rozwaliłam wszystko... Rozdrapałam swoją cholerną rane! Bo ... Paweł .. już go tu chyba nie ma ... mniej się boję, ale jednak jakiś strach pozostał. Nadal nie chcę chodzić wieczorem ... i ta ciemnośc i ciepło ... a ja się dziwie, że znów lecą mi łzy..
Dziękuję Wam za tą noc. Była okropna;p Ale piękna. Runęło wszystko co było, trzeba to teraz do końca wyrzucić i postawić nowe światy. Jesteście świetne! Mimo każdej naszej gorszej chwili. Mam życzenie noworoczne, by być razem. By nikt tego nie mógł rozwalić i by takich nocy, lub lepszych było więcej, wspólnych chwil.
Nie mam sił na jakieś zbieranie myśli. Na polu potwornie ciemno!! CO się dzieje ?! Najgorsze, że nie potrafię poukładać lub wyrzucić jego .. tego drugiego, w sumie pierwszego .. Gubię się ... w tym .. w .. głowie. Tak, teraz poważnie mogę powiedzieć, że słowa były puste. Szczególnie końcowe ... wszystkie ? Uhh .. muszę w końcu poświęcić noc, by to napisać! Wszystko ... o jednym i drugim przypadku. Musi to stracić sens. Musi przestać się liczyć. Zapomnienie! Musi nie istnieć! Musi!! Chcę by zniknęło! To jest jak .. uh! no pięknie. Przynajmniej nie płacze. Nie chcę znów myśleć o tym i płakać. Gubić się i poświęcać noc na ... jak z środy na czwartek! Co to w ogóle było ?! No właśnie ...
Czekając na poranny uśmiech słońca,
smakuję wadliwych wspomnień umysłu.
Zagłębia się w dolinie radości,
by zebrać siły na walkę z sobą.
Chciała się mylić i śmiało mieć nadzieję.
Raz uwierzyć.
Za dużo ten jeden raz.
Zaskoczona ukrywa twarz
przed spojrzeniem strażnika jej świata.
Musi pogodzić się z sobą
i znów wierzyć w ludzi.
Musi pokonać lęk zapomnienia i porażki.
Musi przestać bać się samotności.
I ostatnie,
przestać czuć.
Najważniejsze, najtrudniejsze.
Trzyma serce w ryzach,
nie pozwala się wychylać pragnieniu.
Czy by żyć dalej,
musi to rozwiązać
i wyciągnąć na światło dzienne ?
Przecież to ją zabije ...
Dobrze o tym wie,
lecz jak zwykle spróbuje.
Daj jej tylko trochę czasu.
Choć to bez sens.
Atak powinien nastąpić teraz!
Trudno, czekaj.
Nie zawoła Cie.
Sam musisz jej pomóc.
Nie poprosi, nie potrwiedzi.
Musi pęknać.
P.s Tak jak wczoraj ?!
Więc tyle. Nie mam nic do dodania. Sylwester ? Dziwny w swojej niezwykłości i ... zaskakujący.
Teraz potrzeba mi nadziei ... kto mi ją da ? Wiem, że nikt. Tak tylko powiedziałam ...
Nie mam Ciebie, nie ma mnie... Dziwne .. nie powinno tak być, prawda ? Podążam za samą sobą w gęstym lesie ... dlaczego wszystko musi okazać się kłamstwem ? Zawsze ?
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nowy rok ... ?
czwartek, 31 grudzień 2009, 12:09
|
Witam. Witam nas i nowy rok ? Który przybędzie dziś. Co robię ? Siedzę. Miałam straszną noc. Nie stałam do 5 rano ... hmm .. z pewnością nie dlatego, że nie chciałam, po prostu nie spałam.
Właśnie się z kogoś śmieję. Moja fryzura oczywiście się nie ułożyła dziś ładnie. Każdy włos w inną stronę co jest nieco irytujące.
Niezakończone sprawy przechodzą w zapomnienie.
Palimy mosty.
Wszystkie.
Bezlitoście, boleśnie i na zawsze.
Aż boli...
Ja ?
Tak ja.
Podpalam ślady mojej byłej rzeczywistości.
Brutalnie się jej pozbywam.
Choć gdyby ...
myślę nad rantem od pewnego obrazu.
Kuje mnie niemiłosiernie.
Ma jeszcze szansę się przebić,
lecz tego nie zrobi.
Pamiętać coś chcę lecz nie mogę.
Wszystko albo nic.
Obietnica dana sobie w końcu się spełni.
Choć broniłam się zaciekle ...
Trudno powiedzieć czy wygrałam czy nie ...
Specyficzna sprawa ...
Wsłuchałam się w oddech cierpienia.
Wydobyłam najważniejszy moment siebie
i zachowam go na zawsze.
Do końca czasów słońca...
To tyle ...
dalej ?
Dalej bedzie już jutro ...
Ktokolwiek zrozumiał?
P.s. Życzeń noworocznych czar prysnął ... Dziś z moim WeS. Dziś uspokoję całe wnętrze paląc te cholerne mosty! Zmieniam życzenie. Zmieniam. Tamto będzie zamkniętym działem na zawsze. Do końca dni naszych. Postara się o to! Prawda, że się postarasz ? Palimy cały arsenał byłych przeżyc.
Założyłam nowego bloga. Mówiłam, że trzeba wszystko spalić. Będę tu jeszcze ... przynajmniej chwilę. Założę hasło. Chętnych zapraszam na gadu, chyba znane ... jak nie to komentarz. Dziękuję wszystkim za ten rok. Ukształtował moją wolę walki. Umocnił mnie w paru tezach i sprawił, że znalazłam nadzieję. We wszystkich własnych porażkach, znalazłam moc na przetrwanie każdej. Wyszłam ze wszystkiego. Wiecie .. mam życzenie .. jedno. Wypowiem je choć nie powinnam, ale tu chodiz o wiarę ... chyba.
Niech magia naszych chwil trwa i karmi nas wiarą w siebie wzajemnie. Każdy dzień przetrwamy ufając w siłę tego co jest. Uśmiechem brońmy własnego świata, a nadzieją wzmacniajmy jego bramy. Trwajmy i żyjmy w wspólnej walce o wolność. Kochajmy. Tak jak teraz. Oddając każdy promyk siebie dla dobra drugiej. Pokrewno Duszo, dla Ciebie i z Tobą przetrwam wszystko. Niech wróci moment naszej chwały.. mocy, któa jest w nas.
Już wiem... nie będzie nigdy Ciebie... Ale to już nie jest moja wina, Ty wybrałeś... nie obwinie już się. A szary kolor zniknie ?
|
|
Komentarzy:
0
|
|
uhh .. przerwa
środa, 30 grudzień 2009, 22:32
|
Nie zwróciłam uwagi na to, iż mnie tu nie było dziś! hmm ... jak jest ? Dość ... hm .. inaczej! Oo! inaczej ... zastanawiające ... co się zmieniło ? znów nie mam pojęcia. Siedzię u Krzysia. Piszę sobie .. potrzebna mi muzyka .. ale nie mam jak włączyć, więc dziś pewnie tylko ogólna relacja.
Niemy krzyk dociera do najdalszych zakądków duszy.
Rozdziera najtwardsze milczenie słów.
Ujawnia skryte prawdy kłamstw.
Ukradkiem zagląda do krwistych tuneli życia.
Puka do domu ciała.
Otwarte przez wdzierający się wiatr okno
wprowadza atmosferę niepokoju.
Uciekło!! zbyt wiele w koło mnie jest .. dokończę może w nocy lub jutro ...
Dużo Was tu ostatnio ... dziękuję ;]
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Odkryte skrzydła są dobrym celem do strzału. Nikt się nie odważy. Są bezpieczne ...
wtorek, 29 grudzień 2009, 23:39
|
Widzę jak mija czas.
Jak się zmieniamy.
Jak budzi się dzień by w końcu zgasnąć i ustapić miejsca nocy.
Chcę być po prostu sobą z Tobą u boku.
Nie chcę płakać, chyba, że z radości.
Nie chcę być słaba.
Z Tobą zawsze będę silna.
Ty jesteś moją mocą.
Z Ciebie czerpię siłę by żyć
i znów się uśmiechnąć.
Staram się, wiesz ?
Zazwyczaj to za mało.
Ale wiesz ...
jesteś wszystkim co potrzebne bym była.
Żyła.
Teraz już wiem i wiedzieć będę.
Będziemy.
Choć z kącika oka wypływa szklana łza,
z ust wydobywa się ostatni ciepły oddech,
kruche ciało uderza o posadzkę rozczaskując się na kawałki,
delikatna dłoń puszcza uścisk,
szkarłatne wargi wypowiadają zdanie,
które roznosi się echem w przestworza.
Drga ostatnia struna harfy,
cichy śpiew ustał już,
lekkie brzmienie drętwego tła wyobraźni.
I skończył się koncert serca,
uskrzydlony taflą ciągłej płochej nadzei.
Ucichła sala,
wszystkie miejsca puste są,
ostatni ukłon rzeczywistości.
Dalej ..
Dalej będzie jutro.
Ktokolwik zrozumiał ?
Chciałam chwilę.. jeden dzień ... szybki, płochy, ulotny, szczęśliwy ... Dostałam milczenie.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zataczam koło, nie kółko. Odwracam wzrok i zapominam. Żyję by odnaleść siebie. Dla własnego szczęścia ...
wtorek, 29 grudzień 2009, 14:46
|
Muszę pożyczyć od młodego pena i zgraćplik z laptopa tu by wrzucić na bloga .. 2 ładne i chyba dobre myśli ..
Potwierdziłam Zielonej Kurtce, że jest ok. Że zamknęłam to co miałam zamknąć, czy to prawda ? Wątpie .. może dziś, albo dzisiejszego ranka ? A Teraz ? Teraz znów myślę. MAm dość myśli. Mam w miarę fryzurkę dziś. Czsem te włosy się ułożą;p
W normalnym położeniu własnego serca doszukałabym się nieproporcjonalności.
Jakiegoś uszczerbku, który odgrywa ważną rolę w jego ogólnym funkcjonowaniu. Poczekałabym na następną chwilę w cieple, pod kołdrą.
Jakby w obawie, by odkryta sprawa mnie nie porwała.
Zaciskając palce na materiale,
pilnowałabym z całych sił by nie popłyneła łza, na którą ktoś czeka.
Zagryzając wargę, w chwili wyczekiwania uderzyłabym pięscią o ściane z bezradności.
Czyż to nie zabawne ?
Podobno siła wypływa z wnętrza.
I jest we mnie, czeka na moment by się pokazać.
Na chwilę, gdy utracę wszystkie dotychczasowe moce.
Pomoże mi przetrwać w sposób wyszukany.
Nie poddam się wtedy.
Czy ten moment waśnie nie nadszedł ?
Czy teraz, gdy bezbronna, bezradna, uderzam pięscią z całej siły o ściane,
zadając sobie jedyny kontrolowany ból, czy to nie jest teraz ?
Może jutro nie nadejdzie.
Może wcale nie muszę być tu.
Odejdę tam.
A z tamtąd do tamtąd.
I z tamtego miejsca jeszcze tam.
I będę daleko.
Kto okresli gdzie jestem i czy żyję ?
Może zniknę ?
Pod zasłoną cichej i mrocznej nocy ?
W ciemności dnia, za ostatnim zakrętem w gęsty las beztroski ?
Tak właśnie.
I już wiesz gdzie będę dzisiejszego wieczoru ?
Pewny, że nie mam sił na sprzeciwienie się ?
Że nic nie zrobię, bo jestem puchem marnym ?
I nadal wierzysz, że nic nie czuję ?
Że jestem pusta puszką nieskończonej czarnej plamy ?
Że się poddałam i nie będę już walczyć ?
Jesteś pewny ?
Świetnie. Do widzenia!
I widzisz ? Skończyło się ... Zielona Kurtka miała racje ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Bardziej pod realnia obecnego dnia...
poniedziałek, 28 grudzień 2009, 22:19
|
I wraca. Życzyłam sobie kwietnia ? TO MAM !!! Jest największym kłamcą jakiego znam. Jak zwykle wszystko jest na mnie, prawda ? No kurwa nienawidzę swojego życia! Kogo obchodzi kim w ogóle jestem!!! Wciąż wszystko kręci się wokół mojego starszego brata. No kurwa!!! Przecież to jest największy wród na dupie jakiego znam!!! I liże wszysktim dupe!!! Nienawidzę go! Na wszystkich i wszystko prócz siebie w dupie! I ja z nim muszę żyć do kurwy!!!
Kiedy wszystko się sypie to wszystko. W.S.Z.Y.S.T.K.O.!.!.!
Nienawidzę całej nadziei jaką daje mi świat! Co będzie jutro ?! Jutro znów ja będę wszystko robić, a jego wszyscy będą usprawiedliwiać. Bo myśli, że jest bogiem! Przejedzie się na tym. Popamięta każde swoje kłamstwo! Potrafi kłamaćw żywe oczy!! Przecież to jest chore! Każde jego słowo to kłamstwo! Sam jest wielką ściemą! I może by to nie było takie trudne gdybym go nie kochała. Ale ja kurwa zawsze byłam nienormalna i muszę kochać tego idiote!
Pomóż mi ktosiu choć przez ten moment. Pomóż mi podnieśc się z cholernego dna. Bo kogo z mojej rodziny obchodzi, że w takim jestem? Nikogo. Rozmawiałam dziś z moim Ktosiem. Poleciała mi łza. Mój Ktoś .. Ktoś Super Łoś ;] Uwielbiam Cie Ktosiu. Jakkolwiek jest między nami .. cokolwiek robisz. Czy rozmawiamy czy nie. Ktosiu mój, dobrze wiesz, że Cie kocham. Nie muszę Ci tego powtarzać, choć i tak będę...
A teraz idę. Nie chcę żyć w tym domu. Nawet dnia spokoju nie ma ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Upadła, nie wiem czy powstane, chcę oddać ostatni oddech za własne marzenie, pragnienie i ... już dość, przeminęło z wiatrem ... ;]
poniedziałek, 28 grudzień 2009, 14:02
|
Dotyk każdej porannej dawki słońca jest porządany przez wszystkie zmysły.
Każda nowa walka o wolność potęguję pragnienie posiadania.
Słodko-gorzki smak wieczornej rozmowy uzależnia od kształtu penetrującego duszę.
Taniec z zaczarowanym posągiem z marmury koi konające w męczarniach serce.
Sens traci wszystko bo to tylko aluzję do jedynej osoby, którą chce mieć.
Tak daleko sięgam wyobraźnią, tak przejrzyście dobieram słowa by opisać nie ugaszone pragnienie nękające moją osobę.
Wiesz .. choćbyś błagał, nie ugnę swoich kolan. Podążę tam, tam gdzie wolność dobieram wedle uznania. Tam nie będę cierpieć, nie będę czuć. Będę chodzącym przykładem dowartościowanego cienia pięknej duszy, która upadła niczym anioł. Skończy się panowanie serca, które doprowadza do zagłady promyk światła ośwetlającego mój świat.
Usłyszałeś szepcie doskonały ? Zanieś mą wypowiedź do świata upadłych, niech poznają wołanie nieczystej kobiety, dążącej do znieważenia samej siebie.
Siedzac na zielonym siedzeniu w kuchni osoby mi bliskiej zamykam jakiś fragment siebie. Mają za towarzysza kota przytulonego do mojego boku, zagłuszam własne prośby. Modlę się nieznanym językiem do środka mojej wieczności by sprawił, że to wszystko będzie snem. Lecz jak już wspominałam, cuda nie istnieją, marzenia się nie spełniają. Za jakieś 15 minut kończę tu, lecę do domu, przebieram się i podążam na wykład. Tak do czwartku.
A w czwartek wieczorem wypowiem ostatnie życzenie, noworoczne. Jak zwykle nie do spełnienia. Więc po co takie ? udowodnie sobie pewną własną prawidłowość.
Nie poddawaj się ...
Czy potrafisz podnieść upadłego anioła ? Tak też myślałam ... nie ma Cie ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Ciszy szept zamkniętych oczu .. Poczuj dotyk nieistniejacych rąk, a uwierzysz w uczucie.
niedziela, 27 grudzień 2009, 18:22
|
Dziś za dużo pytań zadałam, a w odpowiedzi nie tchnęłam życia.
Okaleczyłam umysł rantem od przeszklonej ramki.
Zgubiłam bilet na dalszy lot w przestworza dnia dzisiejszego.
Upiekłam tęsknotę w metalowym pudełku dla przeszłości.
Klucz zgubiłam za zakrętem.
Okryłam się puchem białego poranka, by odnaleść drogę.
Opadłam na dywan ulepiony z kruchego odbicia mojej duszy.
I teraz tak siedzę na wspomnieniu minionych chwil.
Chyba je wyrzucę.
Myśli łapałam siatką na motyle.
Upewniałam się, że żadna nie oszukuje myślącej puszki.
Układałam wczoraj połamane słowa, szukając w nich sensu.
Zamknęłam oczy by odnaleść most zwodzony.
Podobno jeśli uwierzę, marzenia się spełnią.
A co jeśli jestem wyjątkiem potwierdzającym regułę ?
Wszyscy mówią, że głupio robię, bo mogę mieć co chce..
Zaczęłam pisać na laptopie ... Nie mam tam internetu, muszę w domu zrobić bezprzewodowy. Piszę tam, ponieważ moje myśli czasem są lekko lub mocno zabarwione ...
no. Mówi wszystko. I takie właśnie myśli wypływają ze mnie tam. Wczoraj zaczęłam pięknie od cichego pomruku poranku ... ale jak zwykle skończyłam na nim. Dziś na nim nie skończe, także od niego nie zaczęłam.
Pokrętne drogi własnego ja wyrzuciłam za okno.
Ciszę zaklętą w moich ustach zamknęłam w baiłym kufrze.
Wołające o pomoc oczy zamykam.
I teraz już będzie inaczej.
Bo nauczyć się inaczej żyć trzeba z kimś..
Mimo, że nie mam tego kogoś.. Zaczynam.
Ostatnia chwila na złapanie ulotnej kropki pragnienia i łez.
Dalej ...
dalej będzie już jutro.
Ktokolwiek zrozumiał ?
Pozwól mi utopić odbicie mojej duszy na Twoim ciele. By moje myśli Twoimi chwilę były, a ja zatapiając się w płochem przyjemności, zapomne, że jest źle ... że chciałam zginać ...
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Zamknij swe oczy by ujrzeć prawdę... A czy pomyślałeś o konsekwencjach prawdy?
sobota, 26 grudzień 2009, 23:35
|
Zawiedziona ? Bardzo. Pozbawiona nadziei ? Z pewnością. Zła ? W zależności. Nieufna ? Okrutnie. Smutna ? Codziennie.
Czy istnieje taki rodzaj przyjemności za którą nie trzeba słono płacić ? Ktoś ostanio stwierdził, że jem mu z dłoni. Chyba się pomylił. Ktoś też stwierdził, że można sobie ze mną pogrywać. Inny ktoś, że jestem szmatą. Suką bez skrupułów. I znów jedna z tych osób, że się mną zajmię i pożałuję.
Uhh .. nie potrafię się skupić. Zbyt dużo myśli. Wrócę jutro ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
dopisek .. ;]
sobota, 26 grudzień 2009, 00:14
|
Świetnie! Znów poleciały mi łzy .. jestem głupia. Zajrzałam na starego e-maila. Na wiad wysłane. Znalazłam wiadomości z 15 listopada.. i z 7 listopada... Makabra. Ta z 7 była błędem. Myślałam, że jednak będzie inaczej. Pomyliłam się. I teraz .. jest jak jest. Nienawidzę siebie za to, że dałam sobie nadzieję, wiecznie daję. TO JEST BŁĄD. Płacze .. teraz płacze ... a co mam zrobić ? Nie potrafię o niczym zapomnieć. Miało być dobrze. Miał mi pomóc. BO jej nie było. Czy ona teraz jest ? Nie wiem .. nic nie wiem. Czy jest dobrzE? Nie. Czy była jak wszystko się zepsuło ? Nie. A on ? też nie. A gdzie byłam ja ? Nie wiem, nie było mnie. A gdzie jestem teraz ? Nie wiem .. nie ma mnie tu. Nie chce już płakać, ok ? Pozwół mi nie płakać. Idę włączyć telefon .. wyładował mnie. Prowadziłam sms'owy dialog z Kimś. Wcześniej pod prysznic... Chciałam tylko powiedzieć, że płacze. Jestem głupia. Robię źle. Mam dość. Złe świeta. Ktoś wie czemu... tylko ten Ktoś. Ale czy wie wszystko ? Nie.
Dobranoc. Chcę spokoju jakiego sobie nie zapewniam a powinnam. Chcę jego! SKOŃCZ@!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
Komentarzy:
0
|
|
Drzy mi ręka, gdy z zapartym tchem sprawdzam 3 nieodebrane połaczenia i dwa sms. Niestety... marzenia to jedno, rzeczywistość to drugiej - jest cierpka i gorzka. Rzeczywistość...
piątek, 25 grudzień 2009, 23:58
|
Pytanie czy był ktoś przy mnie gdy coś straciłam sprawiło, że poleciały mi łzy. Pękłam. Pierwszy raz od chwili, pękłam. Dobrze, że w ciemności przed sobą. Płakałam. I tak będzie, w ciemności przed sobą.
W poniedziałek spotkam się z kimś. Kimś nowym. Po co ? Nie mam pojęcia .. z jednej storny nie chce z drugiej chce .. Pewnie i tak zrezygnuje. Wiadome czego chce. CICHO JUŻŻ!!! uhh ... ok. Muszę się uspokoić. Wciąż gnębi mnie tyle rzeczy .. Naprawiłam klawiaturę, piję sobie nalewkę mamy, którą sama zrobiła.
Ohh !! JEJKU!! dziś za mocno! ZA BaRDZO! Dziś chcę od tego spokoju! No!! RAZ!!! proszę .. chcę iśc spać. Pisać do laptopa. Piszę. Nie wiem co .. podłączam mp3, puszczam muzykę na słuchawkach. Marek strasznie cieszy się z lapka. To dobrze. Będzie miał zabawkę. Spędza przy nim wiecej czasu jak ja;p
Myśl ? Spokój. Myśl ? Radość. Myśl ? On. Myśl ? Ona. Myśl ? Szczeście. Myśl ? Zawód... uh. Piękna kombinacja. Chciałabym żeby przyjechał. Tak bardzo. DOŚĆ! Nie ma go. Wybrał, kiedy Ty to Matolico zrozumiesz ?! O nie. Nie będzie się do niczego zmuszać. Nie chcesz łaski, wiesz ?! Zrozum w końcu bo mam Cie dość!! DOŚC CHOLETNEJ CIEBIE! Siebie ? Hmm .. dziwne. Dawno nie byłam tak zła w środku. Całe święta mnie zdenerwowały. Dobrze, ze nauczyłam się grać. Porządnie! I dobrze. Trzeba to udoskonalić. Wybierz w końcu Kretynko!!! Zdecyduj się! NIE CZEKAJ NA CUDA!!! One nie istnieją.
Miłość .. jest tyle jej odmian. Nie. Nie chce o niej mówić. A o czym chce ? Gadam bez sensu. 19 dni i mogę zdecydować. Zobić to na swoją rękę. Czy wiesz o co chodzi ? Nie. Nikt nie będzie wiedział. Po prostu się stanie. Coś stać się musi.
Bez mądrej myśli dziś Ewo. Nie stać Cie dziś na takie.
Wiesz dlaczego nie dostajemy naszych marzeń ?
Odcinają nam skrzydła.
Odcinają je ... tak łatwo.
Tylko czemu ?
Może boją się, że odlecimy ?
Boją się, że przez to zginiemy ?
Można zginąć za własne skrzydła.
Z nimi i z Tobą, tak mogę zginąć.
Może boją się, że odkryjemy prawdę ?
Przecież tak starannie ją skrywają.
Czy oni myślą, że my nie wiemyy ?!!
Przecież wiemy wszystko!
Wszystko, a to i tak za mało ...
Chcę byś zadzwonił. Ale to się nie stanie, prawda ? i tak Ci nic nie powiem.. wiesz czemu? Bo uświadomiłam sobie, ze to nie ma sensu. I tak Cie to nie odchodzi. Musisz się zmuszać. Odchodzę. Od siebie .. tyle mogę...
|
|
Komentarzy:
1
|
|
24 grudzień, Wigilia, Ewy. Czy przyśnił Ci się anioł błagający o wolność ? Czy po prostu znów krzyczałaś z zamkniętymi oczami ?
czwartek, 24 grudzień 2009, 23:02
|
Dziś w uszach dźwięczy mi pewne zdanie ... dziwne. Nie samo to, że dźwięczy, ale jakie zdanie ... na miejscu ? Odpowiednie ? Muszę to przemyśleć.
Jestem wypruta. Wigilia jak zawsze pracowita, pare prawie nieprzespanych nocy. Zaraz włączam jakieś testy. Nie będę miała na nie czasu ... Myślę, to źle. Nie idę na pasterkę, muszę trochę pospać. Pewnie i tak nie będę tego robić, będę pisać. Coś piszę. Chciałabym z nim porozmawiać przez telefon ... Tak na marginesie, odezwał się. Znaczy ja napisałam życzenia, później on napisał.. akurat smażyłam rybę u cioci <u niej jest wigilia od 2 lat> i ... wcale nie czuję się z tym lepiej. Może gdybym go widziała. Przecież co ja mu teraz powiem ?! NIE! DOŚC. muszę przestać. Zamknąć się!!! ZAMILKNĄĆ!!! Milcz! Kobieto .. milcz. Proszę Cie ...
Dziękuję za wszelkie życzenia, nie tylko świąteczne, ale i imieninowe. Dostałam laptopa od cioci i babci na 18 urodziny wraz z imieninami. No i robię prawo jazdy. No i mam zawaloną głowę. No i chcę spędzić jeden dzień w blaku szczęścia. No i ... dlaczego ja udaję ?
Nie ma szans na poprawę. Tylko należy w to brnąć. Potrzebuję siły. Przeraża mnie myśl, że było ok. Przynajmniej pozornie na chwilę. Ale zrobiłam błąd. Chociaż ... Muszę znaleść moją siłę. Gdzie się podziała ?!
Postanowiłam. Koniec, tak ? uhh ... postanowiłam .. nie! Tak! Oszz!!! Nie wiem!!!!!!!!!!!!!
Chce porozmawiać. Ale nie tak.Wszystko potrafisz ukryć Ewo, prawda ? Trzeba Cie znać, by wiedzieć, że tak nie jest. Wiem, dzwonił pan P. Przypadkiem odebrałam. Nie wiedziałam, że to on. Spędza świąta u babci. Przyjechali wszyscy. Jego mama, siostra i on. Jest tu .. a ja .. chcę zniknąć. Ja się boję.. straszne. Boję się obcych dłoni, a te znane chcę chłonąć. Ich dotyk. TO jest straszne ... I to, co z sobą robie. Muszę przestać, proszę Cie Ewo! PRZESTAŃ!!!!
Dzisiejsza scena z Darkiem była ... smutna. Poniosło mnie trochę i podniosłam głos, czy mogę się usprawiedliwić ? Możliwe .. nie chcę. Słowa bolą. I nie mają sensu. Mam ich dość. Każdej rozmowy i obietnicy. Chcę po prostu słyszeć kojący głos, który pozwoli mi się rozkleić. Gram twardą ? I nawet mi to wychodzi ...
Zaproszenia jeszcze nie rozdane. Muszę je w ogóle napisać czy coś ... ALbo nie będę pisać ;p Zrobię jakieś .. hmm <zaciekle myśli> ... Wymyślę coś ;p
Potrzebuję. Za bardzo. Marek cieszy się z mojego laptopa. Mam tam windows'a 7 <najnowszy ? > będzie się miał jak uczyć.. w końcu jest na profilu informatycznym ;p Zrobimy w domciu bezprzewodowy. Posiadamy 3 komupery. Domowy <ten;]>, Marka <sam sobie kupił i poskładał> i mój. Więc przyda się.
Kocham część świata, która istnieje we mnie. Zamknęłam ją. Nie ma już demonów, kobiet, chłopczyka, kota i człowieka bez głowy .. gdzie są ? zamknęłam ich ? Nie wiem .. muszę ich odzyskać. Koniecznie!!
Nie chcę byś robił mi łaskę. Po prostu nie chcę nic czuć ... moja wina, widać tak właśnie jest mi pisane ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Oddaj mi trochę siebie .. a ja dam Ci wszystko. Całość obecnie zaklętą w posąg bez ruchu i uczyć. Daj mi oddech by zaczerpnąć powietrza ...
środa, 23 grudzień 2009, 23:43
|
Zaczyna się. Nosz kurwa! <przepraszam, musiałam i chciałam> czy tak zawsze musi być ? Jest już w miarę, przestajesz się bać i wszystko się <za przeproszeniem> jebie. No sypie się jak popiół!! Po kolei!! Czy to jakieś zrządzenie ?! Fatum ?! Zasłużyłam ?! No bo nie wiem!!! Uhhh!!! SZLAG!!!!!
Tak sobie pomyślałam dziś 'co by było gdyby ...' tak. Myśl cały czas krąży w mym głupim łbie. I mam dość. Nie no ile można?!?! <wypiłam herbate...>
Tak ... hmm ... myślałam, dziwne, prawda ? Czy każde uczucie boli ? Bo np. czy związek bez uczucia ma sens ? Zastanawiam się na przykładzie. Skoro masz hajs, konkakt fizyczny i bezpieczeństwo to jest ok ? Da się tak ? Hmm .. tak kminie dziś trochę chodząc tam i z powrotem. Rozbijam bańki, zalewam herbate i kawę zimną wodą, dodaje cytryny do kawy, a mleko do herbaty ;p Chowam talerz do kosza, a zmiotkę do szafy na buty ;] Tak cały dzień! No makabra .. Przez to dzisiejsze rozkojarzenie muszę robić wszystko po 2 razy. Sprawdzam czy chleba nie włożyłam do lodówki, a proszku do prania nie wsypałam zamiast proszku do dywanów. Uhh ... poprawiam sama siebie i inni mnie poprawiają. Oby tak jutro nie było ...
Grzebałam dziś u siebie, ostatnio mi się to zdarza. I wypadł .. szalik ;] uhh .. makabra. Schowałam, choć z porzątku nie wiedziałam co zrobić i zastygłam w miejscu. Oczywiście zostało to zauważone i pytanie ' Czy Ty kurwa odpoczywasz na stojąco ?! ;/' No tak .. z pewnością to jest mój sposób na 5 minut odpoczynku. W każdym bądź razie schowałam go. Chciałam napisać, ale zrezygnowałam. I tak to nie ma sensu .. po co ? By znów odpowiedziało milczenie ? ;] On miał napisać. Nie zrobił tego.
Nawiązałam ponowny kontakt z 'innymi' .. okropieństwem jest nazywanie tak ludzi .. uogólniając ich .. Cóż, jak na razie tylko tak potrafię.
Życzę Ci Ewo spełnienia marzeń w imieniny. Dobrze wiem, że to jest niemożliwe, więc się nie ciesz. O to przecież chodzi. Jutro wstaniesz rano i co usłyszysz ? "Ewo, idź do kuchni i gotuj z mama. Wiesz, że musisz' - nie lubię swojej głowy!! Sama wydaje mi takie polecenia. Nie będzie żadnej wiadmości na którą czekam. Żadnego uśmiechu. Nie mam nadziei. Mam wiarę. Wiem, że nic z tego, ale nie można cieszyć się osobą, która Cie fascynuje ? Nie. Czemu ? Bo ona nie chce. BO MA TO W DUPIE. Bosko!!!!!! tracę wiarę... tracę wszystko. I dobrze. Pokazał, że nie jest to warte zachodu, więc po co mieć wiarę ? W coś i w ludzi ?
Zaczynam się denerwować. Sama siebie .. co najgorsze chciałabym wiedzieć co go bolało i kiedy co do mnie czuł. hhaha! Proste, ze nic! Ale .. kurwa! Znów! uhh .. zatapiam się w dawny świat. Mam jakieś wyjście ? Nie!!!
Dobranoc. jaaa .. chce go usłyszeć!!! Uhh!!! STOP!! Kryzys... płakać mi się chce .. chciałabym się obudzić i zauważyć, że jednak ten czas miał sens. Że nie zgupiałam tylko miałam trochę racji .. niestety. Mam pecha, nie ma cudów. Jest tylko cholerna nadzieja głupich ludzi.
Śpijcie spokojnie, kimkolwiek jesteście, a jest Was mało... Wesołych Świąt. Niech będą spokojne i szczęśliwe. I spełnienia marzeń, wszystkich, szczególnie tych najskrytszych ;] |
|
Komentarzy:
4
|
|
Porządki ciąg dalszy ;]
środa, 23 grudzień 2009, 13:44
|
Zawahałam się .. chwilę krótką, płochą, ulotną .. Znów wygrałam. Kiedy przegram ? Czy kiedykolwiek ? Czy podważe własne zdanie, by spróbować ? Czy jestem egoistycznym pępkiem świata ? Czy potrafię poświęcić siebie, osobę bliską, życie, radość lub duszę ??
Wczraj czułam się okropnie. Jakbym musiałam wszystko wypluć! Jakby przejechał mnie walec. Potrzebowałam kogoś, by przy mnie był. A;e byłam sama ... Z bezsilności leciały mi łzy. Bez bólu, po prostu, ciurkiem. Jedna za drugą. Starałam się oddychać miarowo. Ale miałam z tym problem. Wypruta, zmuszona na jeszcze, chciałam stracić przytomność ... Moim ciałem władały siły ... Drgałam... Skurcze mięsani nie pozwalały się ruszyć. Każdy skrawek bolał. Fizycznie .. Wszystko! Chciałam zamknąć oczy i już tu nie wrócić. Ale to dopiero był początek ...
Odnalazłam w starym pudełku pewien zapisek .. list i pewną rzecz .. Czy to dobrze ? Zapominam. To źle, nie można mi tego robić, ale jedyne wyjście z obecnej sytuacji. Pana P. już nie widuję. 3 dni ... Wychodząc z domu rozglądam się czy go przypadkiem gdzieś nie ma .. Uhh .. dziwne uczucie.. obawa przed własnym cieniem ... Nie uciekam, zapominam. Nie mam wyjścia. Zamknę to w sobie, kiedyś wybuchnie. Kiedyś, nie teraz .. teraz nie ma do kogo;]
Święta ... zabwne. To czas szczęścia, prawda ? Taki też będzie, przynajmniej chwilę. Upewniam moją mamę, że wszystko w porządku, choć ona i tak dobrze wie, że nic nie jest ok. Cieszę się, że tak dobrze mnie zna. Wiem, że mogę do niej przyjść, lecz ma za dużo problemów. Sama biorę niektóre na siebie. Jak wczoraj .. mam dopiero 17 lat, a już załatwiam takie sprawy .. dobrze. Zapominam.
Chcę dotknąć jego skóry zimną dłonią .. Zatopić usta w jego szyi. Chcę cieszyć się każdą sekundą wspólnej chwili ... Ale tego nie będzie. Moje ciche marzenie nie do spełnienia. Genialne! Wymyślam marzenia nie do spełnienia na święta! Tego mi tlyko tu brakuje ...
Tata ma rozwalone nogi, młodszy brat plecy, zostałam ja z mamą. Bo starszy wychodzi rano, wraca wieczorem. Nic nie robi. A my ? Nosimy, sprzątamy, organizujemy i gotujemy. Dziś obierałam swoich xD - marchewki ;pp Rozmawiałam z kolegą przez telefon. Dialog prowadziłam .. niegroteskowy hahahahahahah!!!
Idę robota ciąg dalszy ... a został jeden dzień to rodzinnego spotkania. i moich imienim ... od tego jaka będę zależy dużó. A teraz kuchnia ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Porządki ...
wtorek, 22 grudzień 2009, 21:31
|
Taki popłoch, ze nie mam minutki ;p Ale po obecnej rozmowie z mamą mam 5 minut by zapisać cokolwiek dla siebie. ;]
M&m'sy zaatakowały gadu ? Wczoraj miałyśmy ubaw z pannami J. i W. xD Muszę nadać jakieś przezwiska dziewczynom i chłopakom z resztą też. Choć oni to inna bajka ...
Uhh ... miałam ochotę dziś na tańce .. ale sprzątamy. Uwielbiam wycierać szkło! Sprawiać, że się błyszczy ... Właśnie przenosiliśmy juke .. <tak to się pisze ?? xD > Porządki .. uhh .. chciałabym napisać więcej, ale niestety. Święta wzywają. Jutro od rana latam po mieście ;pp
Wiesz Ewo co jest za 2 dni ? Twoje imieniny;p A za 22 dni ? Urodziny, których nie chcesz ...
Chciałam uderzyć na koniec górnolotną myślą, ale brak ich w mojej głowie ...
P.s. Ni epogodzę się, ale trzeba udawać, że jest ok. Dla dobra innych, dla dobra siebie i ... hahahah! Jestem naiwna i głupia. Głupia i naiwna. Poważnie wierzyłam, że jeszcze napisze. Płakać mi się chce. Wracam do porządków....
Tak bardzo bym chciała się mylić ...
Wiesz dlaczego życie płynie szybciej niż byś chciał..?
A chwila nie zatrzymuje się w miejscu, tylko biegnie szybciej niż wiatr..?
Wiesz dlaczego czas leczy razy, lecz serca, które pękło na pół nie sklei..?
Chiałabym to wiedzieć, lecz życie nie jest po to.
Doceniać trzeba chwile i drobiazgi, od nich się zaczyna i na nich się kończy .
Kiedyś chciałabym być wiatrzem.
Zbierać wszystkie myśli i marzenia, zanosić je w przestworza,
słuchać wszystkich szeptów i docierając do drzewa,
strącają ostatni liść, wiedzieć, że w końcu mogę żyć,
niezależnie od tego czy Ty o tym wiesz...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zamknij oczy, a ujrzysz prawdę. Przy otwartych, widzisz tylko to co chcesz. // Z odrobiną finezii, z lekką ironią zanużam się w świat wyobraźni. Robię porządki świąteczne ?! // Chcę poczuć ciepły oddech na mojej skórze...
poniedziałek, 21 grudzień 2009, 22:42
|
Perfect - Kołysanka Dla Nieznajomej
Od jakiejś godziny mam coś napisać ... przy piosence wyżej wytańczyłam się już wiele razy. Wytańczyłam, wypłakałam, wyśpiewałam. Czy ktokolwiek to widział ? Nie. Kto ? Chciałabym by ktoś kiedyś ukradkiem obserwował mnie w takim tańcu ... uh ... Chciałabym tyle pojętych i niepojętych rzeczy ..
Uh Uh Zajęłam sie rozmową z pewnym młodzieńcem  No i Eweliną, która z aniedługo zabije mnie za brak zdjęć. Choć jakby chciała to by miała, jak Panna inna, której przesłałam wszystkie w 20 minut 
Obstawiałyśmy która z 3 dziewczyn pierwsza wywróci się na śniegu. Ja obstawiłam tą, która wiecznie chodzi nie patrzc gdzie, mysli i nieuważa. Ale nie! Pierwsza gleba za Panną M. Teraz o laury walczy opisana wyżej i Panna W.
Nie. Dziś już nic nie piszę. Choć miałam. Ktoś każe mi wybrać drogę. Ktoś walczy o moje szczęście. Ja walczę by je sobie odebrać.. czemu ? Bo mam pragnienie .. bo chcę i czuję! Ale to nie ma znaczenia .. i jak tu grać siebie, skoro chcę by kawałkiem mnie był on ? Co straszne, jest nim. Jest kawałkiem mnie.
To jest trudne. Siłę da mi relacja. Jedna, silna, piękna, wyjątkowa. Proszę! Daj mi siłę i pozwól zapomnieć.. Iść dalej .. pozwól mi choć chwilę byćszczęściem .. jeden dzień z nim .. Pozwolisz ? Wiem, że nie. A ja chyba nie posiadam sił się sprzeciwić. A on zapomniał.. Miał napisać .. Znów zaczynam, prawda ? Pozwól mi wrócić tu! Pomóż mi! Proszę Cie! Tak bardzo .. pozwól już nigdy nie utonąć w uczuciu. Takim. Samotnym. Nie pozwól mi zginąc, bo nie chce .. chce wypłynąć z głębin. Chcę!
A teraz kolejna noc. Kolejny sen .. tak potworny ? Dzisiejszy był straszny ... obudziłam się z płaczem ... We własnych snach ranię swoje uczucia. Siebie.
Tym bolesnym akcentem kończę dzisiejszy dzień tu. Nie wróci, prawda ? Co z tego, że miał się odezwać. Tak łatwo o mnie zapomnieć ... A Ty przestań mi powtarzać jak jest Choć może powtarzaj ... dzięki temu jeszcze nie dotknęłam dna ...
Tak, wiem. Wiem już, że nie liczę się.. Czy kiedykolwiek się liczyłam .. ? |
|
Komentarzy:
0
|
|
Wojna o wolność ...
poniedziałek, 21 grudzień 2009, 10:55
|
No tak no tak!! Okularki znalezione w moim królestwie robią robote xD A klimat to my czujemy ;p
Właśnie jem kisiel truskawkowo waniliowy i czekam na Ewelinę, ponieważ czas do szkoły ... a Waćpanna jedna nie poprawia chemii!! A więc do szkoły teraz ;]
Wczoraj wygrałam walkę ze sobą .. dziwne ... to było dziwne, ale wygrałam. Była straszna, popełniłam mord na sobie! Ale jest ok. Sen miałam potworny .. nie chce śnić, skoro mają to być głupoty źle wpływające na moją niestałą psychikę!
Chyba się już nie boję relacji z Nią. Niech trwa, niech się rozszerza i niech przynosi nam szczęście. Jedyne jakiego zaznamy. Wczoraj moja głupia głowa wymyśliła pewną prawidłowość i dobrą myśl.
Trudne to wszystko. Ale wracam. Jeszcze dużo przede mną, ale poradzę sobie. Wczoraj ruszyło. Nie mogę tego zaprzepaścić. Coś chce do niego, nic nie powiem. To on napisał, że się odezwie. Nie zrobił tego. Widać ... Nie będę mówić co widać!!! Mam już tego dość. Muszę przestać.
Walka jest nierówna. ja przeciw sobie ? Przecież to skazane jest na porażkę!! Jak cała reszta moich chorych relacji.
Napiszę jak wrócę lub wieczorem. Może wyciągnę z siebie jakąś myśl wartą zapamiętania. A teraz dokończę czerwoną maź i wyjdę na zimno! W końcu jest zima xD :d Dupa musi zmarznąć hahaha :D
P.s. Dzwoniła Ewelinka. Dojeżdża choć autobus jedzie wolno ;/ Ale jest ok. Zobaczymy kto dziś pierwszy glebnie ;pp Humor mi wraca!! a i tak chce do niego ...
uh uh!! Później napiszę co mi się z psiakiem moim przytrałiło!!!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Iskro radości wróć!! Czekam na Ciebie w środku myśli mych i tysiąca minionych chwil ...
niedziela, 20 grudzień 2009, 18:51
|
Miałam rano napisać, ale czas nie pozwolił. Uświadomiłam sobie, że nadeszło nieuniknione. Szukasz dziś swojej iskry. Dla siebie. Nie chce być taka. Chcę znaleść ją, wiem, że zagubiła się tylko. I być sobą. Mimo, że oni odchodzą. Mimo, iż nie będę znali prawdziwej mnie. Cóż, nie dane mi być sobą, gdy czuję. Lepiej nie dażyć ludzi niczym. Chyba ..
Po naszemu; robię ogar w moim królestwie xD. Czyli sprzątam pokój. Nie chce mi się. Już mi się nie chce. Znów mam ochotę usłyszeć jego głos. Ale opanowuję się. Całe szczęście nie mam pieniędzy na koncie. Zablokowali mi moje 22 grosze ;p Dziś już do niego dzwoniłam. Wybrałam numer, przystawiłam do ucha spoglądając na tlącą się świeczkę i nic nie wyszło. Bo nie mogłam wykonać połączenia. Może dobrze .. w końcu napisałam mu, że jęśli chce to to może być koniec kompletnie tak nie myśląc ;] Widocznie tak chce on, dwa dni milczenia;] Milutko .. uh! Skończ Dziewcze! Nie tłumacz sobie! Tylko zapomnij! Przecież innym to tak dobrze wychodzi! Czemu Ty nie umiesz ?!
No właśnie .. nie umiem.. Czy zapomniałam o panu T. ? Nie. Ja sobie z tym poradziłam. Wygrałam starcie ze sobą i z nim. Czy zapomnę o P. ? NIE!!! Bo .. choć chce!!! chcę tego najmocniej .. To nic nie zmienia. Stwierdziłam, że nie powiem nic na ten temat. On zapytał raz. Ja wtedy uciekłam pod prysznic. Nie odpowiedziałam, on pytania nie powtórzył. Starałam się to wyrzucić, ale on nie chciał rozmawiać. Pomógł mi ? Zależało mu ? Odpowiedziałam sobie na te pytania. Ich treść jest mi dobrze znana, a jednak ...
Idę sprzatać ponownie. Bez uciechy oczu. Bez zaspokojenia się jakkolwiek. Prawda mnie boli. Bardzo. I każda decyzja, którą podjełam przez ostatnie dwa miesiące. Nie będzie dobrze. Teraz nie będzie. Nikt koło mnie nie stoi. Nikt mnie nie trzyma, a ja uderzam o dno. Co dziwne, samotnie. Nie ma wyciągniętej po mnie dłoni .. nie ma głosu i żadnej bliskości. Wolą mnie kopnąć. Przerosłam sama siebie, mój system mnie przerósł. Teraz będę milknąć lub wrócę. By żyć od nowa ? Tylko takie mam wyjścia. Chce by jedno z nich prowadziło do niego, wybrałabym bez oglądnięcia się. Ale tak nie jest. Nie chce być naiwną nastolatką i nie chcę by ludzie tak o mnie zapomnieli. Nie chcę by moj aosoba nie uczestniczyła w ich codzienności. Chcę być pochłonięta nimi. Ich światami. Jego, jej i swoim. Ale tak nie będzie. Bo on nie chce i zapomniał, a ona .. a ona to inna bajka. Nie na dzisiejszy wieczór. |
|
Komentarzy:
0
|
|
Ściśnięta w najdalszym zakamarku nocy zostawia sobie przeprawę przez ocean myśli ...
sobota, 19 grudzień 2009, 23:27
|
Osz! Osz! Osz!!!!!!
Znów tu jestem .. znów czytam sterty wiadomości, zadna z miejsca, z którego chce by była. Skończyłam to chyba .. nie chcę tak bardzo ... (zamarzły mi dłonie .. ) Nie chcę by go nie było, ale już go nie ma ... Uh. Spokój. Już, po. Nie ma. Nie będzie. Zapamiętać bez przetrawiania i zostawić. Zapomnieć!!!
Przygotowuję spis osób na imprezę urodzinową ... ma być 'mgliście'.. cokolwiek to znaczy ... Nie będzie dużo osób. Nie chce by było dużo. Z pewnością parę osób, które obdarzam uśmiechem. Z pewnością pare osób, które są zbędne. Z pewnością, nie będzie paru, które mogłbyby być. Chciałabym by były. Co z tego, że to mój dzień i powinnam robić to co chce .. co z tego, że kończę te cholerne 18 lat! Nie chcę! Chcę.. zbyt wiele chcę.
Czysto racjonalnie myśleć nie umiem, ale się uczę. Muszę odebrać dowód i tak zapomne. Muszę w poniedziałek być na 8 w szkole. Choć mam na 12;p Chemiia wzywa xD pomoc potrzebna, a (jak je nazwać ? ) niewiasty (wymyśliłam ... ) napawają mnie radością samą obecnością, więc warto. Chcę wyjechać ... Z nim. Osz!!!! Kurwa, znów. muszę przestać. To bedzie tak trudne ...
A najdziwniejsze, że moje serce się trzyma. Nie złamało się. Ja po prostu pragnę za mocno i to mnie niszczy. Chore pragnienia fizyczne i psychiczne nie godne pozazdroszczenia. Chcę spędzić z nim dzień, ale jego to nie obchodzi ... on dla mnie nie ma czasu. On po prostu .. nie wiem jak to nazwać! Żaden facet mnie tak nie potraktował. Ale już dość. Niech mu będzie. Nie mam ochoty się starać i być sobą. Wolę grać jak teraz. wyżywać się i udawać, że jestem zła, zmieniona i już nie chcę. Że mnie to boli itp. Bo on tak odejdzie. Już odszedł ... znów! Nie wiem jak mam zostawić wszystko za sobą.
Śpię przy zapalonej swieczce ... Zawsze śpię bez światła, bo lubię ciemność... A teraz zaczynam ... Nienawidzę pawła. Nienawidzę tego co zrobił i ostatniego tygodnia. Nienawidzę siebie i nadziei. Nienawidzę. Chcę cofnąć czas. Chcę .. nie chcę do niego pisać!!! NIE! Po co ja to zrobiłam ?! BO CHOLERNY FACET MNIE OLAŁ ?! NO makabra ... i dlatego wdałam się w taką dyskusje .. i dlatego ... i co .. i ... nie chcę. Przechodzą mnie dreszczę, łapie skurcz łydki, zaciskam szczęki i przeczekuję.
Chcę ... to nie ważne co chcę. Idę spać. Dziś wcześnie. Chciałabym by do mnie zadzwonił. Chcę płakać! Tak bardzo ... jutro niedziela ... boję się niedziel ... ciemności i ciepła ... wolę zamarzać. I nie chcę słyszeć tego szeptu ... choć sama wolę szeptać... źle się dzieje. Nikt nie wie .. może najwyższy czas komuś powiedzieć ? Ale co ? Jak ? Starszy brat jeszcze nie wrócił ... JESZCZE NIE WRÓCIŁ!!!!
Potrzebuję szepnąć 'nie zostawiaj mnie ... '. Ale tego nie zrobię. Chciałam wysłać sms. Nie zrobiłam tego, choć w szablonach mam 5 sms do niego. Chyba zaczynam się tłumaczyć przed sobą. Zaczynam rozmawiać z sobą tu. Tak bardzo chcę by był. Trzeba zapomnieć! Zamknąć to w sobie!!
Błyska jakieś nieznane światło, słychać szept i słaby oddech. Czuć chłód nadchodzącej nocy ... Szkliste oczy, z których nie lecą zły. Nawet jedna ... Zamet, lekki popłoch i ucieczka ... czy to właśnie zniknęło ?
Czy Ty poważnie chcesz bym nie uczestniczyła w żadnym aspekcie Twojego życia ? Wiesz, że ja w to nie wierzę ? |
|
Komentarzy:
0
|
|
Tylko Ty ... mój słodki cieniu ...
sobota, 19 grudzień 2009, 19:40
|
Będę tu często, bardzo często, częściej jak często. Czemu ? Bo muszę sobie pogadać. Oczywiście do siebie nie powiem wszystkiego. Nie zadam sobie niektórych pytań, które z łatwością zadają inni. I tu raczej nikt nie słucha;] Co mi nie pasuje, ale chyba dlatego to robię. Chcę wykrzyczeć wszystko. Nie mówię nic. Milczę. Nawet jak chcę mówić. Źle zrobiłam otwierając się przed nim, ponieważ (oczywiście, że mam wytłumaczenie!) teraz potrzebuję odzwyczaić się pisania do niego, czasem wychodziły mi piękne myśli. Wiedziałam, że słucha i pisałam. I dostawałam odpowiedź. A później mogłam mówić. Niby inaczej, bo go nie widziałam, ale jako tako mówiłam, a teraz ? A teraz znów chce mi się płakać, bo pustka jets większa. Będę walczyć z sobą. Stąd to wszystko. Bo wiem, że walcząć zaczepiam wszystkich, a oni zamiast podnieść dziwnie rzuconą rękawice zostawiają ją. I to jest to. Zostawiają mnie. Bo ja się zmieniam lub staram się ich odstraszyć. Dobrze mi to idzie. Nie wiedzą, że ja robię to celowo, nieświadomie, ale celowo. Nie panuję nad tym. Oni nie podnosząc tego, zostawiajac mnie, sprawiają, że mój choletny system działa. Jedna podniosła rzuconą rękawice, ale na dłuższą metę wytrzymamy ?
Tak, chce by w końcu ktoś na mnie krzyknął, złapał za rękę, pokazał jaka byłam i jaka w chwili mojego szcześcia potrafię być i że to wcale nie boli. Ale nie ma takiej osoby. Dziwne ... Sama tego chce. Tak sobie to tłumaczę, bo nie wolno mi wiecznie wystawiać ludzi na próbę. Nie radzą sobie z nimi. Kurwa! Dlaczego ona to potrafi ?! Przecież nie powinna. To on powinien przynajmniej spróbować... Ale nie. Muszę to w końcu zapamiętać.
Ona. Zielona kurtka. Tak dawno o niej nie mówiłam. Czy ja się boje, że to się zawali ? Czy ja się boję ją stracić do tego stopnia, że ją od siebie oddaliłam ? Wiem. Teraz to moja wina. Po takim kryzysie i bólu. Po takich przejściach ... po ostatnim tygodniu ... Dlatego muszę ich wszystkich zamknąć. Nikt nie pomoże, tylko wykorzystują. A jeśli nie to mają w dupie. A ja ? Ja tworzę próby! Wszyscy siebie warci. Czy potrafię zapomnieć ? O ciemności rażącej w oczy, łzach płynączych jak strumyk, gorącu nie wydzielanym przez mój organizm ? Wolę o tym, jak o uczuciu. Tak, bo ... bo przez to mam koszmary. Przez to się boję, nie ufam i chcę odejść. Przez niego nie mogę się skupić, w każdym widzę wroga i nie wierzę. Bo to bolało. Psychicznie. Zginęłam, a teraz potrzebując przyjaciela nie mam nic... Prócz słodkiej ciszy .. koi mój umysł i zabija moje wnetrze ... Przyjaciela, to tak dużo ?
Teraz udaję się na zakupy. Wrócę wieczorem i znów coś napiszę. Po koleinych wykładach ... ;] Idę, miłego wieczoru Ewo. Ewo z tych Ew, nie tamtych! |
|
Komentarzy:
0
|
|
Zaczyna się. Okres suszy, nędzy i smutku. Zaczynam rozbrajać najdalsze zakątki serca czy po prostu zdycham ? Nie, ja robię na złość. Sobie. A teraz piszę. Znów, powoli i systematycznie.Chcę poczuć ciepło jego ust ... tak z pogranicza marzeń ;]
sobota, 19 grudzień 2009, 17:56
|
Uciekło mi ...
Widzisz, wiem. Nie dużo, ale swoje. Widzę. Nie wszystko, ale większość. Czuję. Nie tak jak powinnam, ale coś. Ważne ? Kiepsko ostatnio wychodzą 'ważności' w stosunku do mojej osoby ? Poczułam, że zatoczyłam koło, nie kółko. Koło, potężne, życiowe i nieubłagane. Poczęłam kroki w złą strone i kto mnie od tego odciągnie ? Nikt;] Pytałam siebie dlaczego tak jest ... dlaczego to robię. Zawsze. Dlaczego się boję ? Uciekam ? Zamykam i zmieniam ? Dlaczego czując coś odrzucam ludzi ? I dlaczego ciągnę do samotności, której nie chce ? Bronię się, ale jednak podażam tak dalej ...
Wolę już wrócić do kwietnia. Było strasznie, ale świeciłam. Jasno, obszernie i codziennie. A dziś ? Dziś staram się trzymać z boku. Nie mam ochoty dawać sił, bo sama ich nie mam. Nie chce mieć. A z drugiej strony ... Wiem, że nie nie mogę zwalać na nikogo. Ale to ... dziwne. Kiedy to się zmieniło ? Kiedy zaczęłam zbliżać się do faceta. Kiedy poczułam odpowiedzialność za dom. Kiedy zaczęto ode mnie wymagać jeszcze więcej. Przestraszyłam się. Schowałam czy znikłam ?
Chcę się wytłumaczyć przed sobą, Nim, Przyjaciółką, znajomymi i rodziną. Chcę uwlonić się od ciężaru jaki sama na siebie zakładam. Ale co z tego ? Nie zrobię tego. Mam dość pierwszych kroków, czekania i wiary. W ludzi, świat i siebie. Nie mam ochoty być słabą. Co z tego, że gra pozorów pomaga mi przetrwać w środowisku codziennym poza domem ? Ludzie moją mnie za kogoś silnego, bo wiem czego chce, umiem coś mądrze powiedzieć i pomagam. Innym nie sobie. Sobie nie potrafię. Bo boję się poruszyć cokolwiek. Wiem jakie wewnętrzne wojny prowadzę. Nikt nie chce tego ruszyć, bo nie wie, że istnieją. Są piękne, pomogą mi przejść ten okres, ale jestem sama. Czy to dobrze ? Możliwe.
Nie dam ponieść się umocji, uczuciu i wrażeniu. Nie dam sobie chwili wyczekiwania. Czemu ? Bo mi nie wolno jej dać. Ze mną trzeba grać lub odejść. Bo sama siebie nie rozumiem. Słyszę głosy, które każą coś zrobić i słucham jednego. Głośniejszego. Jestem nienormalna, wiem. Cóż, to ja. Dla mnie czas wyczekiwiania jest makabryczny. A później błyskawiczny odwrót niszczący. To złe. Ale ...
Dziwne jest wrażenie, że można kogoś stracić swoim kaprysem, myślą i wyrazem ... na złość, by sprawdzić, próbuję. 2 osoby. 2. Tylko Tyle ? Tylko tyle jest ludzi, którym mogę ufać ? Którzy powierzą mi sekret swojego życia ? Którzy mogą mnie kochać ? Mnie ? Rozkapryszoną, zrzędliwą nastolatkę ? Która czasem wyżej ma dupę jak głowę i myśli, że zjadła wszystkie rozumy ? Która swoimi zaporami broni się przed ludźmi, a te dwie osoby je przełamują ? BOJĘ SIĘ TEGO!! Są coraz bliżej ... wiedzą więcej ... a ja ... TEGO CHCE!!! Tylko ... Tym tylko jest on. I jak tu się opanować przed blokadą ? Jak przestać czuć ? Podobno czas sprawia, że uczucia przemijają. Oby. Bo moja cholerna osoba czuje. Żle czuje. Nie chce już tego nazywać. Wystarczy, że raz to zrobiłam, prawda ? Raz mi wystarczył.
Wystarczył. Zrobiłam przez to wiele błędów. Przez nazwanie własnego uczucia. Przez próbę kończącą się porażką. Paskudną, bolącą porażką. Gdyby jeszcze ... Tak. Jestem głupia. Czemu ? Bo chcę jeszcze. Tej osoby, bo jest fascynująca. Tak powtarzam pewnej dziewczynie, że musi przestać wpakowywać się w rzeczy złe dla siebie, ciągnąc do facetów nieodpowiednich, nie kochających. A sama co robię ? Robię gorzej. Jestem tego świadoma. A jednak uaktywiam obronę wypracowaną kiedyś i ludzie odchodzą. Wszyscy. Czy to boli ? Z pewnością. Czy czuję, że zawiedli ? Oczywiście. Ale nie bardziej jak ja siebie. Chcę zniknąć. Bo wstydzę się. Czego ? Tego, że jestem słaba.
Teraz wiem, że nie można ufać. Nie można otwierać się przed ludźmi. Wiem, ze zrobiłam błąd. W dwóch przypadkach. Obydwoje tej samej płci. Boże!! Przypisuję ludzi jako 'przypadki'!!!
A teraz znów idę sprzątać. Chcę dostać w twarz. Dziwne, prawda ? Chcę dać w twarz. Może nawet nie w formie fizycznej. Dziś sobota. Dziś chciałam być pochłonieta porządkami, a nie potrafię. Chciałam jutro spotkać się z kim i nie spotkam. Dziwne ... wiem, że to koniec, a jednak usilnie staram sobie wmówić, że jest inaczej. Czemu ? Bo to potwierdza moją regułę. Bo miałam racje. Bo czuję... Może też dlatego, że moim zdaniem 2 razy to nic. Jak można kogoś poznać i ocenić podczas 2 razów ? A jednego tak granego ... że aż robi mi się niedobrze. Chcę dostać szanse, która mi się należy. A jednak to nie jest warte nic. Ja nie jestem warta ... i choć powinno boleć, zaczyna drażnić. Bo to przecież nieprawda. Więc czemu ja czuję ? Nie chce tego robić, a jednak nie potrafię zapomnieć. Nienawidzę siebie. Nadziei, którą daje mi świat.
Czy potrafię zapomnieć ? Czy mogę ... nie chcę. Zawsze wszystko jest ważniejsze, prawda ? Hmm ... w końcu przestanę. Przestanę. Nie wierzę, że cokolwiek było szczerę i jak można ... po prostu jak można ... Zaczynam się rozklejać. Wrócę jak znów się zbuduję na barierę pełną luk, ale jednak ściane przetrwania. |
|
Komentarzy:
0
|
|
Zablokowana przed własnym dobrem, lgnę do ciemnej strony osobowości...
wtorek, 24 listopad 2009, 22:45
|
Popatrzyła w ciemną plamę za oknem ... Tak, teraz zaczyna od nowa. Nie będzie dobrze, ale zaczyna. Posłuchaj szeptu drzew. Obserwuj niespokojne niebo. Znajdziesz ją tam, ok ? Więc nie marudź już. Tak ma być. Ona nigdy się z tym nie pogodzi, ale to nie znaczy, że Ty masz się tym przejmować. Żyj dalej, zapomnij, na to zasługuję. Zapomnij, przecież tak łatwo. Wie, że to wszystko co można jej dać, dostała wszystko co mogła. To jej wina, że uważa, że to za mało. Tylko jej wina.
Pouczmy się razem, co ?
Czekam, widzisz ?
Spokojnie, nauczyłam się już tego schematu.
Obiecuję, że tak zostanie, nie będę płakać, czekać i prosić.
Po prostu się pouczmy
Zacznijmy żyć chwilą.
Tak wiem, znów obarczyłam się winą.
Już dobrze, nie krzycz, uspokój się, nie ma mnie.
Tak, dobrze słyszysz, już mnie nie ma ...
Zniknęłam za tą mgłą, którą wytworzył mój umysł.
To co?
Uczymy się ?
Taaak!
Będzie przyjemnie.
Od nowa, każdy skrawek ziemi.
Każdy zapach, słowo, dotyk ..
Wszystko.
Od początku.
Ale ja będę sama, ok ?
Chcę żebyś wiedział,
nauczył się w tym samym czasie co ja.
Osobno, ale razem, rozumiesz ?
Widziałam dziś ostatnie kawałki jej ... Są kruche i smutne, już nie świecą jak dawniej .. Zmienia się, niepostrzeżenie, w zaciszu swego ciemnego pokoju. Chce sprzedać pamiątki, nie wszystkie, część. Resztę zachowa na dnie biało-niebieskiego kuferka, na dnie serca. Nikt tam już nigdy nie dojdzie, więc są tam bezpieczne. Myślisz, że ktoś mógł temu zaradzić ? Wiesz, spojrzała w swoje odbicie lustrzane ... załamała ręce, praktycznie zniknęła, rozpłynęła się w powietrzu. Co powstało na jej miejscu ? Nie wie ... Zobaczy. Wini tylko siebie, do siebie ma pretensje i siebie właśnie nienawidzi. Nie wie, w którym dokładnie momencie to się zaczęło.. Wie, że gdy nadejdzie koniec przemiany, nigdy już tu nie powróci. Boli ją to.
Czy teraz już będzie dobrze .. ? czy zostaniesz choć chwilę by pomóc mi ... ? |
|
Komentarzy:
0
|
|
Zaciskając mocno pięść udowadnia, że potrafi ... bo już nikt nie stoi po jej stronie ... bo nikt nie popatrzy w dół...
wtorek, 24 listopad 2009, 00:24
|
Zapamięta ten zapach ... nie może się go pozbyć ... zapamięta go, wie, nie może.
Wie, że wszystko się zmienia. Tym razem to jej zasługa. Postradała wszystkie zmysły, by się zmienić. Musi się odciąć. Musi szybować nad ziemią. Chce do niego .. tylko do niego, bo tylko on może ją ocalić. Cóż, nie zrobi tego ... A ona spłonie ..
Witam,
poznajesz mnie ?
To ja, Twoja wyobraźnia.
Nie doszukuj się podobieństw.
Jestem ulepszoną wersją.
Nową wersją.
Pokażę Ci to, co chowało się za zakrętem.
Udowodnie, że się mylisz.
Kiedyś odkryjesz prawdę i ona rozstrzeli Twoje serce.
Teraz żyj.
Ona umarła, ale Ty żyj.
Kiedyś powróci na chwilkę,
przypomni siebie i swój świat.
Kiedyś na jej ustach znów zagości prawdziwy uśmiech,
teraz zginęła.
Ale nie płacz, cichooo już dobrze.
Tak musi być,
nie powinno, ale jest.
Zaśnij,
niech ciemny płaszcz nocy utuli Cie do snu.
Ta noc zamknie jej usta na zawsze ...
Zapłakała nad własnym grobem
świadomość pustki dawnych dni,
los znów nie idzie po prostej drodze
ona ociera ostatnią łze.
Blada, mokra, smutna twarz ...
Czy to się teraz kończy ?!
Dlaczego nie dałeś mi tej szansy ? Dlaczego zostawiłeś ... kiedyś obiecałeś mi to ... teraz wszystko straciło sens ... ostatni raz życzę Ci dobrej nocy .. |
|
Komentarzy:
0
|
|
Chce mnie pożegnać. Jak każdy. Wtargnął, zniszczył, opuścił ... Teraz walczę o każdy oddech ...
czwartek, 19 listopad 2009, 14:10
|
Rozmawiałam z nią...
Zielona, rozciągnięta bluzka z długim rekawem spadająca z jednego ramienia. Szare spodnie od dresu. Nóż w ręce ... Trzy machające ogonami psiaki, patrzące na nią świecącymi oczami. Trzy srebrne miski. Rozpuszczone, kręcone, brazowe włosy, opadające na ramiona, zakrywajace deczko twarz. Lekko otwarte usta. Smutne spojrzenie.
Tak ją widziałam ... w takiej postaci ze mną rozmawiała ... Ma grypę i jeszcze boli ją brzuch ... te kobiece dni.
***
Weronika i Paweł.
Nowi w jej świecie.
Ona żywo-niezywa.
On smutny, rosły mężczyzna.
Nowi w tej rzeczywistości.
Powstali wczoraj wieczorem.
Najpierw ona, później on.
Zaczęła pisać.
Dobrze, oderwie się od tego, prawda ??
***
Para odbitych w lustrze czerwonych oczu.
Kpiła z każdej takiej pary ślepi.
Były śmieszne.
Nie bała się ich.
Zaatakowała ją świadomość.
Usilnie walczyła,
biłą się, w końcu przegrała.
Udusił ją on.
Podstawił jej noge, przygniótł swoim ciężarem,
udusił.
Ocknęła się tam.
Byli wszyscy:
chłopczyk, który cicho łkał,
kobieta, która tańczyła w ciemności,
meżczyzna, który odciął sobie głowę,
czarny kruk, który polował na każdą jej myśl,
trzy demony o szrakłatnych oczach
i ciszy podmuch wiatru ...
Proszę, nie zapomnij o mnie, nie zostawiaj mnie ... chcę wtulić się w ciepło Twojej skóry ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Nie proszę o więcej niż możesz mi dać ...
niedziela, 15 listopad 2009, 15:24
|
Dla Ciebie ... oddam serce, które umiera, duszę, która cicho łka, uśmiech, który blednie, oczy, które już nie świecą, myśli, które już nie są częścią tamtej mnie, dłonie, które zimne jak lód nie oddadzą ciepła Twego . Oddam to co zabrałeś mi. Najpiękniesze i najlepsze elenemty mnie ...
Porwał mnie wir namiętności.
Tańczyłam w podmuchach rześkiego powietrza.
Oddawałam się chwili zapomnienia.
A za moment miał skończyć się mój świat.
Chciałam wzlecieć nad poranną mgłę.
By przynajmniej przez jedną płochą minutę poczuć się jak ptak.
Ostatni raz oddać siebie dla własnej przyjemności.
Chciałam dzikości na jaką było mnie stać.
Odrobiny szaleństwa
przed upadkiem z wysokości.
Okraść życie z iskry nadziei.
Ostatniej nadziei jaka była przeznaczona dla mnie.
Wiesz czemu ?
BO jestem sługuską własnego serca.
Nieszczęsną kobietą zdaną na jego bicie.
Planuję zmienić władne.
Może jakiś tyran ?
Racjonalista ?
Usiadłam w środku krainy złudzeń.
Wpadłam w iluzję szczęścia i piękna.
Ostatni czas na chwilę uniesienia.
Ostatnie minuty dla prawdziwej Miłości,
która nie istnieje.
Dziękuję za złudzenia, zabiły część mnie.
Proszę badź, tylko tyle chce ... tego pragnę. Bądź choć przez chwilę ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Wybacz mi pocałunek na ustach śmierci ...
poniedziałek, 09 listopad 2009, 23:06
|
Złamałam kawałek patyka na pół.
Przerwałam nitkę na dwie części.
Kupiłam klej.
i wiesz co ?
Nie dałam rady ich naprawić...
Czuję się właśnie tak.
Jak złamany na pół patyk.
Jak przerwana nitka.
Nie wiem jak skleić siebie samą,
więc nie mogę pomóc im,
zwykłym rzeczom.
Pospolitość władam moim sercem.
Wtargnęła nieproszona do mojego życia.
Wypchnęła na zewnątrz tą dawną mnie.
Dobija się, ale wrota zamknięte są od środka.
I co teraz ?
Znikam ...
Pomóż mi naprawić błąd ...
Ten jeden,
reszta jakoś się ułoży.
Wiesz ...
Staram się przenieś w mój dawny ton fantazji.
Szukam jej wśród zgiełku miasta.
Wśród szumu koron drzew ...
Za zakrętem
i na prostej drodze.
Jeśli odnajdę dam Ci znać,
a Ty sam zobaczysz to w moich oczach ...
Proszę, przypomnij sobie, że istnieje ... |
|
Komentarzy:
1
|
|
Dla takich chwil można nie istnieć ...
czwartek, 05 listopad 2009, 22:34
|
Pociągnęła sznureczek, ten od serca.
Wiesz co poczuła ?
Że się urwał, nie sterowała już nim ...
Kawałek nitki został pochłonięty przez ocean pustki.
Pustki tworzącej się wkoło ukrwionego tykającego zegara.
Każde stuknięcie przybliża ją do celu, którego nie zna.
Bała się zajrzeć i wymienić stare baterię.
Czasem trzeba to robić, ale to sprawia,
że w świat wkracza nowa rzecz.
Chciała jej bardzo, lecz chcieć nie znaczy móc.
Zbyt dobrze znała siebie by zaprzepaścić lata porządku.
Ostatnio minęłam ją na ulicy.
Była nieobecna, wsłuchiwała się w rytm ciszy.
Widziałam łzę spływającą po lewym policzku.
Zamknęła oczy i zniknęła.
Widziałam, jak na jej miejscu pojawia się ktoś inny.
Jeszcze brakuję jej rąk, głowy, szyi i serca.
Resztę posiada.
Uczy się na nowo każdej części wyobraźni,
rzeczywistości i siebie.
Psychicznie i fizycznie.
Marzy by kiedyś wrócić tam ...
Wie, że to niemożliwe.
Ale dobrze jest mieć marzenia ...
Nie chce już tak się czuć ... czy wyciągniesz po mnie dłoń ? |
|
Komentarzy:
0
|
|
Usłyszałam łkanie mojej duszy, obróciłam się na drugi bok pozwalając jej zginąć...
środa, 04 listopad 2009, 22:36
|
Utknęłam w pustce.
Tarzam się w czarnym błocie pospolitych cieni.
Wiesz co czuję ?
Niedosyt.
Cóż za nędzę uczucie.
Cóż za kara niegodna.
Choć jaka by była godna ?!
Słyszę szepty błagających o litość.
Czuję obojętny wzrok szarych ciał.
Widzę dziwny, pewny cień.
Wiesz ...
Czasem chcę posiedzieć przy nich i posłuchać ich zguby.
Chcę usłyszeć ich historię, barwną opowieść ich dni.
Gdy zachodzi słońce, ulice żyją
cichym szmerem,
obojętnych i pewnym krokiem,
przeszywającym spojrzeniem
i kojącym duszę jękiem.
Kiedyś myślałam, co to jest.
Teraz dziękuję, że są.
Te wyjątkowe objawy potężnej nocy.
Potrafię przepaść idąc ulicą,
nie myśleć, tylko słuchać.
Zatopić się w szepcie nocy.
Może kiedyś Cię tam zabiorę, chcesz ?
A wiesz ... właśnie straciłam kawałek duszy, zabrał mi ją Pan X. Kto nim jest ? Spokojnie, nie znasz go, On istnieje dla mnie, pomaga przejąć władzę obojętności ;]
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Tysiące pytań zadawanych w kółko .. Odpowiedzi wyryte na pamięć, głupkowaty uśmiech i skaza na sercu ...
poniedziałek, 02 listopad 2009, 22:54
|
Nie myślę.. chce zatopić się w otchłani strachu. Chce dotknąć dna,
by móc się odbić. Chce zginąć. Czemu ? Bo mój cel istnienia traci
sens. Nie chce zapomnieć, ale chce normalnie zyć. Nie potrafię pogodzić
się z utratą. Pod tym względem jestem słaba.
***
Zaczynając nie wiesz czy robisz dobrze.
Ryzykujesz bo dażysz do szczęścia,
masz nadzieję, że jednak los się uśmiechnie
w końcu ile można się mylić ?
Kończysz, choć sama tego nie chce.
Zabijasz ostatki siebie samej dla dobra..
Czyjego dobra ?
Z Pewnością nie Twojego Dziewczyno.
Zastanawiałam się,
w którym momencie będę pewna, że znów los nie jest litościwy...
I nie dotarłam do tego.
Pierwszy raz oślepiłam siebie nadzieją i wiarą,
do tego stopnia, że nie sposób było się wycofać.
A teraz ?
Nie żałuję, choć gubię siebie ...
Czy kiedykolwiek ktoś zechce poznać moją złożoność ?
Na każdy uśmiech jestem w stanie dać dużo.
Dużo też daję.
Więcej jak biorę.
Czemu ?
Bo lubię.
Za czuły lub brutalny lecz wspaniały i przyjemny dotyk
oddaję siebie.
Bo jakaś wymiana musi być.
A ja zaistniałam by dawać rozkosz.
To tylko część tego co napisać dziś chce.
To tylko chwila czysto opisana na potrzeby uspokojenia serca.
To ostatnie dni władny serca,
następny władca będzie zimny, obojętny i sarkastyczny.
Będzie tyranem mojego życia.
To następstwo 17 lat rządów uczuć i dobra.
***
Widziałam w oczach tych drogę jej życia. Widziałam jej cały żywot,
wcześniejszy i późniejszy. Nie wiem .. może chciała mi to pokazać,
bym jej pomogła ?
Czy jestem kimś wyjątkowym ? Hmm .. dla niej możliwe, że byłam
kimś zaufanym. Dla niej byłam wybawieniem. Możliwe. Nie jestem
wyjątkowa. Jestem pospolitym człowiekiem, którego myśli i czyny
sprawiają, że wzrasta ponad resztę. Jestem nadzieją dającą światło.
Jestem wiarą, która pomaga, gdy dotykasz dna. Jestem samotnością,
która dotyka Cię, gdy musisz wszystko ułożyć. Wiecz czemu tym
wszystkim jestem ja ?! Bo Ty o tym pamiętasz, gdy potrzebujesz. A ja tym
żyję. Ja po prostu nimi jestem. Każdym uczuciem i kolorem, z którym
codziennie się spotykam.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Gwiazda bez nieba ... odebrałam Ci je, ale Ty doskonale radzisz sobie bez niego ;]
niedziela, 01 listopad 2009, 23:55
|
Chce mi się płakać, a mój organizm się zablokował, rozumiesz ?
Chce krzyczeć i rozdzierać swoje ciało na kawałki.
Nie wyrażam nic. Nawet mój uśmiech jest blady i powierzchowny. Widzi to każdy, prócz ... Bunkruję się.
Zabezpieczam wszystko co może upaść.
Sklejam taśmą, podpieram belkami, zatykam dziury, by nic się nie wydostało.
Przysypuję piaskiem, drzwi tamuję czym się da.
Robię porządki we wnętrzu czy najnormalniej pozbywam się siebie ?
Dobre pytanie ...
Nie potrafię nic z siebie wyrzucić.
Nie krzyczę, nie płacze, nie przeklinam, nie biję głową w ścianę, nikogo nie bije!!
Jestem kimś innym ... nie wiem, to jest obrona konieczna ?
BO NIE ROZUMIEM!!
Chcę się otworzyć, bo wróciła dziewczyna z marca (ta sprzed awantur z R. ),
ale zagubiła się w tym co tu zastała.
Chce tryskać energią, którą posiadam, ale nie ..
nie mogę, nie chcę, nie umiem.
Tym samym zamykam wszystkie bramy, bramki i te jedne wrota siebie.
Wszystko jest przeciw mnie, a to co się dzieje z wiesz kim mnie dobiło.
Jakbym była zwykłą, bezbarwną dziewką.
Tak mnie traktuje On.
Nie jestem nią .. prawda ?
Nie jestem zwykła, nie mogę być.
Wiesz, cieszę się, że mnie kochasz i że jesteś.
Choć ja wcale nie jestem taka wyjątkowa, Ty jesteś.
Nie muszę być jakimś cholernym ideałem byś była.
Wiesz .. chce o niego walczyć, ale powiedz mi jak ?
Hę ? Chce popatrzeć mu w oczy i powiedzieć co się dzieje ze mną.
Nic teraz nie jest proste, nic nie sprawia, że mam więcej sił prócz Ciebie.
Dobrze, lecą mi łzy.
Przynajmniej przez chwilę. Chcę by po prostu się do mnie odezwał.
Nie to cholerne 'dobranoc;)' Co to w ogóle było ? CO??
I ja się miałam ucieszyć ? Dobiło mnie to ...
jakby ktoś upuścił przypadkiem cegłę na mój głupi łeb.
Saro ja go chcę poznać, chce go mieć, a on ma mnie ...
Jemu chyba najnormalniej nie zależy, bo tak by nie było gdyby mu zależało, tak ?
Nie było by tak ?
Jutro idziemy na cmentarze ... jak każdy.
Robert nie przyjeżdża, Justa też nie.
Teraz wszyscy są szczęśliwi, wiesz ?
Robert, Marek, Artur, Uwe, Karo (wyjaśniło się jak zwykle;] ) ...
tyle osób jest szczęśliwych, a ja zastanawiam się czy to co piszę ostatnimi czasy nie jest prawdą, a decyzje możliwe do podjęcia nie są prawidłowe.
Umieram w środku,
najgorsza śmierć jaka może czekać człowieka:
za życia stracić siebie;]
Będę z Tobą do momentu, w którym skończy się świat.
Nawet na końcu będę, wiesz ?
Nawet jak umrę będę. To co Ty dla mnie robisz nie robiąc nic..
Dziękuję Saro, jesteś najjaśniejszą Moją Gwiazdą. Choć już nie masz nieba, przepraszam, rozpadło się ;]
P.s. Tak, Saro dziękuję za wszystko. Jesteś moim Skarbem.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Śmiejąc się do gwiazd kończysz jakiś etap życia. Powierzasz go im, cichym aniołom marzeń...
sobota, 31 październik 2009, 01:11
|
Spojrzała w kąt świadomości i upadła. Nie chciała wstać. Zatoczyła
ostatnie koło w życiu. Zamarło jej serce. Rozerwała swoją duszę.
Chciała uciec, lecz jej charakter jej na to nie pozwolił. Chciała go
poprosić o pomocną dłoń, ale jej duma jej nie pozwoliła. Mógł się
domyśleć, prawda ? To było jej wytłumaczenie, choć go nie
potrzebowała. Sama wiedziała, że tak naprawdę nic nie wie. Że jest
kropką tego świata, brudem spod paznokcia olbrzyma. Jest niczym dla
świata, kimś dla siebie, nikim dla niego ... Uniosła dłoń, samą
dłoń. Wystarczyło by ją zobaczyła. Szybkim krokiem pociągnęła ją
ku górze, by przywrócić bicie serca. A ona nic nie mówiąc wtuliła
się w zieloną kurtkę, którą tak lubiła. Gdy pojawiała się na
horyzoncie, jej rysy się wygładzały. Na ustach pojawiał lekki zarys
uśmiechu. Ogarniał ją spokój, wiedziała, że ona będzie. Kiedyś
siedziały na zimnym kawałku betonowej ławki, patrzyły na posąg i
milczały lub śmiały się do rozpuku. Każda z tych chwili była ich.
Tylko one mogły nadać im blasku. Dziś też były na tym małym placu,
który znaczył dla nich tyle. Był środkiem wieczornych spacerów,
miejscem, gdzie były razem oddane myślą.
Odłożyła długopis, poprawiła grzywkę, wstała z czerwonego krzesła. ' Kto chce herbatę ?' Zrobiła 4 w różnych kubkach. Wróciła do biurka, poprawiła okulary, które od czasu do czasu ma na nosie. Ujęła w dłonie kucyk, tak rzadko go robi, woli by włosy zasłaniały jej twarz. Sięgnęła po swój biały kubek, w którym pije herbatę. Grzejąc ręce i upajając się wonią napoju zapomniała, że istnieje w takim chaosie duszy. Znów do ręki trafił czarny kolor ... Tyle jej mówił, lubiła go jej Gwiazda. Akurat ten długopis. Jeszcze chwilę spoglądała na zielony zeszyt wypełniony liczbami. Tak bardzo lubiła, gdy świat nie istniał dzięki liczbom. Zaczęła zakreślać koślawe litery na zielono-białych kartkach czystego papieru. Nadawała mu jakiś ciemny aspekt. Nadawała mu sens, jej sens, który czasem gubił cel. Akurat dziś przeczytała wiersz Rafała Wojaczka ... Wiersz ...
Zostawiła coś za sobą. Ktoś złamał jej kruche serce. Prawdopodobnie to była przyszłość lub po prostu ona sama. Ta niesamowita dziewczyna, która nie czuła swojej wyjątkowości. Ta dziewczyna, która w tym momencie rozdziera swoją duszę. Czy ktokolwiek wie czemu ? Sama ona wie co się dzieje ? Tak przypuszczała, lecz się pomyliła. Myślała, że dla chwili szczęścia porzuci siebie ... Lecz się pomyliła. Nic jej nie pokona prócz niej samej. Była tak delikatna i marzyła o jednym. Przez ostatnie dni tak intensywnie. Miała nadzieje. Jest przykładem na to, że szczęście nie podlega żadnym zasadą. Że samo wybiera wedle swojego kaprysu. Akurat jej nie lubi, cóż, musi z tym żyć ... Musi przestać marzyć i nauczyć się nie słuchać serca. Serce .. ono jej kazało, ono sprawiło, że cierpi. Teraz nie widzi wyjścia. Chce sobie po prostu pomóc, a tylko tak potrafi. Zabierając sobie samą siebie.
Gdyby tak mogła cofnąc choć chwile ... co dziwne, niczego by nie zmieniła ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zawieszona w pustcę nad żółtym obłokiem lekkiego poranka ...
środa, 28 październik 2009, 22:54
|
Nie dużo dziś..
Dawno mnie nie było wiem, życie. Wracam do samej siebie, zapewne dlatego, że znów moje myśli są tylko dla mnie ;]
Scorpions słucham ;] Ballady rockowe ;]
Myśli są dla mnie ... Siedzę, - Whitesnake - Here I Go Again - myślę, słucham, oddycham .. tak lekko i zmysłowo ... Zauważam swoją zmysłowość!!! Ładnie pachnie i jest ciepło, choć ręce jak zwykle zmarznięte. Przeżywam kryzys własnej osobowości ? Załamanie uczuciowe !!;pp haha!! Jakież to zabawne ! Zrządzenie losu!!!
A jak myslałam kiedyś to ... i tak jest dobrze. Wracam ... uhh .. jestem, ja - ta marcowa. Ta sprzed tych problemów. Robi się pusto, w sensie .. nie ma Roberta. Znów w Lublinie, swoboda i spadło napięcie emocjonalne.
Idę, teraz idę. Jutro postaram się napisać .. o ile mój umysł to zaakceptuję. Chyba zmieniam rozumowanie. Prestaję kierować się sercem, BOŻE !!!! ZMIENIAM SIĘ!!!! CO się dzieje ?! Gdzie jestem?! Chcę wrócić TU, na ziemię, DO SIEBIE ... mam DOŚĆ szybowania tam i zmieniania własnej osobowości ... Mam dosć ... kocham siebie, a jednak nie pozwalam sobie ...
IDĘE!!!!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Dopiero, gdy odbiorą Ci radość, stwierdzasz, że to było prawdziwe szczęście...
niedziela, 04 październik 2009, 11:05
|
Zapomnij, byłeś jedynym powodem dla którego warto było trzymać to
coś. Teraz zapomnij. Nie będzie już niczego.
Nie wiedzieć, że jedyną prawdą życia jest brak sensu we własnych
decyzjach. Zmieniając tą prawdę, przerywam wszystkie obecne ważności.
Żegnajcie, zostaję z czystą, gładką kartką papieru do zapisania.
Teraz zacznie się nowa droga, czysty plan do zagospodarowania.
Wiesz, patrząc w pustkę nauczyłam się kłamać. Panować nad własną
sferą realiów i marzeń. Poznasz tą mnie ? Raczej nie. Mówię Ci, nie
ma już tej, która śmiała się do nieba. Tańczącej w zachodzącym
słońcu kontrastującym z lekkim i zimnym deszczem. Mówiąc 'pa' własnej
świadomości, uczę się jakiegoś planu, który podobno jest pomocny.
Przestaje zauważać innych, istnieję tylko ja i mój swiat, który muszę
zniszczyć. Wszystko by od nowa żyć, by przestać się gubić w realiach
wyidealizowanego świata i wrócić do prostoty i normalności życia.
Może to mi tak przeszkadzało ? Normalność ...
Nauczyć się panować nad sobą.
Przestać żyć przeszłością.
Zauważać zmiany i panować nad nimi.
Poukładać przeżycia i nie mieszać ich.
Nie urzeczywistniać potrzeb!
Zmienić się!
To wszystko! By w końcu normalnie żyć, by nie pamiętać niczego, by ukraść sobie chwilę szczęścia. By uwolnić własny cień i pozwolić mu unosić się nad ziemią.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Koniecznie nauczyć się wygrywać z samą sobą!!!
niedziela, 30 sierpień 2009, 23:21
|
Jestem. Podobno tu mam być. Choć wiem, że nie tu jest moje miejsce.
Stoję. Podobno tu mam stać. Choć wiem, że powinnam stać przy Tobie.
Patrzę. Podobno mam tak patrzeć. Choć wiem, że nic nie widzę.
Oddycham. Podobno mam tak oddychać. Choć wiem, że powinnam glębiej.
Jestem, stoję i patrzę, oddycham ... Choć każdą z czynności wykonuję źle .. wykonuję każdą bo muszę. Przymus to zły |
|
Komentarzy:
1
|
|
Otwórz drzwi mojego serca i podpowiedz jak żyć by nie żałować chwili ... pokochaj cały mój świat ...
niedziela, 30 sierpień 2009, 00:09
|
Zaczekaj. Jestem tu, powiem Ci coś...
Wiesz, że trudno mi mówić.
Wiesz, że trudno mi słuchać.
Wiesz, że się zmieniłam. - nie odchodź! Wytłumacze Ci ..
Kiedyś, zanim pojawiłeś się Ty, wszystko było prostrze. Nie było łatwe, było prostrze... Nie bałam się utraty czegoś lub kogoś. Nie czułam zazdrości, pustki, nie bałam się. Teraz już to nie ma znaczenia bo odchodzisz. Zmieniłam się z obawy. Wiem, to złe i tchórzliwe, lecz gdy serce drży na samą myśl o Tobie, a gdy ktoś wypowiada Twoje imię, ciało drętwieje, nie ma się wyjścia. Każdej nocy, gdy sen otulał mnie, a ja w samotności zamykałam oczy, wypowiadałam Twoje imię. Słońce świeciło i rozjaśniało mą twarz. Moje myśli szybowały w chmurach jak na wyciągnięcie dłoni. W nich byłeś Ty ...
Teraz wiem, że zawiniłam z obawy. Teraz wiem czym spowodowane były trudności z mówienie i słuchaniem.
______________________________________________________________________________________
Zatrzymać czas. Przeczekać wszystko w swojej głowie. Zapomnieć złe lata życia. Uwolnić się od trosk i pocałować Ciebie. Zatańczyć w blasku księzyca na skraju przepaści, zatoczyć stopą ostatnie kółko na ziemi i wpaść w otchłań świata i własnego życia. Spadając przemyśleć swój żywot. Kolejne drzwi otworzyły się, więc wybrać odpowiednie. Wejśc do innego świata własnej głowy i rozwiązać problemy. Uderzyć pięścią i odejść. Noga za nogą, podążać naprzód. Przeistoczenie się zapomnianych zdarzeń w rzeczywistość nie zmienia faktu, że to było. Obecna chwila jest odpowiedzią na zadawane pytania. w cichym szepcie odnaleść szczęście. Chwycić Twoją dłoń i zacząć żyć ... TO wszystko by normalnie żyć ... by pokochać chwilę ...
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Ostatni promień zachodzącego słońca daje życie nocy. Niebezpiecznej Pani zamkniętych myśli, która jest ich wyzwoleniem ...
czwartek, 27 sierpień 2009, 20:25
|
Pozbierałam wszystkie czarne plamy, ułożyłam w ciągu i zaczęłam liczyć. Jedna prowadziła mnie do drugiej, a ostatnia do pierwszej zataczając krąg. Z początku nic nie miało sensu. Gubiłam się we własnej bezradności myśli.
Jedna chwila może odmienić wszystko, a czarne plamy tworzą własną historię porażek. Zataczają koło by zamknąć się w jednym miejcu i przypominać, że po każdej z nich nastąpiło coś wspaniałego. Przerywnik, łączący jedną z drugą, ostatnią z pierwszą ... i tak właśnie widzę swój świat. i tak liczę plamy w jasności chwili obecnej.
- Czemu płacze ? - pytasz wciąż ... - A dlaczego mam nie płakać ? Każda łza tak piękna jest, nieskazitelna i niepowtarzalna. Każda wyraża mnie, a wszystko co mnie wyraża ma prawo zobaczyć świat. Ma prawo prze ułamek sekundy poczuć to co ja, być tam gdzie ja i napawać się niepowtarzalnym urokiem zaludnionego i zniszczonego przez ludzi świata. Za chwilę każda łza zginie. Każda chwila ulotni się w zapomnienie. Więc będę płakać ... Płacz jest dobry, pożyteczny, a ja go potrzebuję. Własnych łez napawających się zimnem powietrza ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Żyję tak jak ja chce, nie jak inni mi kazali.
czwartek, 27 sierpień 2009, 18:26
|
Narodziłam się ze skrzydłami, by później mogli mi je odebrać ...
Początkowy lot był piękny i nieskazitelny, beztroski ... Granica zanikła, a wolna postać ze skrzydłami popadła w obłęd. Latając raz górą, raz dołem szukała miejsca. Pojawienie się innych przesądziło sprawę. Lecąc ku górze, słysząc słowa nadziei, ktoś odciął jedno z wiecznych skrzydeł. Ostatni żałosny uśmich i grymas twarzy, obronny odwrót nastąpił za późno, drugie skrzydło znikło w oddali świata. Słysząc śmiech gwiazd, spadek na sam dół, przerażający lot zakończony klęską. Ostatni ciszy wdech i cisza.
Podniosłam się z dna bez nich. Podążam sama przed siebie nie szukając innych, zawodzą. Ostatnia myśl przed upadkiem ? 'To jest zbyt piekne' i stało się. Wieczna postać spadła, a w tym miejscu utworzyła się zasłona z gwiazd.
Czyż Życie nie jest dla wygranych ? Dla wiecznie żyjących ? Nie poddających się ? Czyż to nie najpiękniejszy dar od Boga ? Jedyne co watro wiedzieć, kiedyś zginę, żyję tak jak ja chce, nie jak inni mi kazali. |
|
Komentarzy:
0
|
|
Lazurowy poranek zawitał do mych drzwi, a ja nie wiedząc co powiedzieć mu udałam się w ciszy kąt by pomyśleć, by napoić się widokiem chmur...
środa, 26 sierpień 2009, 22:39
|
Spokój, teraz ostatnią rzeczą na świecie powinna być samotność, nie radość, szczęście czy smutek. Samotność .. uczy wiele, uczy i pokazuje potrzeby. Jak ciszy podmuch wiatru rozwiewa spory i niepewność. Pokazuje obycie się bez przedmiotów lecz nie bez ludzi i uczuć. Szybkie bicie serca gdy Twój los niepewny jest i ostatnia łza, tyle pamiętasz, a ona pokazuje, że warto poświęcić właśnie siebie.
Bez sił na nowy start, bez jakiegokolwiek potwierdzenia słuszności decyzji. Która droga prowadzi do szczęścia ? Która jest odpowiednia ? Dziś już nie wiem nic i oswajam się z myślą, że wiedzieć nie będę. Zapominam o przeszłości, która jest kleksem lekko zarysowanego świata wspomnień. Zmieniam się by móc poczuć nowy podmuch wiatru. Nowe zaćmienie umysłu, kolejny mglisty poranek i zimny wieczór. Wszystko by poczuć życie, poczuć lepszą drogę świadmości.
tyle dziś ... teraz ... udaję się w odwieczną drogę do przyjemności, a dziś ma być duża ;pp |
|
Komentarzy:
0
|
|
wtorek, 18 sierpień 2009, 17:14
|
Czekać ... już nie mogę .. nie potrafię, nie chce .. Nie mogę czekać na swoje przeznaczenie, los gna dalej .. dzień za dniem, a ja tracę wiele czekając ... nie chce już ... Tak, chce szczęścia i usmiechu, mieć dla siebie choćprzez chwilę to co niektórzy mają całe życie, lecz .. czekać nie mogę. ... Chcę spacerów, wyjazdów, uśmiechów, chce rozmów i milczenia .. chce wszystkiego co z tym związane. Chce dłoni, oczu, dotyku, ust ..
Oszaleje .. dokończę później ... ;]] |
|
Komentarzy:
0
|
|
W tamtejszym pięknie chwili zostawiłam część siebie, w obecnej rzeczywistości zapomninam o sobie, w przyszłości przestane istnieć ...
poniedziałek, 17 sierpień 2009, 20:02
|
Noc.
Za rogiem ostatnia czysta dusza, zatraca jasne zakamarki świata.
Nowa rzeczywistość. Nowa era. Ostatnie światło gaśnie. Budzi się ciemność. Czerwone iskry zła tworzą kolejno czarno-szare istoty zatracone w grzechu, złu, nędzy i cierpieniu. Jak pięknie malowane lalki z porcelany, lecz trwalsze, groźniejsze. Tak samo piękne w swojej prostocie.
Armia potężniejsza od światłości, rusza by pozbawić nadziei te ciche i błahe postacie, które bojąc sięjakiejś siły wyższej, zostały w gruzach życia.
Nie atakują. O nie!!! Nie muszą. Są jedną z sił wyzszych nadanych im przez Niego by niszczyć. Poddając sięim rezygnujesz z nadziei.
Żyjesz by służyć. Słuzysz by istnieć, bo nie można nazwać tego Życiem.
...
Złapałam ognik szczęścia i schowałam do kieszeni. Wracając do domu, zgubiłam go. Wypadł. Nie dlatego, że tu jestem. Dlatego, że dotarł do mnie FAKT. Bolący, prawdziwy, rzutujący na przyszłość i teraźniejszośc. I co zrobić ?? hm .. dziś czeka mnie ciężka noc przemyśleń ...
"poczuj ostatni raz tą słodych, która zawładneła Twoimi zmysłami. Zapamiętaj ostatni promyk, bo nigdy nie nadejdzie ten sam dzień. Nigdy nie poczuje szczęścia, na które zasługujesz."
________________________________________________________________________________
Wakacje udana, w miarę;p ... żyję, a to najważniejsze ... ;] Najgorsza rzecz jaka istnieje ?? Od wczoraj by funkcjonować faszeruję się lekami .. chore, ale wyjścia nie ma. Może minie ;]] |
|
Komentarzy:
0
|
|
Now aWena jest jak skrzydła do nieba ... ;]
niedziela, 02 sierpień 2009, 17:57
|
Z początku ??
Obecnie świat przytłoczył rzeczywistość lepszą od tysiąca pięknych życia barw. Poskromiona ciekawość wyciska swoje ślady na lewym nadgarstku, by została zapamiętana. By żałować, iż została poskromiona. Zataczając kręgi na jasnym skrawku odsłoniętej skóry, zapomnieć o kolejnej chwili przypominającej przepełniony pogardą i złością świat. Zwrócić się do słońca, by lekkie, złociste i ciepłe promienie, wnikały w bladą twarz zalaną łzami. Oszklone, bursztynowe oczy, odpłynęły w jasnej poświacie nieba. Pełne niepewności, lecz ufne spojrzenie zakrada się ukradkiem na plecy wybranka świata nocy. Króla ciemności, będącego grą wstępną przed wkroczeniem w zakamarki zła. Dotyk wyobraźni pomaga przetrwać dzień. Zamknięte powieki, przenoszą w świat boskich odcieni tęczy. Pomóc sobie jest trudno, gdy serce wywołuje bunt przeciw umysłowi. Gdy walka przeistacza się w wojnę niepokonanych. Wtedy świat to tylko epizod w kolosalnym starciu dwóch potęg. Życie to zdominowany skrawek pustej rzeczywistości będącej niczym w porównaniu z wielkością uczucia. Ale w płochej myśli przemykającej ukradkiem przez przemęczonym umysł i docierającej do serca głuchej tęsknocie, czai się iskra nadziei. Tak lekkiej, przejrzystej i dobrej nadziei. W kolejnym dziwny rozdaniu kart doszukiwać się podstępu gwiazd. Mszczących się za częsty błysk w oku, który świecił żywym ogniem, mocniej od nich. Zapamiętując zdumiewającą kombinację znaków, zamknąć się w prostej i złej części wybuchowego charakteru. Zaskoczyć siebie, zamykając dawny rozdział życia. Doprowadzić do końca egoistyczną myśl zabicia czegoś w sobie. Odegrać rolę w sztuce zwanej życiem i odejść do ciemności przeznaczonej od pierwszego dnia nędznego żywota. Kumulując w sobie agresję, wybuchnąć pełnią nienawiści. Zagrzebując rany, posypać je solą. Zapominając zło, rozpętać piekło. Tyle rzeczy by poczuć się co najmniej namiastką cienia, spływającego na/ pętającego świat. Kopiąc kamień leżący na ulicy, trafić w słup. Przebudzić się z mroku myśli i uśmiechnąć do chmur. Podbiec do następnego skrzyżowania i wrócić do kolei losu. Obserwując zmieniające się barwy dnia, zapamiętywać każdą rysę na niebie. Każde zagięcie cienkiej warstwy niebios. Unosić się tam gdzie nie sięga własna ciemna strona, własny cień, goniący co dnia. Ucieczka do zapomnienia jest rzeczą niemożliwą, starcie z samą sobą skazane na porażkę. Każda porażka kształtuje charakter. Więc wybór został podjęty.
Ktoś kazał zatkać usta. Zagryzając wargę ustalić dobre I zle strony sytuacji. Zamaskować się pod cichym jękiem rozpaczy I nie wychodzić do końca. Łatwiejszego wyjścia nie ma. Lecz kto z poczuciem własnej wartości może to zrobić ? Lepiej trwać we włanym bólu, by czuć, że się żyje. Lepiej cierpieć, by móc złapać szczęście. Cierpienie uczy żyć, cierpienie każe żyć. Stawia na nogi, pomaga się mścić, choć mszczą się słabi. Każda myśl przepełniona niepewnością, przeszkadza w wykonaniu zadania danego na starcie. Każda błogo spędzona godzina, odbija się echem na tafli obecnej rzeczywistości. Uważnie położona kartka na brązowym blacie starej komody, jest znakiem, iż nastąpi koniec końców. Ciężki krok, coraz dalej I dalej miejsca zadumy. Szybka reakcja na trzask drzwiami. Powrót. Bieg. Dawna bariera, została pokonana. Uderzenie o podłoge. Czując się pokonanym, nauczyć się zachować to dla siebie. Wyjść z ukrycia w odpowiednim momencie I stoczyć walkę życia. Upaść na linii mety. Na szarym końcu drogi wszechświata stanąć na nogi po upadku na sam dół. Nauczyć się wierzyć w siebie. Zaczynając na nowo labirynt istnienia, zauważać najmniejsze aspekty szczęścia. Trzaskając ciężkimi drzwiami, zamknąć dawne kolejne życia. Zbiec po starych, drewnianych schodach. Popatrzeć na niebo I zapomnieć o własnym istnieniu. Szybować ponad otoczką niebios I być jedyną w swoim rodzaju, przez moment, przez krótką chwilę przeznaczoną na poniesienie się wyobraźni.(??) Konieczność zawarcia paktu wiary w cokolwiek, wygrywa ze zdrowym rozsądkiem. Zabarykadowanie się we własnej rzeczywistości nie jest wyjściem. Okrucieństwo świata wpływa na emocjonalny stan umysłu. Sposób na uwolnienie się od cierpienia jest prosty. Stanąc nad zlewem, umyć naczynia. Przecierając gąbką po ostatnim nożu, przypadkowo przjechać po lewym nadgarstku. Naznaczyć miejsce I uderzyć. Pozwolić krwi spływać pomału po pustym metalowym zagłębieniu z wodą. Stracić świadomość I ponownie uderzyć o ziemie czując się wygranym.
Jak na razie tyle mam ;d
Dalej ? Likwiduje hasło na pewien czas ... Ale hasło wróci ;d Kto zna obecne ? hahah :D Jedna Panna;pp a reszta ?? A reszta, jest mi obojętna ? Nie, to nie to ... Panna po prostu lubi to czytać i sama zgadła, niedobra!! :PP
Szykuję się ... We wtorek wyjeżdżam ...
Zastanawiający jest fakt, iż wszystko jest mi obojętne ? Nie wszystko .. lecz ... jakiś zły pierwiastek zawitał do mojego świata ;] Choć wiem, że przydam mi się to, nie chcę się zmienić. Lubię swoją własną rzeczywistość ... i swoje weny .. i inne typowe dla mnie rzeczy ... ;]
Uważać na przyjaciół i wrogów. Uważać na każdy krok. Teraz chwilejnym krokiem podążam do celu ... Wszystko jest jak cienka warstwa lodu ...
Czyż Pih nie jest dobry ? Wręcz genialny .. Pasuje do naszego klimatu .. wie co mówi... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Bezsens słów dobija mnie ;]
wtorek, 28 lipiec 2009, 19:46
|
Pisanie to odskocznia od problemów ... pisanie pomaga ustalić co i jak, pomaga ułozyć wszystko. TO częśc mnie .. choćby nie wiem jak mroczna .. może kiedyś w pełni szczęścia będę mogła pisać piękne rzeczy o motylkach i zielonej trawce ? Pewnie tak .. jak na razie jest jak jest ;]
Obecnie świat przytłoczył rzeczywistość lepszą od tysiąca pięknych życia barw. Poskromiona ciekawość zaciska swoje ślady na lewym nadgarstku, by została zapamiętana. By żałować, iż została poskromiona. Zataczając kręgi na jasnym skrawku odsłoniętej skóry, zapomnieć o kolejnej chwili przypominającej przepełniony pogardą i złością świat. Zwrócić się do słońca, by lekkie, złociste i ciepłe promienie, wnikały w bladą twarz zalaną łzami. Oszklone, bursztynowe oczy, odpłynęły w jasnej poświacie nieba. Pełne niepewności, lecz ufne spojrzenie zakrada się ukradkiem na plecy wybranka świata nocy. Króla ciemności, będącego grą wstępną przed wkroczeniem w zakamarki zła. Dotyk wyobraźni pomaga przetrwać dzień. Zamknięte powieki, przenoszą w świat boskich odcieni tęczy. Pomóc sobie jest trudno, gdy serce wywołuje bunt przeciw umysłowi. Gdy walka przeistacza się w wojnę niepokonanych. Wtedy świat to tylko epizod w kolosalnym starciu dwóch potęg. Życie to zdominowany skrawek pustej rzeczywistości będącej niczym w porównaniu z wielkością uczucia. Ale w płochej myśli przemykającej ukradkiem przez przemęczonym umysł i docierającej do serca głuchej tęsknocie, czai się iskra nadziei. Tak lekkiej, przejrzystej i dobrej nadziei. W kolejnym dziwny rozdaniu kart doszukiwać się podstępu gwiazd. Mszczących się za częsty błysk w oku, który świecił żywym ogniem, mocniej od nich. Zapamiętując zdumiewającą kombinację znaków, zamknąć się w prostej i złej części wybuchowego charakteru. Zaskoczyć siebie, zamykając dawny rozdział życia. Doprowadzić do końca egoistyczną myśl zabicia czegoś w sobie. Odegrać rolę w sztuce zwanej życiem i odejść do ciemności przeznaczonej od pierwszego dnia nędznego żywota. Kumulując w sobie agresję, wybuchnąć pełnią nienawiści. Zagrzebując rany, posypać je solą. Zapominając zło, rozpętać piekło. Tyle rzeczy by poczuć się co najmniej namiastką cienia, spływającego na/ pętającego świat. Kopiąc kamień leżący na ulicy, trafić w słup. Przebudzić się z mroku myśli i uśmiechnąć do chmur. Podbiec do następnego skrzyżowania i wrócić do kolei losu. Obserwując zmieniające się barwy dnia, zapamiętywać każdą rysę na niebie. Każde zagięcie cienkiej warstwy niebios. Unosić się tam gdzie nie sięga własna ciemna strona, własny cień, goniący co dnia. Ucieczka do zapomnienia jest rzeczą niemożliwą, starcie z samą sobą skazane na porażkę. Każda porażka kształtuje charakter. Więc wybór został podjęty.
Podjęcie jakiejkolwiek decyzji to poruszanie się na krawędzi ... ;] Zaryzykuje. |
|
Komentarzy:
0
|
|
Cóż może zrobić jeden mały człowiek, w porównianiu do całego świata ? Odpowiedź jest prosta : kochać.
niedziela, 26 lipiec 2009, 18:13
|
Dziś ja jestem aniołem tej ziemi ;]
Tak!!! Dziś świat należy do mnie, do zamkniętej w domu dziewczyny, która nie potrafi nic, a ze wszystkiego potrafi zrobić wszystko!!! hahahahahahaahah !!!! Takkk ... dzis życie jest moje, dziś jestem sobą, dziś się nie smucę, choć smutek i żal chcą wyjśc, zatrzymuje je w sobie!!!
Piszę, piszę!!!!!!!!!!! Piszę!!!! Piszę!! Piszę! lalalalaal :D:D:DD:D:D:D:D:DD Widzieliście dziś niebo ?? Piękne ... szkoda, że nie nagrałam tego co o nim mówiłam idąc .. muszę nosić ze sobądyktafon i notes!!! Koniecznie!!! :PP
CO z tego, że ludzie mnie zostawiają, olewają, co z tego, że odchodzą ? ha!! CO z tego, że uciekają, ignorują, udają, że ich nie ma ?? hahah !!! Nie ma to sensu, nie są warci!! Więc nic z tego!!! NIC!!! hahah :D;D Planuję swoją ucieczkę w mój świat, z osobami mi bliskimi ... Jak na razie biorę jedną .. a reszta ? Kto inny pokocha całym sercem i duszą ? Kto inny bez żadnego "ale" odda mi swoje serce ? Wiem, to wiele, ale w zamian ja daję wszystko!!! WSZYSTKO!!! nikt tego nie dostane pod tym względem, ale to co może zdobyć ode mnie przyjaciółka, zdobyła ONA!!! Jeśli chodzi o Miłość ... ha!! nie przyjdzie! Nie czekam na nią, zawiodłam się:P ha! Ale teraz mi już wszystko jedno, przynajmniej dziś!! Wróciłam!! a teraz pokaże sobie jak trzeba żyć!!!:P:D:D:D |
|
Komentarzy:
0
|
|
Przyzwyczaj się, że wszystko zawsze kończy się tak samo. Czyżby nastąpiło nieuniknione ? Pieprze system zwany życiem!! Naprawiam swoje uczucia ... ;]
sobota, 25 lipiec 2009, 12:48
|
"I don't need you anymore... "
Czekam na Ciebie ... lecz Ty się nie pokazujesz ...
Jestem, jeszcze jestem, jeszcze chwilę będę, bo Ona mi każe, Ona chce, potrzebuje ... Jedyną prawdziwą więzią mojego życia i osobą będzie Ona .. Musi być, bo tlyko Ona rozumie wszystko, jest, mówi, słycha, krzyczy, złości się, przytula, tańczy, śmieje się i uśmiecha, tylko Ona mnie kocha, potrzebuje, chce ... A bez Niej moje życie się skończy ... Bez Niej wszystko zniknie. BO nie ma tu nikogo innego. BO nikt inny nie chce być przynajmniej w jednym stopniu tym, kim On ajest dla mnie, życiem, siłą, nadzieją, potrzebą ... Wszystkim!!!
Ona jest WSZYSTKIM !!!!
I może to najbardziej boli ? Że znalazłam prawdziwą Przyjaźń, a Miłości nie znajdę ? Tej, która powinna być teraz ? ALe nie żałuję, bo dla Niej warto wszystko, z Nią można wszystko, z Nią chce żyć.
"... żeby wiedzieć, że marzenia się spełniają ..."
Więc ... w sumie to jedyną myślą w mojej głowie to powtarzające się "dlaczego nie mogę słuchać samej siebie ?" " Dlaczego jestem cholerną pasymistką, która ma rację?" "Dlaczego jestem tchórzem ?" "Dlaczego nigdy nie będę miała tego, czego chce ?" "DLaczego każda istra, prócz Niej, gaśnie?" " DLaczego nie mogę być szczęśliwa ?" ... zbyt dużó pytań, a odpowiedź jest prosta, nie zasługuję, nie mogę, nie dane mi to, bo jestem najlepszym przykładem na to, że człowiek potrafi żyć sam, zatapiając się w błogiej i niebłogiej przeszłości, bo przyszłości nie ma, a teraźniejszość to jedno wielkie gówno. A przeszłość to coś mojego co bło i będzie, co kształtuje mnie, co sprawia ból, którego tak wiele teraz, któe uczy mnie wielu rzeczy, które będę rzutować na przyszłości, której nie bedzie ;].
Teraz zamknę swoje serce ;] Taaaakk, lub popadne w coś bezsensownego. Jest tyle możliwości i żadna nie będzie łatwa;] Żadna ... ;p Ojj .. to będzie piękne, zrobić coś czego się nie chce, zrobić na złość sobie bo tak!!! Ha!!! Więc teraz patrz jak ginę tam, gdzie nogdy nie chciałam być!!! Tam, gdzie tracę swoją Nadzieję, tam gdzie nie ma nic prócz próżności i ... hahahahahaha
Bywaj, sama ja, sama, prawdziwa, niespotykana, inna, wrażliwa, egoistyczna, jedyna, niepowtarzalna gwiazda ze świata dawnej iluzji mojego życia, teraz będzie innaczej ;] |
|
Komentarzy:
0
|
|
poniedziałek, 20 lipiec 2009, 23:51
|
"Pozamykaj wszystko, wyłącz światła" "spokojnie" .. a właśnie że nie!!! Zostawie otwarte drzwi i co ?? hahahahahahahah .. NIC!!!
Mam dość ... Proszę zabierz mnie tam, gdzie coś będzie miało sens .. Gdzie nie będę sama!!! Proszę ... nie pozwól mi myśleć źle .. nie pozwól mi wątpić w ludzi .. nie daj mi tracić sił .. nie pozwól nie wierzyć ... Nie daj mi zatracić siebie ...
Mam dość .. dość ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
W troscę o własne życie, pozbędę się siebie ... ;]
niedziela, 19 lipiec 2009, 22:02
|
Popatrz, ja jestem tu, tu gdzie mój świat, tu gdzie tracę wszystko i zatracam się w nedznej rzeczywistości mojego zycia .. mojego nędznego życia ... a Ty .. Ty żyjesz w innej rzeczywistości, w innym swiecie ... Nie moim i nie dla mnie. Tak, wiem ... cholerna pesymistka, lecz popatrz, widzisz ? Ja widzę ... Sens zgubiłam już dawno, nadzieje dziś ... Straciłam ją .. rozbiła się na gładkiej, twardej posadzce mojego serca. Zbłądziłam, zamarłam .. Umarło we mnie swojego rodzaju szczęście i radość ... Bo czy moje życie ma sens ? Raniąca, egoistyczna, bezradna, bezmyślna, cierpka i zołzowata Kobieta ... Cholerna prawdziwa ja .. Ja ... JA!!!!! Taka jestem .. nie chce być już nigdzie i żadna .. w ogóle nie istnieć .. nie żyć .. nie oddychać ... Ja nie chce być tu .. ja chce .. chce ... Co z tego, że coś chce ? To i tak nie ma sensu!!! NIE MA!!!
Moment ..
"Wiesz co mnie smieszy w moim nędznym zyciu ? Choćby nie wiem jaki miała problem, ich problemy są ważniejsze. Dobra ucieczka. Nienawidzę siebie za to, choć pomaga mi to przetrwać dzień ... " - niezłe ... cała prawda ... moje myśli mnie przerażają .. i to, że się nimi dziele ... Chce odejść .. daleko .. w inną strefe .. w inną rzeczywistość .. do innego świata ... chyba do tego zmierzam .. chyba tego najbardziej chce ...
Mam dość samotności .. ciągne do bezsensownych ludzi .. Pustych, zapatrzonych w siebie istot, nie zdających sobie sprawy z istnienia innych. A potrzebuje tych wyjątkowych .. Oduczam się pisać. Mówić, prosić, dawać znaki ... Przestaje ... Przestaje ufać, wierzyć, ... kochać ? OOo Matko!!! Kochać ... kogo ja w życiu kochałam ? Czy kiedykolwiek pokocham ?? Oprócz jej ... Tej cholernej istoty, która pomaga mi przetrwać dzień choć na to nie zasługuje .. choć ją krzywdzę jak nikogo innego, ją najbardziej .. choć .. choć jest mi tak bliska .. Choć .. choć jest mi obcą osobą, kocham ją jak nikogo innego ... Choć... Uhh .. Przepraszam, że jestem cholerną egoistyczną, wredną Kretynką, która myśli tylko o sobie .. Przepraszam, że cierpisz przeze mnie, choć nie powinnaś. Jestem ostatnia osobą jaka mogłaby Cie skrzywdzić, powinnam być.. a krzywdzę najbardziej, najczęściej. Przepraszam, przepraszam, że .. Boże .. nawet tu jest to trudne .. przepraszam, ale musiałam Cie znaleść .. muszę Cie kochać .. to .. to uczucie .. dałabym się za nie zabić!! Gdy ktoś chciałby nas rozdzielić .. taakk .. Na Miłości szans nie mam, choć Ty w to wierzysz .. w moje szczęście .. Ja już nie .. ale uczucie .. więź między nami jest czymś najdroższym mojemu sercu. W końcu poznałam Prawdziwą Przyjaciółkę.
Proszę .. o rozmowę .. a dostaję .. tok szorstkich i pustych słów, dających mi znak, że to nie ma sensu. Że zbyt oczywiste jest to, że nie mam nikogo!!! A chce .. chce jednego .. lecz .. czy ... Znów zbyt trudne ...
Lifehouse - Everything
Chciałabym .. połozyc się w trawie, z Kimś kto mnie pokocha ... z Kims ważnym dla mnie .. chicałabym uwolnić się od zgięłku jaki mnie otacza ... Chciałabym wiele .. lecz nie mam nic. I już mieć nie będę .. bo nie jestem warta czegokolwiek ...
Samotność .. muszę się jej nauczyć .. Tydzień sama w domu .. tydzień pracy .. tydzień ... uhh ... Ja chce porozmawiać ... Chyb jest ktoś oprócz S. i pospolitych ludzi, który potrafi odbarować mnie "słowami" ? Co z tego, że tylko w przypadku S. prawdziwimi ? Co z tego, że wszystkie są bezsensowne .. ale są ...
P.S. ... Proszę Cie .. odczep się.. nie odbiore, nie napisze, nie otworze!!! ODCZEP SIĘ!!! MAM DOŚĆ!!! tyle ... Zrozum, ja nie chce już mieć nic wspólnego z Tobą, nie chce!!! Nie chce już mówić i prosić i tłumaczyć .. robię to publicznie .. ZROZUM!!! ... proszę.
______________________________________________________________________________
Jak mam się przyznać sobie i światu, że Kogoś potrzebuje ?? Potrzebuje ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
piątek, 17 lipiec 2009, 17:57
|
i masz mnie .. tą typową, głupią, zwykłą mnie ... uhh .. jak to wytrzymać ? Jak to ułozyć ? jak poukładać swoje wnętrze ?
Pieprze system zwany życiem!!! - motto tych wakacji !!! Zasranych wakacji. Mam ich dośc, ich, ludzi, życia! Ja chce świętego spokoju i znam jeden jedyny sposób by go osiągnąć ...
______________________________________________________________________________
Proszę tylko o rozmowe ... tylko o tyle proszę ... Znaczy się prosiłam, tak ? TO teraz koniec z tym .. mówię całemu systemowi, odwal się!!! ;] <miało być brzydziej> Całemu!!
Wyjeżdżajcie, milczcie, nie przychodźcie, tak .. tyle potraficie!!! Mam was w poważaniu!!! Nie poradzę sobie i tyle. Mam to gdzieś, że sobie nie poradzę. Mam to gdzieś, że już dostaje szału. Mam to gdzieś. Zaraz znajdę jakąś odskocznie!!!! Jak ostatnio .. taaakkk .. ta ostatnia była najlepsza !!!
______________________________________________________________________________
Cholerny dzisiejszy dzień!!!!!!!!! Cały czas płacze, już mam dość!!!! Głowa mi zaraz pęknie!!! Szału dostane!!!! uhh ... I tak nadal płacze i płacze, ale tak .. dziś bedę jeszcze słaba, dziś będę płakać i potrzebować, a jutro ... ;d jutro skończę tą zabawe. Zacznę normalne życie, bez zbednych uczuć i trosk. |
|
Komentarzy:
1
|
|
Słuchając czegoś, jedno zdanie usłyszane przez umysł, "dla Miłości watro zrobić wszystko" ... Tylko czy to prawda ?
piątek, 17 lipiec 2009, 11:11
|
I need ...
uhhh ... chciałabym zatrzymać przy sobie chwilę, gdzie wszystko było dobrze, gdy wszyscy byli tu, gdy prawie nic nie bolało. Teraz nie mam większego wyboru, muszę oddalić od siebie pare osób, na których mi zależy. Które są mi potrzebne. Czy potrafie oddać kawałek siebie i znienawidzić się za to, zatrzymując na chwilę przy mnie czas ? Osobę ? Czy potrafię posunąć się do odpowiedzialności za los bliskiej mi osoby ? Czy jestem w stanie zdecydować o przyszłości .. Jego przyszłości, kosztem Jego dobra dla mojego ? Czy jestem aż takim potworem ? Czy jestem taką cierpką egoistycznę kobietą, która myśli o sobie ? Która nie zważa na innych ?
Decyzja, która zapadnie skrzywdzi oboje. Tylko teraz ja muszę zdecydować czyje dobro jest ważniejsze. Czy pozwolić by jakaś błędna myśl tworząca się w jego głowie żyła dalej, czy zgładzić ją raz na zawsze ? A .. a może będę w stanie choć trochę dać mu tego, czego On pragnie ? Może czas nauczy mnie kochać ? Może nie watro czekać na niepewne. Lecz .. jeśli niepewne zamieni się w coś pięknego ? Niepowtarzalnego ?
Decyzja jest trudna, czas do podjęcia jej bardzo krótki. Mój umysł przeciążony, serce obolałe, a i tak mnie nie słucha. To musi być decyzja głowy, nie serca.
You ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
sobota, 11 lipiec 2009, 19:38
|
Zawsze jak tu przychodzę moje myśli ograniczaja się do paru błędnych tez i nic poza tym ;] OKROPNIE flustrujące .. Cały dzień układam w głowie wizje, myśli, zdania .. cąłe setki spostrzeżeń, uwag, skarg i reszty bardziewia ... A tu nie ma nic ...
Cieszę się, że ich mam. Takkkk !!! I nie mam zamiaru ich komuś pożyczać czy dawać!!! Nie mam zamiaru ich oddać. Są moi ... A ON, On dziś przeszedł całego siebie ... hahahahaaha ..
Idę .. wracam zawiedziona, choć z początku czułam, że tak będzie .. łza zakręciła mi się w oku, ale byłam silna .. nie dałam po sobie poznać .. nie poleciała.
cdn... nie mam głowy ... |
|
Komentarzy:
3
|
|
Wybrałam drogę ? Nie sądzę, powodów mam 3, tylko, który najlepszy ? - pogrążona w własnej beznadziejności ;]
piątek, 10 lipiec 2009, 10:52
|
Wrócił - rozwalił mój swait - odszedł - bo chciałam
Wrócił - kolejny On - odchodzi - bo musi ....
Przestaję się kierować uczuciami .. przestaję !!! Ha!!!! PAmiętne tamte wakacje ... boskie były!!!!! Nie powtórzą się już takie ... a te będą .. okropne ;d Ale niech będę ..
Przestaję się kierować uczuciami .. tak!!! Muszę bo zginę .. <mam fazeee ... genialną ... i te piosenki > ;ddd Zginę marnie ... a ja marnie zginąc nie chce ... idę potańczyć .. później po Wele ... na spotkanko, a później otworze któreś wrota ... raczej do piekieł .. i pochowam tam moją duszę i serce ...;D taaaaaak!!!
A tera z ... zaliczam kolejne rozdanie kart ... może poker dziś?? taaaaakkkk .. mam faze na pokera, dobrą nute iiiiiii ... to zostawie dla siebie ;p
Choć tesknota za niektórymi rozrywa moje serce, uczę się żyć dalej ... bez nich ... Choć potrzebuję tylu twarz i słów ... uczę się słuszeć tylko swoje ... ;] taaakkk ... nie ma wyjścia ...
Tell me, tell me - can't say !!! ;D |
|
Komentarzy:
0
|
|
Takkk ... zginąć .. skoczyć z klifu, zapomnieć o swiecie, żyć chwila ...
czwartek, 09 lipiec 2009, 11:59
|
Chciałabym, że świat pomógł mi w określeniu mnie samej ... Żeby pomógł mi zrozumieć decyzje, usposobienie, konsekwencje. Choć czasem jestem blisko znalezienia jakiejś prawdy, ona zaraz ulatnia się tak szybko jak przybyła do mnie. Flustrujące. Gonię wszystko co dla mnie cenne lecz często nie mogę dogonić. Czasem gdy otwieram oczy widzę obrazy jeszcze ze snu, często podążam za nimi i znów gubię się. Nie wiem .. nie daje rady przeżyć tego co mnie otarza. Nie radzę sobie ze światem, choć tyle lat, ciężkich lat przeżyłam i jakoś radę dawałam. Przytłoczył mnie system, ten system. Jeśli w niego wpadniesz, nie wyjdziesz. Wiem, lecz zastosować się jest trudno. Łatwiej wpaść.... łatwiej
Lecz czy ja kiedykowiek lubialam i wybierałam proste rozwiązania ? Nie sądze ... W głowie siedzi mi jedna myśl, do której zastosuje się w najbliższym czasie ;] większego wyjścia nie mam ... Pięknie byłoby wyjechać. Zostawić wszystko tu i wszystkich.
And though You're invisible
I'll trust the unseen
Więc ... problem powstał ... rozwiazanie ? Nie otrzymałam żadnego. Teraz chcę zginąć ;]
Takkk ... zginąć .. skoczyć z klifu, zapomnieć o swiecie, żyć chwila ...
|
|
Komentarzy:
1
|
|
uwielbiam to, gdy jak mój swiat sie wali, Tty patrzysz takim wzrokiem "pierdol to!"
środa, 08 lipiec 2009, 21:13
|
O Denarze, Morgan, Lirrze, Amf, Catobodavie i Tyrrmie ;] Cały świat mój ;]
Dziękuję Ci, że przenosisz mnie w światy, których potrzebuje ... ;] Dziękuję Ci, że pomagasz mi na codzień .. że jesteś, śmiejesz się, płaczesz, mówisz, słuchasz. Dziękuję, że JESTEŚ!!!
Dziś .. miałam pracować .. a nic nie pracowałam .. miałam wiele zrobić.. lecz mi się nie udało ... Teraz idę ... nie mam co robic... zapewne do pracy ... Czytam tylko naszą Sage i opowiadania swoje i S. ... takkk ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Nie Licz Na To, Że Wróce Jako Ja ... Już Mnie Nie Ma, Przyzwyczaj Się
niedziela, 05 lipiec 2009, 22:57
|
Wyładujmy się na pobieżnie wybramym punkcie odniesienia ? I kto to? No właśnie! Jest. Jest, zasłużył i ja Go nienawidze. Cala moja złość tak dobrze dziś i ostatnimi czasy skrywana obudziła się akurat dziś, kiedy najbardziej potrzebuje snu. NIESZCZĘSNE ŻYCIE!!! Od razu mówię, że mnie nie bedzie, dłuuuugoooooo. I mam to gdzieś kto co chce. Poważnie. Wsadźcie sobie w cztery litery wszystkie komentarze i tak je kasuje. Wszystkie słowa "ojj kochana" .. tara tara pierdu pierdu!!!!
Wściekłość, nieopisanie dużo jej jest .. idę czymś rzucić lub uderzyć głową w ściane!!!! Do kurwy nedzy ( musze przeklnać .. najlepiej wyrażam swój stan ) !!!! musi wszystko wyjść ? Nie ma tak!!! Jasna cholera nie ma!!! Nie będę się unosić i wkurzać przez jakieś pierdoły!!! Koniec z tym!!!
i tak ok tygodnia mnie tu nie będzie .. tylko jutro wieczorem by przesłać coś komuś!!! Tak .. Ktosiu ja pamiętam !! Będę jutro;]
Koniec, właśnie widzę, jak moja uzależniająca się psychika wytrzymuje to cąłe gówno! Nie!! Nie warto!! Nie!!! Nienawidzę czasu, przeszłego i przyszłego!!! Wolę teraz, a teraz mam jedno wielkie gówno!!! Taaaaakkkk!!! Zapadne się w mój obecny świat!!! Mam to gdzieś, że przepadne. Potrzebuje Kogoś!!!! I wezmę sobie ... Wezmę wszystko ... co potrzebuje, wszystko. I uspokoje się, usiąde i zamknę. Tak naprawdę. Na zawsze.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Opadam z sił ? Nieeee.. to tylko prawdziwy świat ... ;]
sobota, 04 lipiec 2009, 10:48
|
Pękło coś ...
Zostań tam, gdzie ostatni promyk słońca ratuję świat przed całkowitą zagładą ciemności ...A ciemnością będę ja...
takkk ... Coś pękło .. tylko co to było ? Tak myślę, to nie ma sensu, wszystko jest bez sensu ...
Najbardziej żałuję ukrytej zagadki świata, która gdzieś na mnie czekała, a ja nie zdołałam jej odgadnąć ... Teraz już na późno ...
Nie wiem co się stało. Nie wiem keidy wrócę i czy wrócę. Nawet pisać nie potrafie.
Teraz udam się tam, gdzie wszystko ma sens, a ja jestem wolna, tam gdzie każde uderzenie o tafle wody na sens, tam gdzie myśli są swobodne, a ja widzę kawałek swojeje życiowej drogi, która została gdzieś za mną ... która nie wróci, a ja będę tego żałować do końca świata. Ale teraz zapomne. Nic więcej nie mogę zrobić. Nic więcej nie chce robić, wszystko za mocno boli.
W zachodzącym słońcu zostawiłam tą część siebie, która zawsze chciała żyć ... |
|
Komentarzy:
1
|
|
Dziś wśród chmur zamieszkuje anioł, który spadnie na ziemie by uwolnić moje serce ;)
czwartek, 02 lipiec 2009, 14:29
|
Dziś powinnam zatopić się w złych rzeczach lecz nie potrafie .. ;] Dziś będę cieszyć się sobą .. sprzątając swój pokój ... ;]
Jutro zaczyna się ciężki tydzień ... jutro!!! NIESZCZĘSNY PIĄTEK!!! Ale spokojnie ... chwile już z tym walczyłam .. teraz wystarczy utrzymać sięw ryzach!!! Uhh .. dlaczego nie ma Kogś kto mógłby mi w tym pomóc ...?? WIELKi znak zapytania!!! Ojjj .. znów ogarnia mnie pustka .. szczególnie w tym domu .. samotna, staram się czymś zająć .. lecz wszystko co mogłam juz zrobiłam .. idę dokończyć czytać "Otchłań" ;]]]
http://www.youtube.com/watch?v=xb_8fkUqhqg - podoba mi się ... ;]
Yiruma - Kiss The Rain - uwielbiam to .. i tego gościa ... Piękne ma piosenki ... ;]
Ręka mi się lekko trzęsie ... muszę coś wymyśleć na jutrzejszy dzień ... może po prostu stane z Nim twarzą w twarz ? To napisała S. , "Ach .. Nie wiem o kim mówisz. Czy ktoś taki był w ogóle w Twoim życiu ? Nie sądze." To jest odpowiedź na mojego sms treści " Za dwa dni piatek . .. T. przyjeżdża". Kolejny mój sms nie pamiętam dokładnie jakiej treści, ale kolejny Panny S. "Ależ wiem, Kochana, upał działa strasznie na umysł, pleciesz coś o jakimś łajdaku, uch ... Naprawdę pleciuga" ... te smsm muszę zatrzymać .. zapisałam je!! Dodadzą mi odwagi i poczucia, że Ktos przy mnie jest, gdy stane z Nim twarzą w twarz!. S. to moja GWIAZDA!!! Świeci i dodaje mi enegri, siły by zmierzyć się ze światem. DZIĘKUJĘ CI MOJA MORGAN!!!!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
I tyle ;)
wtorek, 30 czerwiec 2009, 10:07
|
uhh ... ciężko ... ;)
Dziś bedzie piękny dzień ... część mnie znów zniknie ... nadal ogarnia mnie spokój ... jestem zadowolona, w końcu spotkam się z najjaśniejszą gwiazdą z mojego upadłego nieba ... ;) Z moją jedyną nadzieją na lepsze jutro ... na jakiekolwiek jutro ...
idę ... R. wstał ... Młody wstał ... idę na spotkanie z Gwiazda zaraz ... później może basen, następnie książka i praca ... pewnie mnie tu dziś już nie będzie ... nie chce tu być ;) Zaprzestaje tego, a co! Ooo!! Genialne ... ;) postaram się coś czasem sprobnąć ... ;) Postaram się trzymać z dala od tego ... ahh ... no tak, jutro znów u Krzysztofa ... i w niedziele ;) Całe szczęście ... ;) Kolejne dwa preteksty by trzymać się stąd z daleka ;) Znajde jeszcze pare ... ;) uh ... lecę ;))
Popatrz na tamtą Alejke Lipową... popatrz na Jego oczy i jej uśmiech ... popatrz na szczęśćie jakie ich otacza ... Mają siebie .. najważniejsze dl anich ... cały świat dla nich ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
'miłość? jej nie ma , nie wiesz? bo zawsze gdy ją ściemniasz to, by zaspokoić siebie'
wtorek, 30 czerwiec 2009, 01:27
|
Uhh ... tak, dziś o pustce jaka mnie otacza i jaka jest we mnie ;] Doprawdy dziwne uczucie ... Conajmniej dziwne ...
Dziś uświadomiłam sobie jaka jestem samotna w tym cały zgiełku ... w moim życiu ... Jak bardzo bałam się tej samotności, a ona przyszła tak nieoczekiwanie, tak szybko, zbyt szybko ... w czasie pełnego rozwoju i w sumie w czasie kiedy kompletnie jej nie potrzebowałam ... Nie chciałam jej ... nadal nie chce ... Rzecz jakiej się boje ... samotność ... Bardziej jak śmierci ... Śmierć ... kiedys umre ... byleby pieknie, w wodzie ... w górach jak S. stwierdziła ... Gdzieś ... stojąc na wysokosci .. nad jakąś otchłanią kończącą się wodą lub glebą ... Wole wode ... Może klif ? Lub po prostu te góry ... Przez chwilę wiedzieć, że ogarnia mnie szczęście .. przez chwile być szczęśliwą ... w swojej rzeczywistości ... Tak, teraz znikam ... czuję, że sama odpycham swój świat ... po co mi on ? Po co mi tyle barw, którymi nie mam się z kim dzielić ? Po co mi wszystko co moje ? Tak pieknie moje ... uhh ... Wiem, że to nadchodzi .... nieubłaganie nadchodzi koniec mnie ;] dość interesujące uczucie ... prócz tej pustki, która mnie ogarnia ... takie uczucie ... taka ... wręcz tęsknota do kazdego kawałka samej siebie ... zaraz minie ;) Chwilka i minie ... Musi minąć :)
Teraz otoczę się czarną płachta nocy i zatopie w którymś z koszmarów ;) Muszę ... jutro kolejny dzień ... postaram się dobrze go wykorzystać ... postaram się zapomnieć kolejny kawałek siebie ... Niesamowite jaka teraz jestem spokojna ... Myślałam, że bedę krzyczeć i płakać ... a spokój mnie ogarnia, zawładnie mną ... mam andzieję ... uhh ... znów ona ...Zapadam w dziwnego rodzaju trans ... co raz to mnie przeszkadzam mi fakt, iż ludzie mnie opuszczają .. dlaczego ? Może w głębi duszy tak właśnie myślałam, może wiedziałam, że to nastąpi ?? Możliwe ...
Ojjj ... Może nieobecnośc (jakakolwiek) dwóch osób mi przeszkadza ... z jedną zapewne nic się nie skończy ... nie może ... NIC! To słowo nie dla NAS!! Tak ... moja najjasniejsza gwiazda z mojego własnego nieba, które się rozpada ... kawałek po kawałku ... zawsze bedzie świecić ... ZAWSZE!!! Tego jestem pewna. Tej osoby jestem pewna, choćby nie wiem co się działo i jak mnie wkurzała w danym momencie wiem, że zawsze bedzie ... Bo to ona dalej mi nadzieję ... bo właśnie ta osoba sprawia, że moje oczy się świecą ... moje serce bije mocniej dla niej ... Dla niej warto ... dla tej wspaniałej Osoby ... Tak, to wiem, jedyna rzecz/osoba jakiej zawsze będę pewna, ZAWSZE!!! Dziękuję Ci za to ... ;) Bardzo dziękuję.
A teraz ... On wraca ... tak .. wraca ... źle mi z tym, lecz co ma być to będzie ... I tak znikam ... wiec co mi tam ... wiem tlyko tyle, że potrzebuje Kogoś ... a On tu będzie ... Zobaczymy jak się sprawy6 potoczą ...
I ... Dziś mój Pan D. ... uhh ... dziwne jest to .. iż tylko mnie słuchał ... zagroziłam, że powiem mu po imieniu ... i zrobiłam to "Łukasz, Łukasz wstawaj!" Zbyt dużo Łukaszów ostatnio koło mnie ... a wracając do Pana D. ... oczywiście wstał ... i później znów tylko mnie posłuchał ... miłe uczucie ... niestety rano wraca do Krakowa ... kolejny Pan ukasz o skrócie Z. ;PP też w Krakowie jest ... a kolejny .. to inna bajka ... cóz ... życie ;) ... teraz muszę się nauczyć grać w tę samą gre co ono gra ze mną ... Sztuka ;) |
|
Komentarzy:
0
|
|
Zginęłam? Nie! Żyję na nowo! A Wy odejdziedzie, więc ja się zmieniam!!
niedziela, 28 czerwiec 2009, 20:57
|
Inna myśl ... Inna!!! Musi być!!! Musi coś przyjśc innego... nie chce już o Nim ... o Nich .. o tych wszystkioch beznadziejnych osobach i tych wyjatkowych ... o nich też nie chce ... nie teraz .. teraz muszę się uspokoić ... jak moge się uspokoić ? W końcu napisałam coś o nim!!!!!!!! Prze djego przyjeazdem ... ale to znikło ... znikło ... a ja potrzebuje przeczytać to ... potrzebuje ...
Tak bardzo nienawidzę siebie za nadzieje .. że wytrzymam .. że dam rade ... przecież nie dam rady!!! Moje serce i psychika nie wytrzyma!!! JA GO NIE KOCHAM!!!!
NIGDY GO NIE KOCHAŁAM!!! JA GO POTRZEBUJE!!!! to wszystko i tak wiele .... Tego cholernego faceta, który uwielbiam zdrapywać lakier z moich paznokci .. a robił to tak .. nieudolnie ... i nic nie pomagało ... zawsze to robił .. zadne słowa ... On tylko mówił " Ciii ... kto to niby na robić ?" " Nie przeszkadaj mi!" " Ciii ... już ... spokojnie ... " i dalej robił swoje .. dalej i dalej .. i bawił się moim palcami ... jak dziecko, jakby chciał poznać każdy z osobna i wszystkie razem, jakby chciał zapamietać na zawsze, bo ktoś może mu je zabrać ... Brakuje mi tego ... brakuje tylu prostych i zwykłych rzeczy ... tylu oczywistych ... Oczu, dłoni ... ust ... ust zawsze mi brakowało :PP ale teraz tak bardzo tego potrzebuje ... Kogoś!!!
i jak ja mam wytrzymać ? Mam o tym nie myśleć ? Że On przyjeżdża ?? Przecież to oczywiste, że ja tego nie wytrzymam !!!! Pękne!!! Jak Jego oczy będę świecić ? Żywym ogniem dla mnie ? jak kiedyś ? Co wtedy ??? COO!!!!!!!??????? Przecież KTOŚ jest mi tak potrzebny .. tak bardzo .. a On ... On tu będzie ... i co z tego, że później będzie boleć ? CO z tego, że będę cierpieć ? Że on odejdzie ? CO z tego, że będę sama ? Że MÓJ obecny ŚWIAT sie ROZPADNIE ???? Co z tego ?? Co z tego, że już nie będę sobą ? Tą co teraz ? CO z tego ? Przecież to będzie przyszłość!!! a ostatnio, Ktoś stwierdził, że to nie ma znaczenia!!! Jest teraz!!! A więc dobrze, jest teraz !!!!! Teraz potrzebuje, a On będzie!!!! Będzie, rozwali mój świat jak wcześniej i odejdzie!!! a ja się nie pozbieram ... zostane na dnie... po co mam wstawać ? DO KOGO ? CZEGO ??? To nie ma sensu!!!! Chcę zniknąć!!! Tak ... później znikne!!!
JUŻ NIGDY NIE WRÓCE!!!! TAK!!!! będę szarą istotą, która wróci do szarej, pospolitej rzeczywistości!!! TAAAAAAAAAAAAKKKK!!!!!
powiedzmy, że tylko tego pragne ...
nooo ... tyle ... wiecej nic ... nie wymyśle ... nie chce mysleć ... już nie ..
|
|
Komentarzy:
0
|
|
niedziela, 28 czerwiec 2009, 20:34
|
Napisałam jakiej muzyki słucham teraz, jak bardzo nienawidze T. ... jak bardzo mi go brakuje ... jak za nim tęsknie, jak kogoś potrzebuje!! JAK bardzo chce zniknąć!!!! ZNIKNĄC!!!!!
Napisąła wszystko!!! a to cholerstwo znikło!!! Nienawidze internetu!!!!! Jest głupi i przez niego traxce s woje myśli ... część siebie!Q!!
a wcześniej o swoich wspomnieniach .. dobrych ... a teraz ... jestem wściekła!!! Pisąłam to chyba póltorej godziny .. a to tak bezczelnie znikło!!!!!! Wszystko!!! Wole partki papieru .. przynajmniej nie znikaja!!!!!!!!!!
i po cholere ja tu cokolwiek pisze ?? Przez 2 dni 2 razy zniknęlo wszystko!!!!!!!!!!!!!!!!!
Potrzebuje z kimś pogadać ... tak bardzo ... bardzo ...
ZNIKNĄC!!!! PRZYMIERZAM SIĘ DO TEGO!!! |
|
Komentarzy:
0
|
|
powiedzmy, że tylko tego pragne ...
niedziela, 28 czerwiec 2009, 20:30
|
BOŻE NIENAWIDZE INTERNETU!!!!!! NAPISAŁAM WSZYSTKO !!!!!!!! WSZYSTKO!!!!
A TO TAK PO PROSTU ZNIKŁO!!!!!!!!!! a teraz płacze ...
NIENAWIDZE!!!!! |
|
Komentarzy:
0
|
|
Każda droga prowadzi do piekła :D Teraz to czuje ... teraz zaczynam w to wierzyć ...
sobota, 27 czerwiec 2009, 22:55
|
A więc :
Znalazłam nute na dziś ... mocny bas i bit :DD Taaaakkkk .. tego dziś potrzebowałam ... w całym tym zamieszaniu, złości, strachu, niepewności i żalu .. Potrzebowałam czegoś co pomoze mi złapać równowage ... i jest ;)))) Odkupienie .. uwolnienie!!!!!!!!!!
W dawnym pięknie chwili zostawiłam część siebie ... w obecnym domyśle z przeszłosci mam wyryty w głowie dziwny kształt ... coś na pozór złudnego potrafi zamieszać ... porządnie zamieszać ... Każdy mój ruch jest obserwowany, czuje to! Dziwnie jest wiedzieć, że kazdy gest, kazde słowo, szept, dotyk ... Wszystko jest planowane ... Dziwnie jest wiedzieć, że ktoś chce stworzyć jakąś iluzje dla Ciebie ... Tylko po to, byś uznała się za wariatkę .. Lecz ja odkryłam ten plan i z pozoru podporządkowując się mu, sporządzam własny rozrachunek! Własną sprawiedliwość i w sumie odwet! hahahah :D Głupia dziewyna staję się niewinną morderczynią ?? ha!! Chciałabym lecz bez przesady ... To tylko delikaty zarys moich możliwości, które rozwiną się w swoim czasie!
Taaaaaaak!!! Pod płachtą cichej, skromnej i niewinnej istoty rodzi się Demon!!! Demon, który odwróci życie niektórych ludzi w piekło!! Piekło na ziemi ? Kuszące!!! :D Gubiac ostatnie kawałki swojego rozumu i zdrowego rozsądku zatapiam się w planie, jaki ma zgładzić kruche istnienia odpowiedzialne za krzywdy bliskich mi osób. Na nich właśnie się skupie ... ;] Od nich właśnie zaczne ... a reszta ... Reszta poczeka w kolejce, a ja będę się napawać ich strachem przed ostateczną zagładą ;DD
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Doprawy kolejne rozdanie dziwnych kart ...
sobota, 27 czerwiec 2009, 13:32
|
Nienawidze tego internetu!!! znów wszystko znikło ... może złapie jeszcze jakąś myśl ... ale to nie będzie to samo ....
muzyka na dziś ? Bez konkretów ... ;) Cięzkie dni, cięzkie bardzo ... Psychicznie i fizycznie ... jaka dziewczyna przez 3 tygodnie jest w stanie nosić ważącego 90 kilo faceta ?/ hahaha :d Biedny R. ... ma lewą noge i rękę złamaną i obydwie kończyny w gipsie ... Prawą noge rozwaloną i obolałą ... uhh ... i nie może chodzić ... siedząć chwile w domu już musiał wyjśc ... ;) a jeszcze trzy tygodnie w domu!!!!!! hahaha:D Z resztą kolega drugi też nie zadobrze się ma ;PP Ojjj ... ;)
Patrze wstecz ... lecz tylko po to by zobaczyć Twój usmiech ... By zatrzymać Cie takiego .. takiego chce Cie pamiętać ... Pamietasz ? Ostatni uśmiech po srodku naszego świata ? Ostatni prawdziwy uśmiech ? Ja pamiętam. I takiego Cie chce ... w mojej świadomości ... Pamiętać tą iskre w Twoim oku ... Powracasz ... wracasz powolij, cichymi krokami by zburzyć mój świat ... lecz nie uda Ci się ... Ze mną są obrońcy mojej swiadomości ... Cieszę się, że ich mam ... Zawsze są i zawsz ebyli ... Zawsze podnoszą mnie z bagna w jakie wpadam ... za to jestem Im wdzięczna ... Zaczynam to doceniać... Ich doceniać... Co mam innego ? Nic!!! Wiem, że Oni będę przy mnie ... jedyny pewnik jaki posiadam. I bedę się go trzymać od teraz. Choć odejśc stąd potrzebuję, nie mogę, nie ma jak. A pozostanie tu sprawia ból. ... Choć nie jestem przygotowana na Twoje przybycie i zawładnięcie moim światem ... tak bliskie zawładniecię ... wiem, że choć się zmienie, choć będę inna ... choć mogę się złamać ... pęknąć ... przepaść ... to tylko na chwilę ... Później pojawią się Oni ... ;) Przyjemna myśl ... OBROŃCY!!! ;)
Chcę ostatni raz poczuć ten dreszcz ... ten słodki oddech ... ten ciszy pomruk ... Chcę jak dawniej spacerować po deszczu, moknąc z Tobą!!! Chcę ostatni raz wylądować w kałuży, wywrócić się na lodzie ... Chcę ostatni raz trzymać Cię za rękę ... Chcę zapamiętać ostatni spacer, słońce ustępujące miejsca księżycowi .. Zazwyczaj tak było ... gdy ono gasło przychodzileś Ty ... Może dlatego taka jestem .. i dlatego to najtrudniejsza para dnia .. dalej!!!
Ty ... uhh ... Piękny obraz ... Błysk, iskra, ciepło .... Twoje oczy ;) Były dla mnie ... choć teraz wiem, że to kłamstwo ... wtedy były dla mnie ... I TEN uśmiech ... ;d Diadelski ... ale dośc na dziś... ;)
Jeszcze wieczór mnie czeka ... Rodziciele nie wyjechali .. zalało nas troche i nie mieli jak wyjechać ;) |
|
Komentarzy:
1
|
|
W falującej myśli za oceanu, zatapiam się w ostatniej kropli nadziei ...
czwartek, 25 czerwiec 2009, 19:17
|
Nie wiem dokąd zmierza swiat ... Nie wiem czego oczekuje od niego i od siebie. Nie wiem czy jest jakakolwiek szansa by moje plany się powiodły. Wiem jedno, żyję ... Tu i teraz ... JESTEM! Oddycham, choc czasem coraz trudniej ... Tęsknie za miejsce, gdzie zostawiłam dawną siebie i swoich przyjaciół, nigdy nie wróciłam tam, choć wiele razy chciałam. Teraz tylko oglądam się wstecz i wspominam. Dziękuję, że nie utknęłam w jednym miejscu, że wciąż idę naprzód często nie patrząc na konsekwencje poznaje świat. Dziękuję, że nie zapomniałam wszystkiego co mi się zdarzyło. Mam nadzieje, że marzenia się spełniają, plany realizują ... nie same o nie! Z pomocą, można je osiągnąć. Ostatnią wymówką było pozostanie tu, teraz nie ma żadnej. Chciałabym krzyczeć do oceanu, tańczyć na deszczu z niewidocznymi kostkami, zamarzać od chłodu wody i trwać w chwili piękna całe życie. Chciałabym tyle niepojętych rzeczy.
Wróćmy do początku, albo nie do końca!!! Zacznijmy od środka!! stałam na gładniej posadzce patrząc pełnym bólu wzrokiem. Stałam nie mogąc się ruszyć, zabłyszczeć, zapomnieć i powiedzieć. Nic nie mogłam zrobić, nawet złapać oddechu. W końcu obraz jaki zobaczyłam nie widzi się często, przynajmniej ja. Nie wraca się wspomnieniami do dawnych, ciężkich chwil, przynajmniej ja. Kiedyś ... kiedyś było inaczej. Wtedy byłam tam, nie powinnam tam być, nie powinnam tam stać i nie oddychać. Wtedy nie wiedziałam jakie to będzie miało znaczenie, co zrobie, jak będę to pamiętać. Czułam sie jak w pokoju pełnym luster, które zaraz pękną i pokaleczą mnie, tak się czuła i chyba tego chciałam. Moje myśli pędziły rozrywając moją głowę, a ruchy spowolniły się, wręcz stanęły w miejscu przez chwile. Po całej tej sytuacji moje życie się zmieniło, ja się zmieniłam. Zapewne powtórzy się to nie raz, nie dwa i zapewne nie trzy ... ale teraz wiem jak mam sięzachować, lec znie ręczę za moje reakcje ... pod wpływem chwili mogę zrobić dużo ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
To co napędza mój świat i pozwala zatapiać się w jego pieknie .. Pozwala zapomnieć ... Pozwala uwolnić iskry ciepła, które we mnie drzemią ... ;)
wtorek, 23 czerwiec 2009, 17:57
|
Stwierdzam, że jednak ja nie jestem normalna!!! mając wybór :
1. Zostać w ciepłym pomieszczeniu ...
2. Wyjść do sklepu (choć nikt nic z niego nie chce ;D ) w trakcie burzy!!
Chyba jasne ? Wybrałam drugą opcje!!!:P
Zmoklam ... zmokłam!!! Okropnie zmokłam!!! ALe stwierdzam także, że lubię swój biust!!! Upsss ... ;D Wydało się!!! A jak ludzie się patrzą!!! Czy to jest jakieś nienormalne, że idą dwie dziewczyny w trakcie burzy ... jedna bez butów w żółtym podkoszulku ... który nie prześwituje!! (miała szczęscie:P ) i druga .. w butach!!:P w białym podkoszulku, który prześwituje jak zmoknie!!! i uwydatnia zółto-czarny stanik:P ? Normalne czy nie ? ;) hahahahaha ;DD Śmiechu było sporo :D
Co jeszcze dziś stwierdzam ? uhh ... Zaraz idę do pracy ... ;) ... cała noc przede mną ... ;D Ale przeżyje ... ;)
Życie!!! Napisze coś jutro;) |
|
Komentarzy:
0
|
|
Chowając się za światem pięknych barw ... Uciekam od rzeczywistosci ...
wtorek, 23 czerwiec 2009, 16:00
|
Carly Comando - Everyday
uhh ... Żyć ... to tak wiele ... Czasem wręcz za dużo ...
Dziś ... jak dziś ... pada ... i jest duszno ... Po basenie ... uwielbiam uderzać o tafle wody ... unosić się na jej powierzchni ... Woda... Może życie ... część mojego życia ...
Czekam na jasny promyk nadzieji ... nadzieji na ... jakiekolwiek jutro ... na ... na chwile szczęścia ... czekam na kolejny wschód słońca ...
Nie umiem teraz nic napisać... wróce jutro ... wróce ... obiecuje!!!
A teraz ... A teraz ... uhh ... zapełniam wolny czas gotując, sprzątając, pływając, ćwicząc, czytając, chodząc, spotykając się z ludźmi, śmiejąc się ...uhh ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Wiedząc, że każdy umrze, mogę zrobić to teraz, nie czekać na los ... On i tak mnie nie słucha ...
poniedziałek, 22 czerwiec 2009, 23:13
|
Spadając jak zwykły, wyblakły liść ... Lecąc w dół ... targany przez wiatr ... myślę ... ha!! Tak, ja myślę ... a one, te nieskazitelne myśli uderzają jak ten wiatr ... Chcąc spaść na ziemie, dotknąć dna, zatapiam się w minionym pieknie chwili ... W jednym wspomnieniu uderzającym co noc, w jednej chwili szczęścia, która będzie mnie nachodzić całe życie ... Czekając na koniec zapominam o kolorach, zapachach ... zapominam o pięknie mojego świata, by pamietać o tamtej chwili ... jednej, krótkiej, płochej i ulotnej ... Tak pięknej i idealnej ... Zapominam, że każda inna była zła ... że każdą chce wyrzucić ... ALe Ona ... Teraz czekam na ostatnie tchnienie, po którym przyjdzie ulga. Błoga ulga dodająca nikłego tętna roztargnionej duszy ... Duszy, która od teraz jest wolna! Będzie wolna już na zawsze ...
Uhh ... tyle ... więcej nie dam rady ...
Złe czasy nadeszły dla mnie ... dla mojego życia ... poukładać sobie trzeba wszyskto idealnie, choć nie da rady. Chcę zakończyć cierpienia mojego przemęczonego umysłu, lecz nie mogę.
Tyle... Zaraz będę płakać ... Dobranoc.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zatańcz ostatnio raz w zachodzącym słońcu ... w roztańczonym uścisku jasnego promyka nadzieji ...
poniedziałek, 22 czerwiec 2009, 02:33
|
Stanąć na środku świata ... Poczuć w sobie siłę zawładniecią kimś ... czyimś umysłem ... Zatopić się w ostatnim jasnym promieniu słońca, zapamiętać i zagrzebać ... Pozostawić na dni ciemności, które właśnie nastają ... Zapomnieć o zachodzącym życiu światłości ... Tak!!! Życ by móc przeżyć kawałek drogi do piekieł ... Zginąc dla kogoś ... a może dla siebie ?? Iśc z kimś ... tak!! Ważnym, a na końcu, zabić ... Siebie najlepiej!!! NIE!!! Nie ... oddać życie za osobe ... za Kogoś ...
Pamietasz zachodzące słońce ? A Ty stoisz na ruinach, patrzysz w dal i myślisz o słońcu ? O końcu swiata ? I patrzysz w dół. .... Tam, na dole ... życie płynie inaczej, nic nie jest proste, nigdy nie wygrywasz, a tu ... jesteś sobą ... Oddajesz się we władanie deszczu i wiatru ... oddajesz się sile, która napędza Twoje życie w innym świecie, Twoim świecie ... Tak!!! Tańcz ... tańcz ... zapomnij o wysokości, o zmartwieniach ... Tańcz!!! Kochaj tą chwile ... kochaj kazdy kawałek drogi jaką przebywasz... Twoja chwila ... a teraz ... wróć tam i zacznij od początku ... od końca ? Wróć i graj dalej ... Potrafisz grać, prawda ? Więc idź ... Tańcz ... do końca tańcz ... a póxniej zapomnij o całym świecie ... i graj ... graj w grę, która zabije Cie ... Która z każdym dniem zabiera Ci oddech ... zabiera Ci siebie ... zabiera Ci Twój świat, który potrafi wybaczyc Ci każdą krzywdę, wybaczy wszystko ... Więc idź, zatańcz ostatni raz, na granicy dobra i zła ... możesz spaść ... może lecieć ... rób co chcesz ... tylko tańcz ... Tańcz. |
|
Komentarzy:
0
|
|
Tańcząc w ostatnim jasnym promyku słońca zapomina o świecie ...
środa, 17 czerwiec 2009, 17:11
|
Uhhh ... więc co. ....
Siedząc na stole, patrząc w zachodzące słońce za oknem ... chcę być bliżej tej części świata, w której wszystko jest możliwe. W której znalezienie się 2000 km stąd jest drobnostką. W której jeden cichy szmer potrafi przeobraził się w lawine dźwięku, mojego dźwięku ... uhh ... ile człowiek może dać za jedną chwilę przyjemności ? ha!! Może dać wszystko nie dostając w zamian nic, taka kolej rzeczy. ... On nauczył mnie, że na szczęście nie trzeba zasłużyć, że na szczęście nie da się zapracować. Ono przychodzi jak ma ochotę, a odchodzi równie szybko. Nie umiejąc się nim cieszyć, tracimy wszystko. Tak właśnie jest, było i bedzie ... ze mna w roli głównej ... Pierwszej i ostatniej, która nie wierzy w los, szczęście i miłośc (tak, już chyba w nią nie wierze ...) ... Tak, mój świat sprawia, że tracę wszystko ... wszystko co ważne, co cenne. Więc stracę całą siebie byle by tylko zatrzymać jedną z moich wspaniałości. Jedną z mojego świata gwiazd. Dla niej zniszczę wszystko co buduję, dla niej zniszczę siebie, po to by do ostatniego promyka słońca czuć, że Ona jest. Czuć, że, gdy ja umieram, po Jej policzku spływa łza. Moja łza, dla mnie łza. Tyle potrzebuje do mojego szczęścia. Tyle potrzebuje, by wiedzieć, że byłam ważna .... |
|
Komentarzy:
1
|
|
Opisując pustkę moich myśli ...
niedziela, 14 czerwiec 2009, 18:52
|
Byłam pewna, że siadając i pisząc coś tu przekaże dziś dużo... Miałam taki zamiar ... Przez cały dzień układałam sobie myśli w głowie ... I nic. Pustka ... Uczę się polskiego, dokładnie epoki oświecenia. Niesamowite jak w przeciągu kilku miesięcy zmienił się mój pogląd na epoki. Niesamowite jak rozwinęła się moja pamięć ... Choć ostatnio moż etrochę szwankować z powodu braku snu. Uhh ... Nie jestem pewna co do szkoły, nie jestem pewna co do ocen. Wiem, że nieubłaganie zbliża się koniec tego roku szkolnego i na dwa miesiące rozstanę się z tymi niesamowitymi ludźmi.
Szukam pracy na wakacje. Jak na razie mam 2 lub trzy propozycje opieki nad dziećmi. Dobrze ... bardzo dobrze, tylko teraz muszę też znaleść taką na jeden miesiąc ... Muszę coś podrobić, potrzebne mi są pieniądze, a nie mam serca brać wiecznie od rodziców.
Moje postanowienie przeprowadzki kwitnie we mnie jak pąk na wiosnę. Najtrudniej będzie wytrzymać ten czas. Ale zdecydowałam się. Muszę dokonać wyboru, dokonałam go. Pogorszy się stan mojego czasu wolnego dośc drastycznie. Cóż, życie. Potrzebuję załatwić pare spraw, potrzebuję trochę czasu, potrzebuję sprawić by na ustach mojej mamy pojawił się uśmiech i wytchnienie na twarzy. Brakuje mi jej anegdotek z życia, brakuje mi jej głosu. Wszystkiego co z nią związane. I choć staram się jak mogę, coś jej pomagam, choć robię więcej jak mogę, nic nie pomaga. Ona potrzebuje pomocy R. ... a On ... On ma wszystko w poważaniu. Dażę Go pogardą przez to. Choć jest mi tak bliski... choć jest dla mnie jedną z najwazniejszych osób.
Ostatnio jest piękna pogoda. Odbierając Krzysia z przedszkola, idac ulicą czułam zmiany w powietrzu. Czyłam chłodny wiatr i suchośc słońca. W cieniu chłodno, nie!!! Nie chłodno, zimno!! a w słońcu duszno, sucho ... Mogłam się ubrać, lecz to było zbyt przyjemne.
Jeszcze tylko jedno dziś ... Czuję jakąś zmiane w moim nastawieniu do swiata. Choć z jednej strony cieszę się nim, z drugiej jest odwrotnie. Dobija mnie myśl o wakacjach .. O wolnym czasie ... może przeznacze go na czytanie ? Zapewne.
Tyle na dziś...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Czy mam prawo ruszyć niebo chcąc jedną gwiazdę ??
poniedziałek, 08 czerwiec 2009, 22:13
|
i znów ... Tak, tak kochanienka ... od początku ... Duś się!!! Duś !!! We wszystkim co posiadasz jest jedna ważna i cenna rzecz!!! Jedna!!! A reszta ? Tak jak ty!!! Zywkłe "szmaty" ... tylko po to by przypominać Ci, że jesteś nikim!!!! Wolisz swojego Diabła ? Wiem!!! Ale ja nie dam Ci życ!!! Nie dam!! SŁyszysz?? GŁupia i naiwna istoto!!! Nie uciekniesz do swojego swiata!! Nie przede mną!!! Hahahahahahahhaa :DD Zawsze będę Twoją zmorą nawiedzającą Cie w koszmarach!!! Nawet największe zło ma swój koszmar!!! Jak w nocy !!! PAmiętasz noc ?? Myślisz, że niby kto do Ciebie przyszedł ?? Myślisz, że kto chce, żebyś się bała, żebyś płakała?? Coooo ?? Oczywiście, że ja!!!! hahaha ... Nigdy o mnie nie zapomnisz słyszysz ?? Słyszysz ? NIGDY!!! Zawsze będę z TObą!! Bedę zawsze ... jako jedyna osoba ..!!! Przez całe Twoje nic nie warte życie!!!!
Tak ... dziś ... chcę gwiazdkę z nieba!!! Jedną, świecącą gwiazdkę z nieba!!! Jedną, tylko dla mnie!!! Czy wymagam tak dużo ??
Czy mam prawo ruszyć niebo chcąc jedną gwiazdę ?? ... hahahah ... jasne że nie mam prawa!!! Dlatego zawsze będę sama !!! Zawsze ;dD
Przyzwyczajam sie!!! |
|
Komentarzy:
0
|
|
I Tak Pewnie Bedzie Całe Życie ... Cholerne Życie ...
niedziela, 07 czerwiec 2009, 22:05
|
mądre zdanie chcesz ? Więc dobrze powiem Ci je "NIE!!!" ... :)
tak ... gdy humor pada i wszystko traci sens ... Ty chcesz ... TAK!!! Chcesz poddać dziś się !!! ALe nie!!! Nie możesz .. dlaczego? Bo Ty nigdy nic nie możesz chcieć ... pragnąć ... nigdy nic Ci nie można!!!! Przyzwyczaj dziś się!!!!
Widzieli w Niej Demona Piekieł ... Lecz Ona Woli Być Szatanem Zła ...
tiaaa ... to zło znów uaktywnia się w niej ... a ona oddaje mu się ... Nie powstrzyma jej nikt!! Bedzie niszczyć, niszczyć wszystko ... bedzie Szatanem sprowadzonym na ziemie by zgładzić całe płoche, chore i kruche istnienie ludzkie ... Będzie koszmarem sennym wszystkich ludzi na ziemi ... wszystkich przerażonych i bezradnych istot ... Będzie czerpać energię i siłę z ich stachu !!! Będzie oddychać ich ostatnimi prośbami o wolnośc ... o światło ... i wybawienie!!! Będzie najgorszym co mogło ich spotkać... będzie katem!!! Najniebezpieczniejszym i najokrutniejszym katem na ziemi!!! NA calym swiecie!! W całym wszechświecie!!!
Jedyne co broni ją przed przemianą ... to ... to chęć czeprania choć odrobinę szczęścia z jasności świata ... Lecz jeśli to się nie stanie w najbliższym czasie ! Ona przepadnie w swojej ciemnej stronie!!! Przepadnie na zawsze w otchłani zła, które gotuję się za głatką, trawdą taflą szkła ... Już pojawiają się pierwsze rysy ... pierwsze pajączki malujące się bezradnie na zagładzie ludzkości ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
I tak wiem, że nie dla mnie są te sny !! Życie i tak dalej ciągnie się ...
sobota, 06 czerwiec 2009, 10:44
|
Zaczynam szuflatkować życie ... Uczucia, sceny, przeżycia, potrzeby i pragnienia ... Zaczynam ukłądać wszystko tak, by gdy się obudzę, żyć normalnie. Gdy wpadnę w wir życia, nie chcę mieć potrzeb, pragnień ... nie chcę mieć NIC!!! Co będzie mnie hamować ...
To nie świat mnie zniczył i pokonał ... TO ludzie, którzy mnie otaczają!!! ALe nie wybacze im tego, nie poddam się, nie zmienie ... Choć ... Jasna!!! Teraz przy wszystkich będę grała w moją grę ... W końcu się przyzwyczaje ... Muszę się przyzwyczaić!!!
Tak, najlepsze wyjście to ... Zapomnieć!!! Choć każdy, kto potrzebuję wie jak trudno. Trzeba zapomnieć!!! Trudno!!! Żyć bez tego ... bez niczego co uzależnia, czego się potrzebuje!!! Bez niczego!!! Już mam dość ... za każdym raziem prosić, ustępować, czekać ... DOŚĆ!!!
Odejdę dziś daleko stąd!!! Dziś zginę i narodzę się na nowo jako inna osoba!!! Przyzwyczajajcie się!!!! ;D
These wounds won't seem to heal
This pain is just too real
There's just too much that time cannot erase
tyle ... na dziś tyle...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Smutek rozrywa moje serce ... Wiem ... żyć muszę ... lecz ... Obiecuję sobie TO!!!
środa, 03 czerwiec 2009, 13:42
|
Zapędziłam się w świat, który nie jest mój i do którego nie należe!! Zapomniałam, że ja jestem tu ... a Moje Pragnienia gdzie indziej ! Nigdy nie były ze mną .. a teraz są mi tak potrzebne !!! Nauczę się, że nigdy nie będzie dobrze !!! Nauczę się, że zawsze będę wrakiem człowieka ... Możliwe, że jutro to się skończy ... moje życie i cała ja ... możliwe, że się rozpadne ... !!!! Lecz teraz przestaję chcieć ... Przygotowuję się na wszcząs!!!
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
Już w nic nie wierzę !!! Sama !!! A teraz trochę humoru :D Muszę się śmiać ... Tylko to mi pomaga ... być normalną ...
Ludzie!!! Nie mogąc niektórych ... potrzebuję wszystkich!!! Niech będą ... niech pozwolą zapomnieć... Niech pozwolą mi normalnie żyć!!! A ja z czasem zapomne ... ułoże sobie to po swojemu ... Zamykając znów wszystko na nowo!! Na zawsze!!!!! |
|
Komentarzy:
1
|
|
.... PRZEPADŁAM!!! Zginęłam !!!
niedziela, 31 maj 2009, 23:41
|
w ciszy ... w lekkiej błogiej ciszy siedzę sobie ja ... i płaczę... siedzę sobie i wiem, że już nie wstane .. nie powinnam już wstać ... lecz jutro jest dzień ... kolejny, bezsensowny ... kolejny cholerny dzień ... a ja znów muszę wstać!! A nie chcę ... nie chcę do jasnej cholery!! Chcę tu zostać... siedzieć, płakać ... w głuchej ciszy ...
Więc zmieniam się ... to nic .. nie jestem zła ... dobrze się dzieje .. będzie dobrze ... musi być ... tak będzie łatwiej ... Zmienić się ... muszę, potrzebuję !!! muszę, potrzebuję !!! muszę, potrzebuję !!! ...
Łzy ... kocham zły ... tak spokojnie spływają po policzkach ... a tak bardzo bolą ... pozwalają mi uwolnić choć trochę emocji ... teraz tlyko tak ... już nie będę mówić... za dużo słów już wypowiedziałam ... za dużo ... będę milczeć !!! Tak!!! Zabiję słowa!!! Zabiję je !!! Na zawsze ... tak ... przydusić się ... nie najgorzej!!! Postępy!!!! Ha!!! Tyranem będę ... dla siebie !!! Tyranem!! genialnie ... idealnie ! uwolnie się od ciężaru słów ... nie będę mówić !! hahaha :DDD Zobaczymy co będzie dalej ...
Jak na razie płacze ... trudno ... !!! PŁACZ!!! tylko cicho ... ciiiii ... nikt nie może słyszeć... ciszej!!! Mówię do Ciebie przecież!!!
Idę ... mam dość tej niepewności ...
Sara ... źle zrobiłam ... a teraz nie mogę się wycofać ... chyba, że zabiję część siebie ?? Ha!!! Idealnie!! Świetnie!! Wyśmienicie !!! |
|
Komentarzy:
0
|
|
środa, 27 maj 2009, 22:36
|
Nie chcesz wybaczyć, choć coś każe Ci przebaczyć krzywdy ....
Nie chcesz zaufać, choć coś każe Ci ufać od początku ...
O Boże ... chcę już odpuścić...
Świat zbyt trudny jest, a ja idę w ciemności nie zapalając światła ... nigdy nie chciałam zblizyć się, lecz nie udało mi się to ... życ nie patrząc jak oddychasz... zyć nie myśląc czy oddychasz ... zyć dla siebie ... chce zatrzymać mojąduszę choć nie mogę...
Opuść mnie tym razem ... sprobuj uwierzyć, że bez ciebie odfrunę jak motyl,a teraz w ciemności ogarnia mnie zło ... Zostaw moją przestrzeń i odejdź stąd ... chcę żyć, zabijając myśl o Tobie ... chcę każdego płochego usmiechu ... mojej radości ... Wszystko zamin umrę ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nie wierze już w to ... Bezsens ... Puste słowa ...
wtorek, 26 maj 2009, 20:13
|
Sama ... Przez życie iść i nie patrzeć za siebie ... nigdy się nie oglądnąć .. nigdy nie popatrzeć w tamtą stronę ... przez te wszystkie lata ... chciałam oddychać tak lekko ... tak spokojnie ... a teraz ...
Wiem, czuję, że jestem innym człowiekiem ... inną istotą ... Pewien kształt goni mnie codzień ... nie daje spokoju...
Ide ... nie zniose tego widoku dłużej ...
Żegnam!!!!! |
|
Komentarzy:
0
|
|
bitwa ... za taflą grubego szkła, które pęka ... toczy się moja wojna ... codziennie ... każdego dnia ...
sobota, 23 maj 2009, 19:54
|
"Naucz się żyć z myślą, że nie jesteś najlepszą lalką barbie ...
Nie jesteś najlepszą "suką" i nie masz tyle punktów IQ co Doda ...
Nie umiesz mówić, pisać i wyrazać siebie ...
Nie lubisz mnie i moich cholernych zasad, które przewyższają siłą Twoją typową poze na "intelektualistkę" ...
Nie musisz o nic walczyć, bo masz wszystko ... ale popatrz prawdzie w oczy ... nie masz nic ...
Umiesz już to ?? Wierzysz w to ?? To teraz popatrz jaki stworzyłaś świat, puknij się w czoło ... i idź dalej ... Spróbuj nie mysleć jak typowa panna z tipsami (bez obrazy dla niektórych ;) i popatrz na świat jak na nietypową, nieodgadniętą, zasrana zagadkę ... Dla której ludzie zabijają i giną ... Dla której robią wszystko, byle by wiedzieć, że w niej uczestniczą ...
A więc ... Panno Księżniczko ... Nam nie podskoczysz ... choć może Ci się zdawać, że jestem jedną z Was ... Nie myl Tych Oczu z toną stylistów i z godzinami poświęconymi na makijaż ... Tak, nie jestem idealna ... Niektóre mankamenty urody zakrywam ... ale mam swój honor i znam swoją wartość ... a Ty ... Śmiej się, smiej ... zobaczysz jutro ;DD"
Tak, muszę przyznać, że jak to pisałam byłam wściekła ... byłam tak pewna tego, że Panna Księżniczka nie zrozumie ... a Ona ... dziwne ... wie i rozumie wszystko ... haha :D Już nie jest dla mnie Panną Księżniczką... Jest normalną, życiową kobietą, która czasem lubi patrzeć na świat przez różowe okulary ...
Dziś to mogę powiedzieć ... podziwiam Cie ;))
Tyle dziś ... wole nie wdawać się w szczegóły ... są bolesne ... szlifują mój upadek na sam dół, który niedługo nastąpi ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
niedziela, 17 maj 2009, 20:43
|
Wie, że nie jest idealna. Nie jest wyjątkowa. Zwykła, matowa, czasem przeźroczysta. Płocha i podobna do wielu. Wie, że nigdy nie będzie chciała być kimś innym. Dla siebie, dla innych. Jest zwykła, lubi ta swoją zwykłość . Zwykła dla siebie i dla Ciebie.
Widziała siebie w wielu rolach, wiele próbowała grać ... w żadnej się nie odnalazła ... Teraz na coś czeka.
stracilam dar ... w tej chwili ... dokoncze kiedys ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
W barwnym świecie ukrytych myśli i nielicznych nadziei ...
sobota, 16 maj 2009, 23:14
|
Ambitna? - zazwyczaj.
Barwna ? - niekoniecznie.
Cyniczna? - czesto.
Dająca nadzieję ? - nielicznym.
Elokwentna ? - staram się.
Feministka ? - chyba nie.
Głupia ? - często.
Humanitarna ? - niezawsze, lecz często.
Inteligentna ? - jakieś kryterium?!
Jak wszystkie ? - niezupełnie.
Komunikacyjna ? - pozornie.
Lojalna ? - zawsze.
Łagodna ? - a można mnie spróbować ?
Monogamistka ? - z wyboru.
Niezależna ? - marzenie.
Opiekuńcza ? - rzecz jasna.
Pilna ? - ha!! do czego to odnieść ??
Realistka ? - chciałabym.
Sarkastyczna ? - owczem.
Tolerancyjna ? - tak, ale są granice.
Uczuciowa ? - niestety.
Wierząca ? - zależy w co.
Zaradna ? - oczywiste.
Dziwnie jest patrzeć na czystą kartkę papieru ... Patrzeć i chcieć z całych sił ją zapisać, lecz nie ma się czym ... Siedzi i patrzy na sterty zapisanych kartek, platających się wszędzie. Po policzku spływa jej łza, delikatnie rysując krzywą na bladym policzku. Ociera ją rękawem, czytając kolejną kartkę z listą rzeczy do zrobienia, z przysięgą, że zapomni o Nim. Czyta, kolejna cięzka łza, spada na ciemne spodnie ... uderza jak sztylet. Ona, patrzy w przestrzeń, która maluje się w jej wyobraźli. "Puszcza" swój film wspomnień na zielonej szafie, którą obklieiła tysiącem zdań majacych wielkie znaczenie dla niej ... Film zaczyna od pierwszego zdania przeczytanego z następnej kartki. Przenosi się w świat, w którym nikt nie ma prawa stapać butami, nikt nie ma prawa ustalać reguł ... Nikt, nawet Ona sama. Zaczyna "oglądać" kolejny film jej życia, jej wyobraźni. Czytając kolejne słowo, zdanie, kartkę ... Tworzy arcydzieło, do którego tylko ona ma dostęp. Nikomu, nigdy nie przyśni się to, co ona widzi na codzień, co piszę, co czyta po paru miesiącach ... Zachipnotyzowana swoim światem, niezauważa deszczu. Kropli wody uderzającej rytmicznie o parapet, dających pogłos w jej głowie ... Dający rytm, w którym odnajduje kolejne wspomnienie, kolejną szarą kartkę papieru, która napisana w oknie, spoglądając na pustą ulicę, znalazła odbicie jej życia. Znów ciszy szum wiatru, przypominający tą przepaść przed nią, tą dolinę tysiąca kolorów, w których znalazła kiedyś szczęście. Czyjś zdecydowany krok, mający odwzorowanie na jej filmie ... kobieta ... radosna, a tam w strugach deszczu ktoś bez twarzy. Ukrywający myśli przed nią. Szybkie szarpniecie drzwi, przyśpieszony oddech, strach w oczach ... Oderwana od chwili przyjemności zatapiania się w jej prywatnym szczęściu, kończy film i powróci do niego wieczorem. Gdy zgaśnie ostatnie światło na ulicy, gdy ostatni ciszy szept zamknie szary świat rzeczywisty ... Ona zacznie żyć, lecz teraz wraca do sterty kartek, chowa je do skrytki jej życia i idzie zatrzaskując głośno drzwi.
Hym ... Tyle ?? |
|
Komentarzy:
0
|
|
Choć Wszystko Wali Się Na Głowę, Ja Przetrwam Każdy Cios ...
czwartek, 14 maj 2009, 22:55
|
Nie było mnie ... Tyle się dzieje ... Tyle osób ... tyle uśmiechów ... Tyle słów, spojrzeń, dotyków ...
Nie mogę się skupić na jednej rzeczy ... nie mam czasu na sen ... na nic ... ale to dobrze ... genialnie teraz sie rozwijam ... Tyle się uczę ... choć nie mam na to czasu ... nie ucze się w sensie szkoły ... rozwijam się poza nią ... Genialnie, idealnie ...
Idę spać ... :P Szczęśliwa w jakiś tam stopniu ;)
W sobote dzien z S. ... uczymy się ... ;)) A wieczór w Carpe Diem z K. :D
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Czas na poświęcenie czegoś swojego ... Tylko dlaczego to zawsze musi być moje życie ??
niedziela, 10 maj 2009, 10:01
|
Przestaje pisać ... przestaję ... już nie potrafie ?? Co skłania mnie do tak samolubnej i bardzo hamującej mój rozwój rzeczy ?? Kiedyś słowa wypływały z mojego wnętrza jak motyle potrzebujące lekkiego powiewu wiatru ... A teraz ?? Połowa sprawia ból ... Nie potrafie już w paru pięknie skonstruawanych zdania wyrazić tego co czuje ... tego co mną włada ... Całej i kawałka mnie ...
I dalej ...
TO jest nasza szara rzeczsywistość ... moja rzeczywistość ... Nie można się z niej wyrwać... Przytłacza nas i nie pozwala odejść ... Lądujesz tu... i już nie wychodzisz ... Wciąga Cie nasze marne życie ... Imponuje Ci nasz charakter ... Nasze wzloty i upadki razem ... Nasza wola przetrwania i walka o swoje ... Walka o własne życie, które zabiera Nam świat ... Ludzie ...
Dziś trudny dzień ... wczoraj i przedwczoraj lepiej nie było ... 1 kłótnia od 2 tygodni z R ... ale już jest dobrze ... Wszystko jest trudne .... ale przyzwyczajam się ...
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
Powiedz, pokaż, ocal ...
Już na późno ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Chwila Zapomnienia ... utraty Świadomość ... Chwila piękna ... jedynego życiowego szczęścia ...
czwartek, 07 maj 2009, 21:37
|
Spójrzmy prawdzie w oczy ... ja nigdy nie byłam normalna ...
Jak taki osioł stoje i patrze w niebo ... szukam czegoś ... ale czego?? Nikt nie wie ... Czasem ... tylko czasem ... chciałabym być małą dziewczynką ... Patrzeć na świat jak kiedyś... przez takie małe różowe okulary ... Być jak mała gwiazdka na niebie ... może właśnie tego szukam ... samej siebie ... Nikt tegfo nie wie ... nawet ja ...
Moja przygoda z fantazjami i fascynacją pewnym umysłem prysła tak szybko ja się zaczęla ... Tak drastycznie ... Ból jaki wytwarza mój umysł z tego powodu jest niewyobrażalny ... W żaden sposób nie potrafi sobie tego wyjaśnić, wytłumaczyć ... Zgłupiał ... Mój cholerny umysł zgłupiał ... Tak po prostu ... tak łatwo ... A tak mocno tęskni ... Tęskni za czymś czego tak naprawdę nie było ... Czego nie zaznał tak do końca ... Biedna głowa, męczą ją wyrzuty sumienia ... Może coś zrobiłam?? Możliwe ... jak zawsze ... a mój cudowny umysł cierpi ... Jakież to było fascynujące ... Powinnam przestać o tym myśleć... Kolejna rzecz, która powinna odejść w zapomnienie ... Lecz nie potrafię... nie o Nim ... o tym pięknym umyśle ... o tym który bił mój o głowę, może nawet o dwie ... Nie o Nim ... Skrywał tyle tajemnic, a ja głupia i naiwna i moja cholerna głowa otworzyła się ... Otworzyła wszystko ... niedostępnie serce, ostrożny umysł ... Schowaną duszę... Wszystko ... i tyle ... Koniec ... nie ma happy endu ... nie ma nic ... Tylko samotność, do której przywykłam i tęsknota do chwili ... Do nieosiągalnego ...
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
Powiedz, pokaż, ocal ...
Już na późno ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Jedna z dróg prowadzi do piekła ... Do ciepła potrzebnego by zacząć żyć ...
środa, 06 maj 2009, 21:43
|
Jak to jest ... Gdy ma się wszystko ..?? Powiesz mi ?? Jak to jest ... czuć się wolnym ... jak to jest ... zyc dla siebie ... chcą żyć... by znaleść coś cennego ... Powiesz mi jak się czujesz, gdy jestes szczęśliwy ?? Pomożesz ... potrafie poczuć się jak Ty ... potrafie użyczyć sobie trochę Twojego szczęścia ...
Dziś nic nie mogę ... Napiszę ... keidy indziej ... rozpadam się... nie wiem co będzie ... Sypią sie Oni ... sypię się ja ... ŻYCIE
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Czasem Chcemy Być Jak Woda ... Bo Płynie Szybko, Ma Wytyczoną Drogę , Nie Patrzy Wstecz ...
wtorek, 05 maj 2009, 19:53
|
Tworzę dziś klimat ... nie mam siły myśleć ... Zatapiam się w słowach wychodzących ze słuchawek ...
Ha!!! Jak już wiesz jutro może nie być jutra ... nigdy może nie być jutra ... Przyłożyć sobie lufe do skroni i sprawdzić swoje szczęście ... Skoczyć z bloku i zobaczyć czy wyladuje na trawie czy na betonie ... Gdyby miało nie być jutra ... spróbowałabym, jonta z R. ... narabałabym się z nimi i wsiadłabym za kierownice ... ha!!! Pojechać autostradom 180 na godzine ... i zamknąć oczy ... i znów sprawidzć swoje szczęście ... napadłabym na bank bylko po to by poczuć adrenaline ... wypić0.7 duszkiem ... i wyjśc na ulice ... zbić szybę i napisać na bloku TEN napis ...
Zamykam się w swoim świecie ... idę nie patrząc dokąd ... Nikt nie spisze nigdy moich uczuć ... Tylko my to potrafimy ... krok za krokiem dążę do ... no właśnie ... koniec ... kocham uczucie bycia kimś w Jego oczach ... znów ten On ... Dalej ... nikt nas nie słucha ... bo po co ... kompania ... nasza kompania na zawsze w nas ... i nikt nas nie pokona ... idę dalej ... mijając setki ludzi ... patrzących na mnie jak na kogos gorszego ... nigdy nikt nie zrozumie ... bo to inny świat ... Nasz Świat ...
Straszne ... chciałabym znów być nią... tą ...no właśńie ...została gdzieś tam ... stwierdzam, że po ostatnim miesiącu coś we mnie znikło ... "coś" ważnego... tyle osób skrzywdziłam ... tyle skrzywdziło mnie ... tyle złego bło ... nadal jest ... lecz dlaczego teraz mi wszystko jedno ...
"Może chcę dobrze, ale przynoszę ból
I nagle wszystko wokół warte jest...
Biegnę do nikąd, choć coś mówi stój
Otwarta rana, ja znów sypię sól"
Koniec ... tak, właśnie tak ... spokojnie .. powolij ...
"może codziennie ścielę swoje łoże śmierci
życie jest życiem, nie każdy się wyliże
niejeden chciałby być dziś głuchym krótkowidzem
Bóg daje, Bóg bierze, zło jest dziełem Boga
Nie wiesz? w każdym motylu tkwi jakiś robak
W naszych sercach nie raz był pożar
niejedna sytuacja na ostrzu noża
i chociaż zawiść ma ludzką twarz
góra z górą się nie zejdzie
człowiek z człowiekiem tak"
Tak ... dalej ... zawsze tak jest ...
"Wciąga nas show biznes, tylko taki świat pozwala nam istnieć
Marzyć i myśleć, chociaż życia nie pokolorował Disney
Choroba zniknie, połowa z nich chce na nas polować
Ukraść nam życie, ukraść słowa, dla nich zdrada to plac zabaw
Uwierzcie mi, my pamiętamy o swych wadach
Nie mamy jeszcze nic, a chcemy szczęściem tego świata wreszcie żyć
My, ukryty w mieście krzyk"
Koniec ... dziś tak dziwnie ... uczyć się żyć samotnie ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Po Drugiej Stronie Lustra ... Sprawdzam Czy Żyje ...
poniedziałek, 04 maj 2009, 21:31
|
Jak to jest ze mną ?? A właśnie tak, że nie wiem jak ... Otacza mnie tyle osób ... róźnych osób ... a ja ... a ja nie wiem ... co i jak ... nie wiem jak mam grać w grę zwaną "ŻYCIEM" ... nie wiem jak mam trwać i być... jak radzić sobie ...
W sumie jakoś mi to wszystko wychodzi ... w sumie to nawet jakoś sobie radzę ... jakoś ... czasem ... Wiem ... w sumie nic nie wiem ... nie !! Nie chce nic wiedzieć... nie chce wiedzieć czegokolwiek ... nie chce trwać i być ... czasem już po prostu nie mam sił ... Gdy zapada noc, chcę być na środku ... w tej części świata, w której łączy się dzień z nocą... jak mrok ogarnia jasność ... a wszyscy zapadają w popłoch ... wszystko traci barwy ... a ja jako pani ciemności władam jej mocą ... piękna wyobraźnia ...
Dziś ... chciałam być tą jedyną tam ... tam gdzie On jest panem ... a reszta Go słucha ... chciałam tak trwać przy Jego boku ... trwać przez całe życie ... a teraz barwy tracą blask, a ja pogrążam się znów ... patrząc jak inna ja zajmuje moje miejsce ... jak inna ja kocha Go ... i myśli, że tak będzie zawsze ... myli się, lecz w swojej wściekłości i całym zawodzie jaki mi sprawił, nie powiem jej nic ... niech zobaczy jak to jest ... budzić się rano nie wiedząc jak żyć... nie wiedząc co ze sobą zrobić ... wiedząc tylko to, że Jego już nie ma ... nigdy nie będzie i nigdy nie powinno być ...
I co Ty na to ?? Że czasem życie nie ma sensu ... a Gra konczy się tragicznie, choć ma trwać wiecznie ?? Takie jest życie .. przynajmniej moje ...
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
Powiedz, pokaż, ocal ...
Choć wiem, że i tak nie przyjdziesz ...
|
|
Komentarzy:
3
|
|
W minionym pięknie chwili ...
poniedziałek, 04 maj 2009, 19:12
|
"Czego oczekujesz od życia?? " to pytanie dźwięczy mi w uszach ... No właśnie czego ?? Nie potrafiłam mu na nie odpowiedzieć ... Skąd mam wiedzieć takie rzeczy ?? Jeszcze wszystko przede mną i nie wiem czego chcę, czego oczekuje ... Jak na razie dąże do pewnych celów ... dąże nie znaczy, że zdołam je osiągnąć ... postaram się ...
właśnie jestem w domu ... wróciłam ... z dość miłej imprezy organizowanej przeze mnie ... ;DDD Było miło, przyjemnie, śmiesznie i ... chyba trochę odpoczęłam ...
Weny dziś nie mam ... spiekło mnie trochę ... i ... gorąco mi ... idę się położyć ...
Wieczorem napiszę coś lepszego ... o ile dam radę ..:P |
|
Komentarzy:
0
|
|
niedziela, 03 maj 2009, 21:04
|
Wmawiam sobie ... że nie wkręcam sobie tego ... że tylko wspominam ... może tak właśnie jest ... może ...
W sumie to nie mam dziś na nic siły ... Na nic ... mawet na myślenie ... Znikam ... jak na dzisiejszy dzień ... okropny dzień ... ale z drugiej strony ... nie taki najgorszy ...
Dobrze wiedzieć, że kiedyś byłeś... Dobrze wiedzieć, że wszyscy byłi ... Jedyną rzeczą na jakiej mi zawsze zależało to Oni ... to Wy ... lecz juz tak nie jest ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Choć zagraj ... Grajmy w grę, która Życie się zwie ... Grajmy razem ... Ty i ja ...
sobota, 02 maj 2009, 20:27
|
a więc ... chciałam dziś trochę ponarzekać, ale nie dam rady ...:D
Wszystko jest takie piękne i radosne ...;d
A więc wszystko załatwione i zapięte na ostatnio ( dobra przed ostatnio :) guzik ;DD Jadę tu i tam ... i robie imprezę ... wcześniej impreza, później wyjazd ... :d
Muszę napisać do Panienki Paulinki ... obiecała, że w maju przyjedzie do mnie ;DD Już się cieszę...:D
Kwiaty poprawiają humor ... strasznie ... nienormalnie się dziś czuję... jakbym mogła ... hahaha :D Głupie skojarzenie ;D Jakby mogła ... wszystko ... tak .. w taki dzień bez przeszkód mogłabym pokonać wszystkie moje obawy i trudne sprawy ... no nic ...
W nocy ... lub wieczorem ... opiszę coś ... może najdzie mnie moja wena ?? hę ??? :D Trzymam kciuki za mój własny humor ... oby został ;DDD
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nieszczęsne uczucie nie dające spać ...
piątek, 01 maj 2009, 12:06
|
Niby wszystko jest ok ... niby już jest dobrze ... ale w środku wszystko tak boli ... tak bardzo ... hahah ... wręcz żałosne jest to jak mój organizm broni się przed kolejnymm ciosem ... wręcz żałosne jak wmawiam sobie tyle rzeczy ...
Boli bardzo ... to jak ludzie odchodzą, jak wracają i znów odchodzą... jak mówią, deklarują, a Ty głupia wierzysz w każde słowo ... taka już jesteś... taka będziesz, a Oni nigdy nie zrouzmieją ...
Przynajmniej mam R. ... bardzo tego pragnęłam i w końcu to dostałam ... mojego R. ... Kochanego R. ...
Mój R. ... Dziś w nocy ... hahah ;DD Uwielbiam Go ... jego zapał i jak broni innych ... jak pilnuje ... i pomaga ...
Muszę się pozbyć... niektórych uczuć gotujących się we mnie ... muszę się pozbyć tylu rzeczy ...
Tak, miałam zmienić hasło ... zmieniam, wieczorem ... Odcinam sięod Was wszystkich ... Wszystkich ... i od internetu ... hahaha ;DD |
|
Komentarzy:
0
|
|
ZApomnij o jutrze ... moze nie nadejsc ... dzis ... Kochaj ta chwile ... kochaj ten moment ... nie powtorzy sie ... nie zatrzymasz Go ...
czwartek, 30 kwiecień 2009, 21:32
|
Co się dzieje ?? Giniesz ?? Nie ... to nie to ... chciaby zginc ... umrzec ... Ale nie ... bedziesz ciepriec ... zyjac ... umierasz ... bedac tu i teraz umierasz zyjac i patrzac na swiat ...
______________________________________________________________________________
Bedzie bez polskich liter ... klawiatura sie popsula ...
_________________________________________________________________________________
ha!!! Dzis chcialam z kims sie czyms podzielic ... ale zrobie to tu ... gdzies przeciez musze ...
Wiec dzis idac ulica ... nie patrzylam gdzie ide ... tylko czulam ... czulam zapachy ... piekne, pociagajace, ale i te ochydne ... idac ze szkoly zapomnialam ze istnieje ...
przechodzac kolo jednej z kobiet poczulam, ze jest silna ... jej krok ... zapach ... i otworzylam oczy ... oto moim oczom ukazal sie mezczyzna ... myslalam, ze moj tata ... zapomnialam, ze nie tylko On uzywa tych perfum ... ide dalej ... ktos wlasnie ugryzl jablko ... taki slodki, magiczny zapach, ale zaraz czuje skoszona trawe .. jakbym byla na lace ... patrze w lewo ... mam racje ... jakis czas temu trawa zostala skoszona ... dalej mijam kogos kto pachnie tak ... intensywnie i ... wrecz aromatycznie ... tak mesko, ale lekko ... mily slodko-gorzki zapach podrazniajacy troche nos ... dalej slokie cukierki ... tak, na pewno cukierki ... i 3 mlode dziewczynki ... gora 13 lat ... ida otwierajac taki (ha!!!) pociagajacy ... hahaha milutki zapach ... dalej ... odrazajacy ... odpychajacy facet ... ktory mysli, ze (chyba!) kozak ... a smierdzi jak scierka przeciaknieta rozlanymi perfumami, podrazniajaca wech i sprawiajace, ze wszystkich wokol mdli ... tak ... smierdzial ... strasznie ... dalej moj kolega ... jak zawsze idealnie wszystko gralo ... lekka, jakby komponujaca sie z powietrzem, ale wyczuwalna dawka mocnej kompozycji zapachow ... jedne z moich ulubionych perfum meskich, lecz zapytac zapominam ... o nazwe oczywiscie ... ;)) dalej juz bardziej czuc zaduch i zblizajaca sie burze ... jeszcze tylko moj perfum, gdy wiatr rozwial mi wlosy i jeszcze zapach kojarzacy mi sie ze szkola ... pelno ludzi stojacych w jednym miejscu... czekajacych na zmiane swiatla, jak na zbawienie ... jakby ktos robil im na zlosc, ze musza stac ...
Pozniej juz znane .,.. mi zapachy ... ale o nich kiedy indziej ;))
Brakuje mi paru rzeczy i osob .. ale nic ...
_______________________________________________________________________________
R. Moj kochany R. ... dzieki niemu lepiej mi z dnia na dzien ... dzieki niemu wiem kim jestem i do czego daze ... Dzis taki glupi gest, ale na pozegnanie uscisnal mnie ... przytulil ... na moment ... ale dla mnie to bylo wiele ... jeszcze jego zapach ... On zawsze ladnie pachnie ... hahaha ;DD Wielbie ten zapach ... jest mi bardzo bliski ... tak jak i ten... moj balsam, ktory mi "ukradl" i kazal kupic nowy ... haha;DD
Sprzatanie ... potrzebuje pozadnej rozmowy z kims szczerym i zaufanym ... bardzo potrzebuje ... tylko kogos takiego nie ma ...
Widzenia ;)) |
|
Komentarzy:
0
|
|
Każdego dnia uczę się żyć na nowo ...
poniedziałek, 27 kwiecień 2009, 23:25
|
Wracając w niepożądane ręce ...
Wszystko będzie łatwiejsze ... hahhaa ;DDD musi być prawda ??
Tak, wróciłam ... do komputera przywlokła mnie siła wyzsza ... Nie miałam na nia wpływu ... Ale nie bójcie się ... już znikam ...
Zapatrzona na obrazek ze zdjęcia ... z innej krainy ... Marzeń ... moich marzeń nie do spełnienia ...
_______________________________________________________________________________________
" Z przeznaczeniem się nie miniesz i to na 100%,
możesz w to nie wierzyć w ogóle lub nazywać ślepym losem"
_________________________________________________________________________________
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
Powiedz, pokaż, ocal ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
wsłuchiwać się godzinami w lekkie brzmienie dźwięku jaki istnieje, a tymczasem ...
niedziela, 26 kwiecień 2009, 22:35
|
Czasem lubię to uczucie, gdy łzy spływają po policzku ... jakby czuły dotyk opuszkiem palca ...
Przestaję tu przesiadywać... moja fascynacja ostatnimi czasy moimi myślami, innymi ludźmi i pisaniem wszystkiego mnie przerasta ... Wszystko mnie przerasta ...
A jeszcze ta samotność ... taka totalna ... aż boli ... jakbym była otoczona jakimś murem nie do przejścia ... jakbym nie istniała ... jakbym nie miała uczuć i można by mnie było zostawić na pastwe losu ... ale zawsze tak chyba było ... Lecz teraz mi to przeszkadza... ludzie pokazali mi, że można im ufa, wierzyć ... polegać na nich ... i to bło głupie z mojej strony ... Że wierzyłam ... Że zawsze wierze ...
Od jutra nawet nie zbliżam siędo tego cholernego komputera ... choćto będzie trudne ... przyzwyczaiłam się pisać swoje myśli ... przyzwyczaiłam się ... za mocno ... przynajmniej głowa mi nie pęka ...
Fortepian ... wsłuchiwać się godzinami w lekkie brzmienie dźwięku jaki istnieje ... Jaki wytwarza ... Poznać kogoś, kto by mi czasem zagrał ... ha!! Marzenie ściętej głowy ...
Więc dobranoc ... i chyba dowidzenia ... znając siebie jutro tu wróce ... postaram się nie ... mam dośc świata realnego ... virtualnego też ... jest taki nierzeczywisty ... taki wyimaginowany ... moje wyobrażenia ... ha!!! Jedyny świat jaki kocham to ten wytworzony przez moją głowę... ten w którym nie ma granic, a wszystko kręci się wokól nierealnych granic ludzkich i nieludzkich ... wokól wszystkiego co dla mnie niedostępne ... Wszystkiego o czym marzę...
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Sama na przeciw wszystkiemu ...
niedziela, 26 kwiecień 2009, 19:57
|
Myśleć pozytywnie ... Myśleć pozytywnie ... Myśleć pozytywnie ... Myśleć pozytywnie ... Myśleć pozytywnie ... Myśleć pozytywnie ... Myśleć pozytywnie ... Myśleć pozytywnie ... Myśleć pozytywnie ...
Dziś chcę .... nie wiem ...
Najgorszy miesiąc ... wszyscy po kolei mnie zostawiają... wszyscy ... nawet ... trudno ... Jeszcze tylko tydzień tego miesiąca ... najgorszego ...
Może trzeba było dziś pójść za znienawidzonym głosem ??? Może coś by się stało ... złego ... lub dobrego ... wszystko jedno ... cokolwiek ... ja już nie mogę siedzieć tu sama ... Nie mogę trzymać tych wszystkich myśli i emocji w głowie ... ona zaraz wybuchnie ... Potrzebuję burzy !!! Pożadnej burzy ...
Wróćcie ... ktokolwiek ... niech ktoś wróci ... Dziś ... jutro ... ja nie potrafie sama siedzieć i nic nie robić... Nie potrafie nie mówić... Jestem stworzona do przebywania z moimi wyjątkowymi ludźmi ... z moimi bohaterami na codzień ... z moimi gwiazdami, które rozświetlają każdą najciemniejszą nawet drogę ...
Chcę by ktokolwiek przyszedł ...
___________________________________________________________________________
Jutro po szkole muszę po mojego słodkiego Krzysia podejść ... później wezmę Go na spacer ;))) |
|
Komentarzy:
0
|
|
Gubiąc się we własnych myślach, czekam na Kogoś... Porozmawiaj ... Niech umocje i myśłi wyrwą się z mej głowy ... Niech pokażą CI mój świat ...
niedziela, 26 kwiecień 2009, 17:55
|
Byłam jak w transie ... nie mogłam się ruszyć, oddychać ... a co robią ludzie w transie ?? Nie myślą... Tak, byłam w transie i zadna siła nie mogła mnie z niego wydostać ... Bo ten głos ... śmiech ... poznam go nawet za oceanem ... nawet za milion lat ... Poznam go wszędzie ... I przez tą krótko - długą chwilę błam znów tam ... przy nim .. chciałam być...
Pierwsze co ... po moim chwilowym zastygnięciu ... pomyślałam, że nie jestem jeszcze gotowa ... nie teraz ... nie chciałam zobaczyć, mówić ... chciałam się wycofać... nigdy więcej nie pojawić się w tym miejscu ... jak najprędzej zniknąć... I udało się ... nie widziałam, nie mówiłam, nie płakałam ... uciekłam jak tchórz, ale uratowałam mój świat ... może jednak nie uciekłam ... poszłam w swoim kierunku ... w jedynym kierunku jaki mogłam obrać... z dala od owej postaci ... nawet nie postaci głosu ... postaci nie mogłam widzieć... wiedziałam, że jeszcze nie mogę... Gdy czujesz jak serce wyrywa się z klatki piersiowej i krzyczy " Idź!!! Proszę Idź !!! Nie rób mi tego !!!" nie możesz odmówić... choć zawsze mówi, że nam się to uda ... tym razem nie wytrzymało ... Kazało odejść ... Dobrze serduszko ... Dobre nogi ... poniosły mnie dalej ... zdala od przeszłości ... i choć boli to, że odeszłam ... mogę żyć ... normalnie ... Może tylko mi się to zdawało ?? Może tylko w umyśle słyszałam ten głos ?? Oby ... oby ... jeszcze za wcześnie na coś innego ... Za wcześnie ...
Wczoraj mama K. wylądowałam w szpitalu ... ale już dobrze ... Dziś niedziela ... Obiad smakował wszystkich tzn. Tatkowi, Mamci, Szajbie, Just i Karolci ... ;)) Miło ;DD
Nie wiem jak sobie poradzę bez niektórych osób ... jakoś muszę...
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
Powiedz, pokaż, ocal ...
____________________________________________________________________________
Żyj, choć życie jest trudne ... Żyj ... choć nie potrafisz bez ludzi ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
... KOńcząc wszystko nie zaczynając nic ... Sztuka dana wybranym ...
sobota, 25 kwiecień 2009, 23:47
|
HA!!! Proste!!1 Jedyne rozwiązanie !!! Mówię Ci.. JEDYNE!!!! Nie musisz się meczyć, gdy świat Cie zostawia ... Gdy gra z Tobą w grę, która kończy się fatalnie ... śmiercią ... utratą siebie ... To jedyny sposób by się ocalić... Teraz gdy nie masz nikogo jest najłatwiej, wiesz ?? Wiesz, jak to jest ... gdy patrzysz w bok i nie widzisz nikogo ?? Wiesz ... dlatego teraz jest najławiej ... Nawet przyjaciel od poprawiania humoru i od bycia przy Tobie znikł ... nie odzywa się... Więc po co to wszystko ?? I tak pewnie do końca będzie tak samo ... dokładnie tak samo ....
____________________________________________________________________________
Koniec ... Koniec w początku życia ?? hahhahaha ... zabawne ... Żegnam Pannę Panno Koleżanko ... żegnam bo już Cie tu nie potrzebuje ... już nigdy nie będę...
_____________________________________________________________________________
Dziś w szpitalu ... ha!! Teraz właśnie można stwierdzić.. w takich chwilach, jak kocha się ludzi i jak można im pomóc nie używając słów ... Po prostu być ...
Stwierdziłam, jak już się wali to wszystko ...
POWODZENIA !!!
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
_Tylko_Tyle________________________________________________________________________
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Kocham ... do ostatniego oddechu ... do ostatniego uśmiechu i łzy ...
sobota, 25 kwiecień 2009, 16:18
|
nie licz, bo sie przeliczysz ... tak jak ja ... hahahaha :DDDD
Dziś ... tak dziś ... okropny dzień ... brakuje mi sms z przyjacielem ... e-maili z "Nieznajomym" ... brakuje mi wszystkiego ... Oddechu, gwiazd, spokoju, choć tyle go wokół ...
Ale mam wiatr, słońce, mam zapach skoszonej trawy, którą przed chwilą potraktowałam kosiarką... ;)) Ubrana w buty R. i swoje niebiesko-zielonkawe spodnie dresowe ;)) ha!! wypiłam kawkę z mamcią na polu ... dużo już dziś zrobiłam, a jeszcze tyle przede mną...
Nauczyć się żyć bez myśłi o Nich ... o tych nieludzkich ludziach, którzy gdzieś tam są choć ich nie ma ze mną tu ... Czasem ta myśl mi pomaga, czasem pomaga upaść na samo dno ... Dlatego koniec zadręczania się, którą z tych osób jeszcze spotkam lub dopiero spotkam ...
Koniec ... Dziś ... tęsknie ... żałuję ... Kocham ... do ostatniego oddechu ... do ostatniego uśmiechu i łzy ...
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
Powiedz, pokaż, ocal ...
Dopisek 17;07
P.S. Po obiadku ... na który przybyli Tatko, Roberto, Just i Mama ... Karolka pewnie wpadnie później ;DDD Miło jest jak komuś smakuje ;)))
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zdjęcia ...mojego światła życia ...
sobota, 25 kwiecień 2009, 13:04
|

Przytłacza mnie otaczajaca rzeczywistość ...

Szukając spokoju w otaczającej mnie ciszy ...

Spokój odnaleziony ... pragnienia schowane w najdalsze zakądki ... Teraz wkraczamy w rzeczywistkość ...

To co kocham ... NIEBO ...

Droga do mojego świata ... mojego bezpieczeństwa ... do prawdziwej mnie ...
Dziś tyle ... jak na razie ... U babci byłam, z psami byłam .. teraz pranie, sprzątanie ...
Mareka pojechał do Berlina ... Szajba ma problem ... A ja ... ja pośrodku wszystkiego ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Szara rzeczywistość... a po drugiej stronie Ty ... ukochany ...
sobota, 25 kwiecień 2009, 00:01
|
A ja nie wiem czy jestem gotowa przemilczec te lzy ...
Choc świat rani nas ... a ty nie mozesz ustać, choć wszystko tak bardzo boli caly swiat to jedno marzenie by zostac na zawsze w otchlani milosci i zyc i zyc ... a ja glupia ja ... mysle czy jeszcze ciebie mam i nie wiem czy wciaz moge liczyc na pomocna dlon ... wciaz caly swiat jak magnes przyciaga mnie a ja nie wiem jak poradzic sobie ze wszystkim mam i czekam ja glupia wciaz czekam i mysle o tobie i wiem ze to koniec ze nawet nigdy nie zaczelo sie lecz wiesz ze glowa i serce nie sluchaja mnie bo one zyja w innym swicie tlyko pelnym milosci a ja wciaz gupia sie szukam cie choc nigdy nie istniuales lecz wiesz ze nikt nie zapomina o milosci .... wciaz jak tysiac nieziemskich barw moje uczucia jak motyle przenikaja przez szara oslone swiata a ja stojac na srodku tego co zle i niewyobrazalnie puste placzac chca do ciebie do chwili przyjemnosci zatapiac sie w blogosci wiedzac ze swiat zawsze musi trwac ... koncze stajac u zycia bram chca za reke ciebie trzymac czuc ze nie opuscisz mnie ... ze razem do konca swiata i dluzej ... taki dziś plan mam ... taki dziś świat mam ... taki dziś dzień chcę... lecz teraz rzeczywistość przytłacza mnie
Błędy są... ale byłam w transie ... jutro poprawie ... dobranoc ...
__________________________________________________________________________ |
|
Komentarzy:
0
|
|
Chęć bycia jedyną dla Niego ... Dla tego, który kupił serce na zawsze ... na jakiś czas ...
piątek, 24 kwiecień 2009, 22:10
|
Głaskajac paskudnego Kiera, który zawsze mi we wszystkim przeszkadza i wszędzie wpycha swój zimny nos;) cieszę się z kontaktu z R. Z moim dawnym kochanym R. Cieszę się tą chwilą ... muszę... On jest moim uzaleznieniem w jakiś sposób ... Jest ... moim czułym punktem ... Tak to jest ... jeśli jesteś gotowy oddać za kogoś życie ... Jeśli kochasz kogoś bardziej niż siebie ...
Dziś jest dobrze ... spotkanie udane ... Poker też ... Najpierw mój, puźniej rozgrywka między chłopakami ... ;)) Wróciło wiele osób, które gdzieś zginęły w przeszłości ... nie wiem czy je tu chce ... Nie wiem czy chce by towarzyszyły mi w moim życiu ... nawet przez krótki moment ...
Jutro z rana wizyta u Babci Zosi ... ;)) Uwielbiam ją ;)) jadę z Panną K. ;) Ona plotkuje z babcią, a ja sprzątam ;)) Dobry układ ... ;)
Wracam do pisania ... juz IV rozdział ... jutro go powysyłam ... obiecuję ... o ile sprawdę e-maila ... jeśli się odwarze ;DDDD HA!!! Głupiutka ;)))
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
Powiedz, pokaż, ocal ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
"My nie wyrastamy z marzeń, nawet jak upadniemy to razem."
czwartek, 23 kwiecień 2009, 22:29
|
Dziękuję, że paznaliście mnie z Jego muzyką ... daje mi siłę ... prawdziwe życie zawarte w słowach ...
Będę żyła do końca świata ... Tak, dziś któtkie hasła ... i spanie .. zaraz spanie ...
A teraz coś co czuje i umieściłam w moim malutkim początku świata bohaterki ...
" Byłam sama, a w otaczających mnie pustych twarzach widziałam tylko złość, zmieszanie, wstręt. Niektóre były piękne, nieskazitelnie głatkie I blade, inne leko zaczerwienione, jakby ktoś powiedział coś wstydliwego na ich temat. Stojąc w sali pełnej ludzi czułam się sama. Jakby byli za taflą szkła, za grubą szklaną ścianą, której nic nie rozbije. A ja, sama, smutna, ze sztucznym usmiechem,"
Napisałam hym ... przed chwilą ?? Kto czytał ?? Hym ... Wela ?? ;DD
Dziękuję światu, że pozwala mi żyć, pisać, marzyć i śnić ... że pozwala mi być sobą ... przynajmniej krótką chwilę tu ...
( dopisek: teraz 22:35 :)
P.S. Byłam z psami i widziałam gwiazdy ... Gwiazdy ... są takie piękne ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Marzenia ...
czwartek, 23 kwiecień 2009, 19:07
|
Ha!!! Uczymy się szanować, kochać normalnie ... nie, już nie chce na zabój ... Uczymy się ukrywać niektóre emocje ... i jeszcze nie używać wyobraźni ... Tak tego powinnam się nauczyć... ale nie uda mi się!!! Ha!!! Nie uda ...;))
"My nie wyrastamy z marzeń,
nawet jak upadniemy to razem."
Tak .. Marzenia ...
Dziękuję niektórym, że są ... Że zawsze będą...
Spacer ;DDD i pewnie kawa ;D
|
|
Komentarzy:
1
|
|
To co skrywa mój umysł jest niczym czego pragnie dusza ...
środa, 22 kwiecień 2009, 18:19
|
Pokonam każdą drogę zła ?? No czasem tego nie wiem ... Czasem bym się kłóciła ...
E-mail sprawdzony .. wiadomości wysłane ... GG powiedzmy, że sprawdzone, więc oznajmiam, że prawdopodobnie jutro zmieniam hasło ;)))
Tak, spadam ... daleko, głęboko i podniosę się na dole ... jak na razie korzystam z wiartu jaki mnie unosi ... jak na razie korzystam z blasku słońca ... A później stanę na nogi, mocno trzymając się ściany ... choc nie mam do czego się podnieść ... Wstanę ... wyjścia nie mam ...
Poprawmy humor ... hym ... myśl o niektórych rzeczach niemożliwych sprawiają mi przyjemność ... dziękuję Ci mój Przyjacielu za nocnego sms ;)) Tak się właśnie ludzią powinno humory poprawiać ... ;)) Ty to umiesz ...
Kończąc jak na tę chwilę, oznajmiam, że będę czekać na Kogoś... Możesz napisać ... bedę ... A wiem, że słyszysz i gdzieś tam jesteś ...
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
Powiedz, że pomożesz nawet jak sięgnę dna ... A dno juz przyciąga mnie ... Prawie dotykam jego bram ... Powiedz, że pokażesz inny świat ...
P.S. Rany cielesne się zagoją ... wyjścia nie moją ... Gorzej z psychiką ... sypie się ... Czy ja się jeszcze potrafię uśmiechać szczerze ?? ... ... ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Piorun uderza we mnie, a ja nie będąc śwaidoma zagrożenia chcę kolejnego ... Ratuję moją duszę przed odejsciem ... ratuję mój świat przed zagładą...
wtorek, 21 kwiecień 2009, 23:01
|
Po nauce, dwóch spacerach, kłótni, znaczy się awanturze, po miłym słowie z R. ...
Pokochałam ... odbicie w lustrze hahaha ... Nie no ... Bez przesady ... sms-ując z Przyjacielem doszłam do wniosku, że codziennie mnie coś "uderzy" i codziennie będę gotowa to przetrwać... dlaczego ?? BO może jednak jestem silna ...?? Ha!!! Przeszkadza tylko pustka, ale do niej można przywyknąć ... przynajmniej jak na razie ...
Mam pragnienie ... Największe, najprawdziwsze i najbliższe sercu ze wszystkich ... MAM !!! nie !!! nie chodzi mi o osoby, postacie, rzeczy ... Choć to chyba jest rzecz !!! Dąże do niej ... Choć będę musiała uaktywnić wspomnienia, dam radę!! Dlaczego ?? BO tego pragnę !!! Pragnę to zrobić nawet dla siebie !!! a S. pomoże ... przecież potrafi ... głowę do pomysłów na nowe zdarzenia, ma większą niż ja ... ;DD
HA!!! Muszę się przezwyciężyć i przejechać z K. na skuterze .... hahaha ;DD
Dziś tyle ... nie sprawdzam nic ... gg, poczty ... nic!!! Może tak będzie łatwiej ...
P.S. Dominika napiszę ... jutro ;)) Wiem, że już czekasz ... ale dziś nie mam odwagi spojrzeć na wiadomości ... Czekaj do jutra!! TO rozkaz !! hahaha ;DD
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
Powiedz mi, choćby świat miał się zawalić, gotowa porzucić wszystko ... Pokaż mi i powiedz ... Powiedz i pokaż ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Przede mną tabliczka z napisem "Tu uderzać głową" ... dokładnie na przeciw mnie ... a ja tylko chcę wstaći przestać myśleć, przestać obwiniać się... Walnąć raz a porządnie ... walnąć i już nie popatrzeć w niebo ...
wtorek, 21 kwiecień 2009, 18:48
|
A już było tak dobrze ... Ja chyba przyciągam kłopoty jak magnez ...
Powinnam się załamać prawda ?? Powinnam ucieć, zapomnieć ... Powinnam ... to jest tylko jeden miesiąc ... JEDEN !!! a jest jednym z najgorszych w moim życiu ... nie dzień, miesiąc ... długi miesiąc ... Najgorsze jest to, że to wszystko ludzie, których kocham ... Ponad życie ... Jednak cieszę się, że mam R. ... Zawsze na Niego narzekam ... a dziś... dziś znów kazał mi być silną... i choć prawie nic nie zrobił pomógł mi ... Kochany R.
Cóż ... pewnie tak ma być ... może to jakaś próba ... choć w środku krzyczę, znów udaję, że nic się nie stało ... może to próba .. wmawiam sobie to ... Najgorszy miesiąc w życiu ...
Myśleć pozytywnie ... choć wszyscy ranią ... Myśleć pozytywnie ... nie poddawać się ... Myśleć pozytywnie ... trzeba ... choć tak trudno, wszystko boli i każdy najukochańszy sprawia, że cieprie ... Myśleć pozytywnie ... tylko to mi zostało ...
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
Powiedz mi, choć to rozwali cały świat, chcę tego słyszysz ?? CHCĘ!! Rozwal ścianę, która dzieli Nas...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
W świecie przygód i własnych marzeń, stanąć i popatrzeć ze zdaniem na ustach " Popatrz jak tu pięknie. To jest nasze!!" .. Tego teraz chcę ...
wtorek, 21 kwiecień 2009, 15:05
|
Noc dała do myślenia ... Wieczorne sms z Kimś ;) bliskim też dają do myślenia ... Ile potrafi dać przyjaciel ?? Całe serce ... czyli wszystko co ma ... wszystko najcenniejsze i właśnie za to dziękuje ...
W ocean jednakowości krada się iskra czegoś nowego, wyjatkowego ... Nie przybrało to jeszcze kształtu ...
Chcesz wiedzieć jak to jest narodzić się z nicości ?? Jak nicość Cie wychowuję... Włada Tobą, aż w końcu wypuszcza Cie byś siał zniszczenie i spustoszenie ... Byś bł nienawidzony i bys nienawidził ...
Ha!!! Nie wiem dlaczego, ale ostatnio lubię nicość ... jest taka ... silna, bezlitosna ...
Jadnak w całej beznadziejnej sytuacji jakiej się znalazłam i jaką sama stowrzyłam, w całym szaleństwie niszczenia samej siebie, ominęłam jedno ... najważniejsze ... coś co trzymało mnie na nogach tyle lat ... nadal trzyma ... Chcę to docenić ... pozwolić się rozwijać ... Lecz to trudniejsze ... najtrudniejsze ... najgorsze ze wszystkich możliwych rozwiązań... DLa mojego dobra powinnam zgładzić uczucia jakie narastają w moim wnętrzu w zawrotnym tępie, lecz nie będę sobą ... wolę sobie pocierpieć w swojej iluzji świata, wolę krzywdzić siebie ... przecież to może być tylko iluzja ... wolę to jak zadawanie głębokich ran Im... Im wszystkim .. więc koniec z pobłażaniem sobie !!! Każda rana będzie boleć, a jak ... bac się nie będę ... płakać też nie ... ha!! Silna ... może teraz mi się uda ...
Potrzebuję jescz ejednego i to mnie przeraża ... potrzebuję kontaktu ... wzrokowego... potrzebuję słowa ... i bliskości ... ha!!! Potrzebuję kogoś kto potrząśnie, jak będzie trzeba ... POTRZEBUJĘ!!! Najgorsze co może być ...
Zmieniam hasło ... zainteresowanych proszę o pilny kontakt na gg ( ostatnio go nie otwieram, ale próbować zawsze można) i e-maila ( tu boję się zaglądnąć ... ale cóż ... do odwżnych świat należy ... nie pierwszy raz się zawiodę ;), a resztę która nie posiada owych kontaków możecie gdzies tu napisać... dziękuję za uwagę...
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
Powiedz mi nawet jeśli świat ma się zawalić...
P.S. Właśnie dlatego tego nie chciałam robić ... Bo ona pryska ... Moja jedyna koleżanka .. Nadzieja ... prysnęła ... owierajac jedną stronę, pozbyłam się jej ... za bardzo czekałam nie pisząc nic ... Pisz!!! Pisz ... lalalala ... Pisz zołzo ... !!! Ktoś Ci to kazał robić... więc pisz ... sialalalala ... Wróci... Ona wróci ... Musi ... przez jedną osobę nie pryśnie, więc czekaj sialalalala ... wróci, bo jej potrzebujesz ... Nadzieja, Nadzieja
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Świat jak metalowa ściana ... a ja walę głową, mocniej i mocniej ... aż leci krew ... Zemsta będzie słodka ...
poniedziałek, 20 kwiecień 2009, 20:13
|
Trzymać emocje ... nie rozdawać ... będzie łatqiej ... w nocy dokończe to co zaczęłam wcześniej ...
Zawiodłam się ... poraz setny dziś ( chyba), ale spodziewałam się...
Kochać chwilę ... Nie kochać ludzi ... nie uczyć się kochać ... nie pragnąć ... nie potrzebować ... nie przyzwyczajać się ... Nie czuć ...!!!! Obecne postanowienia !!!! Trzymaj się, bo czeka Cie coś nowego ... życie w cieniu tamtego, ale nowe ... Trzymaj się czegoś mocno, bo teraz nastąpi zwrot i już nie wrócisz tam ... nie dasz rady ... Trzymaj się, bo to ostatnia część naszego postanowienia wiesz ?? Nauczyć się potrzebować tylko siebie do szczęścia ... Tylko samej cholernej siebie ... ale to Ci pomoże ... wiesz przecież, że nigdy sięnie możesz mylić... ha!! i tu pojawia sięproblem ... jeśli nigdy się nie mylę, to to co czuje jest szczerą prawdą, której się nie pozbedę ... Słyszysz ?? Ty tam w środku ... tego mi nie zabierzesz, bo to łączy się z moją nadzieją... z moją ochotą do życia ... Miłość ... To co czuję... jeszcz enie nabrało kształtu, ale zaatakuje mnie i kogoś już niedługo ... bedzie silne i piękne ... Pokaże mi nowy świat z dala od trosk i zgiełku miasta ... pokaże mi inny świat ... nie mój ... Kogoś... i w tym świecie będę wtedy żyła ... ale jeszcz enie czas .. teraz obracamy życie w drugą stronę... powrotu nie będzie ...
Byleby tylko nic nie zgładziło mojej osobowości ... ale po części tego chcemy czyż nie ?? Nie kochać!! a kocham tyle ... Nie pragnąc!! ... a pragnę ... Nie wierzyć!! a wierzę w każde słowo... NIE CZUĆ!! a czuję za dużo, za mocno ... czujęwszystko ... każdy dotyk, kazdy smak ... każde drgnięcie serca, duszy ... umysłu ... wszystko ... każdą nowo poznaną osobę... kazdąpare emocji jakąmożna wyczytać z jej ciała ... z uśmiechu, oczu, ruchów ... z miny, towarzystwa ... z tego co mówi ... czujęwszystko .. doskonale ... każde słowo, wszystko ... czasem to aż boli ... ale dzięki temu ich rozumiem .. dzięki temu, że ich widzę wiem co czują... dzięi temu, że ich znam, pragne ich towarzystwa i uczę się każdego z osobna, qiem jacy są... wiem kim są ... czasem wcześniej jak oni ... czasem oni sami tego nie wiedzą...
Kocham myśl, że taka jestem ... że czuje za mocno ... wszystko ... że kocham życie i mój świat ... KOCHAM!!! Nie używam tego dla żartu ... zawsze kochałam to co mnie otacza ... czasem po prostu tego nie rozumiem ...
Dziś z myślą naprawienia zła, krzywd, ale i bycia jak Szatan ... z chęcią zemsty i poskromienia wszystkiego ... z energią na wyżadzenie zła ... jak nigdy!! tak powinno być zawsze ... taka powinnam być ... dobra, lecz jak trzeba byc okrutną jak największe zło tego świata ... Pokonąc złudzenia ...
Teraz spacer ... przewietrzmy usmysl...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Upadnięte anioły spadają na ziemie by zabrać mnie do Ciebie ...
poniedziałek, 20 kwiecień 2009, 17:47
|
Wraca!!! Wraca ... moja niezaprzeczalna i ukochana chęć do życia ... choć ławto nie będzie (wciąż nie jest;) poradzę sobie ... dlacsego ?? Bo przecież to ja ;DD Tak, zawsze sobie radziłam ... zawsze, więc teraz też tak będzie ...
Tyle nieporozumień ... tyle ... wszystkiego ... ile mogą zrobić słowa, a ile cisza ... ile złych myśłi nasuwa nam niewiedza ... przerażenie ... umysł ... ale wracam do normalności ... Wracam ..
Będzie powód i w końcu ktoś po mnie przyjdzie i padnę na kolana, będę modlić się o Ciebie ... Wierzę, że dam radę, że przeżyję... ściany mnie nie przytłoczą, nie zatrzymają mojej duszy ... I wszystko czego będę potrzebować to Ty ... Czekam na znak, na jeden moment i będę ostatnia, która przeżyję, ostatnią, która zasłuży... Wszystko spada, owiera się, rozpada, wszyscy mnie uczyli, że to źle... a ja się nie boję ... z nimi przyjdziesz Ty ... Wszystko otworzy się dla mnie ... i zobaczę Ciebie ... choć miłości podobno nie jest dla mnie ... Lec zprzyjdziesz ... a ja czekam ... pokażesz mi jak to jest być jedyną, która unosi się w powietrzu, jedyną, która kocha do szaleństwa... Spodnę w przepaść bez końca, będę lecieć razem z Tobą ... Spadać, tracąc życie ... wiedząc, że to ostatnia chwila i wiedząc, że nic innego mi nie potrzeba ... nic prócz Ciebie ... Wszystkie potrzeby życia zawarte w człowieku ...
cdn ... wątek zgubiłam ... bedę później upierać się przy swoim ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękło by Ci serce ...
niedziela, 19 kwiecień 2009, 20:21
|
Część mnie krzyczy ...
"All I need is you
Come please I'm callin'
And oh I scream for you
Hurry I'm fallin' "
Zatapiam się w ostatniej odskoczni ... Za mocno pragnęłam by On stął tu ... stanął i powiedział, że jest ... ALe wiem, że tak nie bedzie ... poradziłam sobie z emocjami ... z obydwoma ... Dawym i obecnym ...
Dawny ... Jego imienia ... nie lubie wymawaić ... nie lubie Go ... ale wiem, że był ... zostawił jakąś część siebie dla mnie i zabrał pewną część mnie ... Już nie wróci ... ja nie wybacze ... ale sentyment mieć bedę ... poukładam wszystko szybko i zamknę... To takie prostę ... teraz tylko do 2 tygodni wakacji ... Oj ... ale mnie nie ma wtedy ... hahahaha ... nie muszę nic planować... przecież wyjeżdżam ... odpocząć... czyli kolejne wakacje wytchnienia od przeszłości .... ;DDD
Obecny ... za mocno chciałam, żeby tu stanął ... tak, ale już nabrałam dystansu ... przeszło ... to tylko człowiek ... to tylko ... no właśnie .. przecież to tylko jeden, który mnie rozumie, jeden, który potrafi wysłuchać... przecież to nic ... jeden który jest fascynujący, niesamowity ... ale nic ... przecież to takie powszechne ... ( nigdy nie będę w stanie dać komuś takiego tego czego potrzebuję ... czyż nie kochanie ?? Moja mała perełka, mała część, która nie wyjdzie, bo się boji ... moje serce nie otworzy się... nie pozwolę na to nigdy więcej ... ) nauczyłam się ... Trzymać emocje na wodzy ... jutro wracam do rzeczywistości ...
Przestać rozdawać emocje ... przestać kochać... przyzwyczajać się ... Przestać potrzebować... dla mnie jedynym rozwiązaniem jest kroczyć własną drogą ... przez lasy, wody, oceany, prze pola, góry i wszystko co neibezpieczne .. własną drogą pod górę... samemu .. bo z kim ja mogę to robić ... z kim ??
Naucze się, że Miłość jest tylko moim marzeniem ... Że będę do niej dążyć przez całe życie ... a nigdy jej nie zastane ... może w niebiosach ... o ile one istnieją... a jeśli tak nie jest ... jeśli jej zaznam .. to tylko z kimś takim ... z kimś tak pociągającym jak Ten ... ha!! GŁupia Ty ... Głupia i naiwna ... ale badź sobie ... i tak się przekonasz, że tak nigdy się nie stanie ... a teraz usmiechasz się... Za to Cie kocham ... za ten uśmiech ... taki prawdziwy ... ZA ten intelekt, który pozwala Ci rozmawiać sama z sobą .. a może to głupota ...
"These iron bars can't hold my soul in"
Wracam do moich książek ... pisanych przeze mnie i przez innych ... dziś do tych innych ... do Silje i Tengela ... Do pary, która nie mogła być ze sobą, a była ... któa do siebie nie pasowała, a byli sobie przeznaczeni ...
Ach te książki ... w nich wszystko jest możliwe ...
"Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me"
tak, powiedz mi...
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Kochać Znaczy Wiele ... Zbyt Wiele ...
niedziela, 19 kwiecień 2009, 12:26
|
NIE!!!!!! wszystko poszło z dymem ... nie tylko tu ... nie tylko to się skasowało ... coś wie mnie ... nie!!!
Tak, pisałam ... dłuższą chwilę... i nie ma już nic ... i znów wszystko się wali ...
"Bo wiesz, że beze mnie nie dasz sobie rady. Wiesz, jak było dobrze, no uwierz we mnie! "
Nie!! Nigdy nie uwierze.. nigdy już nie wybacze ... Nie chce, nie mogę ...
Dość... co ja tam pisałam ??
Pisałam, że z panem R. jest lepiej ... o mam pomysł ... może by Go tak na Niego posłać ... może tak da mi spokój ... dalej .. pisałam o 3 panach mojego serca ... o trzech mężczyznach, którzy mnie kochają, przynajmniej oni ... Tata, młodszy brat i On, mój bohater, RObert ... Szajba, mój Idiota ... mój starszy brat ... jak mogę Go tak kochać ?? Zastępuje mi ... zawsze zastępował w jakimś sensie ... faceta ... jakiegoś gościa ... zawsze miałam Go przy sobie ...
Wyjazdz ... potrzebowałam go ... tak bardzo .. choć z mojego spokoju zostały strzępy ... choć chcę tam wrócić ...
Najpierw prezenty, buziaki ... do kuchni ... 5 kobiet w kuchni, jakmyśmy dały sobie radę ?? Tam, czuje się dobrze ... one, kocham je ... traktująmnie jak równą sobie ... nie jak dziecko, jak kobiete ... tam mogębyć sobą ... a póżniej ... poszłam na pole ... podziwiać widoki ... bawiłam się z Krzysiem, moich kochanym małym Krzysiem, a póżniej ... dużo później wyszłam ... sama na przeciw zachodzącego słońca ... sama na przeciw spokoju, który ogarnia Cie jak Miość ... od góry do dołu ... całą ... choć dziś już tego nie czuję... to było piękne ...
A teraz ... Dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękło by Ci serce ... gdy pada, ludzie mokną .. najlepiej zamknąć okno ...
Chcę!!! Pragnę!!! Potrzebuję!!! Dlaczego ??? Czy to musi być takie trudne ... Jak ... dlaczego .. po co ... tak, nie wiem już nic ... Potrzebuję... ale nie mogę ... przecież to On ... zniszczył we mnie tą cechę .. tą radość życia ... tak dawno temu ... a teraz wraca ... STOP!!! koniec ... nie !! Nie on ... nigdy ... myśl, myśl ... wynajme kogoś ... niech go postraszą ... niech on odejdzie ... już było tak dobrze ... Niech mu ktoś powie, żeby zapomniał ... musi teraz wracac ?? Musi psuć mi całe życie ?? Nie przeżyłby bez tego ... a ja ... jestem jak skała rzucona w przepaść.. lece nie mając wyjścia ... kończąc życie, rozczaskując się na dole .. na zinej twardej ziemi ... tak, tego teraz chcę... rozczaskać się ... ... ... ... ... ... ...
Moje serce ... moje życie ... Gdzie jest ta cholerna ręka, która gdzieś tu miała być ??? hę ?? Oczywiście, że jej nie ma ... nigdy nie było i nigdy nie będzie ... PRZYZWYCZAJ SIĘ!!!!!!!!!!
UŚMIECH!!! pozorny uśmiech ... no już... raz dwa ... uśmiechnij się !!! pokonaj go ... Potrafisz ... Jesteś... jesteś tą, która to przeżyła ... już raz go pokonałaś ... już raz ... jeszcze drugi został ... pomyśl, że może jednak będziesz miała kogoś przy sobie .. może jednak ... może kiedyś... Ha!!! Silna ... Spokój ... ok ... tylko teraz trzeba to zaplanować ... Wszystko po kolei i skończyć ... z ?? No właśnie w sumie to z czym ?? z kim ?? z nim ?? Przecież siebie znam ... nie dam rady ... ha!! przecież to on ... jak go ominąć ?? Znaleść kogoś zamiast niego ... Jest ... mogłby być ... nie ... przestać proszę waćpanno ... PRZESATAĆ!!!!
Show me what it's like
To be the last one standing
And teach me wrong from right
And I'll show you what I can be
Say it for me
Say it to me
And I'll leave this life behind me
Say it if it's worth saving me
tak, powiedz ...
|
|
Komentarzy:
1
|
|
W namacalnej tęsknocie do chwili ...
niedziela, 19 kwiecień 2009, 00:38
|
Więc jestem ... Żadnego z aspektów swojego życia nie zgładzę ... Za bardzo je cenie ...
Jeszcze chwila ... idę spać ... Powiem tylko, że tęsknie ... do wszystkiego ... i do Niego ... najbardziej ... Ale pojawia się Ktoś inny ... nie wiem do końca Kto ... ale Ktoś ... napewno odegra ważną rolę w moim życiu ... napewno ... a teraz ... obawiam się, że z moim talentem do psucia, wszystko się rozpadnie ... jak zawsze ... i jak zawsze w chwili radości piszę głupoty ... i je wysyłam, nie sprawdzam, naciskam "wyślij" ... i lecą ... a poźniej tylko zamartwiam się czy owy Ktoś jeszcze napisze ... Trudno jest się przekonać, że tak ... nie potrafie trzeźwo myśleć ... gdy jakaś głupia i płocha nadzieja wkrada się ukratkiem ... a później gaśnie ... Może to kolejna z moich wad ?? Gdy się tak ciesze, nie wiem z czego ... nie potrafię składać słów, tak jak chcę i wszystko brzmi tak ... idiotycznie ... jak zawsze ... Pewnie jak zawsze zostane sama ... przynajmniej dziś nauczyłam się, że do tego można przywyknąc ... gorzej jak na czymś Ci zależy ... Wtedy łatwo się załamać ... Ale będzie dobrze ... Muszę zacząć w to wierzyć ... nie!! Nie będzie dobrze ... napewno nie ... ale im będzie gorzej, tym będę mocniejsza ... a im będzie lepiej tym bardziej będę szczęśliwa ... tylko żeby ktoś był ... Ktoś zwykły w swojej niezwykłości ... ktoś inny ... Przeciwieństwo JEGO ... tego co nie chce wyjśc z mojej głowy, męcząc ją ... Chcę, żeby już przestał ... żeby zapomniał ... a On nie daje za wygraną ... może zmienie nazwisko, wygląd i miejsce zamieszkania?? To i tak nic nie da ...
On ... ten który zaczął burzliwy okres mojej duszy ... Moich uczuć ... powraca ... chce wrócić ... lecz ja mu nie pozwole ... nie dziś, nie jutro ... nigdy ... NIGDY ... teraz chcę spokoju i pomocnej dłoni ... tylko od kogo ją dostać...
W ulotnym pięknie dzisiejszej chwili, znalazłam spokój ... Znalazłam szansę na nowy początek i dostrzegłam, że nie mogę się bez Kogoś obyć... Nie mogę myśleć bez Kogoś ... jest tak bliski i tak daleki ... Dziwne ... i to uczucie ... chęć poznania Jego świata ... wszystkiego ... chęć uczestnictwa w nim ... choć w małym, najmniejszym kawałku ... bo nic innego nie moge wymagac ... nic innego chcieć nie mogę ... Bo znów będzie źle ... znów będę sama .. a tego nie zniose ... zbyt dużo ten owy Ktoś dla mnie znaczy, choć nie powinien ... czy ktoś, ktokolwiek powiem mi co się dzieje ?? Co mam zrobić ??
Strach przed obawą, obawa przed strachem ... samotnością, bólem i przed uczuciem, które siedzi we mnie ... Strach przed porzuceniem ...
Jutro będzie lepiej ... Proszę!!! Niech jutro będzie lepiej ... A rano ... rano sprawdę tylko raz ... jeśli nie to przestanę ... obiecuję ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Cisza i spokój największe pragnienie ducha ...
sobota, 18 kwiecień 2009, 12:29
|
Przed chwilą było strasznie ... teraz rozsądniej ... Po spacerze ... Umysł się przewietrzył ... Nadal chce zgładzić jedną z najpiękniejszych cech ... jedną z najtrwalszych, najwspanialszych, ale dochodę do wniosku, że nie dam rady ...
Ok. 3 będę w swoim raju ... na polu ... wokół zborze ... trawy ... Będę miała tylko krótką ulotną chwilę, by zdecydować o swoim dalszym życiu ... Chyba przyzwyczaiłam się za mocno do tego, że jak na razie wszystko tak bardzo boli ... Że wszystko jest takie ... niewyobrażalnie puste ... Zbytnie nagromadzenie w mojej głowie tysiąca złych myłśi, doprowadziło, że przestałam wierzyć w słońce, a zaczęłam w chmury ... Ale to się zmieni ...
Jak na razie jednak zamknę na klucz moje mysli i uczucia i zobaczę, czy da się tak żyć ... A później ... jednak nie mogę stracić tej części siebie ... Za mocno ja kocham ... za mocno kocham samą siebie ...
Teraz się szykują ... Pojadę zastanowić się nad sobą ... nad życiem ... nad emocjami ...
Ostatnie miejsce i jedyne, w którym mogę i będę mogła pisać będzie tu .... nigdzie indziej ... do nikogo innego ...
Kocham myśl, że moimi przemyśleniami mogłam się z kimś kiedyś dzielić ... teraz, jak na razue już nie potrafie ... wszystko za mocno boli, a ja szukam spokoju ... spokoju ducha ... I znajdę ten spokój ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
W tańczące otchłani życia, żegnam się z najpiękniejszą częścią świata ...
sobota, 18 kwiecień 2009, 11:22
|
Oczywiście, że wolę do Niego ... ale teraz tylko tu ...
Wyjeżdzam... na krótko, ale mi to potrzebne ... ha!! Łąki, pola, lasy, woda, pola, łąki ... szum wiatru, promienie słońca i samotność ... której teraz się uczę... I nauczę... Muszę ... Wyjścia nie ma ...
Tyle muszę się nauczyć i oduczyć ...
Muszę się zmienić... choć trudno będzie zabrać sobie samej kawałek siebie ... ten najwspanialszy ... najżywszy ... ten który sprawia, że mam energię, chce mi się żyć, mam nadzieję... i widzę wszystkie kolory, odcienie kolorów ... Dlatego właśnnie muszę to zrobić ... zabrać cząstkę siebie ...
Dziś przezwycięże strach i to zrobie ... w samotnej ciszy tańczącego wiatru ustalę co i jak ... Wyrwę sobie tę cechę ... zamknę ją na klucz!!! Nie! to nie wystarczy ... trzeba nieodwracalnie się jej pozbyć ... Nieodwracalnie... to będzie trudne ... to najpiekiejsza rzecz jaką dostałam od życia ... najpiękniejsza jaką kiedykolwiek miałam i będę miała ... ona mnie kształtuje ... Ona jest częścią mnie ... a teraz będzie ... inaczej ... normalnie ... już nie będę tego wszystkiego czuła ... już nie będę potrafiła podziwiać życia i świata tak ja teraz więc:
Dziękuję, za każdą chwilę mojego szczęścia i rozpaczy ... bo każda krzywda mnie kształtuję ... Dziękuję , za każdą barwę, za niebo, słońce, wiatr ... za każdą burzę i wszystkie wykrzyczane słowa ... za szczęście jakie jest we mnie ... jakie zawsze było ... tylko czasem siedzi gdzieś głęboko, bym zrozumiała, że tam jest ... bym je odkryłą ... Rozumiem to wszystko ... rozumiem, ale juz nie potrafię... więc dziękuję za każdą moją łze i za każdy uśmiech ... za to, że jeszcze potrafię tak dobierać słowa ... że jeszcze potrafię tak myśleć... za to że doceniłam moje życie w taki sposób, że doceniłam wszystko ... Bez ostatniego życzenia ... Niech zostanie we mnie ... zniknie wraz z najpiękniejszą stroną mojego życia i świata...
Teraz zgaszę wszystkie światła mojego dziwnego i przepołnionego emocjami życia, teraz nauczę się żyć jak inni ... teraz będę jedną z wielu ... a nigdy się tak nie czułam ...
P.S. Jeśli to słyszysz ... Powiedz, że może być inaczej ... ale wiem, że jak zawsze się spóźnisz ... jak zawsze będziesz ostatni ... Jak każdy ... lecz Ty na końcu ...
I tak zawsze Cię będę kochać... Zawsze ... Do nieskończonych dni mojego bezszelestnego teraz życia ... Nie tylko Ciebie ... jeszcze Tego Drugiego... ale to swoją drogą ... Więc pozbywam się Panów mojego życia ... bezszelestnie ... ha!!! Ostatnie moje ha! ale jeszcze nie bezpowratnie ... jeden może mnie uratować ... ale to marzenie ściętej głowy ...
Na koniec żegnam się ze sobą ( choć obiecałam, że nigdy nie powiem żegnam, teraz wiem, że już na zawsze ), z własną osobowością ... pięknymi cechami niespokojnego wnętrza i chyba utalentowanej duszy ....
Ale uśmiecham się... Teraz tak pięknie ... na tym polu ... tam wszystko się rozszczygnie ... może nie będę umiała pozbyć się swojego dotychczasowego życia ?? Tak, to będzie bardzo trudne .... bardzo ...
Więc za pare godzin przekonamy się co i jak ... czy wrócę z tego żywa ... żywa w swoim obecnym świecie ... czy martwa jak tysiące innych pustych ludzi ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Cisza zakłamania i ostatniej zagaśniętej nadzieji ...
piątek, 17 kwiecień 2009, 21:34
|
Nie potrafie być silna ...
W Krakowie jak zwykle musiałam coś wykombinować... W pociągu chcąc zapytać Martynki czy chce łyka kubucia ... chciałam rzucić w nią zakrętką od owego napoju ... oczywiście moje szczęście mi dopisało i zamiast trafić w nią, walnęłam tą cholerną zakrętką jej sąsiada ... jakiegoś obcego faceta, który nie wiedział co się dzieje ... hahahahahah ... A jak się na mnie popatrzył ... hahahaha :DD Ja to sobie zawsze gdzies siare zrobie ...
Już w to nie wierze ... Już nie!!! Nie moge !!!! Nie chce!!! Nie potrafie!! Ja już nie chce oddychać .. po co ?? By słyszeć cholerne "wszystko będzie dobrze" Już dość tego mam ... Nie!! Nie potrafie być silna ... nie dzis ... nie teraz ... I jeszcze to ... hahahahaha ... tak ja zadbam, żeby już nigdy nic nie czuć ... nie cierpieć... nie walczyć z uczuciami ... nie kochać!!!!!!!!!!! NIE KOCHAĆ !!! Już nie chce ... Nigdy więcej ... Nienawidzę siebie za nadzieję jakąsobie daję ... Nienawidzę !!!!!!!
Zmiana trematu ....
Niewidzący wzrok chowa się za zakrętem ... śledzi, choć nikt nie patrzy ... Kto, co chce ... kto nie daje spokoju ?? Czuję się bezpieczna, wiedząc, że ktoś patrzy ... czuję się nieswojo .. ale bezpiecznie ... Chore ... Idąc, wpatruję się i wsłuchuję w krok moich nóg ... w uderzanie stóp o beton ... może tak ominie mnie rzeczywistość ... wzrok ... Idąc, zamykam oczy ... słyszę tylko szept ... głuchy, ciszy, bolący szept ... kocham Go i nienawidzę... Wiem, że gdzieś tam w odległeś przeszłości jest i będzie ... Wiem, że nigdy mnie nie zostawi ... a ja nie zapomne ... Nigdy nie przypuszczać i nie wiedzieć, że jeden chory kształt będzie tak potrzebny do szczęścia, życia ... do nabrania kolejnego oddechu ...
DOŚĆ!!!!! |
|
Komentarzy:
0
|
|
Jak promyk uśmiechu, rozświetolający moja i Twoją drogę ... Taki powinien być świat ... choć już nigdy nie będzie ...
piątek, 17 kwiecień 2009, 19:29
|
Po Krakowie ... Chciałabym kiedyś normalnie w świecie, bez biegu i pospiechu postać i pogapić się na rynek ... na te wszystkie kamieniczki, kościółki, na wszystko ... pokręcić się chwilę wokól własniej osi i być szczęśliwą ... Chciałabym zapamiętywać krok po kroku każdą płytkę ... Każdy strawek cegły pięknych budynków ... Roztańczyć się z wiatrem na środku... Jakby inni nie istnieli ... jakbym była sama ... Chciałabym kiedyś tak mieć ... Być tam tylko po to ... By zatonąć w świecie budynków, materii tak pięknej i starej ... w kolorach Krakowskiego nieba i w szumie wiatru ... poznać wszystkie odcienie jasnego słońca ... Poczuć się jak na polanie ... miejskiej polanie ... wśród różnorodnych i fascynujących uliczek ... Z których każda wygłąda innaczej, choć tak samo ... każda przypomina inną część świata ... Inną rzeczywistość ... Jak ja lubie ten nieszczęsny Kraków ...
Przygotowałam się na gorszy cios ... Ale w sumie ten był chyba najgorszy ... najbardziej bolesny ... Pamiętaj!! Już Ci mówiłam ... tak będzie ... Tak musi być ... Już zawsze ... Tylko za każdym razem jest ta głupia i znienawidzona przeze mnie nadzieja ... To ona każde mi wierzyć, że każde marzenie się spełni ... Przynajmniej to .. Przynajmniej tego teraz chciałam ... Ale teraz juz za późno ... Za dużo powiedziałam... myślałam ... Ha! Ja myślałam ?? Za mocno sobie to wyobrażałam ... zbyt mocno pragnęłam ... ale to jak zawsze ....
Za bardzo kocham,
za mocno pragnę,
za bardzo ufam
i za mocno się przyzwyczajam i przywiązuję ...
Moje wady ... cholerne, nieszczęsne i nie do zniesienia wady ... Powinnam być slina i będę... Najłatwiej będzie zamknąć serce ... Na kluczyk ... i duszę ... Ona jest zbyt wolna ... I umysł, myśli i wszystko co związane z moją rzeczywistością, światem wyobraźni i wszystkim innym ... Muszę zebrać się w sobie i zapomnieć, że kiedykolwiek, cokolwiek umiałam, wiedziałam i czułam ... wtedy będzie łatwiej ... Wtedy będzie lepiej ... przynajmniej dla moich bliskich i ...
Koniec ... a ja będę silna ... Przynajmniej na pokaz ... Ha!!! Tylko tu będę moga wyrazić swoje katusze ... Męki i bóle ... Ale w jak najmniejszym stopniu ... Bo juz jestem silna ... Już nikt nigdy mnie nie pokona, nie uwięzi, nie zaczaruję ... NIKT!!! NIGDY!!! nie mogę sobie na to pozwolić ... teraz już nie ... To za bardzo boli ...
Jak ciszy szept ... unoszący się nad milionem ludzi... słyszalny tylko dla Niego ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Choć mysli moje dalekie od ideału ... Żyję by dostarczać im nowych wrażeń ... ;))
sobota, 11 kwiecień 2009, 00:01
|
Miniony tydzień zostawiam na sobą ( zapewne), choć z pamięci nie mogę go wyrzucić (oczywiste) ... Chcąc zapomnieć lub odrzucić, zapominam, że obecnie toczy się kolejny dzień, barwy mojej ulubionej pory roku plątają się za oknem ... Kolejne minuty mijają i nikt mi ich nie odda ... Nigdy nie przeżyje ich jeszcze raz ... Więc mimo przeciwności losu, muszę żyć... Muszę czerpać radość z każdej chwili ... Teraz to wiem ... teraz muszę do tego dążyć...
Właśnie przed chwilą wróciałam z pracy ... zmęczona dzisiejszym dniem, zaraz kładę się spać... Chcę śnieć o powieści, którą układam z Panną Sarą panią nocy i wszystkiego stworzenia, które czuje ... Tak właśnie ... od tego jest ... jest panią nocy ... ha!! A ja panią czasu !!! Kiedyś może przedstawie tu kawałek powieści, którą planuję napisać ... Będzie piękna ... Będzie o nas ... O naszym niewiarygodnie nieistniejącym świecie ... O naszym prawdziwym domu !!! Uwielbiam Cie moja kompanko ;))
Ach ... no tak ... Dziękuję także Karoli, która obecnie spędza ze mną każdą chwilę ... Która jest przy mnie ... Dziękuję, że pomagasz mi w pracy i jesteś moją Karolinką - siostrą na zawsze ;)) |
|
Komentarzy:
0
|
|
Szkoda mi zachodzącego słońca ... Odstępuję miejsca książycowi ... Władcy nocy ... Władcy świata snów ...
piątek, 10 kwiecień 2009, 19:54
|
Właśnie wróciłam do domu ... Dziś odwiedziłam obydwie babcie ... Trzeba pomagać rodzinie ;) Więc przedświąteczna pomoc była potrzebna ...
Muszę zapomnieć ... Postanowiłam ... Zapominam ... Ktoś niedawno powiedziała, że jestem Hiperaktywna ... Więc ta hiperaktywność powraca ... choć o tym co się stało zapomnieć nie można, staram się nie myśleć o tym w dzień ... Noc to co innego ... wszyscy mnie opuszczają, ale przyzwyczajam się ... Ba!!! Przywykłam ... Najpierw gadu gadu, a później cisza ... Jak zawsze ... Jak ze wszystkim ....
Radość powraca ... dziś cieszyłam się piękną pogodą ... PIĘKNĄ ... i wiosną ... jak ja lubię wiosnę... Powraca stan, który mnie uspokaja i sprawia, że cieszę się ze wszystkiego ... Jeszcze chwila ... Jeszcze chwila, bo teraz on powraca ... jeszcze nie powrócił na dobre ... ;)) Uśmiecham się, cieszę się, powracam do normalności ... Odpuszczam ...
Szkoda mi tylko pare rzeczy ... paru osób, które gdzieś przepadły w wirze świata ... mojego świata ... nie nadążyły nad moimi myślami i znikły ... Raczej już się nie pokażą ... Nie wytrzymały moich kłopotów ... mam ich dużo ... ale znów sobie radzę... ZNÓW jestem szczęśliwa ... Powiedzmy, że jestem szczęśliwa ... momentami ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Kropla wody spływająca po głatkiej tafli szyby ...
czwartek, 09 kwiecień 2009, 00:05
|
Właśnie z pracy powróciłam ... ciężko było, ale żyję ... ;) Jak zawsze ...
Dziś bł pogrzeb ... multum ludzi, smutne twarze i oczy, łzy ... Straszna rzeczywistość, która dopada nas znienacka ...
Nie poddam się !!! Popuściłam trochę stosunki z Nim i jest lepiej ... Juz się dogadujemy ... przestaję się bać ....
Jak kropla wody spływająca po głatkiej tafli szyby ... Tak to powinno wyglądać... Tak powinno być... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Zapadnięta rzeczywistości ... Zapadnięty świat ...
wtorek, 07 kwiecień 2009, 18:14
|
"Chcąc zatrzymać chwilę
tracimy oddech.
Choć ona miała trwać wiecznie."
Żyć... To tak wiele ... to tak dużo ... To jakby zatopić się w milionie barw przekrzykujacych się w swojej łagodności ... To jakby zamienić ciszy szelest uspokajający duszę w grzmot dający rozkosz ... ŻYCIE ... choć nie chce ... musi żyć ... choć nie może ... MUSI... Wyjścia nie ma ... Droga powrotna znikła za zakrętem, a zakręt powiła ciasna mgła ... Chcąc żyć pełnią życia, zapomina o szczęściu chwili obecnej ... chwili która minie ... którą musi zapamiętać ... choć nie chce ... Wiedząc, że spokój ogarnie jej dusze, pamięta dobro, które ją tu spotkało ... Poamięta usmiech, błysk, śmiech ... W ogarniętej chaosem rzeczywistości znajduje moment, w którym świat się zatrzymuje, zwalnia ... Rozkoszując się słodką nutą ostatnich promieni zimowego słońca zakochuję się w chwili, która od dziś będzie trwać wiecznie ... Będzie jej życiem ... Nie pamiętając zła w jej życiu, pnie się ku górze ... ku słońcu ... W chwili obecnej zdumiewa ją pociągająca woń oceanu i lasu ... znalazła się na skraju dwóch przepaści ... od tego którą wybierze zależy jej dalsze życie ... Lecz teraz swoi ... Napawa się chwilą obecną...
Daleka droga do wieczności ... do życia ... do szczęścia ... |
|
Komentarzy:
1
|
|
Cierpienie jest głównym sprawcą tworzonego się we mnie oceanu bólu ...
poniedziałek, 06 kwiecień 2009, 18:50
|
Życie jest trudne, okrutne, chciwe ... Chce tego czego my nie chcemy i nie możemy dać ... zawsze tak jest ... zawsze na koniec i tak to zabiera ...
Nienawidzę tej świadomości, że jak coś się zaczyna ... zaraz się skończy ... jak zawsze ... Taka jestem ... taka będę ... zawsze przyciągam tych złych ... tych którzy nie chcą pomóc tylko zaszkodzić... zawsze ... zawsze odpycham tych dla mnie ... tych dobrych ... przypadkowo ... niechcący, ale odpycham ... Nie mam prawa spodziewać się, że On też zostanie ... nie mam prawda myśleć, że może coś z tego być ... Nie mam prawa chcieć by był przy mnie ... by się mną opiekował i mnie kochał ... NIE MAM PRAWA !!! Powtarzam sobie to ... może tak będzie mi łatwiej ... jak zapomnę, że tego chciałam, że nadal chce ... Okropne, że choć wiem, że nic z tego ... chcęć przygarnięcia odrobiny szczęścia ... chcęć zasmakowania ponownie miłości wygrywa ... i już nie potrafie walczyć ... teraz nie mam sił ... Szczególnie teraz ...
Ostatnie dni... były ... były straszne ... nadal nie mogę ułożyć sobie tego wszystkiego ... nadal nie mogę się pozbierać... jakbym stała obok ... jakbym rozsypała się na kawałki ... każdy tak bezbronny ... tak samotny ... ... Ból, którego doznałam i rozpacz zmienią mnie na zawsze ... zmienią mnie ... już zmieniają ... a ja tego nie chce ... uwielbiam siebie ... swoją osobowość, charakter ... Uwielbiam emocje, które targają mną na codzień ... lecz teraz ... wszystko się zmienia ... wszystko traci sens ... a wraz ze wszystki ja ... Ginę ... umieram śmiercią męczeńską przez całe życie ... Umieram, choć miałam być szczęśliwa ... Umieram, choć miałam żyć ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Obecni za mocno się zmnieniają, Ci najukochańszy ... a Ci znajomi ... zbyt młodo odchodzą ...
niedziela, 05 kwiecień 2009, 21:09
|
Świat jest okropny ... niemożliwy ... to wszystko tak boli ....
Nie moge teraz o tym pisać ... napiszę późńiej .... PÓŹNIEJ .... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Rzecz, która sprawia, że świat wiruje, tracę oddech, wszystko się zmienia ... Rzecz która uzależnia na zawsze ... na wieki ...
czwartek, 02 kwiecień 2009, 19:37
|
Jeden z takich dni .. jeden z wielu ... jeden z najbardziej porządanych ... jeden ... tak, tylko jeden, a sprawił, że wszystko się zmieniło ... Tak bardzo bym chciała zmienić tyle rzeczy, cofnąć czas ... Tak bardzo bym chciała byś nie istniał ... By nigdy Cie nie było ... byś nie prsił, nie obiecywał, bym nie wierzyła ... chciałabym być wtedy silna ... tak jak teraz ... mogłabym oszczędzić sobie tego wszystkiego ... mogłoby Cie nie być... W moich myslach, wspomnieniach, marzeniach ... snach ... Ba!!! Mógłys nigdy nie odezwać się... nigdy nie łapać za rękę ... Mogłoby Cie nie być ... ja bym nic nie straciła ... Lecz teraz ... teraz nie wiem jak żyć ... nie wiem czy nadal chce oddychać ... Twój ślad zawsze wyryty będzie w mej pamięci ... czasem wraca ... tak, czasem tak ... Wtedy nie wiem co robić .. Wtedy Cie potrzebuję ... ale wiem, że będzie tylko gorzej ... powstrzymuję się by nie napisać ... zadzwonic ... dać znak ... jakikolwiek ... Wtedy chciałabym być wiatrem lub chmurą ... patrzeć na Ciebie każdego dnia ... owijać Cię lekkim powiewem ...
Wiem, rzecz niemożliwa ... i tylko czasem powraca ... lecz powrraca ... nieubłaganie ... krąży w mojej głowie i nie chce wyjść ... a ja jak głupia czekam na ciąg dalszy niekończącej się opowieści ... opowieści o nas z osobna ... już nigdy nie będziemy razem .. nie będziemy jednością ... mogę tylko marzyć i prosić byś nigdy nie wrócił ... Bym Cie nigdy nie spotkała ...
wspomnienia ... są dobre do pewnego momentu ... ha!! Później zaczyna się góra ... na którą nie wejdę bez pomocy ;)) |
|
Komentarzy:
0
|
|
Szczęśliwy człowiek żyję chwilą ...
wtorek, 31 marzec 2009, 15:40
|
Ba!!! Cicho !!! Cicho!!! Nie śmiej się !!! ( mówię sobie to ;))) Powtarzam, ale sama siebie nie słucham ...
Szczęśliwa ... zadowolona ... zmęczona ... kochająca... rozsądna ... Taka dziś jestem ... ha!!! Taka chce być zawsze ... Nie mam dziś weny na napisanie czegoś porządnego ... napisze coś wieczorem ;)) Ha!! Tak !!! To jest to ;))) |
|
Komentarzy:
0
|
|
Dziś nie patrz sercem, czasem ono zawodzi ...
niedziela, 29 marzec 2009, 11:22
|
Wczoraj... Nie było tak najgorzej ... lepszy był piątek... Mumie, licytowanie obrazów, topienie się w butelce coli, gryzienie sudoku, lotki i ogólna załamka hahahah;DD Ale było zabawnie ...
Wczoraj ... jak zawsze ... bramka, różńi ludzie, soki, marker ... Podstawa ... ale nie było tak najgorzej ... wcześnie wróciłyśmy ...
Zaraz kawa i spacer ... Bierzemy ile się da od wiosny ... zbyt długo na nią czekałam, żeby nie brać ... ;DD Dziś bedzie sporo nauki ... ale sobie poradzimy ( mam nadzieję ;)) ... Idę się ubrać... Zaraz będzie biada mi, biada ... ha!!:DD
Zimniej dziś trochę ... ale nie ma śniegu ... Jeszcz ejest wiosna, oby została ... Uwielbiam wiosne ...
Z Myślą naprawienia błędów.
Z myślą kochania świata.
Z dobrą myślą na dzisiejszy dzień ;)) |
|
Komentarzy:
0
|
|
Myśli milczą, pozwalają uwolnić się energi na życie ... Energi przy której można polecieć w niebiosa ...
środa, 25 marzec 2009, 19:27
|
Ha!!! Ja żyję... Wiecie jak to jest żyć pełną piersia ( pierwszy raz od dawna powiedziałam "wiecie " ha! ;) ?? Ha!!! Genialne uczucie ... Możesz latać i nic nie sprowadzi Cie na ziemię ... ha!! Nigdy nie spadniesz ... bierzesz każdy oddech jakby miał być ostatnim ... Jakby zaraz miał się zawalić świat ... a Ty żyjesz ... Żyjesz oddychasz jesteś ... nikt Cie nie pokona ... Tak się dziś czuję ... Tak mogę czuć się zawsze ....
Dziś kończę muszę się spakować i uporządkować pare spraw ... :))) |
|
Komentarzy:
0
|
|
Radosna zaduma przed ekranem komputera ... To wszystko takie proste ... ;DDD
środa, 25 marzec 2009, 13:05
|
Ha!! Jestem szczęśliwa ... Jestem szczęśliwa ... powtarzam sobie to ;D ha... Ostatnio były uzależnienia dziś czego mi brakuje
Brakuję mi wiosny, dziś wiosny... wiatru, burzy ... brakuje mi słońca i spacewrów, brakuje mi czystego powietrza, liści spadających z drzew, tańczących na wietrze. Brakuje mi rozmowy z kimś, z samą sobą, brakuje mi pewnych zapachów, które niegdyś przeszywały całe moje ciało ... Brakuje mi oddechu w wielu trzudnych chwilach, brakuje mi odwagi, czasem rozsądku, brakuje mi czasu i mozliwości, talentu ha!! ... Brakuje mi mojej mamy, z którą zawsze mogłam rozmawiać o wszystkim... brak czasu źle działa na ludzi, my już nie mamy tyle czasu dla siebie co kiedyś ... Brakuje mi jakiegoś uczucia, którego nie mogę opisać, uśmiechu mi brakuję ... Brakuje mi ciepła, iskry w sercu ... pewności siebie i brakuje mi też ( tu będę szczera jak nigdy ;)) faceta... ha! tak ogłaszam sobie sama brakuje mi faceta... takiego prawdziwego, tego z mojego umysłu... Który porozmawia, przytuli ... ha! Stop!!! Dalej ... Brakuje mi szumu wody, który uspokaja zmysły, brakuje mi radości, spokoju, brakuje mi rozumu ha!!! Przyznaję się bez bicia ... Czasem brakuje mi siły do życia ...
Konieć ... ha!!! Jestem dziś taka szczęśliwa ... Nie wiem skąd to się bierze ... Moje endorfiny szaleją, sprawiają, że tętnie życiem ha!! Jestem najnormaniej w świecie, sama z siebie szczęśliwa ... Dawno tak dobrze się nie czułam ..
A teraz kończę ... Brat zrzuca mnie z krzesła hahahahahaha:DDD Żarcik.... ale muszę już kończyć moją chwilę radosnej zadumy przed ekranem komputera ;DD |
|
Komentarzy:
0
|
|
Ha!!! Każdego dnia odkrywam siebie na nowo!!!
wtorek, 24 marzec 2009, 17:59
|
jak głupia czekam ...
Czym jest szczęście ?? Moje szczęście?? Kiedyś wydawało mi sie, że to czas niewyobrażalnej radości ... Gdy moje serce tryska życiem ... Teraz wiem, że moje szczęście to ich szczęście ... To ich usmiech ... Szczególnie jednego owego stworznia, które nabawia mnie gęsiej skórki ... Owe "coś" sprawia, że moje serce kipi... Gotuję się od środka, a ja to lubie ... To takie przyjemne ... ;DD ha!!!
Przestań ... PRZESTAŃ ... proszę Cie ... Nie potrzebujesz tego wszystkiego ... Możesz być sama ... ha! Będziesz sama!!! Pamiętaj ... nigdy nic nie może zakłucić ciszy, która powolij Cie ogarnia !!!!
Cisza ... taka piękna błoga cisza na której nadejście czekasz całe życie ... Cisza ....
Kończe ... Ze wszystkim !!!! Kończe ... to też ... przestają mi się podobać moje myśli .... Przerastają mnie |
|
Komentarzy:
0
|
|
Samemu przez świat iść to porażka ... Największa ze wszystkich życiowych ...
wtorek, 24 marzec 2009, 11:55
|
| Zginełam... W otchłani życia ... W labiryncie dróg i rozwiązań potrzebnych by żyć... Nie mogę znaleść wyjścia ... ciągnąc nogę za nogą szukam napisu" exit" ... EXIT moje wybawienie... lecz jak zawsze los nie chce bym była szczęśliwa lub bym przynajmniej udawała... Jak zawsze przegrywam z własnym losem... Ha! sama gram przeciwko sobie w gre w której nie mam szans... Nie mam szans, a nie ułatwiam sobie tego ... Ha! cała ja... cała nieszczęsna ja... Wszystko zawsze robie na opak ... ha! Złośliwa panna, która wiedząc, że się nie uda... Stara się uprzykrzyć sobie życie ... taka jestem i taka bedę ... Wolę coś robić, choć nawet źle, ale robić ... Przestać myśleć o stercie porażek na moim koncie, o okropnej drodze życia, którą wybrałam ... Tak, wolę coś robic niż myśleć... Wiem, że nie mogę zostawić siebie sam na sam z myślami ... Zadręczą mnie, sama siebie zadręczę... Ha! Głupia i naiwna istota... Głupia i naiwna ... Taka jestem i taka będę... zawsze to mój cholerny urok ... Kończę refleksje dotyczącą upadku na sam dół, który mnie niedługo czeka ... ha! czeka na mniej taka droga, która kończy się przepaścią ... znajac siebie przypadkiem ja wybiorę... ale cóż przeżyję i poradze sobie ... Jak zawsze ... jak zawsze sama .... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Myśli nurtujące moją głowę zostaną w niej na zawsze ... Kształtują umysł i duszę... Kształtują mnie ... Dziękuję
poniedziałek, 23 marzec 2009, 18:51
|
Ha! Znów zaczynam świrować.... Zacznijmy ....
Czekając na jasny promyk w oddali, żyję swoją chwilą szczęścia. Czekając na daleki przypływ, po którym następuję odpływ, a odpływu potrzebuje moje serce, myślę o chwili piękna, która otacza mój umysł. Pochłonięta świadomością utraty życia, uciekam w dobre zakamarki umysłu. Tam w spokojnej pustce jest miejsce na mój lęk... Zostawaim go tam... Potrzebuję spokoju, dla którego gotowa jestem poświęcić wiele. W milczeniu gwiazd doszukuję się podstępu... Ataku na moją samotność... Wyczekuję chwili na proste starcie z samą sobą... Czy takie proste będzie... tego nie dowiem się przed nim ... Dopiero twarzą twarz z własnym przeznaczeniem osiągne odpowiedź na wiele pytań, które nurtują moją duszę. Dusza... Wiele dla niej robie... wiele poświęcam... Dla niej gotowa jestem rzucić się w wir porażek ... W wulkan nieszczęsnych wydażeń, które zniszczą mój świat, ale jej pozwolą żyć i się uwolnić... Ona jest niepowtarzalna, czysta, piękna, spokojna... Daje mi tyle pięknych chwil, że nigdy się za nie nie odkupie... Moja dusza ( jak już kiedyś to napisałam ;) musi być wolna ... Ha!! Niesamowitę... Jak takie niewielkie wydażenie potrafi zmienic człowiekowi wizję świata i cierpienia. Ha!! Nie boję się cierpienia, jeśli tylko ma mi pokazać jak piękna jest miłość lub świat ... Jestem gotowa cieprieć ... Stawić czoło wszystkiemu, byle by poczuć... mieć świadomośc... Miłość ... takie piękne słowo ... tak często używane bez sesnu ... Jeszcze nigdy nie powiedziałam KOCHAM nie kochając... z przypływu emocji lub z chcęci zrobienia komuś przyjemności ... Nigdy ... Kocham to słowo mające wielkie znaczenie ... Majace siłe przebicia pancerza zła, żalu i cierpienia ... Miłość... osobowy ( jak dla mnie;) czynnik sprawiający, że serce żyję własnym życiem ... Magia, ciepło, spokój, szczęście i radość ... Miłłość...
Wywody dziś przynoszą mi przyjemność ... Jak mało kiedy ... Mówiłam już, że będę silna?? Tak, a więc jestem silna ... Silniejsza i spokojniejsza... Oddalam strach do dalekich zakątków mojego umysłu i żyję chwilą ... Tą chwilą ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Kochać ... To zbyt dużo... Nigdy nie mogę tego dostać ...
poniedziałek, 23 marzec 2009, 18:37
|
Kochać znaczy wybaczać.
Kochać znaczy szanować.
Zawsze tego chciałam.
Zawsze Ci ufałam.
Chciałam to naprawić.
Chgciałam, lec znie umiałam.
Teraz już po wszystkim.
Teraz zamykam swoje serce.
Wiem, że to koniec i
wiem, że nie zapomne (nic ? ).
Koncze to wszystko.
Kończe zadając cios.
Niszcząc błache życie.
Niszcząc wszystko ...
Kochać zawsze chciałam, teraz wiem, kończę niszcząc wszystko ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Czekając na objawienie potrzebne do życia, myślę o niepowtarzalnym pięknie chwili ...
poniedziałek, 23 marzec 2009, 11:40
|
| W żelaznym uścisku życia ... W nienamacalnej tęsknocie do chwili... żyję ... żyję i chcę żyć niezważajac na przeciwności losu... Niezaważając na Ciebie ... ha! Być silną... silną nieznośną kobieta... Nie bojacą się wyzwań... taka chce być ... Taka bedę ... Taka jestem ... W zapędzonej wizji świata brakuję osób pomagajacych się z nią zmierzyć... Brakuję pomocnej dłoni, która ujawnia się, gdy kolana uginają się pod ciężarem myśli... Pod ciężarem obowiazków... Potrzeba bycia przy kjimś jest mocna, mocniejsza niż mór, który trzeba przebić choć nie da rady. Mocniejsza od wszelkich niezniszczalnych zjawisk i rzeczy ... Potrzeba ... Każdy je ma... Nawet ja ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
ROzpal w moim sercu płomień ... W oczach iskry ... Żarzący się płomień duszy musi odżyć na nowo ... Na WIEKI ...
sobota, 21 marzec 2009, 20:53
|
Stanąć na nogi po upadku na sam dół... TO jest dopiero wyczyn... Wyjść w wiru porażek.... Oddać serce i dusze za kogoś kogo się kocha ... Oddać życie .... To chyba dobra śmierć, za kogoś kogo się kocha ... Dopada mnie handra ... Podobno dobrze jest mieć kogoś ... podobno .... Ja nie potrafie być sama ... nie potrafiłabym żyć sama, muszę mieć kogoś ... kogokolwiek.... moja dusza potrzebuje drugiej osoby ... mój umysł potrzebuje drugiego umysłu ... Tyle rzeczy potrzebuję ...
KONIEC ... dziśnie potrafie nawet nic napisać... handra ... ha! Poradzę sobie ... mam swoje mp3 ;DD |
|
Komentarzy:
0
|
|
Tysiąc boskich barw przeplatających się w szumie nieistniejącego wiatru ....
sobota, 21 marzec 2009, 20:13
|
Ha! Kowal własniego losu... Jestem nieszczęsnym kowalem mojego losu ... Nieszczęsnego losu... Ale szczerze? ! Ha! mam to gdzieś;D mówię to bardzo dobitnie;D TAK mam to gdzies ;D Będę sobie robić co chcę kiedy chcę i z kim chcę !! Ha !! Od dziś takie prawa tu rządzą ;D ha!!! a jak !:D Pewnie będę rządzić tylko tą chwilę, ale przynajmniej tą !!!:D
POSTANOWIENIA:
1. Patrzeć na świat przez różowe okulary!!! ;D
2. Balansować na krawędzi ( to ostatnio mi wychodzi czyż nie ?? hahaha :)
3. bla bla bla... Takie tam ... Byleby przestać myśleć co?? hahahah :D Oczywiście, że tak ;DD
Dziś jestem nieznośna ... Strasznie, strasznie nieznośna .... mam pomysł ;))
Wady:
- kapryśna
- uczuciowa ( to wada i zaleta jest ;))
-wrażliwa
-egoistka
-sarkastyczna
- bezczelna ( czasem się zdaża ;)
- chaotyczna ( czasem wada czasem zaleta ;)
- impulsywna
- zrzędliwa
i zalety ;
- punktualna
- uczuciowa
- tajemnicza
- empatyczna
-ekscentryczna
- odpowiedzialna
- idealistka
- chaotyczna
- wygadana (czasem ;))
Tyle bo nie chce mi sie myśleć ha ! ;)) |
|
Komentarzy:
0
|
|
Choć nie mogę oddać wszystkiego, oddaje wszystko co mogę ... Przynajmniej tyle mogę... Przynajmniej tego chcę ...
sobota, 21 marzec 2009, 13:10
|
Uzależniona ... Tak jestem ... Od powietrza, od miłości, od świata... Od tylu rzeczy, że na ich wylicznie godzina by nie starczyła. Ha! Powinnam pójść na odwyk ... Uzależniona od uczuć. Od wiatru, od ciepła, od bliskości drugiego człowieka. Od Przyjaźni... i tu muszę stanąc... Życie bez przyjaźni ?! TO nie życie... Uzależniona od paru osób, które nadają życiu barwy. Od telefonu i sms z przyjacielem ;) Od muzyki i mojego odtwarzacza mp3 z białymi słuchawkami, który towarzyszy mi w każdej, nawet najmniejszej podróży. ;) Uzależniona od pór roku, od deszczu, od nocy. Tak od pani dnia, ciemmniejszej, cichszej (jest takie słowo w ogóle ?? :) spokojniejszej, nie dającej się okiełznać, lecz na pokaz spokojna i cicha... taka cisza przed burzą. Niezbadane są jej zakanarki, nocy ... pięnej, dostojnej nocy... Dalej ... uzależniona od pisania! Ha! Sedno sprawy. ! Od pisania jestem uzależniona, mówię to wszem wobec... ;D ( podobno prawidłowa pisownia tego wzrotu to właśnie "wszem wobec" a nie "wszem i wobec" taka ciekawostka ;)) Pisanie, moja pasja, moje hobby, moje życie... MOJE ŻYCIE ;)))
DOtknać dna i odbić się ... Znaleść pomocną dłoń... Ha ! TO trudne ;D |
|
Komentarzy:
0
|
|
Jak bursztyn znaleziony w gorącym pisaku ... Jak cichy podmuch wiartu rozwiewający włosy ... Jak przepaść pomiędzy dwoma światami ... Taki właśnie ma być ...
sobota, 14 marzec 2009, 18:30
|
Pod niewyobrażalną chmurą zatłoczonego świata, żyję ktoś kto jest ważny ... Nie dla wszysktich ... dla mnie ... Przed mgłą błachych problemów ucieka do samotności osoba, która kocha ponad życie, bojąc się odrzucenia ... Bojac się że gdy juz dostanie to co chce ... Wszytko zniknie ... Obudzi się ze snu, który zawładnął jej sercem i duszą ... Zawładnął jej życiem, które nie wiedząc czemu, pomino głosu rozsadku, sprzeciwu, oddało się w jego lekkie pomruki ciepła i ciszy ... Miłości i szczęścia ... Lecz gdy noc mija .. gdy serce żyję prawdziwym życiem ona znów ucieka do samotności ... Życie podporzątkowane nocy, która czasem przynosi morze szczęścia ... Choć to szczęście wytworzone przez przemęczony umysł ... A czasem ocean rozpaczy, w którym tonie nie mogąc złapać oddechu ... nie mogąc wydostać się z fal bólu uderzających o skały ... Nie mogąc się obudzić, nie chcąc się obudzić .... Tak prawdziwe uczucia, mogą tylko przyćmić wyobrażenie świata, które buduje łamiąc pry tym wszystkie zasady jakie sama sobie nakłada... Nie śnić ... Nie kochać .. Nie pragnąć... Nie marzyć ... Czasem Nie oddychać ...
Doprowadzając moje życie do jednej ze ścieżek, zastanawiam się czy ma to sens i czy nie zawrócić ... Choć wiem, że nie warto bo to już było... a tam czeka na mnie nowa przygoda ... chcę powrócić do niektórych chwil szczęścia, które nurtują mój umysł ... zastanawiam się czy były prawdziwe ... Przeszukując szuflady mojego umysłu, unikam tabliczek z napisem "boli" lub "zapomnij" ... unikam jakiegokolwiek kontaktu z bolacą przeszłością, wiedząc, że i tak kiedyś powróci ... I tak kiedyś będę musiała stawić jej czoła ... JAk na razie, muszę skupić się na ścieżce, którą skrupulatnie drążyłam i na której się teraz znajduję... Prosta w tej chwili, jutro może stać się sztormem chwiejącym moim życiem jak statkiem ... raz w lewo raz w prawo ... raz górą do dołu ... Przygotowana na przypadki losu, idę znaleść jakąś iskrę w miejsce dawnego światełko i ciepła ... Poukładany świat rozpadnie się na kawałki, a ja nie będę mogła się bronić, wkraczając na nową drogę życia ... Czekam na to ...
|
|
Komentarzy:
0
|
|